Powoli wracamy do Fed


Poniedziałek pozwalał wyczuć, iż rynki czekają na jakieś wydarzenie. W tym spokojnym dniu zmiany na rynkach walutowych były niewielkie, zakończenie przyniosło nieznaczne osłabienie dolara. Traciły też giełdy.

Jak wspominałem w poniedziałkowym porannym komentarzu, wczorajszy dzień był tym najcichszym, z całego tygodnia. Brak publikacji makroekonomicznych nie sprzyjał dużym ruchom. Dzisiejszych publikacji będzie równie niewiele, aczkolwiek z powodu zbliżania się do środowego raportu z posiedzenia Fed można spodziewać się pozycjonowania inwestorów przed tym wydarzeniem. Uczestnicy rynku będą oczekiwać wskazówek co do dalszych losów programu ilościowego luzowania QE3.

Tymczasem protokół z ostatniego posiedzenia poznaliśmy w nocy – tyle że dotyczący posiedzenia RBA. Wynika z niego, iż dalsze obniżki stóp procentowych wcale nie są wykluczone, co oczywiście sprowadziło AUD do spadków. Oprócz tego decyzję w sprawie stóp procentowych ogłoszą dziś władze monetarne w Turcji, co nie będzie miało jednak przełożenia na sytuację na szerokim rynku.

W swoich analizach dawno nie umieszczałem eurodolara, a to dlatego, iż zupełnie nic nie dzieje się na wykresie tej pary – przynajmniej w ujęciu dziennym. Euro od początku roku nie było w stanie skutecznie utrzymać się nad poziomem 1.35, a od wielu miesięcy nie potrafi nawet pokonać 1.34. Mamy jednak do czynienia z bardzo dużym trendem bocznym, z którego z czasem będzie musiał wykształcić się pokaźny trend. Na razie nic na to jednak nie wskazuje.

Sylwester Majewski

Comments

  1. Nie ma jeszcze komentarzy.

You must be logged in to post a comment.

  1. Nie ma jeszcze trackback贸w.