Archiwum dla Sierpień, 2017

Złoto w kierunku 1350$?

Środa przyniosła wzrost zmienności na rynkach walutowych. Dolar kontynuował wzrosty, jakie widzieliśmy już we wtorek. Dobre nastroje powróciły też na warszawski parkiet, ropa ponownie taniała. 

Pomimo braku formalnych wypowiedzi szefa Europejskiego Banku Centralnego, inwestorzy ponownie zakładają, że może on być zaniepokojony dotychczasowym umocnieniem się wspólnej waluty i myśleć o interwencji słownej. Stąd też jej ostatnie osłabienie, ale nie tylko. Opublikowany wczoraj raport ADP z amerykańskiego rynku pracy okazał się mieć wyjątkowo optymistyczny wydźwięk. Wzrost o 237 tysięcy miejsc pracy to dużo powyżej prognoz ale też i największy miesięczny wzrost od pięciu miesięcy. Inwestorzy oczekiwać teraz będą piątkowych danych Nonfarm Payrolls.

Zrewidowano też w górę dane o amerykańskim PKB w Q2.  Tymczasem w Polsce indeks WIG20 powrócił ponad poziom 2500 pkt, dając sobie szansę na dalsze wzrosty. Szansa ta powinna być szybko wykorzystana gdyż inaczej impet się załamie. Dziś publikowane będą dane zarówno z Polski, jak też ze strefy euro. W tym drugim przypadku królować będą dane o bezrobociu oraz inflacji.  Za oceanem opublikowane zostaną dane o  dochodach amerykanów oraz wnioskach o zasiłki.

Rynek złota zmierza w kierunku wyznaczonego oporu pod 1350$. Aktualnie ma miejsce próba odbicia od środkowej linii kanału wzrostowego. Wskaźnik RSI ciągle utrzymuje się nad swoją linią, więc nie ma oznak wyczerpania się impetu wzrostowego. Jeśli jednak padnie wsparcie na RSI, spadki mogą pojawić się prędko. Wsparciem jest poziom 1300$.

Sylwester Majewski

,

Brak komentarzy

Dolar próbuje się bronić

Rynki finansowe poruszały się wczoraj głównie pod dyktando reżimu koreańskiego.  Dolar po początkowych problemach odrabiał straty. Na warszawskiej giełdzie nie udało się utrzymać wzrostów.

 Po świetnym otwarciu tygodnia, wtorek przyniósł pogorszenie nastrojów na warszawskim parkiecie. Indeks WIG20 tracił na koniec dnia 1.33%, kończąc dzień poniżej bariery 2500 pkt. Tymczasem w USA indeksy umocniły się. Stało się tak dzięki zmniejszeniu obaw, jakie towarzyszyły rynkom rano po kolejnej próbie rakietowej Północnej Korei. Z tego samego powodu poprawie uległa sytuacja dolara amerykańskiego, choć początek dnia należał do euro. Wspólna waluta zyskiwała szczególnie mocno względem funta brytyjskiego.

Funtowi z pewnością nie pomagają dochodzące informacje o patowej sytuacji na linii Londyn-Bruksela, w kwestii negocjacji warunków Brexitu. Dzisiejszy dzień będzie pełen publikacji makroekonomicznych. Do najważniejszych należeć będą zapewne dane z USA odnośnie PKB, a wcześniej rynku pracy. Raport ADP publikowany jest o 14:15 i stanowi zazwyczaj dobry prognostyk przed danymi Nonfarm Payrolls,  które opublikowane zostaną już w piątek.

Tymczasem cena ropy od początku sierpnia zniżkuje. Po odbiciu się od linii spadkowej na 50$(WTI), rynek zmierza ku poziomowi 44$. Tam też mamy poziome wsparcie wyznaczone przez minimum z maja, jak też środkową linię, dużego kanału wzrostowego.  Wskaźnik RSI jeszcze nie pokonał swojej linii wzrostowej, więc obecne spadki ciągle należy rozpatrywać jako korektę wzrostów.

Sylwester Majewski

,

Brak komentarzy

Kiedy przesilenie na EUR/GBP?

Brak inwestorów z Wielkiej Brytanii nie zatrzymał wczoraj rynków. Dolar ponownie tracił na wartości. Zaniepokojenie sytuacją w Texasie odbiło się na wycenie kontraktów na rynku energii.

Huragan siejący spustoszenie u wybrzeży Texasu odbił się na rynkach finansowych. Podczas gdy ceny ropy spadały, kurs kontraktów na gaz zyskiwał ponad 2%. Oprócz pogody, wpływ na rynki ciągle miały piątkowe wydarzenia z Jackson Hole, a właściwie ich brak. Szefowa Fed nie dała wskazówek co do dalszej polityki Fed, raczej studząc oczekiwania rynku. Również i szef Europejskiego Banku Centralnego nie próbował wpływać na kurs euro, które od jakiegoś czasu znajduje się na wysokich poziomach.

Tymczasem w Polsce ciągle świetnie radzi sobie indeks WIG20. Główny indeks warszawskiego parkietu zyskał wczoraj 2.4%, pewnie pokonując barierę 2500 pkt. Dziś do gry wracają inwestorzy z Wielkiej Brytanii. W kalendarzu makroekonomicznym nie ma co prawda istotnych wydarzeń, jednak uczestnicy rynku mogą zwracać uwagę na publikacje z amerykańskiego rynku pracy oraz dane z rynku paliw. Nieco więcej publikacji będzie dostępnych dopiero jutro.

Wspólna waluta nie przestaje się umacniać. Na wykresie EUR/GBP widzimy, iż rynek dotarł do potencjalnego ograniczenia, stanowiącego 100% wysokości poprzedniej konsolidacji bocznej. Czy to już koniec wzrostów? Wskaźnik RSI jest już mocno wykupiony, więc można spodziewać się nadchodzącego przesilenia. Pierwsze wsparcie mamy pod 0.91. Kolejne dopiero w okolicy 0.88.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Dziś wystąpienie prezes Fed

Kolejne dni nie przynoszą ożywienia na rynku walutowym. Inwestorzy nadal odpoczywają, przypatrując się konsolidacji. Ceny ropy odnotowały spadki – podobnie jak indeksy giełdowe w USA.

Pomimo kolejnych zniżek cen akcji za oceanem, polska giełda nie przestaje zaskakiwać. Wczoraj doszło do pokonania poziomu 2400 pkt i zakończenia dnia z dodatnim wynikiem 2.7% (WIG20). Dowiedzieliśmy się też, iż bezrobocie utrzymało się na rekordowo niskim poziomie 7.1%. Tymczasem środowe wzrosty z rynku ropy rozpłynęły się wczoraj – przynajmniej w przypadku WTI. Powód spadków był prosty. Przemysł wydobywczy przygotowuje się na Huragan Harvey, zbliżający się do wybrzeży Texasu.

Wspominaliśmy o danych z Polski. Dobry wynik odnotowano też w USA, gdzie według najnowszych danych nowych zasiłków dla bezrobotnych było 234 000 – więcej niż tydzień temu, ale mnie niż się obawiano. Choć wspomniane w środę Sympozjum w Jackson Hole już się zaczęło, to jednak dopiero dziś przemawiać będzie szefowa Fed i dopiero jej wystąpienie może poruszyć rynki. W poniedziałek rynek brytyjski będzie zamknięty z powodu święta bankowego, co może mieć wpływ na dzisiejsze decyzje inwestorów.

Rynek NZD/USD dotarł kilka tygodni temu do poziomu oporu na 0.75. Obecnie ma miejsce korekta tych wzrostów. Rynek ociera się o pokonaną wcześniej linię trendu spadkowego, która służy teraz za wsparcie, razem z obszarem 0.72.-0.71. Wskaźnik RSI zszedł poniżej bariery 50pkt, co nakazuje zachowanie ostrożności poszukującym miejsca do odbicia. Dopóki wskaźnik nie powróci, łapanie okazji wzrostowych będzie ryzykowne.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

USD/CHF ciągle pod presją

Środa przyniosła kontynuację marazmu na rynku walutowym. Odwróciły się za to nastroje na amerykańskim rynku kapitałowym. Ceny ropy odnotowały wczoraj wzrosty na poziomie powyżej 1%.

Za wzrosty cen ropy odpowiadają głównie dane z USA. Kolejny tydzień z rzędu odnotowano bowiem spadek poziomu zapasów paliw. Tymczasem indeksy giełdowe odnotowały spadki. Inwestorzy zaniepokoili się wypowiedziami prezydenta Trumpa o możliwym zakończeniu współpracy NAFTA oraz zawieszeniu prac administracji. Tamtejsze spadki cen akcji mogą dziś negatywnie odbić się na indeksie WIG20, który wczoraj pełen nadziei ponownie zbliżył się pod koniec sesji w okolice poziomu 2400 pkt.

W dniu wczorajszym w kalendarzu makroekonomicznym królowały publikacje indeksów PMI. W przypadku strefy euro indeks dla przemysłu wzrósł do poziomu 57.4 pkt. Również w przypadku samych Niemiec, dane wypadły optymistycznie – wzrost analogicznego wskaźnika do poziomu 59.4. Dziś rozpoczyna się słynne sympozjum w Jackson Hole, więc miejmy nadzieję, że rynek walutowy odżyje po kilkudniowym marazmie. Krajowi inwestorzy czekać będą natomiast zapewne na dane o aktualnej stopie bezrobocia w Polsce.

Sytuacja rynku USD/CHF nie przestaje być trudna. Dolar ciągle znajduje się pod presją, pomimo próby zakończenia spadków odbiciem od poziomu 0.95. Istnieje szansa na konsolidację boczną, jednak rynek ciągle będzie pod presją podażową. Pierwszy opór mamy na 0.97, a następny między 0.9950 a 1.0. Wsparciem pozostanie poziom 0.95.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Jak dalej z funtem?

Nie widać było we wtorek chęci inwestorów do dokonywania większych transakcji. Na rynku walutowym dolar zwyżkował na koniec dnia. Na rynkach giełdowych powróciły wzrosty.

Główne amerykańskie indeks giełdowe odnotowały wczoraj największe wzrosty od tygodnia. Indeks NASDAQ zyskał na koniec dnia ponad 1.3%. Inwestorzy tym razem mieli większe nadzieje na skuteczne przeprowadzenie reformy podatkowej administracji Trumpa. W Polsce indeks WIG20 ponownie zbliżył się do poziomu 2400 pkt. Nastroje na rynku złotego były mieszane, bez dużej dynamiki zmian. Podobnie było na całym rynku forex – można było wyczuć atmosferę wyczekiwania.

Być może inwestorzy czekają już na sympozjum w Jakson Hole, na którym planowane są wystąpienia szefa Rezerwy Federalnej. Sympozjum ma miejsce w czwartek oraz w piątek i można oczekiwać, że napływające stamtąd komentarze mogą mieć duży wpływ na sytuację rynkową. Dziś natomiast królować będą publikacje indeksów PMI – zarówno z Europy jak i USA. Inwestorzy dowiedzą się też, jak kształtuje się koniunktura gospodarcza w Polsce.

Tymczasem rynek GBP/USD doszedł do górnego ograniczenia kanału spadkowego. Na domiar złego, wskaźnik RSI zszedł poniżej długoterminowej linii wzrostowej, co może oznaczać koniec trendu na funcie. Nie musi to jednak oznaczać od razu spadków, a jedynie konsolidację. Wsparcie mamy przy poziomie 1.25. Następne dopiero przy 1.22. Do zanegowania czarnego scenariusza potrzebny jest powrót ponad 1.31.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Czy złoto pokona opór?

Wczorajszy handel, podobnie jak i środowy, zdominowały banki centralne. Tym razem rynki zaniepokoiły się doniesieniami z EBC. Euro traciło na sile względem dolara. Spore spadki pojawiły się na SP500.

Jeden z najważniejszych amerykańskich indeksów giełdowych odnotował wczoraj największe spadki od trzech miesięcy. Zamknięcie SP500 z wynikiem 1.54% spowodowane było między innymi zawirowaniami wokół członków administracji prezydenta Trumpa. Inwestorzy obawiają się, iż może oznaczać to kolejne problemy z forsowaniem obietnic prezydenckich, w tym tych związanych z cięciami podatkowymi. Tymczasem po Fed tym razem EBC namieszał na rynkach. Bank wyraził zaniepokojenie wysokim kursem euro. Wspólna waluta traciła na sile już przed publikacją protokołu EBC, po której zapanowała dodatkowa nerwowość na rynku.

Ze zmian jakie miały miejsce na rynku walutowym w środę niewiele zostało. Dolar odrabiał w czwartek straty. Na koniec dnia dało się wyczuć już marazm i brak chęci do rozstrzygnięcia patowej sytuacji. Dziś kalendarz makroekonomiczny będzie miał kilka niespodzianek dla polskich inwestorów. Czekają nas publikacje danych zarówno o produkcji przemysłowej jak też o sprzedaży detalicznej. W USA dzień zakończy się bez ważniejszych publikacji.

Od kilku dni ceny złota zwyżkują. Rynek już na początku sierpnia wybił się z kanału spadkowego, raczej anulując spadkowy scenariusz. Teraz oczekuje się wzrostów, z potencjalnym celem na wysokości 1340$. Tam znajduje się zarówno poziom oporu, jak też górna linia kanału wzrostowego. Przeszkodą jest jedynie obecny opór przy 1300$ oraz wykupiony wskaźnik RSI.

Sylwester Majewski

 

,

Brak komentarzy

Eurodolar pod szczytem

Oczekiwany raport Fed wyraźnie wczoraj zaszkodził dolarowi amerykańskiemu. Spadki odnotowano na rynku ropy. Wzrosty miały miejsce na rynku złota oraz na warszawskim parkiecie.

Choć wczorajsze zamknięcie na WIG20 nie wyglądało imponująco, to jednak w ciągu dnia główny indeks warszawski otarł się o barierę 2400 pkt. To dobry znak dla byków. W centrum uwagi była jednak wieczorna publikacja raportu Fed, z ostatniego posiedzenia. Okazało się, że Fed jest wyraźnie zaniepokojony niską inflacją. Niektórzy uważali wręcz, iż być może należy wstrzymać proces podnoszenia stóp procentowych, aby upewnić się, iż spowolnienie inflacji jest jedynie przejściowe.

W reakcji na raport dolar amerykański mocno osłabił się względem większości walut. Osłabienie dolara widoczne było jednak już wcześniej, w ciągu dnia. Najwięcej USD tracił do AUD i NZD. W Polsce tymczasem opublikowano dane o dynamice PKB za drugi kwartał tego roku. Wynik na poziomie 3.9% był lepszy od oczekiwań rynkowych, co dobrze wróży na przyszłość. Dziś natomiast swój protokół opublikuje Europejski Bank Centralny.

Eurodolar dotarł do potencjalnego punktu oporu. Od 5 sierpnia mamy do czynienia z konsolidacją, która może zakończyć się spadkami lub kolejną próbą ataku na północ. Wiele wyjaśni nam zachowanie wskaźnika RSI, który zszedł na wysokość linii trendu. Albo zostanie pokonana, co sygnalizuje spadki, albo nastąpi odbicie, otwierające euro drogę do wzrostów. Opór mamy na 1.20. Wsparcie znajduje się na 1.17, a później dopiero w okolicach 1.14-1.13.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Funt znowu pod presją

Wtorek był dniem wolnym od handlu w Polsce. Krajowi inwestorzy niewiele stracili. Główne pary walutowe jeszcze nie rozwinęły skrzydeł. Niewielkie zmiany odnotowano też na rynkach ropy oraz akcyjnym.


Poniedziałkowy handel indeks WIG20 zakończył na plusie-podobnie jak i indeksy amerykańskie. Wczoraj giełdy za oceanem wyraźnie odpoczywały. Na rynku walutowym było już nieco lepiej, choć ciągle bez zdecydowanego ruchu. Inwestorzy czekają na środowy raport z ostatniego posiedzenia Fed. Powinien on rzucić więcej światła na sytuację gospodarczą USA oraz możliwe scenariusze rozwoju polityki monetarnej FED. We wtorek dolar zwyżkował – szczególnie względem jena japońskiego.

Ostatnie dni to też okres wzmożonej nerwowości, związanej z napiętą sytuacją wokół Korei Północnej. Co prawda wtorek przyniósł niewielkie uspokojenie, to jednak kilku brokerów walutowych już zdecydowało się na zwiększenie lub zapowiedź zwiększenia wymaganego depozytu dla swoich klientów. Jeśli chodzi o makroekonomię, to dziś czekają na inwestorów informacje o tempie przyrostu PKB dla gospodarki polskiej, ale też dla całej strefy euro. Kluczowy będzie jednak wspomniany raport Fed, z którym zapoznamy się po 20:00.

Tymczasem rynek EUR/GBP doszedł na wysokość szczytu z 2016 roku. Wskaźnik RSI jest już mocno wykupiony, jednak zostawia sporo miejsca na kolejne próby wzrostowe, po ewentualnej korekcie. Zasadniczo dopiero zejście poniżej 0.89 przekreśliłoby szanse na scenariusz wzrostowy. Wsparcie mamy na 0.9040 oraz w obszarze 0.8940-0.8900.

Sylwester Majewski

,

Brak komentarzy