Eurodolar wciąż bez szans


Zbliżając się do końca tygodnia coraz wyraźniej widzimy rysujące się perspektywy spekulacyjne na kolejne dni. Należy tu podkreślić powrót do kwestii geopolitycznych, choć z innym akcentem niż dotychczas.

Choć kwestia konfliktu rosyjsko-ukraińskiego jest wciąż ważna (szczególnie po obniżeniu dostaw przez Rosję w odwecie za pomoc Ukrainie), to uwaga inwestorów przesuwać się będzie gdzie indziej. Kluczowe będzie referendum w sprawie niepodległości Szkocji. Najnowszy sondaż pokazuje, iż na prowadzenie wyszli znowu zwolennicy pozostania w ramach Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, uzyskując poparcie 52% ankietowanych.

Istotne będą też działania USA i koalicji państw arabskich w sprawie Państwa Islamskiego. Wczoraj za działaniami USA opowiedziało się dziewięć państw arabskich oraz Turcja. Oczywiście nie wolno lekceważyć kwestii rosyjskiej – dziś swoje sankcje wobec Rosji ogłoszą Stany Zjednoczone. Publikowane dane marko powinny mieć natomiast ograniczony wpływ na losy rynków finansowych.



Po spadkach z 5 września i zejściu poniżej poziomu 1.30, eurodolar znalazł się na prowizorycznej linii kanału wzrostowego. Byłoby to więc idealne miejsce do odbicia gdyby nie fakt, iż chęci do tego odbicia nie widać wcale. Również i wskaźnik RSI ma sporo do pokonania, zanim będzie można mówić o zakończeniu trendu spadkowego. Obecne poziomy wcale więc nie muszą być najniższymi – byki mogą co najwyżej liczyć na próbę utworzenia bocznej konsolidacji. Jednak nawet do tego potrzebne są wzrosty ponad 1.3150.

Sylwester Majewski

Comments

  1. Nie ma jeszcze komentarzy.

You must be logged in to post a comment.

  1. Nie ma jeszcze trackback贸w.