Archiwum dla Październik, 2015

Zadyszka na USD/TRY

Wtorek upłynął pod znakiem obaw o kondycję globalnej gospodarki. Amerykańskie giełdy kończyły dzień na minusie. W przypadku rynku walutowego, najmocniej tracił funt brytyjski oraz dolar australijski.

Poranne dane z Chin, gdzie odnotowano spadek importu oraz eksportu, zaniepokoiły inwestorów. Druga co do wielkości gospodarka świata ciągle nie może odzyskać dawnego wigoru, co stawia pod znakiem zapytania również kondycję USA. Według wczorajszych prognoz spadło też wydobycie ropy w USA. Cena tego surowca znajdowała się więc wczoraj pod presją, tracąc na koniec dnia blisko 2%.

Również i dzisiejszy dzień rozpoczynamy danymi z Chin gdzie inflacja wyniosła jedynie 1.6%. Kalendarz makroekonomiczny zdominowany będzie dziś przez publikacje dotyczące inflacji oraz produkcji przemysłowej. Dotyczy to głównie Europy ale też i USA. Za oceanem dodatkowo opublikowane zostaną dane o sprzedaży detalicznej(oczekiwany jest minimalny spadek). Ważne będą też dane o zapasach ropy.

Z pierwszą poważną korektą w ostatnich miesiącach przyszło się zmagać rynkowi USD/TRY. Dolar zszedł poniżej poziomu 3.0, znajdując tymczasowe wsparcie w postaci środkowej linii kanału wzrostowego. Jeśli uda się wsparcie obronić ponownie, będzie szansa na wzrosty. Aktualnie pierwszy opór mamy na 3.0. Wskaźnik RSI sugeruje teraz najwyżej trend boczny, z tendencją spadkową. Kolejne wsparcie mamy na 2.85 oraz dopiero przy 2.70.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

AUD/USD szuka oporu

Niewielkimi zmianami rozpoczęliśmy nowy tydzień na rynkach walutowych. Eurodolar zakończył dzień niemal na tym samym poziomie, na jakim go rozpoczął. Nieco więcej wigoru zaobserwowano na rynkach surowcowych.

Ceny ropy naftowej spadały wczoraj o blisko 5%. Poprzedni tydzień przyniósł inwestorom na tym rynku wzrosty rzędu 8%, więc w poniedziałek przystąpiono do realizacji zysków. Do zakupów nie zachęcały informacje o raporcie, wskazującym na zwiększenie wydobycia ropy przez OPEC. Amerykańskie giełdy zakończyły dzień na niewielkim plusie. Indeks SP500 zyskał na koniec dnia 0.13%, a Nasdaq 0.17%.

Dziś w nocy Bank Japonii opublikował raport z ostatniego posiedzenia. W Chinach natomiast odnotowano duży spadek importu i nieco mniejszy niż oczekiwano spadek eksportu. W dzisiejszym kalendarzu dominować będą dane dotyczące inflacji. W Niemczech opublikowana zostanie wartość indeksu ZEW i na tym praktycznie zakończy się kalendarz. W późniejszych godzinach przemawiać mogą szefowie lokalnych struktur Fed.

Pokaźne wzrosty obserwowane są w ostatnich dniach na wykresie AUD/USD. Rynek dotarł w okolice oporu na 0.7350. Sposób w jaki to zrobiono zdradza determinację byków. Wskaźnik RSI przeszedł powyżej linii 50, tworząc pozytywną dywergencję. Następnym oporem są okolice poziomu 0.76. Wsparcia będzie można zapewne szukać gdzieś przy 0.72-0.71. Kluczowe będzie jednak utrzymanie się RSI ponad poziomem 50.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Artykuł o wyższości zleceń typu ENTRY nad MARKET

Nie da się ukryć, iż jednym z najważniejszych problemów stojących przed inwestorem jest odpowiednie zarządzanie emocjami. Chyba każdy to wie z doświadczenia. Jak wiadomo emocje nie są najlepszym doradcą i zawsze generują straty. Jest jednak sposób, aby temu choć w części zaradzić.

Jedną z najczęściej powtarzających się przyczyn błędnych transakcji jest odejście od wyznaczonego planu. Pomijam tu oczywiście sytuacje, gdy inwestor planu nie ma wcale, ponieważ jest to błąd, którego nie popełnia już chyba nikt poza początkującymi hazardzistami. Zastanówmy się jednak, czemu ludzie odchodzą od planu? Najczęściej dzieje się tak, gdy zauważamy, iż coś dzieje się na wykresie. Decyzja Fed, nagły ruch rynku o 100 pipsów – główne pary zmieniające swą wartość jak szalone. Wszyscy to znamy z doświadczenia. W takich sytuacjach pojawia się pokusa do tego, aby złożyć zlecenie. Najczęściej tłumaczymy to sobie obawą o to, że „ucieknie nam okazja”, lub że „drugiej takiej okazji nie będzie”. To normalnie zjawisko. Co ciekawe – wykorzystywane jest przez specjalistów od marketingu do tego, aby „zmusić” nas do działania. Ileż to reklam już widzieliśmy z cyklu „ostatnia szansa – kup dziś”, „wyprzedaż” itd. Każdy supermarket działa w ten sposób. Mało tego – w supermarketach często bywamy przytłoczeni mnogością towarów i ofert. Wszystko wydaje się takie „kolorowe” i „łatwo dostępne”. Czy nie widać tu podobieństwa do rynku? Nowoczesne platformy mienią się ilością dostępnych wykresów, mieniących się na kolorowo tablic kwotowań. Wszystko to działa na nasze zmysły zupełnie tak samo, jak kolorowe kwiaty działają na zmysły owadów. Przyciągają nas – robią to na poziomie podświadomości.

Jest jednak prosta metoda, aby temu zaradzić. Mowa o zleceniach ENTRY. Przeczytaj resztę wpisu »

Brak komentarzy

Złoto próbuje wzrostów

Pierwszy ważny dzień października jest już za nami. Wczorajsza publikacja raportu z ostatniego posiedzenia Fed wywołała oczekiwaną ekscytację rynku. Dolar początkowo słabł, natomiast giełdy odnotowały wzrosty.

Czwartek oferował nam wiele atrakcji. Inwestorzy najpierw zapoznali się z decyzją banku Anglii. Zgodnie z oczekiwaniami, główne parametry polityki banku nie uległy zmianie. Podwyżka oczekiwana jest dopiero na początku 2016. Niejasne są natomiast losy podwyżki stopy procentowej Fed. Wczorajszy raport z ostatniego posiedzenia wydawał się odsłaniać łagodne nastawienie Fed. Powszechnie oczekuje się teraz, że szansa na podwyżkę stóp będzie na grudniowym posiedzeniu.

Wczorajszy dzień to również dane makroekonomiczne. Liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych w USA, spadła w ostatnim tygodniu do poziomu 263 000. To najniższy poziom od wielu lat. Dzisiejszy kalendarz będzie jednak już sporo uboższy pod względem publikacji. Uwaga inwestorów może zatem zostać skierowana na zaplanowane na dziś wystąpienia szefów Fed z Atlanty i Chicago.

Do wzrostów przymierza się złoto. Rynek zbliżył się na wysokość 1140, po wcześniejszej ucieczce spod rąk niedźwiedzi. Jeśli uda się trwale pokonać szczyt z września, cena może zaatakować wysokość $1200. Dopiero tam mamy poziomy opór połączony z linią hipotetycznego kanału wzrostowego. Wskaźnik RSI dryfuje nad poziomem 50, czekając na wyłamanie w jedną ze stron. Wsparcie mamy na 110.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Funt w horyzoncie

Środa była pierwszym dniem w tym tygodniu, kiedy to rynki walutowe choć na chwilę przebudziły się z letargu piątkowego. Rosły amerykańskie indeksy giełdowe. Nieco wtorkowych zysków oddały rynki ropy.

Jeszcze we wtorek inwestorzy podbijali cenę ropy, zachęceni prognozami spadku zapasów tego surowca. Według najnowszych danych, zapasy ropy w USA wzrosły do poziomu 3.1 miliona baryłek, przy oczekiwaniach rzędu 2.2 milionów. Amerykańskie indeksy giełdowe rosły natomiast dzięki wzrostowi cen akcji sektora medycznego. Indeks SP500 osiągnął najwyższy poziom od trzech tygodni.

Czwartkowy handel skupiać się będzie w porannej części wokół posiedzenia Banku Anglii. Decyzja zostanie ogłoszona o godzinie 13:00. Oczekuje się pozostawienia głównej stopy procentowej na poziomie 0.5%. W godzinach wieczornych opublikowany zostanie natomiast protokół z ostatniego posiedzenia Fed.

Funt tymczasem ciągle znajduje się w trudnej sytuacji. Rynek GBP/USD zamknięty jest w dużym przedziale cenowym, wyznaczonym ruchem od 1.47 do 1.59. Cokolwiek się nie wydarzy dziś po posiedzeniu Banku Anglii trudno oczekiwać, aby diametralnie zmieniło to obraz techniczny rynku. Opór ciągle pozostaje w okolicach poziomu 1.56, a wsparcia należy szukać przy 1.50. Wskaźnik RSI próbuje utworzyć pozytywną dywergencję, jednak trzyma go dziś poziom 50. W średnim terminie mało ciekawy rynek.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Ożywienie na ropie

Choć rynki walutowe ciągle odzyskują siły po piątkowych zawirowaniach, na pozostałych rynkach nie próżnowano. Amerykańskie parkiety giełdowe traciły, podczas gdy ropa wyraźnie zyskiwała.

Inwestorzy od początku wczorajszego dnia grali pod informacje o możliwym skurczeniu się zapasów tego surowca. Początkowo były to wzrosty rzędu 2%. Wieczorem jednak opublikowano dane z których wynika, iż tygodniowe zapasy wg API w USA spadły. Ropa WTI zyskała do końca dnia ponad 6%, a ceny Brent zyskała tylko nieznacznie mniej. Dziś kolejne dane o zapasach ropy-publikacja o 16:30.

Zarówno bank centralny Australii jak też Rada Polityki Pieniężnej pozostawiły stopy procentowe na niezmienionym poziomie. RPP podtrzymała jednak opinię, iż w najbliższych miesiącach ceny będą stopniowo rosnąć. Również i dziś podejmowane są decyzje banków centralnych. Bank Japonii pozostawił parametry swojej polityki bez zmian. Zwrócono uwagę, iż sytuacja gospodarcza nie jest idealna na co ma wpływ spowolnienie w Chinach.

Rynek ropy odsuwa się od przepaści. Wczorajsze wzrosty dały bykom szansę na podprowadzenie rynku pod poziom 55 – tam dopiero szukać można poważnego oporu. Jeśli rynek nie wpadnie w pułapkę i nie zawróci prędko, to widmo kontynuacji trendu spadkowego zostanie skutecznie odsunięte. Wskaźnik RSI już dawno opuścił strefę spadkową. Wsparcia należy szukać przy poziomie na wysokości $44.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Złotówka przed decyzją RPP

To było spokojne rozpoczęcie tygodnia – przynajmniej jeśli chodzi o rynki walutowe. Wyraźnie zyskiwały na sile amerykańskie parkiety giełdowe. Rosła też cena ropy na giełdach towarowych.

Ceny „czarnego złota” rosły głównie na skutek doniesień, iż Rosja jest gotowa spotkać się z przedstawicielami pozostałych państw producentów ropy, w celu omówienia sytuacji rynkowej. Ceny ropy zyskiwały ponad 2%. Przełożyło się to też na rynki giełdowe w USA. Pojawiły się informacje, iż inwestorzy oczekują podwyżki Fed. Trochę to dziwne, biorąc pod uwagę fakt, iż jeszcze w piątek przeżywano gorsze od prognoz dane z amerykańskiego rynku pracy. Te informacje miały odsuwać w czasie perspektywę podwyżek Fed.

Wtorkowy handel rozpoczynamy decyzją banku centralnego Australii, gdzie zgodnie z oczekiwaniami pozostawiono stopy procentowe na niezmienionym poziomie. To jednak nie koniec decyzji na dziś. Przed nami decyzja Rady Polityki Pieniężnej. Inwestorzy spodziewać się też mogą wystąpień przedstawicieli EBC oraz Fed.

Złoty tymczasem znalazł się w wyraźnej konsolidacji. Jest to szczególnie widoczne na wykresie USD/PLN, gdzie rynek utknął między poziomami 3.67-3.85. Od dołu rynek próbuje „dopingować” wznosząca się linia trendu wzrostowego. Nie widać tu jednak chęci do wzrostów. Inwestorzy ewidentnie czekają na rozwój sytuacji również na innych rynkach dolara. Wskaźnik RSI potwierdza trend boczny. Pozostaje czekać i obserwować.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Rynek czeka dziś na dane

Nowy miesiąc rozpoczynamy w spokojnej atmosferze. Zmiany na rynku walutowym były wczoraj niewielkie, choć generalnie na niekorzyść dolara. Minimalne wzrosty odnotowano na giełdach w USA.

Po informacjach o nalotach Rosji na bazy rebeliantów w Syrii, ceny ropy zyskiwały wczoraj na sile. Tak było do godziny 16:00 i ostatecznie zanotowano spadki na koniec dnia. Nie to było jednak najważniejsze. Inwestorzy już pozycjonowali się pod dzisiejsze dane. O godzinie 14:30 zapoznamy się z najnowszymi informacjami z amerykańskiego rynku pracy. Oczekuje się 200 nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym. Taką też wartość miał ostatni raport ADP.

Oprócz tych danych poznamy też aktualną stopę bezrobocia, która zgodnie z oczekiwaniami powinna pozostać na niezmienionym poziomie 5.1%. Oprócz tego na inwestorów czekają dane o zamówieniach, jak też wypowiedzi przedstawicieli lokalnych oddziałów Fed. Już wczoraj Fed z Atlanty obciął prognozy wzrostu PKB w Q3 do poziomu 0.8%. Może być więc ciekawie i będzie miało to niewątpliwie wpływ na decyzję Fed w sprawie podwyżki stóp.

Wszystko wskazuje na to, że eurodolar bliski jest wybicia. Sygnalizuje to choćby sytuacja na wykresie RSI, gdzie wskaźnik znalazł się w zawężającej się konsolidacji, tuż nad poziomem 50. Wybicie w jedną ze stron powinno być więc już blisko. W przypadku wzrostów oporem będzie 1.17, a celem 1.20. Spadki mogłyby sprowadzić euro w okolice wysokości 1.05, gdzie mamy istotne wsparcie.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Najgorszy kwartał w USA

Ostatni dzień miesiąca przyniósł kontynuację spadków na eurodolarze. Amerykańska waluta umacniała się na całym rynku. Odbicie odnotowano też na nowojorskich giełdach oraz na rynku ropy.

Wczorajszy dzień był też ostatnim dniem kwartału – dodajmy najgorszego dla amerykańskich giełd od czterech lat. Wyprzedaż akcji związana była z planowaną podwyżką stóp Fed oraz paniką na rynku chińskim. Eurodolar zakończył kwartał w punkcie wyjścia, czyli okolicy poziomu 1.12. Wczorajsze ostrzelanie terenów Syrii przez rosyjskie samoloty nie wpłynęło na rynek ropy-zarówno Brent jak i WTI zyskały nieco ponad 1%. Dla ropy był to jednak zły kwartał.

Z publikowanych wczoraj danych wyróżnić można raport ADP, wedle którego w USA przybyło 200 000 miejsc pracy, co jest wynikiem lepszym od oczekiwań. W dzisiejszym kalendarzu makroekonomicznym dominować będą publikacje dotyczące indeksu PMI. Dane napłyną zarówno z Europy jak też zza oceanu. W USA podana zostanie też do wiadomości ilość nowych wniosków o zasiłki, zarejestrowanych w poprzednim tygodniu.

Nerwowo robi się na wykresie EUR/AUD. Rynek w ostatnim czasie dokonał kilku mocnych zwrotów w dość małym obszarze. Dotychczas dotarcie do ukośnie linii spadkowej owocowało jej szybkim pokonaniem. Jeśli więc euro spadnie poniżej 1.56 będziemy mieli pierwszą zmianę tej reguły. Kluczowe wsparcie jest jednak dopiero przy 1.50. Wskaźnik RSI ślizga się niepokojąco blisko poziomu 50, sygnalizując potencjalne, pierwsze załamanie trendu wzrostowego.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy