Dwuznaczność komunikatu Fed


Najbardziej wyczekiwany dzień tygodnia zakończył się osłabieniem dolara i wzrostami na rynku euro. Za zmiany odpowiada oczywiście Fed. Ceny ropy i metali szlachetnych były stabilne.

Od wielu dni rynki żyją tylko dwiema sprawami – Grecją i Fed. Wczorajsze posiedzenie rezerwy federalnej nie przyniosło zmian, jednak komentarze władz wywołały zamieszanie. Z jednej strony Fed wyraził opinię, iż podwyżka stóp nie zaszkodzi gospodarce. Z drugiej jednak strony ton wypowiedzi zdawał się być niewystarczająco stanowczy. Tak też chyba zinterpretowały to rynki, ponieważ dolar zaczął mocno tracić na sile. Na koniec dnia euro zyskiwało 0.8% do swojego amerykańskiego konkurenta.

Co ciekawe również i złe wieści z Europy nie zaszkodziły wspólnej walucie. Bank centralny Grecji ostrzegł wczoraj, iż jego państwu grozi bankructwo. Aby tego uniknąć pieniądze muszą się znaleźć do końca czerwca. Natomiast dziś z rana decyzję podejmuje Szwajcarski Bank Narodowy, po czym przemawiać będzie chyba najbardziej znienawidzony w środowisku FX bankier, prezes SBN – Thomas Jordan. W globalnym kalendarzu makroekonomicznym królować będą publikacje dotyczące inflacji.

Rynek USD/PLN po odbiciu od środkowej linii dużego kanału wraca w okolice jego dolnego ograniczenia. Tak się składa, iż przecina się z nią linia środkowa innego kanału oraz linia trendu wzrostowego. Na wysokości 3.6 mamy więc splot kilku linii, co zazwyczaj sygnalizuje miejsce istotne dla losów rynku. Tutaj może nastąpić większe odbicie. Analogicznie, pewne przebicie tego wsparcia oznaczać będzie pożegnanie inwestorów z dalszymi wzrostami. Warto więc obserwować akcję na wspomnianej wysokości.

Sylwester Majewski

Comments

  1. Nie ma jeszcze komentarzy.

You must be logged in to post a comment.

  1. Nie ma jeszcze trackback贸w.