Komentarze dzienne

Szaleństwo na EUR/JPY

Posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego wywołało wczoraj imponujące zmiany. Euro zyskiwało na sile, natomiast jen japoński ponownie tracił. Optymizm zagościł również na rynkach giełdowych, do czego przyczyniły się dane z Chin.

Eksport w państwie środka wzrósł w grudniu o 14%, co było pozytywnym zaskoczeniem dla wszystkich. Optymizm inwestorów podbudowany został też przez udaną aukcją hiszpańskich obligacji. Prawdziwe szaleństwo zaczęło się jednak po posiedzeniu EBC. Zgodnie z prognozami stopy nie zostały zmienione, jednak Mario Draghi nie dał żadnych nadziei na dalsze obniżki, co przełożyło się na umocnienie euro. Efekt ten, nakładając się na ogólne osłabienie jena, dał w przypadku pary EUR/JPY wzrosty rzędu 3%.

Dziś jednak, azjatyckie giełdy traciły w nocy na sile i też za sprawą danych z Chin – wyjątkiem były mocne notowania w Tokio. Inflacja wzrosła w Chinach do 2.5%, co jest wynikiem na tyle dużym, iż inwestorzy zaczęli się obawiać o malejącą przestrzeń do dalszych obniżek stóp procentowych w celu pobudzenia gospodarki. Dzisiejszy dzień jest wolny od ważnych wydarzeń makro, choć o godzinie 10:30 warto pamiętać o serii danych z Wielkiej Brytanii.

Wczorajsze wzrosty na EUR/JPY zasługują na oddzielny komentarz. Dynamika spadków na rynku jena jest tak duża, iż analiza techniczna staje się coraz trudniejsza. Praktycznie jedynym narzędziem pozostaje teraz poziom oporu. Najbliższy z nich można odnaleźć w obszarze 121.90-122.00. Kolejny jest na 123.40. Pomimo ogromnego wykupienia tego rynku, pierwszy z tych poziomów może zostać osiągnięty, o ile pozwolą na to wzrosty na EUR/USD. Załamanie się wczorajszych wzrostów euro, mogłoby utrudnić nieco życie bykom na EUR/JPY. Wsparcie mamy na 116 i 114.

Sylwester Majewski

Comments