Archiwum dla Sierpień, 2015

Chiny ożywiły rynek

Wydarzeniem wczorajszego dnia była dewaluacja juana. Decyzja Ludowego Banku Chin ustawiła rynki na cały dzień. Zyskiwał dolar amerykański, traciły amerykańskie giełdy oraz ropa.

Ludowy Bank Chin zdecydował się na jednorazową dewaluację juana względem dolara, o niemal 2%. Spowodowało to największy wzrost kursu tej pary od 1994 i poprzedniej dewaluacji Chiny zdecydowały się na ten ruch ze względu na pogarszającą się sytuację w gospodarce, która nie jest w stanie powrócić na ścieżkę szybkiego wzrostu. Decyzja ta odczytywana jest jednak również jako ukłon w kierunku IMF, który oczekiwał „urynkowienia” wyceny juana. Niektórzy obawiają się jednak „wojny walutowej”, jaką obserwowaliśmy już w przypadku Fed, BoJ i EBC.

Osłabienie juana wpłynęło na wycenę walut gospodarek silnie powiązanych z Chinami. Tracił więc dolar australijski, osłabiając się względem USD o 1.4% na koniec dnia. Na sile traciła ropa, gdyż ruch Chin potwierdza względną słabość gospodarki, której popyt silnie wpływa na wycenę surowców.

Rynek eurodolara porusza się w pobliżu poziomu 1.10. Aktualnie podejmowana jest próba wybicia w górę z tego marazmu. Linia trendu spadkowego na wykresie RSI została pokonana – podobna sytuacja ma właśnie miejsce na wykresie cenowym. Ewentualne wzrosty szybko napotkają na przeszkodę, zlokalizowaną na 1.15. Dopiero pokonanie tej wysokości może świadczyć o zmianie tendencji. Obecnie mamy bowiem do czynienia z klasyczną konsolidacją boczną.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Ożywienie w USA

Nowy tydzień rozpoczynamy solidnymi wzrostami na giełdach w USA. Umocniło się też euro oraz rynki metali. Do udanych zaliczyć mogą dzień grający na zwyżkę na rynku ropy.

Cena srebra wzrosła wczoraj o ponad 3%, podczas gdy zwyżki na rynku ropy Brent sięgały poziomu 4.6%. Uwaga rynku skupiona jednak była na USA, gdzie parkiety giełdowe zyskiwały dzięki Warrenowi Buffetowi. Jego fundusz Berkshire Hathaway dokonał największej w swej historii transakcji, kupując udziały w firmie Precision Castparts. Decyzja ta zasiała optymizm na parkietach USA.

Poprawę nastroju zawdzięczano też paradoksalnie gorszym danym z Chin. Uważa się bowiem, że władze w drugiej największej gospodarce świata zmuszone będą pobudzać ją do wzrostu. Szef Fed z Atlanty, Dennis Lockhart, wyraził wczoraj pozytywną opinię na temat stanu amerykańskiej gospodarki, zapowiadając podwyżkę stóp procentowych. Dziś w USA podane zostaną dane dotyczące poziomu zapasów paliw.

Od czerwca ropa sukcesywnie traci na wartości. W przypadku ropy WTI doszło do zejścia poniżej środkowej linii kanału spadkowego. Nie wróży to dobrze bykom. Możliwe jest zejście nawet na wysokość 35$, gdzie biegnie kolejna, dolna linia wspomnianego kanału. Aby temu zaradzić byki muszą szynko wejść powyżej poziomu $50. Wskaźnik RSI wspiera grających na spadki.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy