Komentarze dzienne

Co z tą ropą?

Po nerwowej sesji euro ostatecznie zyskało na koniec wczorajszego dnia względem dolara amerykańskiego. W centrum ponownie znalazła się Grecja. Zyskiwały też amerykańskie giełdy, a traciła ropa.

Inwestorzy obawiali się, iż po okresie spadku zapasów ropy w USA, tym razem nastąpi wzrost. Nie mylili się – wzrost zapasów ropy według API przyczynił się do spadku jej cen o 2.5% w przypadku ropy Brent. Zawirowaniom na rynku euro pomogły doniesienia, o postępach Grecji w procesie spełniania kryteriów kolejnej pomocy dla tego kraju. Troszkę mniej szczęścia miały inne główne waluty, tracące do USD. Bank Kanady pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie, co nie zrobiło na rynku większego znaczenia.

Dziś w Europie królować będą dane o PKB, produkcji przemysłowej oraz koniunkturze gospodarczej w strefie euro. W USA tymczasem opublikowane zostaną dane z tamtejszego rynku pracy. Oczekiwany jest spadek liczby wniosków dla bezrobotnych do poziomu 272 000. O godzinie 17:00 publikowane będą natomiast kolejne dane z rynku paliw, dotyczące poziomu zapasów ropy w USA.

W newralgicznym miejscu znalazł się rynek ropy(tu wykres WTI). Odbiliśmy się od górnej linii kanału spadkowego i szukamy wsparcia. Wskaźnik RSI znajduje się równocześnie na wysokości dolnej linii kanału wzrostowego i poziomu 50. Jeśli się wyłamie dołem, ropę czekają spadki. Wsparciem będzie wtedy poziom 50$. Jednak jeśli dojdzie do odbicia, to ropa ma szansę na ruch w kierunku poziomu na wysokości 67$. Tam też znajduje się pierwszy, poważny obszar oporu.

Sylwester Majewski

Comments