Archiwum dla Grudzień, 2015

Koniec roku bez rozstrzygnięć

Pierwsza sesja po świętach bez rewolucji. Rynek walutowy umiarkowanie stabilny. Mocno na sile tracił rosyjski rubel oraz ceny ropy. W ślad za ropą traciły amerykańskie parkiety giełdowe.

Na rynku energii dominował wczoraj czerwony kolor. Inwestorzy zaniepokojeni są wysokimi zapasami ropy. Co prawda obecny okres w kalendarzu cechuje się niskimi obrotami, jednak spadki ceny ropy BRENT i WTI ocierały się wczoraj o barierę 4%. Ponad 2.6% tracił na sile rubel rosyjski, osiągając nowe minima względem dolara. Na rynku USD/RUB jest o krok od ponownej paniki i jedynie charakterystyka okresu świąteczno-noworocznego może uratować posiadaczy rosyjskiej waluty przed tragedią.

Wczorajszy kalendarz makroekonomiczny był bardzo ubogi. Odnotowano gorsze od prognoza dane dotyczące produkcji przemysłowej w Japonii. Dziś poznamy informacje głównie z amerykańskiego rynku pracy. Najpierw będą to dane z rynku nieruchomości oraz odczyt dotyczący nastrojów konsumenckich. Na koniec dnia poznamy zapasy paliw według API.

W przypadku rynku EUR/PLN widoczne jest wyraźne osłabienie euro – nieadekwatne do ruchów EUR/USD. Rynek zszedł na niebezpieczną wysokość. Potwierdza to wskaźnik RSI, który zszedł poniżej poziomu 50, sygnalizując osłabienie impetu wzrostowego. O ile szybko nie zostanie pokonany poziom 4.30(najlepiej 4.35) rynek stanie przed widmem obsuwania się w kierunku 4.10. Na wysokości 4.30 znajduje się potencjalny opór będący papierkiem lakmusowym, wiele mówiącym nam o sile byków.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

EUR/PLN przed spadkami?

Pierwsza sesja po świętach bez rewolucji. Rynek walutowy umiarkowanie stabilny. Mocno na sile tracił rosyjski rubel oraz ceny ropy. W ślad za ropą traciły amerykańskie parkiety giełdowe.

Na rynku energii dominował wczoraj czerwony kolor. Inwestorzy zaniepokojeni są wysokimi zapasami ropy. Co prawda obecny okres w kalendarzu cechuje się niskimi obrotami, jednak spadki ceny ropy BRENT i WTI ocierały się wczoraj o barierę 4%. Ponad 2.6% tracił na sile rubel rosyjski, osiągając nowe minima względem dolara. Na rynku USD/RUB jest o krok od ponownej paniki i jedynie charakterystyka okresu świąteczno-noworocznego może uratować posiadaczy rosyjskiej waluty przed tragedią.

Wczorajszy kalendarz makroekonomiczny był bardzo ubogi. Odnotowano gorsze od prognoza dane dotyczące produkcji przemysłowej w Japonii. Dziś poznamy informacje głównie z amerykańskiego rynku pracy. Najpierw będą to dane z rynku nieruchomości oraz odczyt dotyczący nastrojów konsumenckich. Na koniec dnia poznamy zapasy paliw według API.

W przypadku rynku EUR/PLN widoczne jest wyraźne osłabienie euro – nieadekwatne do ruchów EUR/USD. Rynek zszedł na niebezpieczną wysokość. Potwierdza to wskaźnik RSI, który zszedł poniżej poziomu 50, sygnalizując osłabienie impetu wzrostowego. O ile szybko nie zostanie pokonany poziom 4.30(najlepiej 4.35) rynek stanie przed widmem obsuwania się w kierunku 4.10. Na wysokości 4.30 znajduje się potencjalny opór będący papierkiem lakmusowym, wiele mówiącym nam o sile byków.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Słaby funt

Choć wzrosty były nieduże, to jednak przez cały wczorajszy dzień to właśnie euro zyskiwało na sile. Nieco słabiej na tym tle wypadł funt brytyjski. Lepsze dane wspomogły amerykańskie giełdy.

Nieco lepiej od prognoz wypadły wczoraj dane o PKB z USA. W trzecim kwartale miał miejsce wzrost rzędu 2.0%, przy prognozach 1.9%. Drobna rzecz a cieszy – przynajmniej inwestorów akcyjnych. Większą niespodzianką okazały się doniesienia z Turcji, gdzie tamtejszy bank centralny niespodziewanie pozostawił stopę procentową na poziomie 7.5%. Uczestnicy rynku spodziewali się jednak podwyżki do 8%. Rynek USD/TRY zareagował na to wzrostami.

Wielkimi krokami zbliżamy się do świąt. Dziś dzień wolny w Japonii, z powodu Urodzin Cesarza. Kalendarz makroekonomiczny będzie jednak dość mocno wypełniony. Pojawią się dane o PKB z Wielkiej Brytanii oraz dane o zamówieniach w USA. Na koniec opublikowane zostaną też dane o nastrojach wśród amerykańskich konsumentów oraz dane o zapasach paliw.

Dane z Wielkiej Brytanii warto obserwować przez pryzmat zmian na wykresach funta. Rynek EUR/GBP mocno zyskuje w ostatnim czasie. Euro uciekło z trendu spadkowego, wkraczając ponownie w obszar kanału wzrostowego. Potwierdza to wskaźnik RSI, Wsparcie jest teraz przy poziomie 0.72, natomiast oporu można się spodziewać w przedziale 0.75-0.76. W najbliższych tygodniach będzie to zapewne duża, boczna konsolidacja.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Atmosfera już świąteczna

Rozpoczynamy przedostatni tydzień roku. Poniedziałek przyniósł niewielkie zmiany na rynku walutowym. Mieszane nastroje panowały również na rynku ropy. Giełdy w USA zakończyły dzień na plusach.

Wczorajszy dzień otworzył tydzień świąteczny. Trudno spodziewać się w tym okresie dużych zmian. Taką atmosferę można było obserwować wczoraj. Wydaje się, iż do końca tygodnia żadnych dużych rozstrzygnięć już nie będzie. Do tego wczorajszy kalendarz makroekonomiczny był praktycznie zupełnie pusty. Oprócz danych o inflacji w Niemczech nic ważnego nie publikowano.

Nieco zamieszania powstało natomiast na rynku ropy. Brent traciła na sile osiągając najniższe poziomy cenowe od 11 lat, podczas gdy WTI utrzymało się przez cały dzień na niewielkim plusie. Dziś decyzję w sprawie wysokości stóp procentowych podejmuje Turcja. Z USA natomiast napłyną dane o PKB oraz zapasach paliw.

Lira turecka znajduje się od długiego czasu w defensywie. Rynek USD/TRY traci jednak impet. Kluczowe będzie pokonanie poziomu 3.0. Jeśli się to uda, to przeszkody na drodze do wzrostów zostaną usunięte. Analogicznie, spadek w okolice 2.8 raczej odbierze bykom ostatnie atuty. Wskaźnik RSI zdaje się potwierdzać, iż kupującym brakuje aktualnie siły. Dryfujemy wokół poziomu 50 i istnieje ryzyko, że wskaźnik trwale zejdzie poniżej tej wartości, sygnalizując jednak spadki.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Nie ma postępu bez nauki

Rzadko się zdarza, aby inwestorzy prowadzili swój dziennik. A nawet jeśli to robią, zazwyczaj robią to źle. Dziś kilka słów o tym czemu warto prowadzić dziennik i jak to robić. 

Zacznijmy od tego, komu dziennik jest potrzebny. Jeśli powiemy, że każdemu, to będzie to truizm. Inwestorzy nie lubią tego robić – prowadzenie dziennika(czy swoistego pamiętnika) wydaje się zbyteczne. Często po nieudanych transakcjach mamy tak zły humor, iż z przekory nie chcemy nic robić tylko jak najszybciej zapomnieć o przeszłości. Najprościej rzecz ujmując – dziennik jest potrzebny każdemu, kto pomimo prób poprawy nieustannie traci pieniądze na inwestowaniu.

Dlaczego jest nam potrzebny dziennik? Ponieważ uczymy się inwestować. Nauka możliwa jest tylko wtedy, gdy widzimy co robimy, gdy widzimy jakie przynosi to rezultaty i wyciągamy wnioski.

Przeczytaj resztę wpisu »

Brak komentarzy

Ropa szuka dna

Dzień po posiedzeniu Fed dolar amerykański ciągle zyskiwał na sile. Mocno wczoraj traciły NZD i AUD. Giełda w Polsce znowu rosła w siłę, a w USA zakończono dzień na minusie.

Choć pierwsza reakcja na podwyżkę stóp Fed była słaba, dzień później w czwartek widoczne było umocnienie na rynku USD. Spadki nabrały też tempa na głównych rynkach towarowych. Ropa WTI zakończyła dzień poniżej poziomu 35$. Również i rynek metali ucierpiał. Złoto straciło na zamknięciu 2%, podczas gdy srebro ponad 3%. Inwestorzy giełdowi w USA wyprzedawali akcje, realizując zyski po kilku dniach wzrostów. Warszawski indeks WIG20 drugi dzień z rzędu wyraźnie zyskiwał – tym razem 2.05%.

Ostatni dzień tygodnia otwieramy informacjami z Japonii. Tamtejszy bank centralny rozszerzył listę skupowanych aktywów o ETF . W dalszej części dnia pojawi się kilka danych makroekonomicznych, jednak żadna z publikacji nie będzie miała dużego znaczenia. Rynki będą zapewne wchodziły w fazę uspokojenia od przyszłego tygodnia w związku z sezonem świątecznym.

Ropa od wielu dni traci na wartości. Aktualnie znajduje się na wysokości linii łączącej ostatnie dołki. Tuż poniżej na wysokości 32$ biegnie kolejna linia kanału wzrostowego. Jest to więc dobre miejsce do odbicia. Aby tak się jednak stało potrzebne jest pokonanie linii spadkowej widocznej na wykresie wskaźnika RSI. Opory mamy na 37.5$ oraz 42$.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Wszystko w cenach

To był długo oczekiwany dzień. Fed dokonał pierwszej od wielu lat podwyżki stóp procentowych. Eurodolar zakończył dzień na niewielkim minusie. Spadki wróciły na rynek ropy.

Trudno powiedzieć, aby środa była najbardziej oczekiwanym dniem. Inwestorzy czekali na decyzję Fed ale też wszyscy byli przekonani, że do podwyżki dojdzie. Nie mogła więc zaskoczyć rynków. Reakcja rynku walutowego była dość umiarkowana, gdyż wszystko było już w cenach od wielu tygodni. Co dalej? Uczestnicy rynku już zakładają, że kolejna podwyżka stóp będzie miała miejsce w pierwszym kwartale 2016. Można więc oczekiwać kolejnych okresów spekulacji przed następnymi datami posiedzeń Fed.

W cieniu podwyżki przemknęły wczoraj słabsze dane z sektora przemysłowego USA. Równocześnie odnotowano poprawę na rynku budowlanym. Dziś informacje z sektora przemysłowego napłyną z Polski – o godzinie 14:00 poznamy dane o produkcji. Podane zostaną też dane o sprzedaży detalicznej. Za oceanem będą natomiast miał miejsce publikacje z amerykańskiego rynku pracy.

Rynek srebra stanął przed szansą na większe odbicie, zatrzymując się na dolnej linii dużego kanału wzrostowego. Spadki z listopada były na tyle jednostajne, iż jeśli uda się pokonać pierwszy opór, wzrosty mogą szybko wystrzelić w górę. Opór ten zlokalizowany jest na wysokości około 14.50. Jeśli się to uda, rynek może dojść przynajmniej na wysokość 15.60.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Co po decyzji Fed?

Na dzień przed wyczekiwaną decyzją Fed dolar amerykański nieznacznie zyskiwał na sile. Rosły też światowe parkiety giełdowe, a rynek ropy kolejny dzień korzystał z atmosfery sprzyjającej odbiciu.

Rezultat dzisiejszego posiedzenia Fed jest powszechnie znany od wielu miesięcy. To znaczy powszechnie oczekiwany. Uczestnicy rynku spodziewają się podwyżki o 25 pb. Zasadniczo więc faktyczne podniesienie stóp w USA może stać się pretekstem do utworzenia szczytu na dolarze i rozpoczęcia spadków. Podwyżka jest bowiem w cenie i nie powinna zaskoczyć rynku. Ewentualny brak podwyżki wywołałby spadki, jednak po pewnym okresie wróciłyby wzrosty na dolarze jako element gry przed kolejnym posiedzeniem.

Jeśli chodzi o dzisiejsze publikacje makroekonomiczne to ciężko jest o czymkolwiek pisać. Nie dlatego aby nie było o czym, bowiem danych będzie dużo. Po prostu nic innego nie jest w stanie dziś przykuć uwagi inwestorów. Nawet seria danych z USA dotycząca sektora przemysłowego. Decyzja Fed oczekiwana jest o 20:00 naszego czasu, więc należałoby unikać posiadania otwartych pozycji już od godziny 19:00. Inaczej wiele STOPów „wypadnie”.

Patrząc na wykres EUR/USD można dojść do wniosku, że dzisiejsza decyzja nic nie zmieni w układzie sił. Od dołu mamy poziom 1.05, a od góry 1.15. Nie widać możliwości, aby którykolwiek z nich mógł zostać prędko pokonany. Wszystkie scenariusze są możliwe – jesteśmy w dużej konsolidacji bocznej. Sytuacja będzie zapewne się rozwijać w najbliższych tygodniach lub nawet miesiącach. RSI walczy z liniami oporu i najwyżej może potwierdzić trend boczny pokonując je.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

USD/RUB na dzień przed decyzją

Choć na zakończenie dnia na rynkach walutowych było spokojnie, to jednak poniedziałek nie należał do nudnych. Eurodolar zyskał na koniec dnia 0.1%, a ropa WTI ponad 2.5%.

Ten tydzień to przede wszystkim posiedzenie Fed, z wyczekiwaną podwyżką stóp. Według szacunków inwestorzy obstawiają ją z 83% prawdopodobieństwem. Jednak to nie Fed przykuwał wczoraj uwagę rynków a ropa. Jej ceny po początkowych spadkach mocno odbiły w górę. Pociągnęło to za sobą zmiany na rynku walutowym. W przypadku dolara kanadyjskiego oznaczało to analogiczną ucieczkę z dołka i wzrosty do końca wczorajszego dnia.

Dzisiejszy kalendarz wypełnią liczne publikacje makroekonomiczne. Głównie będą to dane dotyczące inflacji. Zarówno dla głównych gospodarek starego kontynentu jaki i USA. W tym ostatnim przypadku wynik może wprowadzić nerwowość w związku z oczekiwaniami na decyzję Fed. Na koniec dnia pojawią się też dane o zapasach paliw w USA, a wcześniej przemawiać będzie prezes Banku Kanady.

Na dzień przed decyzją Fed dolar umacnia się względem rosyjskiego rubla. Rynek USD/RUB jest już blisko szczytów, czyli poziomu 71.75. Jeśli się to uda, możliwy będzie atak nawet na górne ograniczenie widocznego kanału wzrostowego. Z drugiej strony jutrzejsze posiedzenie może zostać wykorzystane jako pretekst do zamykania długich pozycji na dolarze, co uformowałoby szczyt na wykresie – przynajmniej tymczasowy. Rynek warty obserwowania.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Czekając na Fed

Czwartek upłynął w spokojnej atmosferze, choć rynki nie próżnowały. Eurodolar przez cały dzień kierował się na południe. Spadki pojawiły się też na rynku ropy, a w ślad za tym na rynku CAD.

Sytuacja na rynku ropy robi się niebezpieczna, choć ciężko sobie wyobrazić dalsze, długotrwałe spadki. W przypadku Brent zamknięcie miało miejsce wyraźnie poniżej bariery 40$, a w przypadku ropy WTI resztkami sił broniony jest poziom 36$. Czy zejście na 30$ jest możliwe? Tymczasem ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych w USA wzrosła do poziomu 282 000, co było wynikiem gorszym od prognoz. Natomiast bank centralny Szwajcarii pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie, korygując jedynie nieznacznie oczekiwania inflacyjne.

Kalendarz makroekonomiczny w dniu dzisiejszym będzie dość ubogi. Warto jedynie zwrócić uwagę na dane z USA. Dowiemy się jak wyglądała sprzedaż detaliczna w listopadzie oraz inflacja producencka, a także grudniowe nastroje konsumentów. Inwestorzy myślami będą jednak już w przyszłym tygodniu, kiedy to będzie miało miejsce posiedzenie FED, na którym ma dojść do pierwszej od wielu lat podwyżki stóp procentowych.

W chwili obecnej dolar australijski zdaje się dochodzić do kresu swoich możliwości wzrostowych. Rynek AUD/USD kolejny raz odbił się od linii łączącej poprzednie szczyty oraz równocześnie od górnej linii kanału spadkowego. Do zanegowania negatywnego scenariusza byki muszą wybić się ponad 0.74, a najlepiej 0.75. To nie będzie chyba łatwe, na co wskazuje RSI, dryfujący ponad poziomem 50 i tworzący negatywną dywergencję. Najbliższe wsparcie to poziom 0.70.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy