Kanada w opałach?


Dane makroekonomiczne z USA wyrwały wczoraj rynki walutowe z marazmu. Wyraźny spadek wartości dolar towarzyszył umocnieniu euro oraz rynków metali. Zyskiwały też rynki akcji. Obniżce uległy ceny ropy.

Choć według wtorkowych danych stopa bezrobocia spadła w USA z 7.3% do 7.2%, to jednak dla rynku ważniejsze były dane o ilości nowych miejsc pracy. Tych natomiast przybyło jedynie 148 000 – oczekiwano natomiast 180 000. Gorsze od prognoz dane umocniły inwestorów w przekonaniu, iż Fed nie będzie się śpieszył z kończeniem programu QE3, gdyż stan gospodarki amerykańskiej nie jest zadowalający. Dane o bezrobociu napłynęły też z gospodarki polskiej – odsetek pozostających bez zatrudnienia utrzymał się na poziomie 13%.

Dziś oprócz pomniejszych publikacji makroekonomicznych na pierwszy plan wysuwają się banki centralne. W godzinach porannych poznamy raport z ostatniego posiedzenia Banku Anglii. Natomiast o godzinie 16:00 Bank Kanady podejmie decyzję o wysokości stóp procentowych. Oczekuje się, iż bank nie zmieni wysokości oprocentowania.

Funt brytyjski już od rana dziś traci. Dolar kanadyjski stoi przed podobnym scenariuszem. Jeśli do końca dnia utrzyma się tendencja wzrostowa na USD/CAD, to rynek będzie miał szansę wyjść na 1.05, gdzie znajduje się logiczny poziom oporu. Wykres wydostaje się właśnie z kanału spadkowego, odbijając się od linii kanału wzrostowego. Równocześnie, RSI ma szansę pokonać poziom 50. Całość sprawia na chwilę obecną pozytywne wrażenie. Wsparcie mamy na 1.025 i zamknięcie poniżej tej wysokości odebrałoby bykom potencjał wzrostowy.

Sylwester Majewski

Comments

  1. Nie ma jeszcze komentarzy.

You must be logged in to post a comment.

  1. Nie ma jeszcze trackback贸w.