Kluczowe miejsce dla funta


Środowy handel zakończył się nieznacznym umocnieniem dolara. Spadkowi uległa natomiast rentowność amerykańskich obligacji. Podobnie było z rynkami giełdowymi – wszędzie odnotowano nieznaczne pogorszenie.

Zarówno w przypadku zapowiadanego przeze mnie raportu z posiedzenia Banku Anglii jak też decyzji Banku Kanady, nie odnotowano zmian w polityce monetarnej. Funt dalej więc tracił tak, jak rozpoczął poranek, a rynek USD/CAD dalej zyskiwał. W przypadku Kanady bank obniżył jednak prognozy wzrostu PKB na lata 2013-2015. To wystarczyło do wywołania wyprzedaży dolara kanadyjskiego. Poważnych, innych wydarzeń makroekonomicznych wczoraj już nie było.

Publikacji można się natomiast spodziewać dzisiaj. Będziemy mieć do czynienia z istnym wysypem odczytów indeksu PMI – od Chin, poprzez Europę na Stanach Zjednoczonych kończąc. O ile w pierwszym przypadku indeks odnotował już poprawę, o tyle w przypadku Francji wartość PMI spadła – dla przemysłu poniżej poziomu 50, a dla usług do 50,2. Kolejne publikacje wskaźnika o 9:30 dla Niemiec i przed 10:00 dla strefy euro – natomiast blisko 15:00 dla USA.

Wczorajsze spadki na rynku GBP/USD nie zagroziły trendowi wzrostowemu. Rynek jest co prawda blisko szczytu, jednak nie widać sygnałów paniki. Na uwagę zasługuje wykres RSI, gdzie wskaźnik dotyka linii spadkowej. Albo od niej się odbije i nastąpią spadki albo dojdzie do przełamania i droga do dalszych wzrostów zostanie dla funta otwarta. Opór do pokonania mamy na 1.63, a wsparcie na 1.60.

Sylwester Majewski

Comments

  1. Nie ma jeszcze komentarzy.

You must be logged in to post a comment.

  1. Nie ma jeszcze trackback贸w.