Artykuły specjalne Wszystkie

Szkolenie – 1 tydzień. Pytania i odpowiedzi.

Zgodnie z obietnicą publikuję pytania, nadesłane w ostatnim tygodniu, wraz z moimi odpowiedziami.  Jeśli są jakieś dodatkowe pytania to można je dodawać w komentarzach.

Jestem początkującym inwestorem w moim przypadku staram się koncentrować na kilku transakcjach dziennie niekiedy nawet dochodzi do około 7. Efekt jest różny, rozumiem, że taką praktykę lepiej porzucić i wziąć sobie do serca Pana słowa ? Osobiście jest to dla mnie pytanie retoryczne bo tak właśnie zrobię natomiast ciekaw jestem Pańskiej opinij. Na ilu maksymalnie transakcjach dziennie się koncentrować?otw
otwierać – czekać – zamykać i zająć się kolejną ?

Rafal. C.

Ilość wykonywanych transakcji to wartość względna. Dla różnych inwestorów będzie ona różnie wyglądać. Dla jednego 3 transakcje dziennie będą zbyt dużym opóźnieniem – a inny będzie ich wykonywał 10. Wyznaczając optymalną ilość dziennych transakcji skupiałbym się raczej na indywidualnych odczuciach. Jeśli po ostatniej transakcji nie ma śladu w naszych emocjach to nie widzę przeciwwskazań. Jeśli jednak ciągle w naszym umyśle pozostaje pamięć o poprzedniej transakcji(najczęściej stratnej), to radziłbym przeczekać ten okres. Więcej o zarządzaniu emocjami dowiedzieć się będzie można w dodatkowej części kursu – w części  „bonusowej”.

==================================

W  związku  z  materiałem  szkoleniowym  z  tego  tygodnia, dotyczącym

psychologii inwestowania nasuwa się pytanie:

Czy   systemy   mechaniczne   nie   są  znacznie  lepsze  i skuteczniejsze

od strategii wymagających   samodzielnego   inwestowania   na  rynku?

Marcin H.

Tak – to wniosek prawidłowy i logiczny. Przynajmniej w teorii. Z systemami jednak wiąże się dodatkowe obciążenie psychiczne, o którym nie pisze się nigdzie. Otóż sam system uwolni nas od podejmowania trudnych decyzji. Jednak ciągle nasza psychika będzie pod wpływem systemu. Jak się bowiem okazuje, większość „systemowców” porzuca po pewnym czasie swoje systemy, ponieważ nie mogą spokojnie patrzeć na to jak system zawiera transakcje w „złych” miejscach. Tak więc korzystanie z systemu jest samo w sobie dużym obciążeniem. Aby tego uniknąć potrzeba dwóch rzeczy – świetnego systemu do którego mamy pełne zaufanie oraz umiejętności zarządzania emocjami.

==================================

opisane do tej pory w szkoleniu

sytuacje czytam jak własne wspomnienia.

Witold  Z.


Te odczucia są uniwersalne dla każdego. Dlatego też postanowiłem je umiejscowić na początku kursu, ponieważ uważam że to psychologia inwestora jest najważniejszym czynnikiem decydującym o sukcesie. Techniki owszem – ale te się z czasem deaktualizują, a przy słabej psychice nawet one nic nie pomogą.

============================

Bardzo do mnie przemówił ten „model rozwoju”. Faktycznie często tak robiłem, że najpierw próbowałem wszystkiego, a jak już nic nie wychodziło to dopiero wtedy robiłem tak jak należy. Intryguje mnie tylko czwarty punkt – „wprowadzaj innowacje i twórz własne rzeczy”. Jak mam dokładnie to rozumieć?

Mariusz M.

Chodzi o to, aby nie wprowadzać własnych pomysłów i rozwiązań zanim nie poznamy i nie opanujemy całego materiału. Do tego potrzebne jest doświadczenie. A bardzo często zabieramy się za wyszukiwanie własnych teorii/technik nie znając tego co powinniśmy wiedzieć na samym początku. Mówiąc trywialnie – podważaniem istniejących teorii nie powinien zajmować się student pierwszego  roku lecz profesor.

====================================

Zgadzam się z tym że posiadanie planu jest konieczne. Jak jednak ułożyć dobry plan?

Marcin D.

O tym więcej będzie można przeczytać w części dodatkowej szkolenia. Pokażę jak dokładnie ułożyć dobry plan.

======================================

Wszystko bardzo mi się podoba w kursie. Jednak dużo jest teorii,  a mało przykładów. Mi jako początkującemu inwestorowi ciężko niektóre rzeczy zrozumieć.

Michał K.

Tak, rozumiem. Poznanie tego materiału jest jednak konieczne. Początkujący inwestor zawsze szuka „technik” – najlepiej „sekretnych”. Do sukcesu potrzeba jednak czegoś więcej. Nie ma technik które działają zawsze i wszędzie. A nawet najlepsza technika w rękach początkującego nic nie da.  Bardziej wytrawni inwestorzy zapewne to rozumieją. Przykłady jednak się pojawią, w części drugiej i w części bonusowej.

=======================================

Nie mogę zrozumieć różnicy między tym posiadaniem celu, a jego „nie posiadaniem”. To trochę jakby przeczyło sobie. Jak to rozumieć i jak dokładnie mam stosować w swej grze?

Zbigniew W.

Cel powinien funkcjonować gdzieś w głębi umysłu-aby wiedzieć gdzie podążamy. Podczas przeprowadzania transakcji umysł powinien być jednak wolny od wszelkich obciążeń. Jeśli nie będziemy myśleć o pieniądzach i wygranej, to będzie dużo łatwiej podejmować ważne decyzje(o zajęciu pozycji czy jej zamknięciu). Należy koncentrować się na tym co robimy – tu i teraz.

=============================

Zgadzam się z tą częścią o odgrywaniu się. Gdy tak sobie myślę to ja tak robiłem cały czas. Jak temu zaradzić ponieważ chyba nie pisał pan o tym?

Eryk  K.

Przede wszystkim należy pamiętać o tym, iż rynek ciągle się porusza. Okazja do zarobku jest więc zawsze. Po stratnej transakcji najlepiej odpocząć od rynku na chwilę, odejść od komputera lub najlepiej wyjść z domu i zając  się czymś innym. Powrót po takiej przerwie zawsze jest korzystny ponieważ uzyskujemy nowy punkt widzenia.

Comments