Analiza na 2012 – podsumowanie


Natłok obowiązków nie pozwalał mi w ostatnich dwóch miesiącach na poświęcenie większej uwagi analizom miesięcznym. To samo dotyczy analizy rocznej, a przecież w styczniu 2012 umieściłem pierwszą na swym blogu, analizę roczną. Przyszedł więc czas na podsumowanie, z którego można wyciągnąć wiele ciekawych wniosków. (Analiza na 2012 dostępna jest TUTAJ.)

Zacznijmy może od założeń, jakie sobie przyjąłem w tamtej analizie:

– nie będzie wojny w Iranie

– strefa euro utrzyma się

-z szafy naszego rządu nie wypadnie jakiś „trup”

Wszystkie z powyższych warunków zostały spełnione. Można się spierać oczywiście o ostatni punkt, ale to temat na inną rozmowę. Co się jednak okazało – paradoksalnie, spełnienie tych warunków wytworzyło sytuację, która uniemożliwiła realizację zakładanych ruchów. Okazało się bowiem, iż po intensywnej końcówce 2011 roku, nie było motywów, mogących tworzyć „siłę napędową” ruchów. Popatrzmy zresztą na poszczególne wykresy – zauważymy, iż dominują na nich trendy boczne(w ujęciu długoterminowym, tygodniowe wykresy). O tym jak trudny był rok 2012 pisałem i ja, i inni komentatorzy. Malejąca zmienność i krótkie trendy nie stwarzały dogodnych sytuacji inwestycyjnych.

Rynek EUR/USD zmierzał w kierunku południowym, zgodnie z założeniami, ale nie dotarł do poziomu docelowego. Wrócił praktycznie do punktu wyjścia.

Dolar nie zdołał utrzymać się nad poziomem 3.50. Pod koniec roku powrócił w okolice dolnego ograniczenia kanału spadkowego, ocierając się o prognozowany poziom bezpieczeństwa.

Podobna sytuacja była w przypadku rynku EUR/PLN. Tutaj euro zagościło na dobre w obszarze bezpieczeństwa, jaki ustawiliśmy w okolicy 4.11. Nastąpiło wyjście dołem z kanału wzrostowego i rozpoczęty został trend boczny. Wyjście z tej konsolidacji może być już natomiast początkiem innego trendu – zapewne już w tym roku.

Również i dla rynku ropy zabrało sił i energii do tego, aby kontynuować wzrosty. Mieliśmy więc konsolidację w zawężającym się obszarze. Wybicie przesunie się zapewne na rok 2013 – w jakim kierunku? To już temat na osobną analizę.

Złoto co prawda podjęło próbę wzrostów, jednak nie starczyło energii do osiągnięcia zakładanego poziomu. Pod koniec roku mieliśmy więc powolne osuwanie się w kierunku poziomów wyjściowych.

Niewiele można dodać w przypadku rynku srebra. Wybicie zakończyło się dość szybko, choć do poziomu docelowego brakowało już całkiem niedużo.

Jak więc widać, charakterystyczne dla ubiegłego roku było uspokojenie się rynków. W pewnym momencie brakowało siły, do prowadzenia trendów. Większość rynków cofnęła się więc, tworząc układy typowe dla konsolidacji. Jeśli cofniemy się do momentu, w którym analiza była pisana, to można sobie przypomnieć, iż panowały żywe nastroje, przed którymi przestrzegałem. To może być kolejna lekcja dla nas wszystkich – nie dać się zwieść panującym aktualnie nastrojom. Po tak energicznych zmianach jakie miały miejsce w 2011, uspokojenie wydaje się normalne – przynajmniej z perspektywy dzisiejszej. Niebawem analiza na 2013 – spróbujemy zobaczyć na ile sytuacja się zmieniła i czy nowy rok będzie obfitował w większą zmienność.

Sylwester Majewski

Comments

  1. Nie ma jeszcze komentarzy.

You must be logged in to post a comment.

  1. Nie ma jeszcze trackback贸w.