Archiwum dla Grudzień, 2015

Posiedzenie RBNZ

Jeśli chodzi o rynek walutowy to wtorek był dniem wyjątkowo nierównym. Część par opartych na dolarze zyskiwała na sile, podczas gdy część traciła. Spadki odnotowano też na rynkach giełdowych.

Nastroje na parkietach giełdowych były wynikiem gorszych od prognoz danych z Chin. Druga co do wielkości gospodarka świata odnotowała pogorszenie bilansu handlu zagranicznego(54.1 mld vs 63.3). Eksport spadł o 6.8%. W ciągu dnia ponownie na sile tracił rynek ropy, do odbiło się też na wycenie dolara kanadyjskiego. Ropa ostatecznie zdołała odrobić wcześniejsze straty i na koniec dnia zbliżyła się do poziomów wyjściowych.

Środowe dane również rozpoczynamy doniesieniami z Azji. Inflacja w Chinach była niemal zgodna z prognozami a zamówienia w Japonii mocno wzrosły. Istotnych danych makroekonomicznych dzisiaj już nie będzie. Uwaga inwestorów skupiona zapewne będzie zatem na informacjach z Nowej Zelandii. Tamtejszy bank centralny podejmować będzie decyzję w sprawie wysokości stóp – oczekiwane jest cięcie do poziomu 2.5%.

Jak wygląda wykres NZD/USD przed decyzją? Nie wydaje się, aby mogła ona coś diametralnie zmienić w układzie sił. Mamy sytuację patową tuż pod środkową linią kanału spadkowego. Dopiero śmiałe pokonanie poziomu 0.68 może coś zmienić na korzyść byków. Analogicznie – zejście poniżej 0.64 to koniec marzeń o odbiciu. Wsparcie mamy przy 0.6550. Wskaźnik RSI jest nad poziomem 50, jednak porusza się w sposób typowy dla konsolidacji.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Czarny scenariusz ropy

Brak znaczących publikacji nie przeszkodził rynkom finansowym. Nowy tydzień rozpoczynamy pokaźnymi ruchami w kilku obszarach. Największe zmiany odnotowano na rynku nośników energii.

Już w piątek rynek ropy reagował spadkami na brak zmian w polityce OPEC. Dalsza rywalizacja między pragnącą zachować silną pozycję na rynku Arabią Saudyjską a wchodzącym do gry Iranem sprowadza ceny na dół. Baryłka ropy WTI traciła wczoraj w cenie na koniec dnia ponad 6%. Odbiło się to też na wycenie dolara kanadyjskiego, który naturalnie jest skorelowany z notowaniami ropy. Rynek USD/CAD zyskał na koniec dnia blisko 1%.

Znaczące ruchy odnotowano też na parach AUD/USD oraz NZD/USD. Obie straciły na zamknięciu odpowiednio 1% oraz 1.3%. Dziś rano napłynęły dane z Japonii gdzie PKB wzrosło o 0.3 k/k, co było wynikiem lepszym od prognoz. W dalszej części dnia dominować będą dane o produkcji przemysłowej z Wielkiej Brytanii oraz PKB dla strefy euro. Pod wieczór kolejne dane o zapasach paliw według API.

Na wykresie ropy widzimy, iż otworzyła się droga do spadków- o ile rynek szybko nie powróci ponad poziom 42$. Pierwsze poważne wsparcie znajduje się tuż pod 35$. Kolejne – dopiero na 28$. To jednak tak niska cena, iż trudno uwierzyć w tak pesymistyczny scenariusz. Jednak dopóki na wykresie RSI nie zostanie przełamana widoczna linia spadkowa, byki nie mają na co liczyć i przewaga będzie po stronie sprzedających.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

EBC poruszył rynki

Potężnymi zmianami na rynku walutowym zakończył się wyczekiwany czwartek. Inwestorzy nie mogli narzekać na brak emocji. Eurodolar zyskiwał na koniec wczorajszego dnia blisko 3%.

Tej skali zyski to jak na właściwości rynku walutowego wydarzenia rzadko spotykane. A wszystko za sprawą Europejskiego Banku Centralnego. Choć próby dalszego luzowania polityki monetarnej były wyczekiwane, to jednak decyzja zawiodła rynki. Obniżka stopy depozytowej o 10pb była spodziewana jednak liczono na coś więcej. Co prawda wydłużono program skupu aktywów, jednak nie uległ on zwiększeniu. Rozczarowanie rynku zmusiło jego uczestników do zamykania krótkich pozycji na euro, co przyczyniło się do bardzo dużego ruchu umacniającego wspólną walutę.

Decyzja EBC oraz zmiany wywołane na rynku walutowym odcisnęły się też na innych parkietach. Amerykański indeks giełdowy SP500 odnotował największy spadek od września. Tymczasem również i dziś, potencjał do dalszych dynamicznych zmian na rynku będzie istniał. Poznamy bowiem kluczowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Mogą one sporo namieszać. Oczekuje się wzrostu ilości miejsc pracy w sektorze pozarolniczym o 200 000.

Na fali umocnienia euro wzrosły też szanse rynku EUR/JPY. Wspólna waluta bliska jest pokonania linii oporu widocznej na wykresie. Jeśli się to uda, droga do dużych wzrostów zostanie otwarta. Wskaźnik RSI już pokonał analogiczną linię na swoim wykresie, więc szanse są realne. Zejście poniżej 130 może je przekreślić.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Co zrobi dziś EBC?

Niechęć do euro nadal była wczoraj widoczna. Notowania wspólnej waluty przez cały dzień były w większości przypadków na minusach. Traciły też europejskie giełdy. Dość pokaźne spadki widoczne były też na rynku ropy.

Europejski Bank Centralny obniży prognozę inflacji – taką informację podał wczoraj Bloomberg. Sytuacja musi zatem być nienajlepsza. Uczestnicy rynku spodziewają się, że już na dzisiejszym posiedzeniu EBC poluzuje swoją politykę monetarną. W kontraście do tego co dzieje się na starym kontynencie, prezes Fed Janet Yellen powiedziała wczoraj, iż oczekuje podwyżki stóp procentowych. Posiedzenie Fed będzie miało miejsce w dniach 15-16 grudnia.

Decyzja Europejskiego Banku Centralnego zapadnie natomiast już dziś, o godzinie 13:45. Natomiast konferencja będzie miała miejsce o 14:30. Na wykresach głównych par walutowych może być zatem nerwowo. O tej samej godzinie poznamy dane z amerykańskiego rynku pracy. Później będą miały miejsce publikacje z USA dotyczące zamówień oraz raport ISM, a dzień zakończymy wystąpieniami przedstawicieli Fed.

Rynek EUR/GBP dość niemrawo próbuje dokonać odbicia od poziomu wsparcia przy 0.70. Choć wczorajsze wzrosty były mocne, to jeśli dziś a najpóźniej jutro nie nastąpi kontynuacja, to ich potencjał zostanie zmarnowany. Kolejne miejsce gdzie rynek mógłby wtedy się zatrzymać to okolice poziomu 0.69. Wskaźnik RSI próbuje pokonać barierę 50pkt – jeśli uda się to zrobić wyraźnie, to widmo spadków zostanie odsunięte.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

EUR/USD czeka przy wsparciu

Wtorkowy handel nie należał do udanych w przypadku dolara amerykańskiego. Euro zyskało względem USD 0.5%, a dolary australijski i nowozelandzki ponad 1.3%. Wzrosty odnotowano też na giełdach.

Amerykańskie indeksy giełdowe wyraźnie wczoraj zyskiwały. Indeks SP500 zyskał 1% – podobnie było w przypadku indeksu spółek technologicznych Nasdaq. Na rynku walutowym dolar tracił głównie za sprawą opublikowanych danych. Szczególnie słabo wypadł odczyt indeksu PMI dla przemysłu USA, osiągając poziom 48.6, czyli poniżej istotnej bariery 50 pkt. Równocześnie analogiczne dane dla gospodarki niemieckiej wykazały poprawę, co rzutowało na wycenę EUR/USD.

Dziś posiedzenie kończy rodzima Rada Polityki Pieniężnej. Na świecie swoją decyzję co do poziomu stóp procentowych ogłosi też Bank Kanady. Wieczorem opublikowana zostanie też Beżowa księga FED. Trochę wcześniej opublikowany zostanie raport ADP z amerykańskiego rynku pracy. Dane dotyczące zatrudnienia są bacznie śledzone przez inwestorów, w kontekście zbliżającego się posiedzenia Fed.

Eurodolar zszedł na wysokość wsparcia, zlokalizowanego w okolicy 1.05. Teoretycznie jest to dobre miejsce na próbę odbicia w górę. W tym obszarze można jednak łatwo wpaść w pułapkę, polegającą na fałszywym wybiciu w jedną ze stron Wskaźnik RSI wyraźnie jest w trendzie spadkowym. Ma jednak możliwość odbicia. Oporem byłby obszar 1.09-1.10. Sytuacja będzie się klarować w miarę zbliżania się do posiedzenia Fed.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Odmienne oczekiwania

Wczorajszy dzień eurodolar zakończył na niewielkim minusie. Jednak dolar amerykański nie wszędzie dominował, tracąc zarówno do AUD jak i do NZD. Inwestorzy myślami byli już w grudniu.

Ostatni dzień listopada przyniósł mieszane wyniki na rynku walutowym. Słabość euro wynika głównie z obaw co do kształtu polityki Europejskiego Banku Centralnego. Oczekuje się dalszego luzowania polityki monetarnej. Taki scenariusz stoi w kontraście do planów Fed. Rynek spodziewa się, iż w USA stopy zostaną niebawem podniesione. Na bazie tych oczekiwań rośnie wartość dolara. Wczorajszy dzień to też triumf juana. Zgodnie z oczekiwaniami, chińska waluta znalazła się w koszyku rezerw MFW. Rosnącej roli juana w światowym handlu nie dało się już dłużej kwestionować.

Wtorek rozpoczynamy danymi z Chin gdzie odnotowano wzrost wartości indeksu PMI dla przemysłu. Natomiast bank centralny Australii pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie 2%. Cały dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny usiany jest publikacjami. Dominować będą odczyty indeksów PMI. Wieczorem czekają na nas też dane z USA o zapasach ropy.

Rosnący w siłę dolar wyprowadził rynek USD/PLN ponad poziom 4.0 – czyli najwyżej od 2004 roku. Dolar zbliżył się do górnego ograniczenia kanału spadkowego. Teoretycznie więc można byłoby spodziewać się korekcyjnego ruchu w dół. Jednak na zakończenie wzrostów jest za wcześnie. Wsparcie mamy przy 3.9. Wskaźnik RSI ma zdecydowanie wykupiony charakter. Dalsze wzrosty są jednak możliwe więc szukanie szczytu stanowi ryzyko.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy