Wyczuwalny marazm


Poniedziałkowy handel nie przyniósł inwestorem żadnych emocji. Główne pary walutowe wręcz zastygły w marazmie, przy wyczuwalnej przewadze dolara. Wyraźne spadki odnotowano na rynku ropy.

Cena baryłki ropy Brent traciła wczoraj 4%, aby ostatecznie zakończyć dzień z wynikiem -3%. Dolar amerykański generalnie zyskiwał na sile, choć zmiany były kosmetyczne. W drugiej części dnia dało się wręcz wyczuć marazm. Inwestorzy pomału będą się pozycjonować przed czwartkowym posiedzeniem Europejskiego Banku Centralnego. Na giełdach w USA odnotowano natomiast nieznaczne wzrosty. John Williams z oddziału Fed w San Francisco stwierdził wczoraj, iż podwyżki stóp w „niedalekiej przyszłości” są wskazane.

Dziś danych makroekonomicznych nie będzie już wiele. Inwestorzy szukający pretekstu do handlu mogą liczyć jedynie na wystąpienia publiczne szefów lokalnych oddziałów Fed oraz szefa Banku Anglii. Z USA napłyną też dane z rynku nieruchomości oraz dane o zapasach ropy wg API. Ta ostatnia publikacja może ponownie ożywić rynki surowcowe. Dziś ropa rozpoczęła dzień na nieznacznych minusach.

Wczorajsze spadki na rynku ropy niewiele zmieniają w ogólnym obrazie technicznym. Ropa od wielu tygodni znajduje się w konsolidacji bocznej, czekając najwyraźniej na impuls. Wskaźnik RSI ślizga się ponad poziomem 50, potwierdzając marazm. W przypadku WTI okolice poziomu $50 są kluczowym oporem. Wsparcia można szukać w pobliżu poziomu $40 – dalej jest już tylko przepaść.

Sylwester Majewski

Comments

  1. Nie ma jeszcze komentarzy.

You must be logged in to post a comment.

  1. Nie ma jeszcze trackback贸w.