Archiwum dla Wrzesień, 2015

Rubel w konsolidacji

Wtorek przyniósł konsolidację na głównych rynkach. Dolar nieznacznie był słabszy na koniec dnia niż dzień wcześniej. Niewielkie zmiany miały też miejsce na pozostałych rynkach, w tym giełdowych.

We wczorajszym dniu dało się wyczuć chęć utrzymania głównych par walutowych w określonym przedziale cen. Eurodolar raz to bronił się przed zbyt dużym umocnieniem, raz to przed spadkami. Potencjał do wzrostów obecny był na rynku ropy, która zyskiwała w cenie przed wieczornymi danymi o zapasach tego surowca. Te wyniosły 4.6 miliona baryłek, co było wynikiem lepszym niż poprzednio. Tym samym doszło do niewielkie realizacji zysków na tym rynku.

Poranek rozpoczynamy danymi z Japonii Zarówno produkcja przemysłowa jak i sprzedaż wypadły gorzej od oczekiwań. Całkiem niedawno premier Shinzo Abe ogłosił modyfikację swojego programu, przynoszącego umiarkowane rezultaty – tym razem nazwano go „Abenomics 2.0”. Przez cały dzień napływać będą istotne dane makroekonomiczne. Warto mieć na uwadze raport ADP z amerykańskiego rynku pracy – spodziewany jest wynik na poziomie 190 tyś.

Z wyraźną konsolidacją mamy do czynienia w ostatnich dniach na wykresie USD/RUB. Dolar utrzymuje się nad wsparciem ($64.5). Wskaźnik RSI dosłownie jednak ślizga się wzdłuż poziomu 50. Nieudany atak na szczyt w sierpniu nie doprowadził do wyprzedaży, co oznacza, iż popyt nadal jest na rynku i nie wystraszył się. Dalsze wzrosty są więc możliwe – o ile nie pokonany zostanie poziom $59.0.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

USD/JPY pod presją

Niewielkie zmiany miały miejsce w dniu wczorajszym na rynku walutowym. Euro zyskiwało kosztem dolara, choć pierwsza część dnia była pod tym względem inna. Spadki pojawiły się na rynku metali i ropy.

Najmocniej tracił wczoraj rynek srebra, kończąc dzień z wynikiem -3.32%. Złoto straciło nieco mniej – 1.26%. Jeszcze większe spadki miały miejsce na rynkach giełdowych. Indeks SP500 stracił ponad 2.5%, a Nasdaq ponad 3%. Przyczyniły się do tego gorsze informacje z Chin. Perspektywa pogorszenia się sytuacji ekonomicznej Pekinu ściągnęła w dół również rynki energii. Ropa Brent traciła wczoraj 1.9%. Z walut mocno trzymał się natomiast jen japoński.

Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny będzie bogaty, choć trudno w nim szukać publikacji, mogących wstrząsnąć rynkami. Rano poznamy dane dotyczące nastrojów w europejskiej gospodarce. W dalszej części dnia czekają nas za oceanem publikacje z rynku nieruchomości jak też dane o zapasach ropy. Te ostatnie mogą mieć wpływ na zachowanie ceny tego surowca na rynkach.

Po kilku próbach wybicia się górą z konsolidacji, rynek USD/JPY zmaga się dziś z jej dolnym ograniczeniem. Kluczowy jest tu poziom 119. Równocześnie wskaźnik RSI walczy z linią trendu spadkowego. Wygląda to więc niezbyt dobrze dla byków. Poddanie się oznaczać będzie spadki w kierunku poziomu 116. Dalej jest już dopiero wsparcie na 114.00. Do odwrócenia negatywnej tendencji niezbędne jest pokonanie oporu na 122.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Złoto atakuje szczyty

Zmiany na zakończenie wczorajszego dnia były niewielkie. Jednak w ciągu dnia, zmienności nie brakowało. Dolar rozpoczął spadkami, odrabiając straty w miarę upływu czasu.

Czwartek przyniósł osłabienie dolara, który jednak od godziny 16:00 zyskiwał na sile. Inwestorzy grali pod wystąpienie szefowej Fed, Jannet Yellen. Nie zawiedli się. Prezes Fed potwierdziła, iż oczekuje podwyżki stóp w tym roku. Często wspominany termin grudnia wydaje się więc być realistycznym oczekiwaniem. Jannet Yellen zastrzegła jednak, iż inflacja musi pozostać stabilna, aby taki scenariusz mógł się ziścić. Wieczorna wypowiedź nieco zatrzęsła rynkiem walutowym, charakteryzującym się o tej porze zmniejszoną płynnością.

Na rynkach towarowych zmiany były nieco większe. Złoto zyskiwało na koniec dnia 2.1%, a srebro 2.45%. Dziś danych makroekonomicznych nie będzie wiele, jednak będą miały swoją wartość. Dowiemy się jak kształtował się finalny PKB w USA w Q2 oraz jaka była wartość indeksu PMI dla sektora usług oraz indeksu Uniwersytetu Michigan. W tym ostatnim przypadku oczekuje się wyraźnego spadku, do poziomu 86.5.

Złoto po wczorajszych wzrostach zbliżyło się do poziomu oporu, zlokalizowanego na 1160. Tam też biegnie dolna linia kanału wzrostowego, z którego nastąpiło wybicie dołem. Wyraźne pokonanie tej bariery oznaczać będzie zakończenie trendu spadkowego. Wskaźnik RSI odbił się od swojej linii oraz poziomu 50 i gotowy jest do wzrostów. Wsparcie mamy na 1120. W przypadku wzrostów, pierwszy opór na 1200, a później 1240.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Funt też słabnie

Środa okazała się dniem przyjaznym inwestorom. Rosnąca zmienność mogła cieszyć. Wyraźnie zyskiwał eurodolar, choć nie na każdym rynku dolar był bezradny. Straty odnotowano na parkietach giełdowych.

Inwestorów w USA zaniepokoiły zarówno słabsze dane z Chin jak też z lokalnego rynku. Indeks PMI dla przemysłu miał wartość 53 pkt, co oznacza, iż utrzymujemy się na dwuletnim minimum. Dwie największe gospodarki świata nie dają wystarczających powodów do zadowolenia. W Europie tymczasem prezes EBC Draghi stwierdził, iż za wcześnie jest na dalsze luzowanie polityki banku. Wypowiedź ta wpłynęła na umocnienie wspólnej waluty względem dolara, ale też i funta brytyjskiego.

Dziś kolejne publikacje indeksu PMI. Poznamy też wartość indeksu Ifo z Niemiec. W dalszej części dnia inwestorzy zapoznają się z najnowszymi doniesieniami z amerykańskiego rynku pracy oraz z danymi o ilości nowych zamówień. Wyniki rozpatrywane będą zapewne w kontekście oczekiwań na podwyżkę stóp przez Fed. Decyzję w sprawie wysokości stóp procentowych podejmie też bank centralny Czech.

Nie jest do śmiechu posiadaczom funta brytyjskiego. Rynek GBP/USD nie może przebić się przez barierę podażową na 1.56. Co prawda ma jeszcze szansę o ile obroni 1.52, jednak poważne wsparcie będzie miał dopiero na 1.50. Tam też biegnie dolna linia kanału wzrostowego oraz poziome wsparcie. Wskaźnik RSI wydaje się uginać pod własnym ciężarem, sygnalizując spadki.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Teraz czekamy na grudzień

Kolejny dzień z rzędu euro traciło na sile. Słabiej od dolara wypadł też funt brytyjski, który tracił najwięcej z głównych walut. Spadki zawitały też na amerykańskich parkietach giełdowych.

Giełdy światowe żyją od wczoraj skandalem firmy Volkswagen, która przez kilka lat oszukiwała testy dotyczące pomiaru spalin w swoich silnikach diesla. Od początku tygodnia akcje firmy spadły o niemal 40%. Dolara umacniają natomiast spekulacje dotyczące Fed. Wydaje się, iż rynek ukształtował nowe oczekiwania. Uważa się teraz, iż podwyżka stóp procentowych powinna nastąpić na grudniowym posiedzeniu. Wczorajszy dzień to też spadki na rynku metali, za co odpowiadają słabe prognozy dla Chin.

W dniu dzisiejszym królować będą publikacje związane z indeksem PMI. Jego aktualna wartość publikowana będzie zarówno dla sektora przemysłowego jak też usług. Zaczęliśmy danymi z Chin gdzie indeks ten spadł do poziomu 47 pkt – jest to najniższa wartość od 6 lat. Przed nami publikacje dla gospodarek Francji oraz Niemiec, a następnie całej strefy euro. Kwadrans przed godziną 16:00 analogiczne dane opublikowane zostaną w USA.

Bez większych zmian na wykresie EUR/PLN. Euro walczy o utrzymanie się nad poziomem 4.20. Potwierdza to wskaźnik RSI, zmagający się na swoim wykresie z poziomem 50. Jeśli się to uda, możliwe będzie podjęcie próby ataku na 4.25. Dalej byłby już tylko opór przy 4.35. Od dołu wsparcia należy szukać między 4.10-4.15, a następnie dopiero przy 4.05, gdzie biegnie dolna linia dużego kanału wzrostowego.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Euro zaczyna spadkami

Spadkami eurodolara zakończył się pierwszy dzień nowego tygodnia. Dolar w większości przypadków prezentował się względnie dobrze. Natomiast wyjątkowo dobrze wypadł rynek ropy.

Cena tego surowca WTI zyskała wczoraj na zamknięciu 4%, podczas gdy baryłka ropy Brent zyskiwała jedynie 1.9%. Inwestorzy wrócili na rynek po dość mocno wyczekiwanym tygodniu, gdzie stopy procentowe miał podnieść Fed. Brak oczekiwanej decyzji zmusza uczestników rynku do przegrupowania i zajęcia nowych pozycji. Już niebawem powinniśmy zobaczyć, jakie plany i oczekiwania mają najwięksi uczestnicy handlu.

Pomóc w tym mogą dane makroekonomiczne – choć zapewne jeszcze nie dziś. Wtorkowy kalendarz jest dość luźny. Warto zwrócić uwagę na posiedzenia Banku Turcji oraz Banku Węgier. W obu przypadkach oczekiwane jest utrzymanie stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Więcej danych dostępnych będzie dopiero w środę – w tym seria indeksów PMI.

Rynek EUR/GBP zakończył fazę ostrych spadków już w kwietniu. Choć teraz znajduje się w bocznym kanale horyzontalnym, ma on ciągle nachylenie lekko spadkowe. Aby przerwać tę tendencję, euro musi wyjść ponad 0.75 lub też w przypadku osunięcia, obronić poziom 0.70. Tam znajduje się istotne wsparcie. Wskaźnik RSI daje szansę na wcześniejsze odbicie, gdyż zbliżamy się tam do linii wzrostowej. Jej pokonanie będzie negatywnym prognostykiem. Odpowiada jej poziom 0.71 na wykresie, skąd można próbować odbicia.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Dolara czekają spadki?

Eurodolar wzrósł na koniec wczorajszego dnia o 0.2%, rynek USD/JPY o 0.15%, a indeks SP500 stracił 0.26%. Takimi zmianami zakończył się najbardziej wyczekiwany dzień ostatnich miesięcy.

Na moje pytanie postawione wczoraj odpowiedzieć można chyba następująco – „jednak niewypał”. Fed pozostawił oprocentowanie na niezmienionym poziomie, a rynki wcale nie wybuchły rosnącą zmiennością. Decyzja Fed podyktowana była rosnąca niepewnością co do kondycji gospodarki światowej. Akcent nie był więc położony na sytuację wewnętrzną, a ograniczające Fed zjawiska poza rynkiem USA. Zatem nadzieje na rozpoczęcie cyklu podwyżek przekładamy na październik lub listopad…a może dalej?

Wczoraj dowiedzieliśmy się jednak, iż część członków polskiej Rady Polityki Pieniężnej uważa za zasadne rozważenie podniesienia stóp w najbliższych miesiącach. Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny będzie bardzo ubogi. Inwestorom pozostanie już chyba witanie się z weekendem i rozmyślanie o kolejnym posiedzeniu Fed, za miesiąc.

Wczorajsza decyzja Fed przyczyniła się do osłabienia dolara. Jak trwałe jest to osłabienie? Rynek USD/CHF nie zdołał pokonać ostatniego szczytu z sierpnia, na co zapewne liczono w związku z posiedzeniem. Teoretycznie więc dolar jest na najlepszej drodze w kierunku poziomu 0.90. Tam bowiem mamy wsparcie i tam biegnie środkowa linia kanału spadkowego. Potwierdza to aktualnie wskaźnik RSI, schodzący poniżej wartości 50. Aby temu zapobiec, byki muszą szybko przejść ponad poziom 0.99.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Sądny dzień czy niewypał?

Na dzień przed decyzją Fed na rynki finansowe wkradła się nerwowość. Na głównych parach widoczne były już większe ruchy. Mocno zyskiwał funt brytyjski, dolar australijski oraz metale i ropa.

To już dziś – rzekomo najważniejszy dzień od kilku miesięcy. W oczekiwaniu na decyzję Fed mocno zyskiwała cena metali szlachetnych (szczególnie srebro) jak też ropy. W przypadku ropy WTI były to wzrosty rzędu 4.5%. Inwestorom nie pomogły jednak wczorajsze dane makroekonomiczne. Inflacja w USA wypadła nieco gorzej niż prognozowano, co z pewnością nie jest czynnikiem przemawiającym za podwyżką stóp procentowych. Dotychczas uważano, że wrzesień może być tym miesiącem, kiedy to cykl podwyżek Fed zostanie rozpoczęty.

Dzisiejszy poranek przynosi decyzję banku centralnego Szwajcarii, który pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Handel może być bardzo nerwowy, gdyż zanim dojdziemy do 20:00 na rynku pojawi się sporo publikacji makroekonomicznych. Poznamy zatem dane z amerykańskiego rynku pracy (wnioski o zasiłki) oraz wartość indeksu Fed z Filadelfii Konferencja Fed przewidziana jest na 20:30.

Sytuacja eurodolara pozostaje niejasna. Na wykresie EUR/USD widoczna jest chęć przeczekania, obecna od wielu tygodni. Czy dziś nastąpi zmiana? Bykom do szczęścia konieczne jest pokonanie poziomu 1.1725. Otwarta zostanie wtedy droga na 1.25. Analogicznie – o kłopotach będą mogli mówić, jeśli rynek zejdzie poniżej 1.10. Warto obserwować wskaźnik RSI, który ślizga się już po linii trendu wzrostowego – o przełamanie nie będzie trudno.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Czekając na wybicie

Za nami kolejny dzień ważnego tygodnia i ponownie bez większych zmian. Eurodolar stracił 0.4%. Nieznaczna poprawa została odnotowana na rynku ropy, podobnie jak na amerykańskich parkietach giełdowych.

Choć jest to najważniejszy tydzień od dłuższego czasu, inwestorzy dokładnie kontrolowali swoje emocje we wtorek. Najwidoczniej poważne decyzje będą podejmowane nieco bliżej sądnego dnia, czyli czwartku. Jako że dziś mamy środę, to możliwy jest wzrost zmienności związany z pozycjonowaniem się inwestorów przed jutrzejszą decyzją. Zmienić tego nie były wczoraj w stanie nawet publikacje makroekonomiczne. Indeks New York Empire State odnotował mocny spadek, podobnie jak produkcja przemysłowa(-0.4%).

W czwartek ogłoszona zostanie nie tylko decyzja Fed, ale również SNB. Bank centralny Szwajcarii nie zmieni wysokości stóp procentowych – tak przynajmniej wynika z ankiety agencji Reuters opublikowanej wczoraj. Dziś królować będą publikacje makroekonomiczne dotyczące inflacji – zarówno w przypadku gospodarek europejskich jak też późniejszych publikacji zza oceanu.

Marazm widoczny jest też na rynku polskim. Wykres USD/PLN zamyka się w horyzoncie, ograniczonym poziomami 3.65-3.85. Od dołu zbliża się linia trendu wzrostowego Trudno jednak mówić o przewadze jednej ze stron. Potwierdza to wskaźnik RSI, który wszedł w tryb typowy dla konsolidacji bocznej. Pozostaje czekać na wybicie w jedną ze stron. Wiele wskazuje, iż może ono nastąpić przy czwartkowym posiedzeniu Fed.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

W Japonii bez zmian

W spokojnej atmosferze upłynął pierwszy dzień wyczekiwanego tygodnia. Główne pary walutowe zmieniły swą wartość na koniec dnia jedynie nieznacznie. Spadały ceny akcji, spadały też ceny ropy.

Obecny tydzień jest tak wyczekiwany ze względu na posiedzenie Fed, kończące się w czwartek. Odkąd po raz pierwszy pojawiły się spekulacje dotyczące podnoszenia stóp procentowych w USA, wrzesień był wymieniany najczęściej, jako miesiąc rozpoczęcia cyklu. W tym czasie zmieniały się jednak nastroje związane ze stanem amerykańskiej gospodarki. W chwili obecnej nie ma jasności co do tego, jak zachowa się Fed. Już samo to będzie stymulować wzrost nerwowości, a za tym i zmienności, przed czwartkiem.

Posiedzenie Fed nie jest jedynym w tym tygodniu. Dziś zakończyło się posiedzenie Banku Japonii na którym nie dokonano zmian w parametrach polityki monetarnej. W dalszej części dnia opublikowane zostaną dane z USA, które mogą wpływać na oczekiwania względem Fed. Poznamy wartość indeksu NY Empire State oraz dynamikę zmian produkcji przemysłowej za oceanem.

Rynek USD/JPY próbuje uratować się przed odwróceniem trendu na spadkowy. W tym celu potrzebne jest jego utrzymanie ponad poziomem 116.00, który już raz był testowany. O ewentualnym sukcesie byków świadczyć będzie pokonanie linii spadkowej na wykresie RSI. Na chwilę obecną dolar wydaje się być spychany na dół. Kolejne wsparcie dopiero na 113.00. Opór to 122 oraz 125.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy