Archiwum dla Marzec, 2016

Dolar w defensywie

Kolejny dzień wzrostów na giełdach za nami. Na rynku walutowym bez większych emocji – dolar amerykański znajdował się w defensywie. Ceny ropy oraz metali szlachetnych spadały.

Szczególnie widoczne wzrosty miały wczoraj miejsce na polskiej giełdzie. Indeks WIG20 zyskał na zamknięciu 2.36%, ocierając się o pułap 2000 punktów. Dobre nastroje utrzymały się też w ciągu sesji amerykańskiej. Wtorkowa wypowiedź szefowej Fed, Janet Yellen, potwierdzona została przez szefa oddziału Fed z Chicago, Charlesa Evansa. Inwestorzy obawiający się rychłych podwyżek stóp w USA odetchnęli z ulgą.

Wczorajsza publikacja raportu ADP wykazała wzrost ilości nowych miejsc pracy w USA o 200 tysięcy. To wynik nieco lepszy od prognoz, choć gorszy niż poprzednio. To całkiem niezły prognostyk przed piątkowymi danymi Nonfarm Payrolls. Tymczasem dziś poznamy jedynie dane o ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Poza tym pojawi się kilka komentarzy innych szefów lokalnych oddziałów Fed.

Spadki wartości dolara mogą niebawem natrafić na opór – przynajmniej na wykresie USD/TRY. Dolar zbliża się do wsparcia na 2.8, gdzie biegnie też dolna linia kanału wzrostowego. Potencjalnie jest to dobre miejsce do odbicia. Do szczęścia potrzebne będzie jednak pokonanie widocznej na wykresie RSI linii spadkowej. W razie niepowodzenia, kolejne wsparcie dopiero między 2.65-2.70.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Funt próbuje ucieczki

Pierwszy dzień po świętach euro zyskiwało względem dolara. Amerykańska waluta traciła też do złota. Spadki pojawiły się również na rynku ropy. Nieco optymizmu pojawiło się na parkietach giełdowych.

Wczorajszy dzień był właściwie już drugim po świętach, kiedy to rynki pracowały. Dla polskich inwestorów i rynków był to jednak pierwszy, pełny dzień handlu. Zakończył się wzrostami na giełdzie w Warszawie oraz umocnieniem złotego. Spośród wydarzeń okołorynkowych wyróżnić można wczorajszą wypowiedź szefowej Fed, Janet Yellen. Studziła bowiem oczekiwania co do dalszych podwyżek stóp. Zauważyła przy tym, iż inflacja w USA nie jest jeszcze trwałym zjawiskiem.

Opublikowano też dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. Indeks S&P/Case-Shiller wzrósł zgodnie z oczekiwaniami o 5.1%. Dziś rano opublikowano dane z Japonii, gdzie produkcja przemysłowa spadła o 6.2%(m/m). Natomiast o godzinie 14:15 poznamy najnowsze informacje z rynku pracy w USA. Raport ADP ma według prognoz wykazać nieznaczne pogorszenie sytuacji w postaci jedynie 194 000 nowych miejsc pracy.

Po zejściu w okolice 1.41, rynek GBP/USD próbuje ucieczki z trendu spadkowego. Próbę potwierdza wskaźnik RSI który odbił się zarówno od pokonanej linii spadkowej jak też wzrostowej. Do szczęścia funtowi potrzebne jest energiczne pokonanie bariery na 1.45. Jeśli się to uda, droga na 1.50 zostanie otwarta. Wsparciem pozostanie poziom 1.41. Zejście poniżej tej wysokości, potwierdzone wskaźnikiem RSI poniżej 50, byłoby negatywnym sygnałem.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Srebro walczy o trend

Niewielkimi zmianami na amerykańskich giełdach zakończył się wczorajszy dzień. Również i na pozostałych rynkach brakowało dynamiki. Mocno spadająca dzień wcześniej i w czwartek ropa powróciła na koniec dnia w pobliże cen otwarcia.

Dużymi krokami zbliżamy się do świątecznej przerwy. Inwestorzy są już co raz mniej skłonni do zajmowania nowych pozycji, aby nie zostawać z nimi na okres przerwy świątecznej. Przez większość wczorajszego dnia dolar amerykański zyskiwał na sile, co uległo zmianie dopiero pod koniec sesji. Publikacje makroekonomiczne wczorajszego dnia były w większości przypadków zgodne lub bliskie prognozom.

Dziś na większości rynków mamy dzień wolny od handlu. W przypadku rynku walutowego handel będzie odbywał się normalnie, jeśli chodzi o godziny jego otwarcia. Okazji do handlu nie będzie jednak wiele. O godzinie 13:30 opublikowane zostaną dane na temat PKB USA za czwarty kwartał 2015. Uczestnicy rynku raczej jednak będą zamykać pozycje, aniżeli spekulować pod dane.

Na wykresie srebra trwają zmagania, mające na celu utrzymać szanse byków na wzrosty. Widać to choćby na wykresie RSI, gdzie wskaźnik walczy o utrzymanie się nad poziomem 50. Doszło nawet do naruszenia linii wzrostowej, co mogłoby sygnalizować spadki. Do zanegowania spadkowego scenariusza potrzebny jest powrót ponad 15.95 – i to w cenach zamknięcia. Po powrocie do wzrostów można będzie mówić dopiero, gdy potwierdzi je wskaźnik RSI pokonujący widoczną na wykresie linię spadkową.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Coraz bliżej świąt

Dzień po krwawych zamachach w Belgii, rynki giełdowe w Europie w większości raczej kontynuowały spadki. Tak też było w USA. Na rynku walutowym umocnił się dolar, a ropa taniała.

Ceny ropy spadły wczoraj na zamknięciu o blisko 4%. Największe „szkody” wyrządziły w tym przypadku dane o zapasach paliw w USA. Jak się okazało, w USA zapasy ropy wyniosły 9,36 mln baryłek, podczas gdy oczekiwano jedynie 2.5 mln. Tym samym cena ropy WTI ukształtowała się na koniec dnia poniżej poziomu $40 za baryłkę. Kalendarz makroekonomiczny był jednak ubogi i więcej ważnych wydarzeń w dniu wczorajszym nie miało miejsca.

Choć dziś publikacji będzie już nieco więcej, inwestorzy będą coraz mniej chętni do zajmowania pozycji. Perspektywa nadchodzącej, dłuższej przerwy świątecznej nie skłania do zakupów. W godzinach porannych napłyną dane z Wielkiej Brytanii, na temat sprzedaży detalicznej. Z USA dotrą na rynek informacje dotyczące zamówień na dobra trwałego użytku oraz dotyczącej ilości wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Oczekuje się ich w liczbie 268 tysięcy.

Na wykresie USD/JPY rynek ślizga się w dół, wzdłuż dolnej linii kanału spadkowego. Sytuacja wygląda na bardzo złą, aczkolwiek widać też cień szansy dla byków. Wskaźnik RSI tworzy pozytywną dywergencję, nie potwierdzając ostatnich dołków. Do złamania presji podażowej niezbędne jest jednak jego wyjście ponad poziom 50, oraz wzrost cen ponad 114.50(najlepiej 115). Wsparcie mamy przy 110.00.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Zmiana sytuacji na EUR/PLN

Wtorkowy handel przebiegał w wyjątkowej atmosferze, nie mającej jednak wiele wspólnego z finansami. Wydarzenia z Belgii mocno zatrzęsły rynkami, choć krótkotrwale.

Zamachy bombowe przeprowadzone przez islamskich terrorystów wywołały spadki na giełdach europejskich. Na sile traciła też wspólna waluta. Spadki były jednak krótkotrwałe i po południu większość rynków odrobiła początkowe straty. Podobnie było z ceną złota, która po początkowym wybiciu w górę, stopniowo powracała w okolice otwarcia. Bez większych zmian obyło się na rynku ropy.

W cieniu tych tragicznych wydarzeń publikowano dane makroekonomiczne. Podobnie było z innymi wypowiedziami. Charles Evans z oddziału Fed w Chicago powiedział, iż oczekuje dwóch podwyżek stóp procentowych w tym roku. Dziś przemawiać będą też przedstawiciele innych oddziałów Fed. Późniejsze dane o zapasach paliw w USA nie powinny wpłynąć na rynki. Inwestorzy mogą się już stopniowo wycofywać przed świętami.

Tymczasem w cieniu ostatnich zmian na rynku walutowym polski złoty mocno zyskał do euro. Praktycznie po umocnieniu na EUR/PLN z początku roku nie ma już śladu. Sam wieszczyłem możliwość dojścia aż do 4.6. Trudno sobie wyobrazić, co mogłoby teraz do tego doprowadzić. Wskaźnik RSI zszedł poniżej 50 i szoruje po dnie. Oporu należy szukać przy 4.30-4.40. Wsparciem będą okolice 4.20, a następnie dopiero 4.10.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Przed świętami spokojnie?

Ostatni tydzień przed świętami rozpoczyna się niewielkimi zmianami na rynkach finansowych. Dolar generalne tracił na sile, podczas gdy umocnieniu uległa ropa. Na giełdach europejskich spadki.

Europejskie indeksy giełdowe mieniły się na wczorajszym zamknięciu na czerwono. W USA odnotowano jednak nieznaczne umocnienie na parkietach giełdowych, więc zapewne dziś w Europie podjęte zostaną próby odrobienia tej straty. Wzrosty odnotowano na rynku ropy. O ile cena baryłki ropy Brent mogła poszczycić się wzrostami rzędu 0.5%, ropa WTI zyskiwała na zamknięciu już ponad 5%.

Jeśli wczorajszy dzień nie dał inwestorom upragnionych wrażeń, dzisiejszy pewnie nie zrobi tego również. Przynajmniej jeśli patrzeć na kalendarz makroekonomiczny. Nie ma bowiem w nim nic, co mogłoby sprowokować inwestorów do wzmożonej sprzedaży bądź to zakupów. Na rynek ponownie dotrą informacje o zapasach paliw. Pod względem danych, nieco lepiej będzie dopiero w środę.

Eurodolar pokonał poziom 1.1150 – możemy więc mówić o pojawieniu się szans na dalsze wzrosty na tej parze. Teoretycznie następnym celem mógłby być teraz poziom 1.17. Na przeszkodzie stoi jednak wskaźnik RSI, który ciągle zachowuje się jak w typowym trendzie bocznym. Wskaźnik nie daje dużo pola potencjalnym wzrostom – wcześniej potrzebne byłoby jakieś uspokojenie, aby mógł nabrać rozpędu. Obszar wsparcia zaczyna się od 1.11 do 1.10.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Ropa zyskuje, bez przełamania

Czwartek przyniósł inwestorom powtórkę tego, z czym mieli do czynienia dzień wcześniej. Dolar ponownie znajdował się w dużych opałach. Natomiast ropa kolejny dzień z rzędu zyskiwała na cenie.

W dniu wczorajszym cena ropy WTI wzrosła o 4.1%. W ciągu dwóch dni wzrosty sięgnęły blisko 10%. Tym razem do zakupów zachęcały kolejne plotki dotyczące możliwej umowy między producentami ropy. Arabia Saudyjska i kraje spoza OPEC, łącznie z Rosją, spotkają się 17 kwietnia. Wzrosty odnotowano wczoraj również na parkietach giełdowych. Indeks WIG20, nadrabiając środowe zaległości do amerykańskich giełd, zyskał wczoraj na zamknięciu ponad 2%.

Zarówno Narodowy Bank Szwajcarii jak też Bank Anglii pozostawiły wczoraj swoje oprocentowanie na niezmienionych poziomach. Dane z amerykańskiego rynku pracy były natomiast zgodne z oczekiwaniami rynku. Dziś publikacji nie będzie wiele. O godzinie 15:00 poznamy wartość Indeksu Uniwersytetu Michigan. Oczekuje się wzrostu indeksu do poziomu 92.2 punktu.

Ostatnie umocnienia na ropie pozwoliły cenie naruszyć linię kanału – mimo wszystko wzrostowego. Na wykresie nie widać jednak dużej determinacji strony wzrostowej, która pozwoliłaby już uwierzyć w te ruchy. Być może ulegnie to niebawem zmianie. Niepokój budzi też wskaźnik RSI, wspinający się po dość stromej ścianie. Potrzebny mocny ruch w górę, aby rozwiać wszelkie wątpliwości. Najbliższe wsparcie to okolice poziomu 32.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Cios w dolara

Spore ruchy zawitały wczoraj na rynku walutowym. Za sprawą wypowiedzi Fed dolar amerykański wyraźnie tracił na wartości. Korzystały na tym inne waluty oraz ceny ropy.

Ponad 4.4% zyskała wczoraj na wartości ropa (WTI). Eurodolar umocnił się natomiast o 0.9%. Osłabienie dolara było wynikiem wypowiedzi Fed. Choć nie zmieniono wysokości oprocentowania, co było zgodne z prognozami, rozczarowano rynki. Okazuje się bowiem, iż liczyć będzie można na 2 podwyżki stóp procentowych. Inwestorzy nastawieni byli dotychczas na możliwość czterokrotnego podwyższania stóp przez Fed w tym roku. Rozczarowanie przełożyło się na wycenę dolara.

Już dziś wyobrazić sobie można, jak wiele okazji do spekulacji tworzyć będzie to oczekiwanie, ilekroć dane makroekonomiczne z USA będą lepsze od prognoz. Dziś takowych danych jeszcze nie będzie, więc inwestorzy zajmą się innymi sprawami. Na pierwszy plan wysuwają się posiedzenia Szwajcarskiego Banku Narodowego oraz Banku Anglii. W obu przypadkach nie oczekuje się zmiany wysokości stóp. Pamiętamy jednak ze stycznia ubiegłego roku, że SNB potrafi robić niespodzianki.

Wczorajsze osłabienie na rynku dolara dało się we znaki parze USD/TRY. Rynek zawrócił, tworząc górny, długi cień. Wygląda to źle i stanowi sugestię, iż może dojść do testu poziomu 2.80. Dopiero tutaj mamy ważne wsparcie, poparte dolną linia kanału wzrostowego. Zejście na 2.75 odsunie inwestorów daleko od scenariusza wzrostowego. Na odbicie można liczyć dopiero po pokonaniu widocznej na wykresie RSI linii spadkowej.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Funt wrócił do wsparcia

Na dzień przed decyzją Fed rynki walutowe cechowały się rosnącą zmiennością. Spore ruchy odnotowano na rynku jena, a jeszcze większe na rynku funta brytyjskiego. Ropa ponownie traciła na sile.

Spadki na rynku ropy były większe, jednak wieczorne dane przyczyniły się do odrobienia strat. Zapasy paliw wg API w USA okazały się niższe, niż się tego spodziewano – 1.5 mln baryłek. Po posiedzeniu Banku Japonii, na którym to nie zmieniono parametrów polityki monetarnej, jen przez większość dnia umacniał się. Z innych walut wyraźną aktywność obserwowano na funcie. Względem dolara osłabił się o 1%, a względem jena japońskiego o 1.57%.

Zanim inwestorzy dostaną to na co dziś czekają, na rynek napłynie wiele publikacji makroekonomicznych. W godzinach porannych dowiemy się, jak wygląda brytyjski rynek pracy. W USA opublikowane zostaną dane o produkcji przemysłowej. Decyzja Fed będzie natomiast miała miejsce o godzinie 19:00. Dużo ważniejsza wydaje się konferencja, która będzie miała miejsce pół godziny później.

Wczorajsze osłabienie funta sprowadziło rynek GBP/USD w okolice poziomu 1.41. Tutaj znajduje się wsparcie. Równocześnie, wskaźnik RSI zbliżył się do linii trendu wzrostowego. Kolejne wsparcie na wykresie cen to poziom 1.40. Powrót w okolice 1.44 oznaczałby słabość strony podażowej. Zalecana jest więc baczna obserwacja rynku przy poziomach 1.40 – 1.44. Dopiero wyraźne naruszenie jednej z tych barier da nam więcej informacji o układzie sił.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Złoto z oporami

Spokojną atmosferą rozpoczął się dla inwestorów nowy, ważny tydzień. Niemal wszystkie rynki począwszy od walut po parkiety giełdowe zachowywały się spokojnie. Nieco większe zmiany odnotowano na ropie.

Przez większość wczorajszego dnia cena ropy wyraźnie spadała. Dopiero pod koniec dnia udało się odrobić nieco strat, co pozwoliło na zakończenie z wynikiem -2.8%(WTI). Inwestorzy obawiali się, że dotychczasowe wzrosty były nieco przesadzone względem fundamentów. Na rynku walutowym eurodolar tracił na koniec dnia 0.41%. Większej zmienności nie sprzyjał ubogi kalendarz makroekonomiczny. Dziś jednak może ulec to wyraźnej zmianie.

Wtorek rozpoczynamy doniesieniami z Japonii, gdzie bank centralny zakończył posiedzenie. Wysokość stopy procentowej nie została zmieniona. Oprócz tego poznaliśmy dane o produkcji przemysłowej – wzrost o 3.7% był zgodny z prognozami. Inwestorzy myślami są jednak już przy posiedzeniu Fed i środowej decyzji. Choć rynki nie spodziewają się podwyżki, to jednak powszechnie oczekuje się potwierdzenia, iż cykl podwyżek będzie kontynuowany pomimo komplikacji w zagranicznych gospodarkach głównych partnerów handlowych USA.

Tymczasem cena złota dotarła do obszaru sygnalizującego wzmożoną podaż. Tuż przy 1250 krzyżuje się kilka linii kanałów wzrostowych i spadkowego. Wskaźnik RSI zszedł na wysokość 50pkt, jednak do odbicia lepsze byłyby okolice poziomu 1200 na wykresie cen. O wznowieniu wzrostów będzie można mówić po zamknięciu nad poziomem 1275.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy