Już po Fed – czas na… Fed


Wiele wskazuje na to, że najważniejszy dzień tygodnia mamy za nami. Nic nie wskazuje jednak na to, abyśmy wiedzieli więcej niż wiedzieliśmy przed raportem z ostatniego posiedzenia Fed. Giełdy traciły, dolar zyskał.

Przed publikacją „minutek” Fed mieliśmy w czasie dnia dane z rynku nieruchomości w USA. Te okazały się lepsze od prognoz. Natomiast informacje z ostatniego posiedzenia Fed nie wywołały większego zachwytu. Uczestnicy spotkania byli podzieleni, choć nikt nie wskazywał na zakończenie programu QE3. Co ciekawe, rynki zachowały się tak, jakby nadal były pewne, iż we wrześniu dojdzie do ograniczenia aktywności Fed. Tak więc epopeja wcale nie dobiegła końca wraz z wczorajszym raportem – rozpoczął się natomiast jej nowy rozdział. Czekamy na posiedzenie, które odbędzie się w dniach 17-18 września.

Dzisiejszy dzień będzie już bogatszy w dane makroekonomiczne niż ostatnio. Od rana pojawiać się będę odczyty indeksu PMI(przemysł i usługi) dla poszczególnych gospodarek Europy, jak też samej strefy euro. Oprócz tego opublikowane zostaną dane z amerykańskiego rynku pracy, a te powinny być śledzone uważnie przez uczestników rynku.

Wydaje się, iż rynek GBP/USD na dłużej pozostanie poza trendem spadkowym, tworząc horyzont. Pokonane zostały zarówno linie kanału spadkowego, jak też linia trendu spadkowego. Obszarem docelowym są okolice poziomu 1.58. Dopóki nie zostaną pokonane, nie będzie można mówić o niczym innym jak trend boczny o dużej rozpiętości. Pierwsze wsparcie mamy w rejonie 1.54-1.55.

Sylwester Majewski

Comments

  1. Nie ma jeszcze komentarzy.

You must be logged in to post a comment.

  1. Nie ma jeszcze trackback贸w.