Archiwum dla Czerwiec, 2015

Wyczekiwanie na EUR/USD

Eurodolar po początkowym umocnieniu zakończył wczorajszy dzień spadkami. Nad inwestorami cały czas unosi się widmo fiaska negocjacji z Grecją. Rozpoczęło się też dwudniowe posiedzenie Fed.

Ilość pozwoleń na nowe budowle domów w USA wzrosła dużo więcej niż oczekiwały tego prognozy, ocierając się o najwyższy poziom od ośmiu lat. Dane o poprawie w sektorze nieruchomości pojawiły się dzień przed ogłoszeniem decyzji Fed. Jak wiadomo, podwyżka stóp oczekiwana jest nie wcześniej niż we wrześniu, jednak samo posiedzenie i komentarze oficjeli zawsze stwarzają pretekst do gwałtownych ruchów na rynku. Tak też może być i dziś więc warto zachować ostrożność.

Dużym echem odbiła się też wczorajsza wypowiedź premiera Grecji. Oskarżył on kredytodawców, o próbę upokorzenia Grecji, w ramach toczących się negocjacji o uruchomienie pomocy finansowej. Dziś oprócz wieczornej decyzji i konferencji Fed, warto mieć na uwadze poranne dane z Wielkiej Brytanii. Poznamy raport z ostatniego posiedzenia BoE oraz dane z lokalnego rynku pracy.

Eurodolar od marca znajduje się w bocznej konsolidacji Spadki zostały zahamowane – przynajmniej tymczasowo. Od kilku dni zmienność maleje, co pewnie zakończy się wybiciem. Na wykresie da się nakreślić mniejszy kanał wzrostowy, co wskazywałoby na potencjał do ruchu w górę. Do tego potrzebne jest jednak pokonanie poziomu 1.15. Wsparciem będą okolice poziomu 1.10. Jego przełamanie grozić będzie powrotem do trendu spadkowego.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Uspokojenie przed Fed

Ubiegły tydzień zakończył się niewielkimi zmianami cen na rynkach walutowych. Eurodolar po ciężkim dniu zakończył dzień jednak na niewielkim plusie. Traciły rynki ropy – inwestorzy czekają.

Po perturbacjach wynikających z zawirowań wokół Grecji i publikowanych danych makroekonomicznych, inwestorzy postanowili odpocząć. Ich uwaga jest już skupiona na środowym posiedzeniu Fed, gdzie podejmowana będzie decyzja o wysokości stóp procentowych. Wszelkie dane z amerykańskiego rynku śledzone były z tego powodu bardzo uważnie i tak też powinno być w tym tygodniu.

Oprócz Fed istotną rolę odgrywać będzie też ponownie Grecja. Europejscy liderzy wyraźnie tracą cierpliwość, a Grecja zmierza w kierunku bankructwa. Choć dziś publikowanych będzie wiele danych, to żadne z nich nie powinny jeszcze odgrywać znaczącej roli. Takie publikacje napływać będą jednak już od wtorku. Zaczniemy od protokołu z posiedzenia Banku Rezerwy Australii.

Po długiej przerwie wracamy na rynek rubla. Wykres USD/RUB zaczyna nowe życie, oddzielając się grubą kreską od okresu histerycznych zawirowań z końca ubiegłego roku. Widać to po normalizującej się zmienności. „Nowe życie” rubla zamknięte jest na razie między poziomami na wysokości 49 oraz 64. Można oczekiwać, iż w tym obszarze toczyć się będzie akcja w następnych miesiącach, z tendencją do malejącej zmienności. Handel atrakcyjny będzie jedynie przy wspomnianych obszarach ograniczających rynek.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Wystrzał optymizmu na USD

Czwartek przyniósł inwestorom znaczące umocnienie dolara, spowodowane głównie danymi z USA. Euro znajdowało się w tarapatach w za sprawą Grecji. Na sile traciła ropa i rynki metali.

IMF poinformował wczoraj, iż jego przedstawiciele wycofali się z brukselskich negocjacji z Grecją. Jest ona oskarżana o to, iż nieuczciwe prowadzi negocjacje, a jej intencje nie są jasne. Sprawa Grecji ponownie staje na ostrzu noża. Za oceanem tymczasem opublikowano dobre dane o sprzedaży detalicznej. Odnotowano wzrost o 1.2% w ujęciu miesięcznym, co było wynikiem nieznacznie lepszym od oczekiwań, jednak wystarczającym do wywołania krótkotrwałej euforii. W ubiegłym tygodniu zarejestrowano też 279 000 wniosków o zasiłki dla bezrobotnych.

Jeżeli chodzi o Stany Zjednoczone, to dzisiejszy kalendarz będzie dość ubogi. Napłyną jedynie dane o inflacji oraz wartość Indeksu Uniwersytetu Michigan. W ciągu dnia królować będą publikacje dotyczące produkcji przemysłowe. W nocy opublikowano takowe dla Japonii, gdzie produkcja przemysłowa wzrosła o 1.2%. Podobne dane opublikowane zostaną o 11:00 dla strefy euro, gdzie spodziewany jest wzrost o 0.3% m/m.

Po odbiciu od środkowej linii kanału wzrostowego, rynek GBP/USD próbuje ponownie zaatakować szczyty. Kluczowy tu będzie poziom 1.56. Jednak do pełni szczęścia potrzebne będzie pokonanie szczytu na 1.58. Kolejnym celem byłby wtedy poziom 1.60. Wsparcia szukać natomiast można w obszarze 1.50-1.51. Wskaźnik RSI wskazuje na konsolidację boczną.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Dzień spokoju

Po kilku dniach wzmożonej aktywności, rynki finansowe nieco odpoczywały we wtorek. Główne pary walutowe na koniec dnia niemal nie zmieniły swej wartości. Jedynie rynek ropy notował wzmożoną aktywność.

Wszystkie główne pary walutowe kończyły wczorajszy dzień na poziomach zbliżonych do poniedziałkowego zamknięcia. Również i w przypadku tureckiej liry, koniec sesji był bardzo spokojny. Takiej atmosferze sprzyjał brak znaczących publikacji makroekonomicznych Natomiast ceny ropy znacząco wzrosły. Zarówno ropa Brent jak i WTI zyskały wczoraj na koniec dnia 3%.

Pod względem publikacji makroekonomicznych dzisiejszy kalendarz będzie już bardziej obfity. Zaczynamy doniesieniami z Azji – w Japonii wzrosły w kwietniu zamówienia na maszyny. Ludowy Bank Chin obciął tymczasem prognozy wzrostu dla chińskiej gospodarki. O godzinie 10:30 spodziewać się można danych o produkcji przemysłowej z Wielkiej Brytanii. W godzinach wieczornych ogłoszona zostanie decyzja RBNZ(bank centralny Nowej Zelandii).

Tymczasem rynek złota próbuje uciec od spadków. Będzie to jednak trudne, ponieważ już na wysokości 1200 znajduje się poziom oporu, przecinający się z dolną linią kanału wzrostowego. Kanału, z którego rynek wypadł. Dopóki ten poziom nie zostanie pokonany(najlepiej 1215), spadki będą dominować, a poziomem docelowym dla nich będzie dolna linia kanału na wysokości 1150. Wskaźnik RSI przeszedł na obszar wskazujący na spadki – choć widoczne są próby przejścia w trend boczny.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Po wyborach w Turcji

Pierwszy dzień nowego tygodnia przynosi straty dolara. Na sile traciły też europejskie, a następnie amerykańskie giełdy. Spadały ceny ropy. Eurodolar zyskał natomiast wczoraj na zamknięciu 1.5%.

Na rynkach finansowych jak w kalejdoskopie. Obawy o sytuację w Grecji przyczyniły się do spadków na parkietach giełdowych. Inwestorzy wyprzedawali też dolara amerykańskiego – jak się powszechnie uważa w obawie przed nadchodzącymi podwyżkami stóp procentowych Fed. Największe zmiany odnotowano jednak w przypadku tureckiej liry, która traciła do euro i dolara odpowiednio 5% i 3.5%. To reakcja na wyniki wyborów, gdzie rządząca do tej pory partia zdobyła według nieoficjalnych wyników 41%.

W dniu wczorajszym nie publikowano znaczących danych makroekonomicznych. Na rynkach miały jednak miejsce gwałtowne zmiany – jest to kontynuacja nerwowych nastrojów obecnych od kilku tygodni. Dziś również inwestorzy nie dostaną istotnych informacji makroekonomicznych, więc impulsy pochodzić będą z około rynkowych obszarów. Ponownie uważać należy na Grecję oraz Fed/stopy procentowe.

Wybory w Turcji wywoływały wiele emocji już w piątek. Kilku brokerów zmieniło nawet wartość depozytu dla TRY, słusznie oczekując wzrostu zmienności. W przypadku USD/TRY odnotowano bardzo dużą lukę otwarcia, i wzrosty ocierające się o górną linię kanału spadkowego. Zejście poniżej 2.67 oznaczać będzie koniec marzeń o wzrostach na tym rynku. Oporem będzie natomiast poziom 2.80.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Niespokojne dni

Za nami kolejny, nerwowy tydzień na rynkach walutowych. Eurodolar spadał drugi dzień z rzędu, tracąc w piątek na zamknięciu niemal 1%. Ceny na rynku ropy nieznacznie wzrosły w ramach odbicia.

Ostatnie tygodnie na rynku walutowym to zauważalny chaos. Inwestorzy ewidentnie nie wiedzą, w którą stronę ma podążać rynek. Po kilkumiesięcznych spadkach wartości euro przyszedł moment zastanowienia. Piątkowe dane były jednak ponownie dobre dla dolara – choć bezrobocie w USA wzrosło do 5.5%(z 5.4%) to wzrosła też ilość miejsc pracy w sektorze pozarolniczym, o 280 000(przy prognozach rzędu 225 000). Akurat te dane odczytano jako sygnał poprawy w amerykańskiej gospodarce.

Nerwowość wynikającą z niemożności całkowicie pozytywnego ocenienie gospodarki USA potęgować będą wewnętrzne problemy Unii Europejskiej. Już w ciągu weekendu przewodniczący Komisji Europejskiej, Jean Claude-Juncker, ostrzegł premiera Grecji, iż czas na znalezienie rozwiązania ucieka. Obecny tydzień już więc zapowiada się ciekawie.

Rynek USD/PLN oddalił się od marcowych szczytów, jednak dolar próbuje powrócić do wzrostów. W imponującym stylu wrócił z poziomu 3.50 na 3.75. Obszar 3.75-3.80 będzie teraz kluczowym oporem. Jego przebicie otworzy drogę na 3.95. Załamanie się odbicia oznaczać będzie powrót co najmniej na 3.6. W dłuższej perspektywie możliwe byłyby jednak spadki nawet na 3.40, gdzie poziome wsparcie przecina się z dolną linią kanału spadkowego.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Oczekiwanie na dane z USA

Widocznym umocnieniem wartości euro zakończył się środowy handel-dzień później doszło jednak do spadków. Na sile traciła polska złotówka. Spadki zagościły też na rynku ropy, pomimo teoretycznie lepszych danych o zapasach w USA.

Cena ropy spadała w środę przez cały dzień, tracąc ostatecznie na jego koniec ponad 2.3%. Podobne nastroje i zakres spadków widoczny był w czwartek. Publikowane w ostatnich dwóch dniach dane były nieprzekonywujące dla inwestorów. Indeks ISM w dla USA odnotował w środę spadki wartości. Raport ADP z rynku pracy nie przyniósł rozstrzygnięć. Zgodnie z prognozami zakończyło się też posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego, gdzie stopy pozostawione zostały na dotychczasowym poziomie – podobnie było z Radą Polityki Pieniężnej.

Choć wczoraj mieliśmy w Polsce święto, a światowe rynku wolne były od znaczących publikacji makroekonomicznych, to dziś może być inaczej Kluczowe będą dane z amerykańskiego rynku pracy, przed którymi ostrzega swoich klientów wielu brokerów. Według prognoz zatrudnienie w pozarolniczym sektorze pracy powinno wzrosnąć o 225 000. Jak będzie naprawdę dowiemy się o 14:30. Dane o zatrudnieniu publikowane będą również i w Kanadzie.

Tymczasem wybicie na wykresie USD/JPY utrzymuje się. Poziom 124.00 został pokonany i stanowi teraz pewne małe wsparcie. Pierwszym istotniejszym oporem jest jednak górna linia hipotecznego kanału wzrostowego – aktualnie biegnie na 126.50. To może być cel dolara. Wskaźnik RSI jest mocno wykupiony więc o zakończenie impulsu wzrostowego nie będzie trudno. Wsparcia można szukać przy/poniżej poziomu na 122.00. Dzisiejsze dane z USA mogą sprowokować nerwowe ruchy.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

EBC i raport ADP

Choć niewiele było wczoraj istotnych wydarzeń makroekonomicznych, dzień nie należał do nudnych. Eurodolar zyskał na zakończenie dnia ponad 2%. Traciły natomiast na sile parkiety giełdowe.

Euro zyskiwało wczoraj na sile praktycznie przez cały dzień. Towarzyszyły temu spadki dolara – względem wszystkich głównych walut. Dolar stracił nawet względem złotówki. Przyczyną umocnienia euro były pozytywne doniesienia dotyczące negocjacji z Grecją. Dolarowi zaszkodziły natomiast słabe dane makroekonomiczne. Gorzej od prognoz wypadły zarówno dane o zamówienia w przemyśle jak też zamówienia na dobra trwałego użytku. Zapasy ropy według API były nieco wyższe od prognoz, co przyczyniło się do wzrostu cen tego surowca.

Środowy handel rozpoczynamy doniesieniami z Chin, gdzie Indeks PMI Service wzrósł do poziomu 53.5 pkt. Seria danych dotyczących wartości indeksów PMI przeleje się również i przez europejski rynek. Kluczowe będzie jednak posiedzenie EBC i decyzja banku w sprawie wysokości stóp procentowych(13:45). Istotny dla rynku będzie też późniejszy raport ADP, dotyczący amerykańskiego rynku pracy(14:15). Po nim oczekiwana jest konferencja EBC.

Dolar nowozelandzki wyszedł dołem z konsolidacji jaka miała miejsce w marcu-kwietniu i skorzystał z otwartej na południe drogi. Do prognozowanego przez nas poziomu 0.70 pozostało już niewiele, a dużo wskazuje na to, iż rynek może zejść jeszcze nieco poniżej 0.70. Wskaźnik RSI ma szansę pokonać linię swoją spadkową – jeśli do tego dojdzie pojawi się szansa na większe odbicie. Oporu należy szukać pod 0.73.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Mix danych z USA

To był anemiczny początek tygodnia. Ospała atmosfera poniedziałkowego handlu zaowocowała nieznacznym osłabieniem euro. Na cenie traciły też rynki ropy. Amerykańskie giełdy zakończyły dzień na plusie.

Poniedziałek przyniósł inwestorom pakiet mieszanych publikacji makroekonomicznych. Raport ISM z USA odnotował wzrost do poziomu 52.8 pkt, przy prognozach rzędu 52.0. Jednak już wydatki amerykanów okazały się pozostać w kwietniu niezmienne, podczas gdy spodziewano się ich wzrostu o 0.2%, Niejednoznaczne dane wpłynęły na zmienność rynku, co widoczne było choćby w przypadku złota i srebra, gdzie w ciągu dnia odnotowano dynamiczne wzrosty oraz ich całkowite zniwelowanie tego samego dnia.

Dzisiejszy dzień rozpoczynamy doniesieniami z Australii, gdzie bank centralny (RBA) pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie 2%. Z USA napłyną dane o zamówieniach w przemyśle i na dobra trwałego użytku. Generalnie oczekiwane jest nieznaczne pogorszenie danych. Wieczorem czekać będą na inwestorów dane o zapasach paliw z USA, więc możliwy jest wzrost nerwowości na rynku ropy.

Dolar australijski zyskuje od rana względem USD. Na wykresie dziennym tej pary widzimy, iż ma miejsce próba zatrzymania spadków, na poziomie ostatniego minimum(0.76) oraz środkowej linii kanału spadkowego. Jeśli nawet AUD będzie dalej zyskiwał, to przed sobą ma opór w okolicach 0.79. Dopiero pokonanie tej wysokości(a najlepiej 0.80) może oznaczać odsunięcie widma spadków. Na chwilę obecną niedźwiedzie nadal mają przewagę.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy