Panika u bram Rosji


Kolejny dzień z rzędu nie należał do udanych dla dolara. Razem z amerykańską walutą traciły też tamtejsze rynki giełdowe. Zyskiwało na sile złoto. Inwestorzy byli wczoraj pełni obaw.

Wczorajszy dzień upłynął pod znakiem obaw, jakie wiążą się z rozwojem sytuacji w Chinach. Tamtejsza gospodarka wyraźnie zwalnia, co budzi niepokój inwestorów. Problemom gospodarczym towarzyszą perturbacje na chińskim rynku kapitałowym. Pod presją znajdował się wczoraj również rynek rosyjski. Spadające ceny ropy odbijają się echem na rynkach w Moskwie – kurs rubla oraz indeks giełdowy RTS zbliżają się do poziomów ze stycznia tego roku, kiedy mieliśmy do czynienia z paniką. Czy Moskwie grozi kolejna fala kryzysowa na rynkach?

Piątkowy poranek rozpoczynamy doniesieniami z Azji, gdzie opublikowano wartość indeksów PMI dla przemysłu z Japonii oraz z Chin. W obu przypadkach dane były gorsze od prognoz, a w przypadku Chin odczyt na poziomie 47.1 oznacza najszybszy spadek od 6 lat. Indeksy PMI dla sektora przemysłu i usług publikowane będą do południa również w strefie euro. Na koniec opublikowany zostanie indeks PMI dla przemysłu w USA, o godzinie 15:45.

Tymczasem rynek USD/RUB zbliża się do poziomów paniki, odnotowanej na początku roku. Pierwszy poziom to okolice 71.0. Jesteśmy więc o krok od wywołania kolejnej paniki, gdy nie uda się obronić pozycji zajmowanych wtedy. Czy Rosję ponownie będzie stać na odparcie ataku? Wskaźnik RSI jest mocno wykupiony, jednak w przypadku paniki nie ma to znaczenia. Wsparcie mamy na wysokości 60. Obserwujmy rosyjski rynek ponieważ warto!

Sylwester Majewski

Comments

  1. Nie ma jeszcze komentarzy.

You must be logged in to post a comment.

  1. Nie ma jeszcze trackback贸w.