Niebezpieczne sygnały na EUR/USD


Święto dziękczynienia pozbawiło nas amerykańskiej sesji. Pomimo tego, rynki od rana nie próżnowały. Eurodolar znowu zyskiwał na sile. Również i polski złoty uległ umocnieniu. Jen japoński po raz pierwszy od kilku dni złapał oddech, umacniając się do dolara.

Początek dnia przyniósł wzrosty wspólnej waluty. Indeks PMI manufacturing dla niemieckiej gospodarki, odnotował poprawę, osiągając wartość 46.8. Prognozy oczekiwały wyniku na poziomie 45.5, więc lepszy rezultat dał pretekst do zakupów. Im jednak bliżej było wieczora, tym aktywność rynku była coraz mniejsza.

W centrum zainteresowania ciągle pozostają europejskie negocjacje nad budżetem. Rozmowy wczoraj przerwano i dziś mają być wznowione koło południa. Pojawiła się jednak już opinia kanclerz Merkel, która zapowiada, iż potrzebny będzie drugi „etap” rozmów, gdyż porozumienia nie da się teraz osiągnąć. Na polu danych najważniejszy dziś będzie odczyt IFO z godziny 10:00, który pokaże nam aktualne nastroje w niemieckiej gospodarce.

Niebezpieczne sygnały pojawiają się na wykresie EUR/USD. Po wyjściu dołem z konsolidacji, euro po kilku dniach wróciło w jej obręb. Co prawda nie przekreśla to szans powodzenia scenariusza spadkowego, aczkolwiek mocno go utrudnia. Wskaźnik RSI próbuje dziś pokonać swoją linię spadkową, co również nie wróży dobrze niedźwiedziom. Ważny opór mamy teraz na 1.30. Wsparcie mamy w okolicy 1.27. Jeśli wielu inwestorów zajęło krótkie pozycje przy wyłamaniu dołem z konsolidacji, mogą chcieć je niebawem zamykać, co napędziłoby wzrosty.

Sylwester Majewski

Comments

  1. Nie ma jeszcze komentarzy.

You must be logged in to post a comment.

  1. Nie ma jeszcze trackback贸w.