Archiwum dla Luty, 2016

NZD tuż przy ważnej linii

Kolejny dzień wzrostów na rynku akcji w USA. Inwestorzy nabrali nieco pewności za sprawą rosnących cen ropy. Na rynku walutowym bez większych emocji. Opublikowane dane okazały się dobre.

Według najnowszych publikacji, zamówienia na dobra trwałego użytku wzrosły w styczniu w USA o 4.9%. Po analogicznych spadkach miesiąc wcześniej, tym razem inwestorzy oczekiwali jedynie skromnego wzrostu rzędu 2.5%. Tymczasem szef Fed z San Francisco John Williams stwierdził, iż w planach dotyczących polityki monetarnej nic nie powinno się zmieniać i Fed powinien dalej stopniowo podnosić wysokość stóp procentowych. Czas i zakres powinien być zależny od danych o inflacji. To już kolejna wypowiedź przedstawicieli Fed w podobnym tonie z tego tygodnia.

Skoro mowa o inflacji, to dzisiejszy dzień pełen będzie publikacji makroekonomicznych tego typu. Od rana do południa seria podobnych publikacji przetoczy się przez stary kontynent. Z USA dostaniemy natomiast dane o dochodach amerykanów oraz PKB za IV kwartał. O 16:00 opublikowany zostanie najnowszy odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan. Spodziewany jest spadek zaufania do poziomu 91 punktów.

Rynek NZD/USD stanął przed szansą wyrwania się z konsolidacji. Znajdujemy się obecnie tuż nad środkową linią kanału spadkowego. Jak istotne jest to miejsce pokazuje nam też wskaźnik RSI. Na jego wykresie mamy do czynienia z testem linii spadkowej. Aby myśleć o wzrostach linia ta musi zostać wyraźnie pokonana. W przeciwnym razie NZD może wrócić do trendu spadkowego. Potwierdzeniem czarnego scenariusza byłoby pokonanie 0.65.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Przed funtem przepaść?

Choć rynek polskich akcji mocno zniżkował, giełdy w USA kończyły wczorajszy dzień na plusie. Na sile ciągle tracił funt brytyjski, natomiast ceny ropy zwyżkowały, nie potwierdzając wtorkowych spadków.

Od połowy wczorajszego dnia notowania ropy pięły się w górę. Wieczorne dane o zapasach paliw z USA nie potwierdziły złych nastrojów z wtorku. Gorzej wypadły dane z rynku nieruchomości. Sprzedaż nowych domów wyniosła jedynie 494 000, co było wynikiem gorszym od prognoz. Tymczasem Robert Kaplan, szef Fed z Dallas, stwierdził, iż nie spodziewa się recesji w amerykańskiej gospodarce w tym roku. Przypomnijmy, iż takie obawy pojawiają się wśród inwestorów od dobrych kilku tygodni.

Kalendarz makroekonomiczny z dnia dzisiejszego jest już dość mocno wypełniony publikacjami. W godzinach porannych z Wielkiej Brytanii napłyną dane o PKB za Q4. Za oceanem królować będą dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku. Również i dziś przemawiają przedstawiciele lokalnych oddziałów Fed. Za nami szef Fed z St. Louis James Bullard, a wieczorem poznamy opinię John Williamsa z San Francisco.

Ciężka sytuacja funta brytyjskiego jest jeszcze szczególnie widoczna w przypadku rynku GBP/JPY. Funt zszedł tu poniżej środkowej linii kanału spadkowego. Przed nim już tylko przepaść – cel w okolicy poziomu 149. Aby ten scenariusz nie spełnił się, funt musi wrócić powyżej poziomu 163, a najlepiej 165. Dopiero wtedy będzie można mówić o przejściu w boczną konsolidację.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Niebezpiecznie na EUR/AUD

Giełdy zakończyły wczorajszy dzień na minusie. Przyczyniło się do tego pogorszenia nastrojów na rynku ropy. Tym razem straciła w cenie ponad 5%. Wśród walut wyróżniał się funt.

Brytyjska waluta ponownie się wyróżniała zmiennością i ponownie traciła na sile. W przypadku rynku GBP/CHF spadki sięgały nawet 1.7%. Również i ropa nie miała wczoraj dobrej passy. Arabia Saudyjska wykluczyła możliwość ograniczenia wydobycia, co automatycznie przełożyło się na wyprzedaż na rynkach. Dzieła zniszczenia dopełniła publikacja z USA dotycząca zapasów paliw. Według API zapasy wzrosły o 7.1 milionów baryłek, podczas gdy poprzednio mieliśmy do czynienia ze spadkiem rzędu 3 milionów.

Tymczasem Esther George z Fed stwierdziła wczoraj, iż na marcowym posiedzeniu Fed powinien dyskutować o możliwości podwyższenia stóp procentowych. Przedstawiciele rezerwy zabierać będą głos również i dziś. Przemawiać publicznie powinien też szef Bundesbanku. Jeśli chodzi o publikacje makroekonomiczne, to dzisiejszy kalendarz będzie ubogi. Wieczorem można spodziewać się kolejnych danych o zapasach paliw w USA.

Słabnie rynek EUR/AUD. Charakter ostatnich szczytów sugeruje, iż w rejonie 1.60 istnieje duża presja podażowa. Jakby tego było mało, wskaźnik RSI zszedł poniżej poziomu 50, sugerując wytracenie impetu i możliwą konsolidacją(w najlepszym razie). Test poziomu 1.50 wydaje się nieunikniony. Zejście poniżej otworzy drogę do dużych spadków, a pierwszym przystankiem będzie 1.45. Do zanegowania spadkowego scenariusza potrzebne jest wyjście ponad 1.60.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Brexit ciągle straszy

Sporymi wzrostami rozpoczynamy nowy tydzień. Ruch było widać zarówno na rynku walutowym, jak też na parkietach giełdowych i towarowych. Ceny ropy zyskiwały wczoraj na zamknięciu ponad 4.5%.

W ciągu poniedziałkowego handlu ceny ropy zyskiwały w pewnym momencie sześć procent. Odbiciu temu towarzyszył wzrost wartości dolara i w konsekwencji spadek wartości euro. Rynek EUR/USD stracił wczoraj blisko 1%. W przypadku walut największe zmiany odnotowano jednak na rynku funta, który na zamknięciu tracił do dolara ponad 1.5%. Pomimo osiągnięcia porozumienia politycznego, inwestorzy obawiają się najwyraźniej, iż kwestia „Brexitu” nie jest jeszcze zamknięta.

Dziś inwestorzy będą świadkami kilku wydarzeń związanych z bankami centralnymi. Swoje decyzje co do poziomu stóp procentowych ogłoszą banki centralne Turcji oraz Węgier. W obu przypadkach nie oczekuje się zmian. Wystąpienia publiczne będą mieć też prezesi Banku Anglii oraz SNB. Za oceanem królować będą dane z rynku nieruchomości. Kalendarz wydarzeń zakończymy danymi z amerykańskiego rynku paliw.

Rynek GBP/USD ponownie wraca w rejon ostatniego dołka, tuż nad poziomem 1.40. Tu też biegną dwie linii – kanału wzrostowego oraz spadkowego. Teoretycznie jest to więc dobre miejsce do odbicia. Wskaźnik RSI ma szansę utworzyć pozytywną dywergencję. Bardzo wyraźne zamknięcie poniżej bariery 1.40 może jednak oznaczać rozpoczęcie kolejnej fali wyprzedażowej i dłuższego trendu spadkowego.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

USD/JPY poszukuje dna

Inwestorzy rynku walutowego nie otrzymali wczoraj nic ciekawego. Główne pary walutowe zakończyły dzień niewielkimi zmianami. Również i na rynku ropy odnotowano uspokojenie.

Po sporych wzrostach z środy, wczorajszy dzień przyniósł spadki cen ropy rzędu 2.5%. Choć w Polsce giełda ciągle rosła, to jednak w USA odnotowano osłabienie. Przyczyną były głównie spadające ceny akcji firmy Wal-Mart. Dane z amerykańskiego rynku pokazały nieznaczną poprawę. Ilość wniosków o zasiłki dla bezrobotnych spadła w ostatnim tygodniu do poziomu 262 000, z 269 000. Spodziewano się sporo gorszych wyników, co też odebrane zostało przez rynek pozytywnie.

Pod względem publikacji makroekonomicznych, dzisiejszy dzień będzie bardzo ubogi. Z Wielkiej Brytanii napłyną dane o sprzedaży detalicznej. Uwagę inwestorów może jednak przykuć odbywający się szczyt Unii Europejskiej gdzie omawiana będzie kwestia „Brexitu”. O godzinie 14:30 pojawią się też dane dotyczące kanadyjskiej gospodarki. Dzień zakończymy wystąpieniem szefa Fed z Cleveland.

Rynek USD/JPY zatrzymał się na prognozowanym poziomie 113. Na chwilę zszedł nawet niżej. Aktualnie ślizga się po dolnej linii wyznaczonego kanału spadkowego. Jest to dobre miejsce do odbicia i rajdu w kierunku 117. Również i wskaźnik RSI daje ku temu nadzieje, tworząc pozytywną dywergencję. Potrzebne jest jednak potwierdzenie w postaci przełamania poziomu 115. Zejście poniżej 112 będzie natomiast negatywnym sygnałem.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Eurodolar szuka szansy

Bez emocji obyło się wczoraj na rynku walutowym. Główne pary walutowe zmieniły swą wartość na koniec dnia jedynie nieznacznie. Rosły indeksy giełdowe, jednak najbardziej zwyżkowały ceny ropy.

Przedwczoraj Rosja, Arabia Saudyjska, Wenezuela i Katar ogłosiły porozumienie, w sprawie niezwiększania wydobycia ropy. O ile tamten komunikat rozczarował inwestorów, o tyle wczorajsze komentarze Iranu wręcz odwrotnie. Pochlebna opinia o uzyskanym porozumieniu posłużyła jako pretekst do zakupów. Na koniec dnia ropa Brent zyskiwała ponad 8%. Ostatnie tygodnie na rynku tego surowca cechuje ogromna zmienność – ale i brak wyraźnego trendu.

W Polsce tymczasem odnotowano duże wzrosty na giełdzie. Największe obroty odnotowano na akcjach spółek PKO BP, KGHM, PEKAO, PZU, PKN ORLEN. Na świecie oczekiwano na raport z ostatniego posiedzenia Fed, jednak nie zrobił on ogromnego wrażenia. Dziś swój raport opublikuje natomiast Europejski Bank Centralny. Oprócz tego czekają na nas dane z amerykańskiego rynku pracy – oczekuje się 275 000 nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych.

Eurodolar po kilku dniach spadków ma szansę podjąć próbę odbicia. Sugeruje to wskaźnik RSI, który zbliżył się do linii trendu wzrostowego oraz poziomu 50. Jego odbicie jest możliwe. Jeśli jednak ta szansa nie zostanie wykorzystana, EUR/USD zejdzie co najmniej na 1.09. Dopiero tam znajduje się solidne wsparcie. Natomiast oporem jest cała przestrzeń między 1.14 a 1.15..

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

EUR/JPY sprawdza wsparcie

Spadkami na rynku euro oraz na rynku ropy zakończył się wtorkowy handel. Indeks Nasdaq zyskał na zamknięciu ponad 2.2%. Tymczasem ceny ropy spadały wczoraj nawet o 5%.

Od kilku dni inwestorzy przerabiali spekulacje o rzekomym porozumieniu między producentami ropy. Plotki te wypuszczała głównie Rosja. Wczoraj doszło do spotkania i porozumienia między Rosją, Arabią Saudyjską, Katarem oraz Wenezuelą. Porozumienie dotyczyło zamrożenia wydobycia na aktualnym poziomie. Rynki ropy zareagował na to jednak spadkami. Najwidoczniej oczekiwano czegoś więcej, niż tylko obietnicy niezwiększania wydobycia.

Dzisiejszy dzień będzie obfitował w publikacje danych makroekonomicznych. Królować będą dane o produkcji przemysłowej – między innymi z Polski jak i z USA. Spodziewać się można też danych o zapasach paliw. Kluczowa będzie jednak publikacja raportu z ostatniego posiedzenia FED, która będzie miała miejsce o godzinie 20:00 naszego czasu.

Rynek EUR/JPY zbliżył się do poziomu 126, gdzie znajduje się kwietniowy dołek z 2014 roku. Na wykresie widoczne są próby „podbierania” euro z tego poziomu, sygnalizowane przez długie dolne cienie. To oznacza obecność dużych zleceń, co może dawać szansę na odbicie. Jak na razie rynek jest jednak mocno naciskany od góry i nie widać żadnych oznak słabnięcia strony podażowej. Wskaźnik RSI oscyluje w układzie typowym dla konsolidacji. Od góry rynek ogranicza linia trendu spadkowego, biegnąca aktualnie na wysokości 130.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Zmienność mimo święta

Przy braku amerykańskich inwestorów rynek walutowy odnotował wczoraj umocnienie dolara. Na sile zyskiwały też ceny ropy. Do handlu powróciły też rynki chińskie, pauzujące poprzedni tydzień.

Poniedziałek miał wszelkie zadatki ku temu, aby być zupełnie nudnym fragmentem nowego tygodnia. Dzień Prezydenta był dniem wolnym od handlu w USA. Również i w Kanadzie, Dzień Rodziny oznaczał brak handlu. Mimo wszystko niektóre pary walutowe stworzyły szansę zarobku. Eurodolar stracił blisko 1%. Notowania ropy umocniły się o 3.8% (Brent). Natomiast rynek metali znajdował się pod presją. Zarówno ceny złota jak i srebra spadły wczoraj o 2.3%. Zyskiwał tylko rynek miedzi.

Pomimo tego, dopiero dzisiejszy dzień można uznać za prawdziwe rozpoczęcie tygodnia. Rozpoczynamy publikacją raportu z ostatniego posiedzenia RBA. W dalszej kolejności napływać będą dane o inflacji z Wielkiej Brytanii. Za oceanem opublikowane zostaną dane z rynku nieruchomości oraz Indeks New York Empire State. A już jutro protokół z ostatniego posiedzenia FED.

Dolar australijski próbuje wyrwać się z trendu spadkowego. W chwili obecnej zmaga się z liniami, wyznaczającymi poprzednie wsparcie. Zmagania te potwierdza wskaźnik RSI, gdzie mamy do czynienia z testem linii spadkowej. Jeśli dojdzie do jej przebicia, rynek AUD/USD będzie miał szanse na wzrosty. Celem byłby zapewne poziom 0.75. Spadek poniżej 0.70 może natomiast oznaczać powrót do trendu spadkowego.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Złoto dobre na stres

Czwartek na rynkach finansowych był wyjątkowo ciekawym dniem. Praktycznie każdy segment rynku zaoferował swym inwestorom wiele wrażeń. Traciły giełdy oraz dolar amerykański. Nerwowo było na wykresach ropy.

Ceny ropy ponownie pikowały w dół. Plotki dotyczące możliwego ograniczenia wydobycia przez OPEC pozwoliły na chwilowe wzrosty. Inne doniesienia były już niekorzystne. Dużym zaskoczeniem okazała się też decyzja banku centralnego Szwecji. Ujemna stopa procentowa na poziomie 0.5% wywołała spore zamieszanie na rynku walutowym, umacniając też euro. Wahania o nagłym charakterze miały miejsce przez cały dzień.

Uwagę inwestorów przykuwał też rynek USD/JPY, mocno tracący na sile. Pojawiły się plotki o rzekomych interwencjach Banku Japonii. Ostatni dzień tygodnia będzie dość bogaty w wydarzenia makroekonomiczne. Królować będą dane dotyczące PKB. Przypomnijmy, iż wczorajsze dane z amerykańskiego rynku pracy pozytywnie zaskoczyły, wprowadzając dalsze zamieszanie na rynku.

Niepewność jaka wkradła się na rynki w ostatnim tygodniu, przyczyniła się do wzrostu cen złota. Rynek przełamał linię trendu spadkowego i aktualnie zmaga się z poziomem 1260, gdzie znalazł pierwszy opór w postaci górnej linii kanału wzrostowego. Jeśli uda się go pokonać, to dalszym celem byłby poziom 1335, gdzie biegnie górne ograniczenie starego kanału wzrostowego. Wsparciem w przypadku korekty będzie poziom 1200, a dalej 1160. Wskaźnik RSI potwierdza trend wzrostowy.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Koniec trendu na USD/PLN?

Za nami dość nerwowy dzień na rynkach finansowych. Wyraźne wahania widoczne było zarówno na rynku ropy, jak też na rynku walutowych. Eurodolar cały dzień spadał, aby na koniec dnia odrobić straty.

Wydarzeniem wczorajszego dnia było przedstawienie półrocznego raportu Fed, przed Komisją ds. Usług Finansowych Izby Reprezentantów. Zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami, prezes Yellen zapewniała, iż gospodarka generalnie ma się dobrze. Równocześnie jednak, podkreślając istniejące ryzyko, utwierdziła inwestorów w przekonaniu, iż dalsze podwyższanie stóp może być mocno rozciągnięte w czasie. To oczywiście było już w cenach, ponieważ uczestnicy rynku obawiają się tego od wielu już tygodni.

Do świętujących inwestorów z Chin dołączyli dziś Japończycy, obchodzący święto założenia państwa. Danych makroekonomicznych nie będzie dziś wiele. W dalszym ciągu prezentować swój raport będzie jednak prezes Fed. Wcześniej z USA napłyną dane z tamtejszego rynku pracy. Inwestorzy spodziewają się 281 tysięcy nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych.

Ostatnia fala wyprzedaży na dolarze dotknęła też wykres USD/PLN. Rynek powrócił do wnętrza kanału wzrostowego. Również i wskaźnik RSI zawrócił, schodząc bardzo wyraźnie poniżej poziomu 50. Kluczowym jest teraz wsparcie przy poziomie 3.9. Tutaj rynek ma szansę na odbicie, choć powrót do trendu wzrostowego może być trudny. Pierwszy opór mamy na 4.05. Najbardziej prawdopodobna jest konsolidacja między 3.9-4.05.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy