Funt się trzyma


Po chwilowej przerwie dolar amerykański odzyskał wczoraj wigor. Do spadków euro przyczynił się prezes Europejskiego Banku Centralnego. Zyskiwały też główne parkiety giełdowe.

Wczorajsze umocnienie dolara miało więcej wspólnego ze słabością euro, aniżeli siłą amerykańskiej waluty. Mario Draghi dał do zrozumienia, iż luźna polityka monetarna będzie utrzymywana. W rezultacie eurodolar uległ wyraźnej przecenie, tracąc na zamknięciu 0.5%. Równocześnie z Niemiec nadeszły gorsze od oczekiwań dane o nastrojach. Indeks instytutu Ifo spadł do poziomu 104.7 – czyli do najniższej wartości od kwietnia 2013 roku. W USA tymczasem odnotowano lepsze od prognoz dane z rynku nieruchomości – sprzedaż nowych domów wzrosła o 18%.

Dziś inwestorów czeka kilka wystąpień przedstawicieli banków centralnych, poczynając od wystąpienia Glenna Stevensa z RBA. Przed godziną 15:00 wypowie się prezes Banku Anglii, a wieczorem prezes Fed z Atlanty, Dennis Lockhart. Wcześniej napłyną z USA dane o zamówieniach, usługach(PMI) oraz ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych(spodziewany jest wzrost do poziomu 299 tyś).

Na ostatnim umocnieniu dolara względnie najmniej traci funt brytyjski. Dołek z 11 września wciąż trzyma się mocno i nawet jeśli rynek zacznie spadać, to wsparcie ma jeszcze na 1.62 i 1.61. Wskaźnik RSI odnotował na początku miesiąca pokaźny spadek i kolejny dołek utworzy zapewne pozytywną dywergencję. W perspektywie kilku tygodni widmo dalszych spadków i wydłużania trendu spadkowego zostało chyba odsunięte. Czy czeka nas zawężająca się konsolidacja?

Sylwester Majewski

Comments

  1. Nie ma jeszcze komentarzy.

You must be logged in to post a comment.

  1. Nie ma jeszcze trackback贸w.