Czy jen dziś zaskoczy?


Wczorajszy handel należy uznać za typowy dzień przeczekania. Główne rynki finansowe odnotowywały niewielkie zmiany, a rynki walutowe wręcz pogrążyły się w marazmie. Wyjątkiem była Japonia.

Wydarzeniem dnia była zapewne publikacja PKB za trzeci kwartał w Japonii. Wbrew oczekiwanemu wzrostowi o 0.5%, gospodarka skurczyła się o 0.4%. To drugi spadkowy kwartał co technicznie rzecz biorąc oznacza recesją. Inwestorzy zastanawiają się, czy polityka pompowania pieniędzy do systemu przez Bank Japonii ma sens. Indeks giełdowy Nikkei 225 stracił wczoraj na zamknięciu blisko 3%. Dolar amerykański zyskiwał natomiast po sugestiach Mario Draghiego, iż EBC jest gotowy do dalszych działań stymulujących gospodarkę.

Dziś na inwestorów czeka szereg publikacji makroekonomicznych, które miejmy nadzieję ożywią rynek. Rozpoczynamy publikacją z Australii gdzie indeks wskaźników wyprzedzających odnotował spadek wartości o 0.3%. Bez wątpienia najważniejsza będzie jednak publikacja indeksu ZEW z Niemiec. Spodziewany jest wzrost o 0.5%. Natomiast ze strony USA nie napłyną żadne istotne informacje.

Show skraść może jednak premier Japonii, ogłaszając przedterminowe wybory i odsunięcie w czasie podwyżki podatków. To mogłoby oznaczać odwrót spadków na jenie i uformowanie szczytu na USD/JPY. Wykres tej pary znajduje się w okolicach idealnych dla zakończenia obecnego impulsu wzrostowego. Oporem jest poziom 117.20, choć rynek mógłby sięgnąć nawet poziomu 118.00. Również i wskaźnik RSI zapowiada przesilenie i korektę wzrostów.

Sylwester Majewski

Comments

  1. Nie ma jeszcze komentarzy.

You must be logged in to post a comment.

  1. Nie ma jeszcze trackback贸w.