Lepsze dane na koniec roku


To już ostatni dzień handlu w mijającym roku. Zgodnie z wszelkimi przypuszczeniami, okres ostatnich dwóch tygodni upływał w spokojnej atmosferze. Na duże ruchy poczekamy więc przynajmniej do stycznia.

W atmosferze zagrożenia i problemów strefy euro, uczestnikom rynku umykały nieco inne wydarzenia. Jednym z nich jest poprawa sytuacji w USA. Oczywiście jest ona nadal daleka od dobrej, jednak kolejne dane, przynajmniej od dwóch miesięcy, pokazują, iż coś się ruszyło. Czy jest to jedyne niemrawe drgnięcie, czy też wstęp do czegoś więcej, okaże się w ciągu następnych sześciu miesięcy.

W nawiązaniu do tego wątku zwróćmy uwagę na wczorajsze publikacje zza oceanu. Indeks Chicago PMI osiągnął wartość 62.5, przy prognozach oczekujących jedynie 61 punktów. Nieco gorzej wypadły dane o ilości nowych wniosków dla bezrobotnych, choć średnia z czterech tygodni wciąż prezentuje się dobrze. Publikacja z rynku nieruchomości pokazała natomiast wzrost sprzedaży oczekujących domów o 7.3%, przy prognozach rzędu 1.5%.

Na koniec roku zajmiemy się rynkiem USD/JPY. Na wykresie tej pary widzimy, iż wskaźnik RSI znalazł się na krawędzi swojego kanału wzrostowego. Jeśli wyraźnie wyłamie się dołem, to szanse na trend wzrostowy zmaleją niemal do zera. Wsparciem będą poziomy 77 oraz 75. Opór mamy na 78.30.

Sylwester Majewski

Comments

  1. Nie ma jeszcze komentarzy.

You must be logged in to post a comment.

  1. Nie ma jeszcze trackback贸w.