Gdy nic nie wychodzi


 W życiu każdego inwestora zdarzają się takie momenty, kiedy nic nie wychodzi. Każda transakcja jaką wykonujemy okazuje się stratna.  Co gorsza – jedna stratna transakcja zdaje się prowokować kolejną. Zamiast poprzestać na jednej porażce  otwieramy kolejną pozycję  i chcemy odrobić straty. Intencje niby dobre, prawda? A jednak – to nigdy nie działa.

.

Otwieranie kolejnej pozycji po stracie jest działaniem bardzo niemądrym. Na usprawiedliwienie trzeba jednak powiedzieć, iż jest to działanie intuicyjne, które każdy z nas ma jakoś wpojone w podświadomość.  Wyobraźmy sobie, że ktoś nam coś kradnie na ulicy. Pierwsza reakcja jest natychmiastowa i automatyczna – próbujemy gonić złodzieja. Próbujemy odebrać naszą własność. Tak samo dzieje się w przypadku inwestowania. Porażki odbieramy jako coś niesprawiedliwego i próbujemy „odebrać” to, co nam niesłusznie „zabrano”. Dlatego gramy ponownie, tracimy, sytuacja się powtarza, gramy ponownie(często większymi stawkami) i tak w kółko, często aż do „wyczyszczenia rachunku”.

Jak temu zapobiec? Każdy profesjonalny inwestor powinien mieć swój własny system zarządzania „sytuacjami kryzysowymi”. Jest to zbiór reguł mówiący jak należy zachować się, gdy dojdzie do określonego zdarzenia. Podam przykład:

.

  •  jeśli odnotuję stratę, czekam 1 godzinę przed dokonaniem kolejnej
  • jeśli odnotowałem w danym dniu 2 straty pod rząd, wyłączam komputer i dziś już nie gram
  • jeśli zanotowałem  w danym tygodniu 5 strat pod rząd kończę grę i czekam do następnego tygodnia

.

Powyższym przykład odnosi się do daytradingu – inwestorzy grający w dłuższych przedziałach czasowych będą mieli te zasady odpowiednio zmodyfikowane. Co uzyskujemy dzięki nim? Po pierwsze próbujemy ochłonąć i odzyskać kontrolę na emocjami. Po drugie – jeśli straty nie wynikają z naszych błędów a z charakterystyki rynku, to odchodząc od komputera w danym dniu omijamy cały ten okres „wariowania rynku”. Trzeba bowiem wiedzieć, iż rynki potrafią wchodzić w fazy, kiedy „nic nie wychodzi”. Najczęściej spowodowane jest to wzrostem zmienności bądź trendu na wyższych poziomach, których nie śledzimy. Np. inwestor 15minutowy nie widzi tego, że na wykresie 4H przełamano ważny poziom. Rynek może „bujać” się wokół niego i na wykresie 4H będą to niewielkie zmiany – na wykresie 15min będzie to natomiast całkowita „masarka”. Takie okresy lepiej omijać, czekając na powrót do normalności.

.

Sylwester Majewski

.

Comments

  1. Nie ma jeszcze komentarzy.

You must be logged in to post a comment.

  1. Nie ma jeszcze trackback贸w.