Euro z nadziejami


Odbiciem na rynku euro rozpoczynamy nowy, krótszy tydzień. Pomogły w tym kwestie makroekonomiczne. Spadały ceny paliw, a na rynku rosyjskim panowała odwilż – rosła giełda jak też wartość rubla.

Opublikowana wczoraj wartość indeksu instytutu Ifo dała inwestorom pretekst do wzrostów na rynku euro – kosztem głównie dolara. Indeks klimatu gospodarczego w Niemczech wzrósł do poziomu 104.7 – czyli powyżej poprzedniego odczytu jak i prognoz rynkowych. Równocześnie jeden z członków EBC i prezes Bundesbanku, Jens Weidmann, dał do zrozumienia, iż Europejski Bank Centralny wcale nie musi działać tak agresywnie jak się o tym mówi. Odczytano to jako co najmniej brak wspólnego zdania wewnątrz EBC. A już na początku grudnia mamy przecież posiedzenie banku i ewentualną decyzję.

Wtorek będzie mógł poszczycić się dużo bardziej rozbudowanym kalendarzem makro niż wczorajszy dzień. Rozpoczynamy informacjami z Japonii gdzie inflacja była zgodna z oczekiwaniami. Opublikowano też PKB dla Niemiec, który wzrósł o 1.2% – tak jak się tego spodziewano. Analogiczne dane zostaną opublikowane też o 14:30, tym razem dla USA. Tydzień będzie natomiast krótszy ze względu na Święto Dziękczynienia w USA i długi weekend.

Zdaje się, iż eurodolar wyszedł już z tej najgorszej fazy trendu spadkowego. Od początku października mamy do czynienia jednak z innym rodzajem spadków. Nie znaczy to, iż dobiegły one końca. Wskaźnik RSI buduje pozytywną dywergencję, która jeśli nie zostanie wykorzystana(wzrosty euro) to załamie się, a spadki powrócą. Opory mamy na 1.26 i 1.28. Wsparcie natomiast na 1.2375 oraz na 1.23.

Sylwester Majewski

Comments

  1. Nie ma jeszcze komentarzy.

You must be logged in to post a comment.

  1. Nie ma jeszcze trackback贸w.