Rozchwianie rynków


Rynki kontynuowały wczoraj ruchy, rozpoczęte jeszcze w drugiej części środowej sesji. Tak więc osłabieniu dolara towarzyszył wzrost apetytu na ryzyko i umocnienie euro. Zmiany byłyby być może większe, gdyby nie John Boehner.

Nie dalej jak w środę, wszyscy emocjonowaliśmy się optymistyczną wypowiedzą właśnie John Boehnera. Ta sama osoba wczoraj hamowała apetyty rynku, twierdząc po spotkaniu z demokratami, iż jest rozczarowany gdyż nie uczyniono żadnego postępu w sprawie budżetu. Dostało się też prezydentowi Obamie.

Dziś w nocy opublikowano całą serię danych z Japonii. Publikacje miały mieszany charakter, aczkolwiek uwadze rynku nie mogły ujść dane z przemysłu. Produkcja przemysłowa wzrosła w październiku o 1.8%. Z dalszych dzisiejszych publikacji istotne mogą być dane o inflacji w strefie euro oraz konsumpcji w USA.

Sytuacja rynku GBP/USD podobna jest do sytuacji eurodolara. Funt jednak znajduje się już ponad swą psychologiczną barierą na 1.60. Kolejny opór znajduje się dopiero w okolicy 1.6180. Przeszkód do wzrostów nie widać też na wskaźniku RSI, który pokonał linię spadkową i poziom 50. Wsparciem będą poziomy 1.59 i 1.5830. Możemy spodziewać się handlu bocznego między wymienionym oporem, a poziomem 1.60, z tendencją do wzrostów.

Sylwester Majewski

 

Comments

  1. Nie ma jeszcze komentarzy.

You must be logged in to post a comment.

  1. Nie ma jeszcze trackback贸w.