Archiwum dla Czerwiec, 2017

Niebezpiecznie na USD/PLN

Nie wiedzie się dolarowi. Czwartek był kolejnym dniem, kiedy to amerykańska waluta znajdowała się pod presją. Również i tamtejsze indeksy giełdowe odnotowały spadki. Nie udało się utrzymać wzrostów na ropie.

Przez większość wczorajszej sesji ropa zyskiwała na sile, kontynuując impet wzrostowy z środy. Od początku amerykańskiego otwarcia inwestorzy wyprzedawali jednak ten instrument, który ostatecznie zakończył dzień na małym minusie, zostawiając na wykresach dziennych górny cień. Sporym zainteresowaniem cieszyło się za to euro. Wspólna waluta zyskuje od trzech dni. Inwestorzy oczekują, iż Europejski Bank Centralny będzie zmuszony uczynić swą politykę monetarną bardziej restrykcyjną. Nie pomogły zapewnienia banku, iż ostatnia wypowiedź prezesa EBC została źle zinterpretowana.

Z wczorajszych publikacji makroekonomicznych dowiedzieliśmy się, iż spadek dynamiki wzrostu PKB był niższy, niż się tego obawiano(1.4% vs 1.2%). Dziś w nocy dotarły też na rynek informacje z Japonii, gdzie bezrobocie dość nieoczekiwanie wzrosło do poziomu 3.1% z 2.8%. Poprawie uległy dane o produkcji przemysłowej w skali rocznej. Niebawem poznamy dane o brytyjskim PKB oraz informacje o dochodach i wydatkach amerykanów.

Nieciekawie wygląda sytuacja dolara na wykresie USD/PLN. Rynek odbił się od środkowej linii kanału spadkowego i przed nim jest już dosłownie przepaść. Potencjalnym celem może być nawet 3.55-o ile nie nastąpi szybki odwrót. Jedynym pozytywem jest wskaźnik RSI, mocno już wyprzedany i szukający dywergencji. Dopiero zamknięcie ponad 3.8, aktualnym oporem, może być dla byków zbawienne.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Funt dostał wsparcie

Środowa sesja na rynku forex przyniosła niewielkie zmiany na koniec dnia, jednak nie bez emocji w trakcie. Dolar amerykański znajdował się pod presją. Spore wzrosty odnotowano na rynku ropy.

Ceny ropy zyskały na wczorajszym zamknięciu blisko 3%. Działo się tak pomimo danych, które wykazały niewielki, aczkolwiek wzrost zapasów paliw względem oczekiwań analityków. Amerykańskie indeksy giełdowe również sporo wczoraj rosły, zyskując w przypadku SP500 blisko 0.9%. Inaczej było w przypadku lokalnego podwórka, gdzie WIG20 stracił 0.7%. Być może to rozminięcie nastrojów sprawi, iż dzisiejsze otwarcie będzie miało miejsce na wyższym poziomie niż ostatnie zamknięcie.

Oprócz danych makro inwestorzy otrzymali wczoraj szereg wypowiedzi ludzi związanych z bankami centralnymi. Najwięcej zamieszania na rynkach wywołał chyba Mark Carney, szef Banku Anglii, który stwierdził, iż „jakieś ograniczenia obecnego pakietu stymulującego może być w przyszłości konieczne”. Ta wypowiedź dodała skrzydeł funtowi brytyjskiemu, który momentalnie zyskał na sile. Dziś przemówień brak – poznamy za to dane z USA o PKB i wnioskach o zasiłki dla bezrobotnych.

Wczorajsze umocnienie funta może zwiastować kłopoty EUR/GBP. Rynek zmaga się teraz z oporem na 0.88. Dodatkowo wskaźnik RSI pokonał linię trendu wzrostowego. To jeszcze nic nie znaczy, choć pokazuje, iż impet byków może maleć. Zejście poniżej 0.87 może otworzyć drogę sporym spadkom. Opór mamy na 0.89 i .90.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Czarne chmury nad złotem

Tradycyjnie już poniedziałek przyniósł niewielkie zmiany na rynku walutowym. Wyniki na koniec dnia były dodatkowo mieszane, bez wyraźnej tendencji. Wzrosty wróciły na GPW.

Wczorajsza sesja na warszawskim parkiecie giełdowym zakończyła się wzrostami rzędu 1.1%(WIG20). To pierwsza zwyżka od trzech dni, po tym jak główny indeks powrócił ponad barierę 2300 pkt. Inwestorzy nie doczekali spadków na parkiecie w USA, dlatego też możliwe będzie dziś nieco słabsze otwarcie. Na rynku walutowym brak było widocznego trendu. Funtowi brytyjskiemu nie pomogło osiągnięcie porozumienia politycznego, dającego konserwatystom koalicję wspierającą brytyjski rząd. Koalicję zawarto z północnoirlandzką Demokratyczną Partią Unionistyczną.

W dniu dzisiejszym spodziewać się można wielu publicznych wystąpień osobistości związanych z bankami centralnymi. Dotyczy to zarówno prezesa Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghiego, jak też szefów lokalnych oddziałów Fed jak również i samej prezes Janet Yellen. Podobnie będzie jutro i dopiero w czwartek spodziewać się można danych, które będą mogły zainteresować uczestników rynku – amerykański PKB oraz wnioski z tamtejszego rynku pracy.

Niewielkie czarne chmury pojawiły się na wykresie złota. Rynek doszedł do górnej linii kanału spadkowego i niestety powrócił do wewnątrz kanału. Ratuje go teraz tylko widoczna linia trendu wzrostowego. RSI zszedł poniżej 50pkt, pokazując brak siły byków. Zejście poniżej 1230$ może być początkiem większych spadków, o ile nie nastąpi szybkie odbicie. Oporem pozostaje poziom 1300$.

Sylwester Majewski

,

Brak komentarzy

Traci ropa, dolar broni się

Dolar amerykański tracił w środę na wartości względem większości głównych walut. Mieszane nastroje miały miejsce na parkietach giełdowych – szczególnie w USA. Bardziej zdecydowani byli inwestorzy na rynku ropy.


Nie kończy się czarna seria na rynku surowców energetycznych. Ceny ropy ponownie wczoraj spadały, kończąc dzień około 2% niżej niż we wtorek. Tym samym osiągnięto 10 miesięczne minimum. Wygląda na to, że porozumienie OPEC o ograniczeniu wydobycia tego surowca nie przynosi pozytywnych rezultatów. Rosnąca produkcja ropy w USA ciągle jest opłacalna, pomimo niskiego kursu. Również i spowolnienie gospodarcze w Chinach nie napawa inwestorów optymizmem, co do przyszłego zapotrzebowania rynku na ropę.

W dniu wczorajszym miało miejsce posiedzenie RBNZ, czyli banku centralnego Nowej Zelandii. Zgodnie z oczekiwaniami główna stopa procentowa pozostała na niezmienionym poziomie 1.75%. Decyzja ta nie wywołała znaczących skutków na rynku walutowym dla NZD. Dziś poznamy protokół z ostatniego posiedzenia RPP oraz dane o wnioskach o zasiłki dla bezrobotnych w USA. Oczekuje się wyniku na poziomie 240 000.

Tymczasem rynek USD/PLN walczy o utrzymanie się nad poziomem 3.75, próbując tym samym wrócić do wewnątrz górnego kanału spadkowego. Wskaźnik RSI przełamał linię spadkową i pokonał poziom 50, dając posiadaczom dolara cień nadziei na lepsze dni. Przeszkodą będą już jednak okolice 3.85. Dopiero pokonanie bariery 4.0 odwróciłoby negatywny trend. Wsparcia należy szukać przy 3.75-3.70. Poniżej jest już przepaść.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Długa konsolidacja na AUD/USD

Wyraźne wzrosty zagościły w poniedziałek na amerykańskich rynkach akcyjnych. Również i w Polsce giełda otworzyła się wysoko, kończąc dzień na plusie. Nieco gorsze nastroje panowały na rynku ropy.


Ceny ropy zakończyły wczorajszą sesję na minusie, z wynikiem bliskim 1%. Inwestorzy są przekonani, iż rosnące wydobycie w USA czy też Libii i Nigerii niweluje efekty cięć w wydobyciu, jakich dokonały państwa OPEC. Tymczasem na rynku walutowym dolar amerykański znajdował się w ofensywie. Z głównych walut najwięcej zyskiwał względem jena japońskiego – ponad 0.6%. Największy opór USD stawiał jednak dolar kanadyjski, który stracił wczoraj jedynie 0.02%.

Wtorkowy poranek rozpoczęliśmy doniesieniami z Australii, gdzie lokalny bank centralny(RBA) opublikował raport z posiedzenia. Jeszcze dziś rano na inwestorów czekają wypowiedzi dwóch ważnych przedstawicieli świata polityki monetarnej. Najpierw przemawiać będzie prezes Banku Anglii, natomiast ponad godzinę później, o 10:45, przemawiać będzie szef Narodowego Banku Szwajcarskiego. Z Polski napłyną natomiast dane o produkcji przemysłowej i budowlanej.

Tymczasem dolar australijski ciągle porusza się w konsolidacji, która ciągnie się przynajmniej od maja 2016. Rynek próbuje przejść teraz stopień wyżej, korzystając z faktu, iż nie udało się niedźwiedziom trwale zepchnąć AUD poniżej bariery 0.75. Wskaźnik RSI aktualnie wspiera grających na zwyżkę. Jednak już na 0.77 czeka opór. Wsparcia można szukać w rejonie 0.7440-0.75.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

USD/JPY pod linią ale z szansami

Czwartkowy handel sprzyjał dolarowi. Na rynkach walutowych USD zyskiwał do większości walut – jednym z wyjątków był mocny funt. Niewielkie spadki utrzymały się na rynku ropy.

Podczas gdy polskie rynki finansowe były zamknięte ze względu na Święto Bożego Ciała, na światowych rynkach próbowano odnaleźć się po środowym posiedzeniu Fed. Jego decyzja nie wstrząsnęła rynkami, stąd też poszukiwanie nowego motywu do handlu było tym bardziej potrzebne. Na rynku ropy odżyły obawy o rosnącą podaż tego surowca – szczególnie w USA, Libii i Nigerii. Decyzję w sprawie wysokości stóp procentowych ogłoszono też w Szwajcarii, gdzie bank centralny pozostawił je bez zmian, na dotychczasowym poziomie. Podobnie było w Wielkiej Brytanii.

Posiedzenie miało też miejsce w Japonii, dziś w nocy. Powszechnie oczekiwano, iż bank pozostawi obecną politykę bez zmian ale też podkreśli poprawiającą się sytuację gospodarczą w kraju. Zgodnie z przewidywaniami tak też się stało – wspomniano o konsumpcji oraz poprawiającej się sytuacji u handlowych partnerów Japonii(export). Jeśli chodzi o publikacje makroekonomiczne, to dziś czekają nas jeszcze dane z amerykańskiego rynku pracy oraz raport Uniwersytetu Michigan.

Po dzisiejszej decyzji BoJ obserwujemy wzrosty na rynku USD/JPY. Choć rynek jest blisko górnej granicy dużego kanału spadkowego, wskaźnik RSI daje nadzieję na umocnienie. Widzimy bowiem, iż pokonał barierę 50pkt. Ewentualne wzrosty szybko natrafią jednak na wspomniany opór w postaci linii kanału oraz kolejny, zlokalizowany na wysokości 114.00. Wsparciem będą okolice poziomu 110.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Fed rozczarował?

Wyczekiwany i nerwowy dzień – tak można określić środę. Inwestorzy dostali decyzję Fed. Dolar ostatecznie jednak tracił na sile. Na pozostałych rynkach też było ciekawie – spore spadki odnotowano na ropie.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna opublikowała wczoraj raport z którego wynika, iż w 2018 podaż ropy będzie przekraczać zapotrzebowanie, nawet uwzględniając oczekiwany wzrost popytu. Zarówno BRENT jak i ropa WTI traciły na wczorajszym zamknięciu około 2.8%. Tymczasem w centrum uwagi był Fed. Zgodnie z oczekiwaniami podwyższono główną stopę procentową o 25pb. Nadal oczekiwana jest jeszcze jedna podwyżka pod koniec roku. Zapowiedziano też rozpoczęcie w tym roku redukcji sumy bilansowej, poprzez ograniczenie reinwestycji.

W tym tygodniu istotnych posiedzeń banków centralnych będzie więcej. Już o 9:30 decyzję podejmuje Narodowy Bank Szwajcarii. Oczekiwane jest pozostawienie stopy procentowej na dotychczasowym poziomie. Natomiast już o 13:00 decyzję podejmie Bank Anglii. Tutaj również nie przewiduje się zmian w wysokości oprocentowania, które wynosi aktualnie 0.25%. W nocy zakończy się też posiedzenie Banku Japonii, na które powinni uważać posiadacze pozycji w jenie.

Po wczorajszych spadkach cena ropy WTI zeszła na wysokości dolnej linii małego kanału spadkowego. Wskaźnik RSI ma jeszcze trochę miejsca do spadków, więc możliwe jest ześlizgiwanie się w kierunku wsparcia na 42$. Tam biegnie środkowa linia dużego kanału wzrostowego i tam można szukać wsparcia. Oporem będzie obszar 47$-48$.

Sylwester Majewski

,

Brak komentarzy

Interesujący tydzień

Małymi zmianami rozpoczął się potencjalnie ciekawy tydzień. Na rynku walutowym nie było wyraźnego trendu. Tymczasem indeksy giełdowe w Polsce i na świecie traciły na sile. 

Indeks WIG20 nie zdołał się utrzymać powyżej poziomu 2300 pkt i ostatecznie zakończył dzień ze stratą 1.5%. Wśród walut nastroje były iście „poniedziałkowe”. Korzystnie na tym tle prezentował się dolar kanadyjski który zyskał do USD ponad 1%. Pretekstem do wybicia była wypowiedź Carolyn Wilkins z Banku Kanady. Jej zdaniem bank rozważał zakończenie dalszych działań z zakresu ekspansywnej polityki monetarnej.  Ewentualna podwyżka stóp procentowych byłaby pierwszą taką decyzją Banku Kanady w ciągu ostatnich siedmiu lat.

Dziś do handlu powrócili inwestorzy z Australii, którzy wczoraj byli nieobecni z powodu święta („Urodziny Królowej”). Kalendarz makroekonomiczny będzie we wtorek dużo bogatszy niż wczoraj. Inwestorzy myślami są jednak już przy środzie, kiedy to decyzję w sprawie wysokości stóp podejmie amerykański FED. Dzień później decyzję podejmie Bank Anglii, a w piątek (w nocy z czwartku) poznamy decyzję Banku Japonii. Kluczowe będzie jednak posiedzenie Fed.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Funt przed wyborami

Za nami ciekawa sesja, zdradzająca nerwowość inwestorów. Środa przyniosła zadziwiające wyniki na rynku walutowym. Wzrosty utrzymały się na giełdach, a cena ropy mocno spadła.

Na zakończenie wczorajszego dnia ropa traciła ponad 4.5%(WTI). Niewiele lepiej było w przypadku BRENT. Inwestorów zaskoczyły dane, wskazujące na wysokie zapasy paliw w USA. Skoro mowa o ropie, to ciągle rozwija się sytuacja w Zatoce Perskiej. Pokłosiem izolacji Kataru przez sąsiadów była decyzja agencji SP o obniżeniu ratingu. Wartość lokalnej waluty spadła tym samym do najniższego poziomu od 11 lat. Bez echa przeszły natomiast zeznania byłego szefa FBI, które nic nie wzniosły do sprawy rzekomych nacisków na niego.

Czwartkowy kalendarz otworzyliśmy danymi z Japonii, gdzie PKB rósł w Q1 w tempie sporo niższym od oczekiwań rynkowych. Pod względem wydarzeń dzisiejszy dzień będzie bardzo ciekawy. Najważniejsze są odbywające się w Wielkiej Brytanii wybory parlamentarne. Natomiast już o 13:45 poznamy decyzję Europejskiego Banku Centralnego w sprawie wysokości stóp procentowych.

Tuż przed wyborami funt brytyjski zachowuje spokój. Rynek GBP/USD ciągle znajduje się w fazie małej konsolidacji. W zależności od tego jaki będzie wynik głosowania, od góry wzrosty ograniczać będzie opór na 1.35, choć problemy mogą się zacząć już przy 1.32. Wsparcia będzie trzeba szukać przy 1.25. Następne znajduje się dopiero na wysokości 1.20.

Sylwester Majewski

,

Brak komentarzy

Złoto bez niedźwiedzia

Wtorek przyniósł ożywienie na polskim rynku. Indeks WIG20 zyskiwał na koniec dnia ponad 1.2%. W przypadku indeksów amerykańskich optymizmu nie było już tak dużo. Rosły ceny ropy.

Od kilku dni rynek ropy znajduje się w małej konsolidacji, wyznaczanej w przypadku ropy WTI poziomami 47$ i 48.3$. Jeszcze nie jest wiadomo, jak na długofalową kondycję rynku wpłynie kryzys dyplomatyczny między Katarem a pozostałymi państwami Zatoki Perskiej. Wczorajsze wzrosty na parkiecie w Warszawie postawiły rodzimy rynek nieco przed szereg światowych trendów, więc możliwe, iż dziś otwarcie będzie nieco gorsze. Dziś też Rada Polityki Pieniężnej ogłosi decyzję w sprawie wysokości stóp procentowych.

Decyzję o pozostawieniu stóp na tym samym poziomie podjęto wczoraj w Australii. Tymczasem dziś rano dowiedzieliśmy się, iż PKB w ujęciu kwartalnym wzrósł tam o 0.3%. Lepiej niż oczekiwano ale gorzej niż poprzednio. Za nami są też dane o zamówieniach w przemyśle niemieckim – spadek o 2.1%. O godzinie 11:00 poznamy odczyt PKB dla strefy euro. O godzinie 16:00 powinien zostać podany komunikat po wspomnianym już posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej.

Tymczasem rynek złota wyrwał się chyba z objęć niedźwiedzia i szansa na kontynuację spadków w widocznym kanale spadkowym przeminęła. Rynek powinien teraz zmierzać w kierunku 1350$ – tam też znajduje się poziom oporu oraz środkowa linia kanału wzrostowego. Wsparciem będzie teraz poziom 1250 i okolice – stanowiące jeszcze niedawno opór.

Sylwester Majewski

,

Brak komentarzy