Szansa czy ostrzeżenie?


Czwartek wzniósł nerwowość na rynki walutowe. Główne pary podejmowały próby wybicia się z konsolidacji. Ogólna tendencja na rynku dla dolara była spadkowa. Wzrosty powróciły na parkiety giełdowe.

Początek dnia przyniósł nieudane próby ataku eurodolara na szczyty. Nieco słabiej przedstawiała się sytuacja dolara australijskiego, który na koniec dnia podjął próbę odrzucenia spadków. Wczorajsze publikacje makroekonomiczne okazały się w przypadku Europy rozczarowujące – odczyty indeksów PMI zarówno dla Francji, jak też Niemiec czy strefy euro, były poniżej oczekiwań rynkowych. Podobnie było jednak i w USA, gdzie indeks PMI dla przemysłu osiągnął poziom 51.1(wobec prognozowanych 52.2).

Dziś kolejne publikacje spośród których wyłaniają się na pierwsze plan odczyty Indeksu IFO z Niemiec(godzina 10:00) oraz Uniwersytetu Michigan z USA(godzina 15:55). Inwestorów może też wcześniej zainteresować odczyt dotyczący wartości PKB w Wielkiej Brytanii. Tych danych można się spodziewać o godzinie 10:30. W związku z tym, iż mamy dziś ostatni dzień tygodnia, inwestorzy mogą chcieć zamykać swoje pozycje – co w zależności od aktualnego stanu rzeczy na danej parze może oznaczać większe ruchy lub chęć stabilizacji.

Na wykresie NZD/USD widzimy, iż dolar nowozelandzki odbił się od wyznaczonego obszaru oporu i zmierza w kierunku wsparcia(0.8250-0.8300). Biegnie tam też dolna linia kanału wzrostowego oraz środkowa linia dużego kanału bocznego. Całość mogłaby stanowić więc dobre miejsce do odbicia. Pozytywny obraz burzy nieco wskaźnik RSI, który spadł poniżej starej linii wzrostowej. Na szczęście, utrzymuje się jeszcze powyżej poziomu 50. Czekamy na rozstrzygnięcie.

Sylwester Majewski

Comments

  1. Nie ma jeszcze komentarzy.

You must be logged in to post a comment.

  1. Nie ma jeszcze trackback贸w.