Archiwum dla Lipiec, 2015

Przerwa wakacyjna

W okresie do 7 sierpnia będzie miała miejsce przerwa wakacyjna. Czytelników bloga zapraszam po przerwie i życzę udanych wakacji!

 

summer

Brak komentarzy

Kiwi szuka wsparcia

Kolejny dzień spadków na dolarze za nami. Na wartości traciły też amerykańskie indeksy giełdowe, podczas gdy parkiety w Europie wypadły względnie dobrze. Nerwowo było na rynku metali.

Choć nie widać tego w ostatecznym wyniku, gdyż złoto straciło na koniec dnia jedynie 0.3%, to jednak sytuacja była nerwowa. Po początkowych wzrostach złoto ostatecznie traciło na sile. Za wzrost pesymizmu na amerykańskich giełdach odpowiedzialne były gorsze wyniki spółek. Lepiej wypadły natomiast publikacje makroekonomiczne. Ilość nowych zasiłków dla bezrobotnych w USA wyniosła 255 000, co było najlepszym wynikiem od 1973 roku. Jak widać sytuacja gospodarcza za oceanem wciąż generuje mocne akcenty.

Ostatni dzień tygodnia nie powinien przynieść zaskoczeń. Jeśli chodzi o dane makroekonomiczne to królować będą publikacje indeksu PMI dla przemysłu. W godzinach porannych poznamy dane z Europy, podczas gdy o 15:45 dowiemy się jaki odczyt miał indeks PMI dla przemysłu USA. Zza oceanu napłyną też dane z tamtejszego rynku nieruchomości – oczekuje się sprzedaży nowych domów na tym samym poziomie 546 000.

Rynek NZD/USD dotarł do miejsca, gdzie teoretycznie może nastąpić odbicie, po tym długim i jednostajnym impulsie spadkowym Krzyżują się tu – przy 0.6550 – linie dwóch kanałów spadkowych. Bykom do szczęścia potrzebne jest jedynie pokonanie małej linii spadkowej, która powstrzymała wczorajszy impuls wzrostowy. Jeśli się to uda, wzrosty mogłyby sięgnąć poziomu 0.71. Nie można jednak wykluczyć dalszych spadków. Kluczowe będzie więc potwierdzenie w postaci pokonania wspomnianej linii.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Próba wzrostów na USD/TRY

Dolar amerykański zyskiwał wczoraj na sile, zaliczając dzień do udanych. Nie można tego samego powiedzieć o rynkach giełdowych. Spadki miały miejsce również na wykresach ropy naftowej.

Sesje giełdowe w Europie rozpoczęły się spadkami. Inwestorzy sprzedawali akcje po złych danych i wtorkowej wyprzedaży akcji Apple na amerykańskim rynku. W Europie indeksy traciły od 0.5% do 1.0%, podczas gdy w Warszawie ponad 2%. Cena ropy WTI spadła na zakończenie wczorajszego dnia o 2.8%. Przyczyniły się do tego informacje o wzroście zapasów tego surowca w USA. Wczorajsze dane mówiły o 2.5 mln baryłek.

Zaskoczeniem dla rynku nie było chyba wieczorne posiedzenie RBNZ. Bank centralny Nowej Zelandii obniżył główną stopę procentową o 25pb, do poziomu 3%. Dolar nowozelandzki zareagował na to wzrostami. W dzisiejszym kalendarzu makroekonomicznym królować będą dane z rynku pracy oraz odczyty indeksów PMI. W Turcji natomiast podjęta zostanie decyzja odnośnie wysokości stóp procentowych.

Turecka Lira ciągle znajduje się w trendzie spadkowym. Rynek USD/TRY odbił się ponownie od środkowej linii kanału wzrostowego i będzie próbował zapoczątkować kolejną falę wzrostową. Na przeszkodzie stoi poziom 2.75. Praktycznie aż do 2.8 mamy do czynienia z obszarem oporu. Jeśli udałoby się go pokonać, to celem będzie poziom 2.85. Zejście poniżej 2.62 zniweczy szanse na szybkie wzrosty. Wskaźnik RSI zaczyna przechodzić na stronę byków, dając im jednak nadzieję na lepsze.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

EUR/PLN szuka wsparcia

Wczorajszy dzień należał do euro. Wspólna waluta zyskiwała przez cały dzień. Optymizmem powiało też na wykresach metali. Poprawę odnotowano też na rynku ropy, podczas gdy giełdy w USA zakończyły dzień na minusie.

Wygaśnięciu sierpniowych kontraktów na ropę w USA towarzyszyły wczoraj wzrosty. Choć cena ropy WTI wzrosła na zamknięciu jedynie o 0.7%, to jednak w ciągu dnia wzrosty były dwukrotnie większe. Oddech złapał też rynek złota, choć tu niedźwiedzie po poniedziałkowych spadkach wciąż rządzą. Słabe wyniki spółek w USA, głównie Apple, ściągnęły indeksy giełdowe w dół. Nasdaq stracił na zamknięciu 0.21%, podczas gdy SP500 ponad 0.4%.

Środowy handel rozpoczęliśmy doniesieniami z Australii, gdzie przemawiał szef RBA Glenn Stevens. To nie jedyne doniesienia z kręgu banków centralnych – w godzinach porannych otrzymamy protokół z ostatniego posiedzenia Banku Anglii. Natomiast o 23:00 poznamy decyzję RBNZ. Oczekuje się, iż stopy procentowe w Nowej Zelandii pozostaną na niezmienionym poziomie 3.25%.

Jak widzimy na wykresie EUR/PLN, wspólna waluta dotknęła wyznaczonego poziomu oporu(4.20-4.22) oraz środkowej linii kanału wzrostowego, odbijając się w dół. Choć teraz rynek znalazł wsparcie przy 4.1, gdzie biegnie też jedna z linii, to jednak dalsze osuwanie się jest możliwe. Kluczowy obszar wsparcia mamy teraz między poziomami 4.0-4.05. Wskaźnik RSI przeszedł na stronę niedźwiedzi.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Wysyp złota

Choć ostateczne zmiany na koniec dnia były głównie niewielkie, rynki finansowe przejawiały wczoraj pewną nerwowość. Eurodolar tracił na sile. W Grecji otworzono ponownie banki.

Podczas gdy w Grecji zaczyna opadać kurz, rosną oczekiwania wobec Fed. Szef Fed z St.Louis, James Bullard, powiedział wczoraj w wywiadzie dla telewizji Fox, iż istnieje ponad 50% szans na podwyżkę stóp procentowych. Mowa oczywiście o podwyżce na wrześniowym posiedzeniu Fed. Rynki giełdowe nie robią sobie jednak z tego na razie nic – indeks Nasdaq odnotował wczoraj nowe, rekordowe poziomy.

Wczorajszy poranek rozpoczął się nagłą wyprzedażą na rynku złota. Działo się to zaraz po otwarciu sesji na giełdzie w Szanghaju. Rynek początkowo tracił 4%, jednak ostatecznie zakończył dzień z wynikiem -3.2%. Dzisiejszy poranek rozpoczęliśmy publikacjami raportów z posiedzeń banków centralnych w Australii i Japonii. Kalendarz makroekonomiczny jest dziś płytki, jednak spodziewać się można publicznego wystąpienia prezesów Banku Japonii oraz Banku Kanady.

Spadki na rynku złota sprowadziły cenę dużo poniżej obszaru, na jakim spodziewaliśmy się wsparcia. Mowa o okolicach poziomu 1130. Teraz obszar ten będzie stanowił opór, a dokładnie wysokość 1150. Jeśli dolar szybko tam się nie zbliży, pokonując czerwoną linię na swym wykresie, spadki mogą się rozwinąć. W negatywnym dla byków scenariuszu kolejny cel to poziom 1055 lub nawet 1030. Tam też biegnie dolna linia dużego kanału spadkowego.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Eurodolar w konsolidacji

Kolejny dzień dominacji byków na rynku dolara za nami. Obyło się bez zmian na rynku ropy, której cena ponownie wczoraj spadała. Pokaźne wzrosty odnotowano na rynkach giełdowych.

Indeks spółek sektora technologicznego w USA, Naasdaq, zyskał wczoraj na zamknięciu 1.26%. Odnotował tym samym najwyższy poziom w swej historii – 5163.18 pkt. Do wzrostów cen akcji przyczyniły się dobre wyniki spółek – głównie eBay i Netflix. Po sesji i publikacji wyników ceny akcji Google zyskiwały 13%. Dane z amerykańskiego rynku pracy wskazały na drobną poprawę. Europejski Bank Centralny na wczorajszym posiedzeniu nie zmienił parametrów polityki monetarnej.

Dziś znaczących publikacji makroekonomicznych już nie będzie. Do najistotniejszych wydarzeń kalendarza zaliczyć można dane o inflacji z USA, jak też informacje z tamtejszego rynku nieruchomości. Opublikowany zostanie też indeks zaufania konsumentów Uniwersytetu Michigan. W Polsce opublikowane zostaną dane o inflacji i produkcji przemysłowej.

Eurodolar chyba na dobre zadomowił się w trendzie bocznym. Po odbiciu się od środkowej linii kanału wzrostowego, euro ponownie zmierza w kierunku dołków z marca. Przy 1.05 biegnie teraz dolna linia wspomnianego kanału i jest to dobre miejsce do odbicia. Za spadkami przemawia też wskaźnik RSI. Aby myśleć o wzrostach, potrzebne jest pokonanie widocznej na jego wykresie linii trendu spadkowego. Najbliższym oporem będzie poziom 1.12, choć kluczowym jest ten na wysokości 1.15.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Wybicie na USD/CAD

Środa przyniosła wzrost napięć oraz wzmożoną zmienność na rynkach finansowych. Eurodolar tracił na sile – podobnie jak rynek ropy. Gwałtownemu osłabieniu uległ też dolar kanadyjski.

Na wczorajszym posiedzeniu Banku Kanady dość niespodziewanie doszło do obniżki stóp procentowych. Obcinając główną stopę o 25pb, bank sprowadził ją do rekordowo niskiego poziomu 0.5%. Rynek USD/CAD natychmiastowo zareagował wzrostami, zyskując na koniec dnia 1.4%. Wyraźne zmiany miały też miejsce na rynku ropy, która w traciła od 2.7%(Brent) do 3.2%(WTI). Tymczasem w Grecji rosła nerwowość – doszło do masowych protestów przeciwników porozumienia z wierzycielami. Interweniowała policja.

Wczoraj wypowiadała się też szefowa Fed, Janet Yellen. Po raz kolejny powtórzyła, że jeśli poprawa w gospodarce utrzyma się, to w drugiej połowie roku możliwa będzie podwyżka stóp procentowych. Oczy inwestorów będą dziś zwrócone jednak na Europejski Bank Centralny. O godzinie 13:45 oczekiwana jest decyzja o wysokości stóp procentowych. Natomiast o 14:30 spodziewać się można konferencji prasowej EBC.

Na wykresie USD/CAD doszło wczoraj do wybicia ponad poziom oporu, zlokalizowany dotychczasowo przy 1.28. Jest to dobry znak dla byków, choć przed nimi pierwszy test. Na wysokości 1.30 biegnie teraz górna linia kanału spadkowego. Jeśli będzie stanowić dla grających na zwyżkę trudną do pokonania barierę, trend wzrostowy może skończyć się i tutaj. Na to jednak nie zanosi się jeszcze – co potwierdza stabilny trend na RSI. Wsparciem będzie poziom 1.28.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Szansa na wykresie USD/JPY

Rynki walutowe charakteryzowały się wczoraj widoczną zmiennością. W przypadku głównych par dzień zakończono jednak blisko poziomów otwarcia. Wydarzeniem dnia było osiągnięte porozumienie z Iranem.

Na temat tego porozumienia spekulowało się od jakiegoś czasu – jego osiągnięcie znosi restrykcje w handlu z Iranem. Dotyczy to też ropy, której i tak jest obecnie pod dostatkiem na światowym rynku. Jak to więc bywa w przypadku rynków finansowych, osiągnięte porozumienie wywołało wczoraj wzrosty na rynku ropy. Paradoksalnie bowiem uczestnicy rynku grający na porozumienie zamykali krótkie pozycje, zgodnie z zasadą „kupuj plotki – sprzedawaj fakty”. Cena ropy WTI wzrosła na koniec dnia o 2.5% w stosunku do otwarcia.

Środowy handel rozpoczynamy doniesieniami z Japonii, gdzie posiedzenie zakończył bank centralny. Nie dokonano na nim żadnych zmian w parametrach polityki monetarnej, a rynek jena nie zareagował na to w żaden sposób To jednak nie jedyne wydarzenie tego typu w dniu dzisiejszym. O godzinie 16:00 poznamy decyzję Banku Kanady. Pół godziny później można spodziewać się publikacji raportu banku centralnego.

Rynek USD/JPY odbił się w idealnym miejscu wykresu – na skrzyżowaniu linii trendu wzrostowego oraz dolnej linii kanału wzrostowego. Równocześnie pokonał małą linię spadkową, która teraz będzie stanowiła wsparcie. Obszar wokół poziomu 122 oraz wspomnianej linii trendu wzrostowego będzie newralgicznym obszarem. Może stanowić miejsce odbicia dla dużego impulsu wzrostowego – lub też w przypadku przełamania, może stanowić koniec marzeń byków. W chwili obecnej przewaga przechodzi na stronę grających na zwyżkę.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Ropa wróciła do spadków

Wydarzeniem wczorajszego dnia było porozumienie z Grecją. Po wielu tygodniach „negocjacji ostatniej szansy” udało się doprowadzić do zgody. Euro traciło na sile, a amerykańskie giełdy zyskiwały.

To czego byliśmy świadkami w ostatnim czasie powinno przejść do kanonu analizy technicznej. Choć ostatnie dwa tygodnie były najcięższymi jeśli chodzi o negocjacje z Grecją, to jednak euro nie traciło już więcej. Czemu? Ponieważ kto miał sprzedawać zrobił to wiele miesięcy temu. Jeszcze raz potwierdziła się stara zasada analizy technicznej – „rynek dyskontuje wszystko”.

Choć osiągnięto porozumienie, to jednak nie każdemu się to podobało. Wielu zwolenników partii Syriza wyrażało wczoraj swoje niezadowolenie z osiągniętego konsensusu. Rodzi się więc potencjał do krótkoterminowych spekulacji na rynkach, opartych na zawirowaniach w Grecji. Co poza tym? Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny pełen będzie publikacji – królować będą dane o inflacji, które napłyną zarówno z Europy jak też zza oceanu.

Rynek ropy ostatecznie pożegnał się z górnym ograniczeniem kanału spadkowego, jaki narysowaliśmy kilka miesięcy temu. Zgodnie z naszą analizą, zbliżamy się do pierwszego obszaru wsparcia. Wyznaczają go poziomy 48 i 51. Środkowa linia wspomnianego kanału biegnie aktualnie na wysokości 48.10 wewnątrz tego obszaru i to może być miejscem odbicia. Do powrotu do wzrostów jednak daleka droga, co widzimy na wykresie wskaźnika RSI. Grający na spadki mogą zepchnąć rynek dużo niżej – trzeba więc zachować ostrożność.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

GBP/CAD w korytarzu?

Podczas gdy eurodolar dryfował wczoraj na południe, światowe parkiety giełdowe odnotowały wzrosty. Pomogło w tym odbicie w Chinach. Optymizm dotknął nawet rynki ropy giełdowej.

Ostatnimi czasy sporo mówi się o problemach dotykających chiński rynek kapitałowy. Co prawda kilkudniowa wyprzedaż chińskich akcji została wczoraj powstrzymana, jednak sytuacja jest nerwowa. W Chinach wprowadzono nawet ograniczenia w możliwości sprzedaży akcji, co ma ograniczyć spadki. Jak długo potrwa odbicie? Tymczasem w USA odnotowano wzrost ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, powyżej prognoz.

Bank Anglii nie zmienił wysokości stóp procentowych. Dzisiaj będzie miało miejsce wystąpienie szefowej Fed, Janet Yellen. Przez Europę przetoczy się fala publikacji dotyczących produkcji przemysłowej. O 14:30 dowiemy się natomiast jak wygląda sytuacja na kanadyjskim rynku pracy. Oczekuje się nieznacznego wzrostu bezrobocia do poziomu 6.9%.

Dziś wracamy do wykresu GBP/CAD. Funt co prawda pokonał szczyt na 1.95, jednak nie widać determinacji do szybkiej kontynuacji tego ruchu. Całkiem możliwe, iż rynek wszedł w mniejszy korytarz cenowy, wyznaczony niebieskimi liniami na wykresie. W takim scenariuszu zejście w okolice 1.90 mogłoby być okazją do myślenia o długich pozycjach. Tam też biegnie bowiem linia spadkowa ograniczające wcześniej wzrosty. Wskaźnik RSI ciągle znajduje się powyżej poziomu 50, dając bykom nadzieje na dalsze umocnienie funta.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy