Banki centralne za nami


Dolar odrobił po wczorajszym dniu większość ze strat, jakie odnotował od wtorku. Po decyzji Fed traciły też giełdy papierów wartościowych. Decyzja o kontynuowaniu programu QE3 była już najwyraźniej w cenie.

Choć FED utrzymał program skupu na niezmienionym poziomie, analitycy szybko zaczęli się doszukiwać, w tym co powiedziano i czego nie powiedziano, wskazówek co do przyszłości. Powszechne wrażenie jest więc takie, iż Fed był mniej łagodny, niż się spodziewano. Już pojawiają się opinie, iż w nawet w grudniu może jednak dojść do ograniczenia programu Fed. Publikowane jak dotąd dane(w tym wczorajsze) nie wskazują jednak na to, aby gospodarka USA dynamicznie uciekała z objęć kryzysu.

Środa to również decyzja władz monetarnych w Nowej Zelandii. Tu również główne parametry polityki nie zostały zmienione – stopa procentowa wciąż na poziomie 2.5%. Lepsze wyniki ogłosił Facebook. Natomiast dziś rano do peletonu banków centralnych dołączył Bank Japonii, który zgodnie z oczekiwaniami również nic nie zmienił w swej polityce – roczny wzrost bazy monetarnej nadal będzie wynosił 60-70 mld JPY.

W dniu 23 października zapowiadałem w naszej analizie problemy dolara kanadyjskiego. Rynek USD/CAD dotarł jak widzimy do prognozowanego poziomu 1.05. Tam też znajduje się drugie ograniczenie w postaci linii spadkowej. Zakres handlu zawęża się i dopóki nie nastąpi jakieś wybicie, w skali dziennej nie mamy tu czego szukać. Wsparciem będą okolice poziomu 1.03.

Sylwester Majewski

Comments

  1. Nie ma jeszcze komentarzy.

You must be logged in to post a comment.

  1. Nie ma jeszcze trackback贸w.