USD/CHF na linii


Środowy handel ponownie odbywał się pod dyktando Chin, choć reakcja rynku była mniejsza niż we wtorek. Tamtejsza waluta kolejny raz została mocno zdewaluowana. Traciły giełdy i dolar amerykański.

Obserwatorzy którzy obawiali się kolejnej „wojny walutowej” dostali wczoraj nowy argument. Władze Chiny ponownie zdewaluowały wartość juana względem dolara – łącznie w ciągu dwóch dni spadek sięgnął niemal 4%. Pojawiły się też informacje, że w kręgach władzy Chin mają miejsce naciski na kontynuowanie tego procederu i dalsze osłabianie waluty. Wszystko po to, aby ratować exportem zwalniającą gospodarkę chińskiego smoka.

Reakcja rynku nie była jednak już tak mocna. Amerykańskie giełdy nie odnotowały tak wyraźnych spadków jak dzień wcześniej, a dolar australijski odrobił wszystkie straty, energicznie zyskując przez cały dzień do dolara. Dziś opublikowany zostanie raport z ostatniego posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego oraz dane z amerykańskiego rynku pracy.

Tymczasem rynek USD/CHF ponownie dotarł w okolice górnej linii kanału spadkowego. Linii od której dolar odbijał się już dwukrotnie. Stąd niedaleko już do poziomu 1.0 – możliwa jest więc próba ataku i przełamania wspomnianej linii. Jeśli próba nie powiedzie się, dolar prawdopodobnie ponownie ruszy w kierunku poziomu 0.90, gdzie biegnie kolejna linia tego kanału, środkowa. Wskaźnik RSI jest lekko wykupiony lecz nie daje jasnych sygnałów co do przyszłości tego rynku.

Sylwester Majewski

Comments

  1. Nie ma jeszcze komentarzy.

You must be logged in to post a comment.

  1. Nie ma jeszcze trackback贸w.