Rynki metali w dużych opałach


Czwartek przyniósł kontynuację spadków zainicjowanych po środowym posiedzeniu Fed. Nadal traciły giełdy w USA – indeks SP500 zanotował największy spadek od 2011 roku. Mocno traciły rynki metali, a na wszystkim korzystał dolar amerykański.

Najbardziej miarodajny indeks amerykańskiego rynku akcji, SP500, stracił wczoraj na zamknięciu 2.5%. Był to największy dzienny spadek od 2011 roku. Prawdziwy horror miał jednak miejsca na rynku metali, gdzie złoto straciło niemal 5%, a srebro ponad 8%. Akcje polskiego KGHM spadły o niemal 9%. Indeks Fed Filadelfia wzrósł do 12.5 pkt, co tylko utwierdziło inwestorów w przekonaniu, iż QE3 zacznie być zwijane dość szybko. Według ankiety Bloomberg może się to rozpocząć już we wrześniu.

Dzisiejszy dzień będzie niemal wolny od ważnych publikacji makroekonomicznych. Nie można jednak zakładać, iż rynki będą w bezruchu. Wygasają dziś czerwcowe serie wielu instrumentów pochodnych – kontraktów, opcji. Dzień Trzech Wiedźm jak nazywa się taką sesję, często przynosi dużą zmienność na rynku. Tak może być również i dziś. Wielu inwestorów będzie chciało dziś zamknąć swoje pozycje, jeśli nie zrobili tego jeszcze wczoraj.

Wczorajszymi spadkami rynek srebra „wypadł” z obszaru 21-22, stanowiącego wsparcie. O ile szybkim ruchem nie nastąpi teraz powrót w to miejsce, to trend spadkowy powinien być kontynuowany. Jego poziomu docelowego można teraz szukać nie tylko na wysokości 19, ale nawet już na 18., gdzie biegnie dolna linia kanału spadkowego. Powrót ponad 23.50 odwróci charakter rynku na nieco bardziej konsolidacyjny, z czysto spadkowego z jakim mamy do czynienia aktualnie.

Sylwester Majewski

Comments

  1. Nie ma jeszcze komentarzy.

You must be logged in to post a comment.

  1. Nie ma jeszcze trackback贸w.