Komentarze dzienne

Dalsza wyprzedaż w Japonii

Jeśli brać pod uwagę zmiany kursów na koniec dnia, to wczorajszy dzień trzeba uznać za jeden najbardziej monotonnych w ostatnim okresie. Główne pary walutowe zmieniły swą wartość o mniej niż 0.5%. Ponownie traciły amerykańskie giełdy.

Na rynkach ciągle pokutuje przekonanie, iż banki centralne mogą pomału kończyć swoje programy stymulujące, jak choćby QE3. W podobnym tonie wypowiadał się wczoraj członek rady RPP, Andrzej Bratkowski. Jego zdaniem cykl obniżek w Polsce dobiega końca. Możliwe jest zejście do poziomu 2.25% ale nie więcej, gdyż rodziłoby to konieczność szybkiego podnoszenia stóp procentowych ponownie.

Tymczasem stopy procentowe w Nowej Zelandii pozostały po wczorajszym posiedzeniu na niezmienionym poziomie 2.5%. W zakończonej nad ranem sesji, japoński indeks Nikkei tracił na zamknięciu ponad 6% W przyszłym tygodniu odbywa się posiedzenie Fed i to tym tematem pomału będą żyć już rynki. Dziś natomiast inwestorzy będą oczekiwać danych z USA dotyczących sprzedaży detalicznej i rynku pracy – w obu przypadkach o 14:30.

Po dzisiejszych spadkach, indeks Nikkei znalazł się w kluczowym obszarze wsparcia, wyznaczonym przez poziomy 12400-11850. Obecna wysokość byłaby więc idealnym miejscem do odbicia gdyby nie fakt, iż dolna linia hipotetycznego kanału wzrostowego biegnie jeszcze niżej – obecnie na 11200. Możliwe jest więc, iż rynek dosięgnie i tego poziomu zanim potencjał spadkowy zostanie wykorzystany. Aby mówić o powrocie do trendu wzrostowego, potrzebne jest pokonanie przynajmniej 13800, na co na razie się nie zanosi.

Sylwester Majewski

Comments