Komentarze dzienne

Ciężkie dni jena

Wczorajsza sesja powinna być zaliczona do spokojnych, czemu sprzyjał brak znaczących danych makro. Dolar nieznacznie zyskiwał na sile. Natomiast amerykańskie parkiety ponownie traciły na wartości.

Publikowane w czwartek dane z USA były zbliżone do prognoz, choć nieco poniżej oczekiwań. Ilość wniosków o zasiłki dla bezrobotnych spadła do 312 000, choć prognozowano spadek do 310 000. Uwagę inwestorów przykuło jednak inne wydarzenie, którym był komentarz James Bullarda, szef oddziału Fed z St. Louis. Jego zdaniem podwyżka stóp procentowych może mieć miejsce szybciej, niż się powszechnie oczekuje. Giełdy zareagowały na tę wypowiedź spadkami.

Ostatni dzień tygodnia będzie wypełniony publikacjami makroekonomicznymi. Będziemy mieć więc informacje o danych o PKB z Francji jak też z Wielkiej Brytanii. Oprócz tego czekają na nas dane o nastrojach w strefie euro i inflacji z Niemiec. Na koniec spodziewać się można najnowszych informacji dotyczących odczytu indeksu Uniwersytetu Michigan w USA.




Tymczasem na wykresie USD/JPY ciągle mamy konsolidację. Dziś walczymy o utrzymanie jej dolnego ograniczenia, na wysokości 101.40, choć można powiedzieć, iż już na 101.00 jest kolejne wsparcie. Dalej jest pusta przestrzeń aż do 98. Wskaźnik RSI znajduje się w wyraźnym trendzie spadkowym. Jeśli jednak wykres cenowy nie zacznie w ślad za RSI spadać, to pojawi się potencjał po stronie byków-szczególnie, jeśli pokonana zostanie linia spadkowa na wykresie RSI, a najlepiej i poziom 50.

Sylwester Majewski

Comments