Złoto próbuje się odbić


Podczas gdy rynki walutowe ciągle leczą rany po ubiegłotygodniowych ruchach, ożywienie widać było wczoraj na rynkach towarowych. Rosły więc i ceny ropy naftowej, jak też rynki metali.

Rynek złota zwyżkował wczoraj o blisko 2%, podczas gdy cena srebra wzrosła o niemal 3%. Doniesienia z rynku naftowego przyczyniły się natomiast do wzrostów na rynku ropy. W cieniu tych wydarzeń egzystowały rynku walutowe, które ciągle regenerują siły po ubiegłotygodniowych zmianach. Spadki odnotowano na parkietach giełdowych – tym razem również z powodu Fed i ciągłej niepewności co do dalszych losów programu QE3.

Danych makroekonomicznych będzie dziś równie niewiele, jak w poprzednich dniach. Poznamy informacje na temat zmiany stanu zapasów ropy w USA. Na pierwszy plan wysuwa się jednak dobiegające końca posiedzenie RBNZ – czyli banku centralnego Nowej Zelandii. Oczekuje się pozostawienia stopy procentowej na niezmienionym poziomie. To jednak dopiero o 21:00 polskiego czasu.

W ostatnich kilku dniach złoto dotarło do miejsca, które w poprzedniej analizie wyznaczyliśmy na kluczowe wsparcie – czyli przecięcie się linii kanałów cenowych oraz poziomu wsparcia nad 1200. Niestety, po małym odbiciu ceny, wskaźnik RSI natrafia na linię spadkową oraz poziom 50. Dopóki bariera ta nie zostanie pokonana, nie ma co myśleć o większym odbiciu. Możliwe jest więc kolejne testowanie okolic poziomu 1200. Należy czekać na sygnał z wykresu RSI.

Sylwester Majewski

Comments

  1. Nie ma jeszcze komentarzy.

You must be logged in to post a comment.

  1. Nie ma jeszcze trackback贸w.