Archiwum dla Październik, 2017

Czekamy na Fed i BoE

Świąteczny tydzień rozpoczął się na rynkach walutowych spokojnie. Na dolarze panowała tendencja spadkowa. Spadki miały też miejsce na amerykańskich giełdach, podczas gdy WIG20 zyskiwał.

Rodzimy indeks warszawskiej giełdy pokonał wczoraj psychologiczną barierę 2500 pkt, przy spadkach indeksów  w USA. Słabo wiodło się też amerykańskiej walucie.  Tymczasem ropa Brent zakończyła wczorajszą sesję ponad pułapem $60. Inwestorzy obstawiają, że ograniczenie wydobycia tego surowca będzie przedłużone poza obowiązujący teraz termin marca. Najbliższe spotkanie grupy OPEC odbędzie się 30 listopada w Wiedniu.

Dzisiejszy kalendarz otworzyliśmy wydarzeniami z Japonii, gdzie główną stopę procentową pozostawiono bez zmian. Choć publikacji będzie dziś znacznie więcej, inwestorzy czekać będą na kolejne dni, które mogą okazać się ciekawsze. Już w środę poznamy wartość raportu ADP z amerykańskiego rynku pracy, a wieczorem decyzję FED w sprawie wysokości stóp procentowych. Dzień później decyzję podejmie Bank Anglii. Ostatnio inwestorzy mocno obstawiali podwyżkę stóp na najbliższym posiedzeniu.

Rynek EUR/GBP wrócił co środkowej linii dużej konsolidacji bocznej, wyznaczanej przez poziom 0.88.  Wskaźnik RSI znajduje się poniżej linii 50 pkt, jednak nie musi oznaczać to nieuniknionych spadków. Gdyby nastąpiły, następne wsparcie to okolice 0.8650. Oporem pozostaje natomiast obszar poniżej wysokości 0.90.  Dopóki jednak nie zostanie pokonana linia spadkowa na RSI, długie pozycje będą ryzykowne.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Nieciekawa sytuacja na wykresie funta

Spore poruszenie zaobserwować można było wczoraj na rynku walutowym, do czego przyłożył swą rękę EBC. Wzrosty widoczne były na rynku ropy, a na parkietach akcyjnych panowały zmienne nastroje.

Amerykańskie indeksy giełdowe zakończyły wczorajszą sesję w mieszanych nastrojach. W Polsce udało się wyciągnąć indeks WIG20 na plus w końcowej fazie notowań. Spore, blisko dwuprocentowe wzrosty miały miejsce na rynku ropy, dzięki wypowiedziom Arabii Saudyjskiej. Najwięcej zamieszania wywołał jednak Europejski Bank Centralny.  Choć nie zmieniono wysokości oprocentowania, zdecydowano, iż skup aktywów zostanie przedłużony do września 2018. To wywołało wyprzedaż na rynku euro.

Duże spadki miały też miejsce na rynku funta. Wczoraj dla odmiany inwestorzy obawiali się, czy aby do podwyżki stóp procentowych dojdzie. Przypomnijmy,  iż posiedzenie Banku Anglii ma miejsce już w przyszłym tygodniu.  Dziś istotnych danych będzie niewiele – nie licząc odczytu PKB z USA. W godzinach porannych będzie miało natomiast miejsce wystąpienie jednego z członków EBC – Ignazio Angeloniego. Czy dowiemy się czegoś odnośnie wczorajszego posiedzenia banku?

Rynek GBP/USD utknął w bocznej konsolidacji na wysokości środkowej linii kanału wzrostowego. Wczorajsze spadki nie wyglądają dobrze i teoretycznie otwierają drogę dalszej wyprzedaży. O ile szybko nie powrócimy ponad 1.33 czeka nas test poziomu 1.27. Wskaźnik RSI próbuje trzymać się pułapu 50pkt jednak  jest również bliski obsunięciu się w dół.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Osłabienie dolara kanadyjskiego

Pierwszy z oczekiwanych w tym tygodniu dni za nami.  Na rynku walutowym dolar amerykański był pod presją. Największe ruchy miały jednak miejsce na CAD oraz funcie brytyjskim.

 Poranna część handlu należała do funta brytyjskiego.  Lepsze od prognoz dane z gospodarki nie tylko zaskoczyły inwestorów ale i natchnęły nadzieją, iż podwyżka stopy procentowej jest możliwa. Najbliższe posiedzenie Banku Anglii będzie miało miejsce już 2 listopada. Tymczasem mocno tracił na sile dolar kanadyjski. Bank Kanady pozostawił stopy procentowe bez zmian, sygnalizując, iż dalsze decyzje o wysokości będą podejmowane „ostrożnie”. Bank podwyższał już oprocentowanie dwukrotnie w tym roku.

Dzisiejszy dzień ma potencjał do wygenerowania jeszcze większej zmienności na rynkach. Już o 10:00 decyzję w sprawie stóp podejmie bank centralny Norwegii.  Trzy godziny później decyzję ogłosi też  Bank Turcji, a kwadrans przed 14:00 zrobi to Europejski Bank Centralny.  Konferencja banku oczekiwana jest o godzinie 14:30 i to ona może mieć duży wpływ na kurs euro. Z USA napłyną natomiast dane z rynku pracy oraz nieruchomości.

Umocnienie dolara kanadyjskiego wyrwało rynek USD/CAD z trendu spadkowego. Środkowa linia dużego kanału spadkowego pokonana została już wcześniej. Wskaźnik RSI potwierdza wzrosty i w najgorszym przypadku byków czeka boczna konsolidacja.  Pierwszy opór mamy na 1.30. Kolejną strefą podażową będzie w przypadku wzrostów obszar 1.32-1.33., gdzie biegnie też środkowa linia hipotetycznego kanału wzrostowego. Wsparcie mamy przy 1.25.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Niedźwiedzie w Nowej Zelandii

Klasycznie już nowy tydzień na rynku walutowym rozpoczynamy niewielkimi zmianami na koniec dnia. Po początkowym osłabieniu jedna niewiele pozostało. Na rynkach giełdowych role odmieniły się. 

W ubiegłym tygodniu indeksy giełdowe w USA notowały wzrosty, łamiąc kolejne rekordowe poziomy. Gorzej wiodło się indeksowi WIG20 w Polsce. Wczoraj tymczasem role się odwróciły i to nasz rodzimy indeks zyskiwał na sile. Na rynku walutowym wiele działo się na początku sesji na rynku jena. Po wygranej Shinzo Abe koalicja prowadzona przez jego partię utrzymała większość w japońskim parlamencie. Inwestorzy obstawiali kontynuację obecnej polityki osłabiania jena i USD/JPY osiągnął najwyższy poziom od trzech miesięcy, kończąc jednak dzień na niewielkim minusie.

Poniedziałkowy kalendarz makroekonomiczny był wolny od znaczących publikacji. Również i dziś inwestorzy nie mają co liczyć na dane makro. Ciekawiej pod tym względem wyglądać będzie druga końcówka tygodnia. Już w środę będzie miało miejsce posiedzenie Banku Kanady i podjęta zostanie decyzja w sprawie wysokości stóp procentowych. Kolejne posiedzenia i decyzje będą miały miejsce już w czwartek. Decyzje podejmą banki centralne Szwecji, Turcji oraz strefy euro.

Wczorajsze osłabienie NZD było tylko kolejnym aktem w przedstawieniu odgrywanym od kilku dni przez niedźwiedzi. Rynek NZD/USD zbliża się do poziomu 0.6850, który to stanowi najbliższe wsparcie. Mamy tam też dodatkową linię kanału wzrostowego, więc jest to miejsce idealne do zatrzymania aktualnej fali podażowej.  Oporem będzie 0.70 oraz 0.7050.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Rynek metali pod presją

Końcówka tygodnia przynosi ożywienie na rynku walutowym. Szczególnie aktywny był wczoraj dolar nowozelandzki. Za oceanem ponownie rosły ceny akcji, a w Warszawie ponownie taniały.

 Nie mają szczęścia polscy inwestorzy giełdowi. To już kolejna spadkowa sesja na WIG20, podczas gdy w USA indeksy biją kolejne rekordy.  Tutaj pomocne mogły okazać się dane makroekonomiczne. Ilość wniosków o zasiłki dla nowych bezrobotnych spadła do najniższego poziomu od 44 lat. Tymczasem w Nowej Zelandii zawiązała się koalicja polityczna między lewicową Partią Pracy, a Partią Narodową. Dolar nowozelandzki tracił na koniec dnia do USD blisko 1.82% i były to największe wczoraj ruchy spośród głównych par walutowych.

Dziś publikacji makroekonomicznych nie będzie wiele. Inwestorzy nie powinni jednak się nudzić. Już wczoraj spore poruszenie wywoływały spekulacje na temat kandydata na kolejnego prezesa Fed. Na chwilę obecną największa szanse ma  wiceprezes rezerwy federalnej Jerome Powell.  Tymczasem już w Niedzielę odbędą się wybory parlamentarne w Japonii. Można zatem spodziewać się zwiększonej nerwowości na rynku jena. Polskich inwestorów zainteresować może wieczorna decyzja SP w sprawie ratingu Polski.

Rynek srebra wszedł tymczasem w konsolidację boczną. Szansa na kontynuowanie wzrostów wydaje się w tej chwili nikła. Byki mają wsparcie przy poziomie 17$. Kolejne w okolicy 16.50$. Przejście w trend spadkowy długoterminowy będzie faktem jeśli cena srebra spadnie poniżej pułapu 16$.

Sylwester Majewski

,

Brak komentarzy

Cena złota blisko linii

Środa przyniosła ogólne osłabienie kondycji dolara amerykańskiego. Wyjątkiem były pary z jenem. Na rynku kapitałowym odnotowano wzrosty za oceanem i słabe zakończenie na warszawskim parkiecie.

Podczas gdy amerykańskie indeksy giełdowe ciągle biją rekordy, w Polsce brak chętnych na duże zakupy. Indeks Dow Jones Industrial zakończył wczorajszy dzień ponad poziomem 23000pkt – po raz pierwszy w historii. Przyczyniły się do tego duże wzrosty ceny akcji IBM, na poziomie 8.8%. W Warszawie tymczasem indeks WIG20 stracił 0.48%, kończąc dzień nieznacznie powyżej poziomu 2500 pkt. Tymczasem dolar amerykański prezentował się słabo względem walut europejskich, jednak wyraźnie zyskiwał do słabnącego wczoraj jena japońskiego.

Już 22 października będą miały miejsce wybory parlamentarne w Japonii, więc jen może dać inwestorom jeszcze wiele okazji do zarobku w tym tygodniu. W ciągu dnia spore problemy miał też funt, który jednak umocnił się do USD na koniec dnia.  Dziś nie będzie zbyt wielu istotnych publikacji makroekonomicznych. Nad ranem napłynęły dane z gospodarki Chin, gdzie PKB w Q3 wzrósł o 6.8% r/r.  Odnotowano też niewielki wzrost produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej.

Inwestorzy na rynku złotu nie porzucili jeszcze nadziei na wzrosty. Wrześniowa fala została zatrzymana na wysokości 1350$. Rynek znalazł pierwsze wsparcie na 1270$. Pojawiła się szansa odbicia od dolnej linii mniejszego kanału wzrostowego.  Poziomem do pokonania jest 1300$-1310$. Kolejne wsparcie mamy na 1250$.

Sylwester Majewski

,

Brak komentarzy

Mocna złotówka

Podczas gdy na rynku walutowym panował względny spokój, amerykańskie indeksy giełdowe zakończyły dzień na rekordowo wysokim poziomie. Wzrosty odnotowano też na rynku ropy.

Ceny czarnego surowca rosły od początku poniedziałkowej sesji. Przyczyniły się do tego wydarzenia w Iraku, gdzie oddziały wojska weszły do kontrolowanego przez Kurdów miasta Kirkuk, zajmując pola naftowe. Ograniczenie w wydobyciu umocniło kurs ropy. Tymczasem amerykańskie indeksy giełdowe ciągle rosną, bijąc kolejne rekordy. Wczoraj zyskiwał również indeks WIG20, który rozpoczął dzień luką na plusie i tak też zakończył sesję. Złoty nieznacznie się umocnił.

W Stanach Zjednoczonych rozpoczyna się okres publikacji wyników finansowych. Wzrosty na indeksach giełdowych mogą nadal mieć miejsce. W czwartek prezydent Trump spotka się z szefową Fed Janet Yellen, w związku z poszukiwaniem jej następcy. To również może być znaczące wydarzenie, a giełda nazwisk będzie kręcić się coraz szybciej.  Dziś w kalendarzu makroekonomicznym królować będą dane dotyczące inflacji. W środę będzie miała miejsce publikacja „Beżowej księgi” Fed.

Wczorajsze umocnienie złotego jest elementem kilkudniowego już trendu. Rynek EUR/PLN odbił się od poziomu 4.30 oraz środkowej linii kanału spadkowego.  Teraz celem spadków może być nawet poziom 4.10. Po drodze mamy jeszcze wsparcie na 4.20. Wskaźnik RSI zszedł jednak poniżej pułapu 50 pkt, zostawiając bykom niewielkie szanse na powrót do przewagi.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Próba sił eurodolara

Kolejne spadki na rynku dolara. Amerykańska waluta nie cieszy się popularnością w ostatnich dniach. Zupełnie inaczej było na rynku kapitałowym. Niewielkie zmiany miały miejsce na rynku ropy.

Amerykańskie indeksy giełdowe odnotowały rekordowe poziomy zamknięcia. Również i na polskim rynku królowały wczoraj dobre nastroje. Indeks WIG20 zyskał na końcu sesji 1.40%. Jako że miało to miejsce przed udanym zakończeniem w USA, możliwe jest dobre otwarcie na sesji czwartkowej. Tymczasem indeks dolara spadł do najniższego poziomu od dwóch tygodni.  Obwinia się za to głównie publikację raportu z ostatniego posiedzenia Fed, gdzie zauważono problem ze zbyt niską inflacją.

Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny będzie bardzo napięty.  Królować będą publikacje dotyczące produkcji przemysłowej oraz inflacji. Te pierwsze dotyczyć będą choćby całej strefy euro. W przypadku wskaźnika wzrostu cen, poznamy najnowsze tendencje również i z Polski. Dla rynku dużo ważniejsze będą jednak dane z USA. O godzinie 14:30 dostaniemy też publikacje z amerykańskiego rynku pracy. W godzinach późniejszych będą natomiast miały miejsce wystąpienia szefów lokalnych oddziałów Fed oraz prezesa EBC.

Eurodolar zszedł z wysokości szczytu na 1.20 i odnalazł tymczasowe wsparcie na wysokości 1.17. Próbuje teraz odbicia. Na ile będzie to udana próba zależeć będzie od sytuacji na wykresie RSI.  Wskaźnik dotarł do linii spadkowej oraz poziomu 50 pkt. Albo zatem pokona ten obszar otwierając drogę do dalszych wzrostów albo odbije się w doł. W tym drugim przypadku oznaczać to może powrót na 1.12.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Ropa ponownie przed szansą

Do  udanych może zaliczyć wczorajszy dzień euro.  Dolar tym razem tracił na sile.  Dobre nastroje utrzymywały się we wtorek na parkietach giełdowych oraz na rynku energii – ceny ropy zyskiwały. 

Eurodolar zyskał na wczorajszym zamknięciu blisko 0.6%. Wspólna waluta zawdzięcza swe umocnienie między innymi dobrym danym z Niemiec. Export największej gospodarki strefy euro wzrósł w sierpniu o 3.1%.  Dobre nastroje panowały też na amerykańskich parkietach giełdowych. Indeks Dow Jones osiągnął najwyższy poziom w swej historii. Pomogły w tym wzrosty cen akcji Wal-Mart po zapowiedzi, iż sprzedaż online wzrośnie w przyszłym roku o 40%. Akcje firmy zyskiwały 4.4%.

Zwyżki miały też miejsce na rynku ropy. Tutaj pomogły cięcia w Arabii Saudyjskiej oraz dobre komentarze na temat stanu rynku ze strony OPEC oraz analityków. Dziś będzie miała miejsce publikacja danych o zapasach paliw w USA. Wcześniej opublikowany zostanie protokół z ostatniego posiedzenia Fed.  Poza wystąpieniami kilku przedstawicieli rezerwy federalnej dzisiejszy kalendarz nie będzie miał inwestorom nic ciekawszego do zaoferowania.

Ostatnie wzrosty na rynku ropy dają cień szansy posiadaczom długich pozycji. Jest to widoczne głównie na wykresie wskaźnika RSI, który odbił się zarówno od linii trendu wzrostowego jak też od poziomu 50 pkt.  Pierwszy opór to okolice 53$(WTI). Rynek teoretycznie może jednak rosnąć nawet do 55$. Dopiero spadek poniżej 47$ odwróci układ sił na niekorzyść byków.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Gorsze nastroje w Turcji

Rynek walutowy zakończył poniedziałkowy handel z niewielkimi stratami dolara amerykańskiego.  Ceny ropy oscylowały wokół poziomu otwarcia, a giełdy w USA traciły. 

Wczoraj role na akcyjnych parkietach odwróciły się. Warszawski indeks WIG20 zakończył dzień blisko istotnego poziomu 2500pkt, z zyskiem 0.8%. Być może rodzimych inwestorów wprowadziło w błąd dobre otwarcie w USA, gdzie jednak na koniec dnia odnotowano spadki wartości głównych indeksów. Skoro mowa o giełdach to nie sposób nie wspomnieć o parkiecie tureckim, gdzie główny indeks tracił blisko 3%. To echo konfliktu dyplomatycznego, do jakiego doszło w weekend na linii USA-Turcja.

Konflikt ten odbił się też na kursie liry tureckiej. Spośród głównych walut najwięcej zyskiwał wczoraj mocno wyprzedany funt brytyjski. Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny będzie ubogi. Poza porannymi doniesieniami z Wielkiej Brytanii(produkcja przemysłowa), inwestorów nie czeka nic ciekawego w kwestii danych. Dopiero w środę można spodziewać się publikacji raportu z ostatniego posiedzenia Fed. Pod tym względem ożywienia można spodziewać się dopiero w czwartek.

Wczorajsze umocnienie się dolara względem liry tureckiej wepchnęło rynek ponownie ponad środkową linię starego kanału wzrostowego. Równocześnie jesteśmy powyżej nie tylko poziomu 50 pkt na RSI ale też w obszarze jego wykupienia. Wsparciem będą okolice poziomu 3,65.  Nawet jednak spadki do kolejnego wsparcia na 3.50, nie przekreślą szans na wzrosty.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy