Artykuły specjalne

Najlepszy przyjaciel inwestora – cz.2

W ubiegłym tygodniu poruszyłem temat zleceń STOP. Otrzymałem wiele emaili w tej sprawie. Wszystkie, oprócz potwierdzenia problemu „uruchamiania zleceń”, oczywiście domagały się jednego – jak w takim razie ustawiać zlecenia stop, aby działały? Temat jest bardzo rozległy i nie da się tego wytłumaczyć w jednym wpisie. Być może poświęcę tej tematyce jedno z darmowych szkoleń, jakie organizuję raz w roku. Postaram się jednak przybliżyć problem i dziś. Jestem pewien, iż wprawny czytelnik i zdeterminowany inwestor, zdoła samodzielnie kontynuować swoją edukację w tym kierunku.

Zacznijmy od tego, jak zazwyczaj stawiane są zlecenia obronne STOP. Istnieją dwie szkoły

– STOP kwotowy/kasowy

– STOP logiczny/strukturalny

W pierwszym przypadku, zlecenie STOP stawiane jest w miejscu praktycznie dowolnym, o ile zlecenie takie nie prowadzi do większej straty niż założona. W praktyce jest to stała wartość. Inwestor może np. stawiać zlecenie zawsze oddalone o 20 pips od ceny wejścia, bez względu na to, gdzie takie zlecenie wypadnie na wykresie. Może stawiać zlecenie w takim miejscu, aby nie stracić więcej niż 100$ itd. Wartość jest umowna i zależy od strategii inwestora.

Drugi sposób zakłada, iż zlecenie STOP musi być złożone w „logicznym” miejscu. Musi tym samym mieć jakieś uzasadnienie w tym, co widzimy na wykresie. Tak więc inwestor może złożyć zlecenie 10 pips powyżej ostatniego wsparcia, oporu itd. Nie ma tu więc stałej i sztywnej odległości od ceny wejścia. Zlecenie jest składane tam, gdzie „ma to sens” według inwestora.

Ja osobiście skłaniam się ku drugiej metodzie. Jeśli inwestor nie posługuje się mechanicznym systemami, to nie wydaje mi się, aby mógł skutecznie używać zleceń STOP „kwotowych”. Metoda ta ma moim zdaniem dużo wad i opiera się na fałszywym założeniu i błędnie rozumianej definicji rynku i działalności inwestorów. O tym więcej może innym razem. Jest to jednak często spotykana praktyka. Inwestorzy stawiają zlecenia STOP w miejscach nieuprawnionych do tego. Zlecenia STOP składane są zbyt blisko. Bywają często „uruchamiane” co natomiast prowadzi do tego, iż inwestor stawia zlecenia coraz dalej, zupełnie psując sobie stosunek zysku do ryzyka.

Zastanówmy się więc, gdzie dokładnie stawiać zlecenie obronne. Aby to zrobić, musimy sobie uświadomić, co tak na prawdę pokazuje nam wykres. Czy jest to zbiór chaotycznych kwotowań? Czy jest to przypadkowy układ cyfr? A może coś więcej? Wykres cenowy pokazuje nam przede wszystkim historię. Historię transakcji. Wykres pokazuje nam, gdzie rozpoczynały się poszczególne impulsy cenowe(a tym samym gdzie kończyły inne). Daje nam więc bardzo ważną informację, mówiąc GDZIE dokładnie znajdowali się kupujący/sprzedający.

stop

Szczyty które widzimy na tym wykresie to miejsca, gdzie rozpoczynała się wzmożona sprzedaż. Rozpoczęta została zapewne przez kilku, bardzo dużych uczestników rynku. Dalszy ruch to już efekt domino. Jaka cenna informacja kryje się w tym prostym stwierdzeniu faktów? Otóż ktoś otwierał w tym miejscu swoją pozycję krótką. Wniosek: ktoś będzie jej bronił. Ilekroć rynek będzie zbliżał się w okolice w których sprzedaż została zainicjowana, będziemy mieli do czynienia z dwoma procesami:

– posiadacze dużych pozycji będą ich, bronić sprzedając dalej

– ci którzy nie zdążyli wcześniej, będą próbowali teraz zająć swoje pozycje

To oczywiście nie będzie trwało w nieskończoność. Zbyt mało mamy tu miejsca, abym mógł przeanalizować wszystkie procesy. Najważniejsze jest, abyśmy uświadomili sobie rzecz najważniejszą. Na rynku istnieją inni inwestorzy, posiadający duże pozycje(fundusze, banki, duzi gracze). Poszczególne szczyty i dołki mają swoje znaczenie i wymowę.

Jeśli ktoś jeszcze tego nie zrozumiał i wciąż zadaje sobie pytanie „jak i gdzie stawiać zlecenia STOP”, odpowiadam: Mądrze! To znaczy tak, aby swoje zlecenie STOP ukryć za zleceniami największych graczy rynkowych. Nie w miejscu dowolnym, ale w miejscu logicznym. Popatrzmy na wykres ponownie:

stop1b

Załóżmy, że ktoś otwiera pozycję krótką w punkcie nr 2. Gdzie powinien postawić STOP? Najprawdopodobniej NAD punktem 1. Otwierając pozycję krótką w punkcie 3, STOP powinien być postawiony NAD punktem 2 itd. Oczywiście sytuacja na tym wykresie jest prosta, gdyż mamy do czynienia z wyraźnym trendem spadkowym. Analogiczne zasady obowiązują jednak w mniej oczywistych sytuacjach. Jeśli mamy już składać zlecenie STOP, to w takim miejscu, aby jego „uruchomienie” było bardzo utrudnione.

WAŻNE: Proszę spojrzeć na punkt „A”. Co by się stało, gdyby ktoś chciał tu otworzyć pozycję krótką, z małym zleceniem STOP, umieszczonym nieco powyżej, powiedzmy 10 pipsów wyżej? Takie zlecenie zostałoby od razu uruchomione przez rynek/większych graczy. STOP powinien być więc ustawiony powyżej POPRZEDNIEGO, uformowanego szczytu.

WAŻNE 2: Punkt 5. Jak widzimy, szczyt został pokonany przez rynek. Nie było chętnych do jego obrony. Prawdopodobnie najwięksi uczestnicy rynku mają już w tym momencie długie pozycje. Oporu można spodziewać się dopiero koło „4”.

Powyższy  wpis nawet w 5% nie wyczerpuje tematu zleceń STOP. Nie da się tego zrobić w jednym artykule. Miejsce składania zleceń obronnych to jedna kwestia – oprócz tego trzeba mieć sposób zajmowania pozycji. Trzeba też umieć określić poziom docelowy, wiedząc, jak duża strata nas czeka w przypadku aktywowania STOP. Ewentualna strata musi być dużo mniejsza, niż potencjalny zysk itd. Chciałbym jednak dziś, aby niniejszy wpis prowokował do dalszych samodzielnych poszukiwań.

Mając na uwadze to co napisałem, spostrzegawczy czytelnicy z pewnością w lot zrozumieją, dlaczego nie wolno „łapać noży”(czyli pozycji długich w trendzie spadkowym i odwrotnie).[podpowiedź: a gdzie wtedy mielibyśmy ustawić zlecenie STOP?] Spostrzegawczy inwestorzy zauważą też, że nieumiejętne wykorzystanie wiedzy o poprzednich szczytach/dołkach zakończyłoby się na tym wykresie uruchamianiem zleceń STOP postawionych za „zbyt małymi” szczytami. Problem z identyfikacją odpowiednich szczytów/dołków pojawia się szczególnie w trendach bocznych. Nieumiejętne stawianie zleceń obronnych będzie wtedy skutkowało tym, iż więksi gracze będę je „uruchamiać”. Trzeba bowiem pamiętać, iż większe trendy nie pojawiają się, bez wcześniejszego „uruchomienia” pomniejszych zleceń. O tym więcej może innym razem.

Sylwester Majewski

 

Comments