Archiwum dla Czerwiec, 2015

Grecja w cenach?

Nowy tydzień po „ostatnim weekendzie szans” dla Grecji rozpoczął się zgodnie z prognozami analityków. Nie doszło do porozumienia – euro rozpoczęło handel od spadków. Traciły też parkiety giełdowe.

Światowe giełdy odnotowały wczoraj pokaźne spadki Niemiecki DAX stracił ponad 3.5%, a CAC40 ponad 3.7%. Amerykańskie indeksy traciły po 2%. Na rynku walutowym euro ogólnie było w defensywie. Gra na spadki toczyła się od dawna – stąd pewnie reakcja eurodolara, który po otwarciu luką zakończył dzień jednak na plusie. Tłumaczy się to realizacją zysków przez graczy, którzy obstawiali brak porozumienia z Grecją. Czy zatem jej wyjście ze strefy euro jest już całkowicie wliczone w ceny?

Nerwowość udzieliła się też na rynku ropy, której to cena spadała wczoraj o ponad 2.2%(WTI). Tu do ogólnej awersji do ryzyka doszły też oczekiwania względem Iranu, który przy zniesieniu sankcji może zwiększyć sprzedaż swojej ropy, zwiększając podaż. Dziś mamy ostatni dzień miesiąca, więc na niektórych rynkach możliwe są niezrozumiałe ruchy, związane z zamykaniem wcześniejszych pozycji.

Rynek EUR/PLN dotarł tam, gdzie znajduje się pierwszy ważny opór – na wysokość 4.20. Tutaj biegnie też środkowa linia kanału wzrostowego. Możliwa jest więc próba jej zaatakowania (4.22). Dla byków lepsze byłoby jednak korekcyjne zejście na 4.15-4.13. Tam też mamy wsparcie, z którego może być wyprowadzony atak na nowe szczyty. Pokonanie tej bariery(a szczególnie 4.10) przekreśli szanse na szybkie wzrosty.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Gorące dni-nie tylko w Grecji

Najbliższe dni mogą być gorące – nie mówię o pogodzie. Już w tym tygodniu wielu brokerów walutowych zwiększyło wartość depozytu zabezpieczającego dla par opartych o EUR. Bez względu na to, co mówi się dziś i będzie mówiło w trakcie i po weekendzie, do 30 czerwca rynek forex ma prawo być nerwowy.

Wzmożona ostrożność  wskazana!

grexit

Brak komentarzy

EUR/JPY – książkowy układ

Przedostatni dzień tygodnia przyniósł stabilizację na rynku walutowym. Inwestorzy wyraźnie wstrzymywali się z decyzjami, czekając do ostatniej chwili. Giełdy odnotowały nieznaczne spadki.

Być może czytelnicy pamiętają, iż przez cały tydzień dość ironicznie wypowiadam się na temat Grecji. Niestety ta tragedia ma pewien komiczny odcień – szczególnie w przypadku rynku finansowego. Już poprzedni weekend miał być „ostatnią deską ratunku”, tymczasem przez cały tydzień nic nie osiągnięto i kolejny weekend staje się „ostatnią deską ratunku”. Aż strach pomyśleć jak właściwie zareagują rynki, gdy osiągnięte zostanie porozumienia(lub ostateczne fiasko rozmów). Niektórzy brokerzy walutowi już zwiększają na najbliższe dni wysokość depozytu zabezpieczającego dla swoich klientów.

Oprócz doniesień w sprawie Grecji mamy też publikacje makroekonomiczne. Wczoraj odnotowano wzrost ilości wniosków o zasiłki w USA, ale też i wzrost wydatków amerykanów. Na rynkach nie zrobiło to jednak większego wrażenia. Dziś kalendarz wydarzeń będzie dość bogaty, jednak waga publikowanych dziś danych nie jest porażająca. Można więc skupić się na Grecji.

Rynek EUR/JPY znalazł się w specyficznym miejscu – niemal „książkowo” wskazuje ono miejsce odbicia i rozpoczęcia spadków. Przy poziomie 140 przecina bowiem górna linia kanału spadkowego oraz poziomy opór. Możliwość wystąpienia spadków sygnalizuje też wskaźnik RSI, spadając poniżej linii swojego trendu wzrostowego. Celem spadków byłby poziom 134, a następnie 130. Książkowe rozwiązania nie zawsze jednak się sprawdzają i dziś szczególnie należy zachować ostrożność(Grecja!)

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Ostrożni inwestorzy

Rynki walutowe nie mogły znaleźć wczoraj wspólnego języka. Eurodolar nieco się umocnił, jednak pozostałe główne waluty traciły względem USD. Na giełdy w USA powróciły spadki.

Niezbyt długo trwała radość inwestorów akcyjnych w USA. Indeks Nasdaq, po chwilowym pokonaniu historycznych szczytów, zakończył wczoraj dzień spadkami. Niedługo trwał też optymizm w związku z Grecją. Tym razem inwestorzy wyprzedawali aktywa, uciekając w bezpieczne instrumenty. Dane o amerykańskim PKB pokazały natomiast spadek dynamiki rozwoju o 0.2%, co jednakże było zgodne z oczekiwaniami rynkowymi. Gorzej od prognoz wypadł indeks instytutu Ifo.

Jeśli chodzi o publikacje makroekonomiczne, to w dniu dzisiejszym będzie ich niewiele. Wyróżnić można jedynie dane o ilości nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych z USA. W poprzednim tygodniu odnotowano 267 000 takich wniosków. Poznamy też dane o dochodach i wydatkach amerykanów. W dniu dzisiejszym przemawiać też będzie członek zarządu Fed, Jerome Powell.

Rynek GBP/USD pozostaje rozchwiany. Funt mierzy się z górnym ograniczeniem kanału wzrostowego, zbliżając się do poziomu 1.60. Tam też zlokalizowany jest pierwszy poziomy opór. Jeśli udałoby się go pokonać, to kolejny mamy dopiero na 1.65. Wsparciem dla byków pozostanie obszar 1.55-1.56. Dopiero pokonanie tej bariery wytrąci grającym na zwyżkę argumenty. Wskaźnik RSI utrzymuje się w trendzie wzrostowym, choć jego dynamika chyba słabnie.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Silny dolar pomimo Fed

Wtorek należał do dolara. Amerykańska waluta praktycznie przez cały dzień zyskiwała na sile. Wzrosty zagościły też na rynku ropy oraz na parkietach giełdowych. Indeks Nasdaq wspiął się na szczyty.

Indeks spółek sektora technologicznego wspiął się na wysokość poziomu 5163.31 pkt, odnotowując najwyższą wartość w swej historii. Inwestorów cieszyły wczoraj głównie nadzieje na znalezienie porozumienia w Grecji. Za oceanem natomiast odnotowano lepsze dane z rynku nieruchomości. Poprawie uległ też indeks Fed z Richmond, osiągając wartość 6pkt, przy prognozach rzędu 3. Jerome Powell z Fed stwierdził, iż w tym roku można oczekiwać dwóch podwyżek stóp procentowych, o ile utrzymają się dobre dane z gospodarki.

Bank Centralny Turcji nie zmienił wczoraj wysokości stóp procentowych, pozostawiając główną stopę na poziomie 7.5%. Na Węgrzech natomiast stopy obcięto do wysokości 1.5%, co było zgodne z oczekiwaniami. Dziś w centrum uwagi inwestorów będą dane PKB z amerykańskiej gospodarki, publikowane o 14:30. W godzinach porannych poznamy natomiast wartość Indeksu IFO z Niemiec.

Rynek srebra od grudnia 2014 trwa w konsolidacji bocznej. Od góry ogranicza ją obszar 17.30-17.60, a od dołu poziom 15.50. Jeśli ująć tę konsolidację ramami linii trendu, to właśnie mamy do czynienia z próbą wybicia dołem. Nie przesądza to o niczym, jednak dla dobra byków wskazany byłby szybki powrót ponad 16.30. Wskaźnik RSI zaczyna sprzyjać grającym na spadki. Do rozstrzygnięć na tym rynku jeszcze daleko, więc handel długoterminowy nie jest wskazany, dopóki nie zobaczymy mocnego wybicia w jedną ze stron.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Przedostatnia „ostatnia szansa”

Sądny dzień za nami – kolejny już niebawem. Choć zmiany na rynku euro były dość gwałtowne, to na koniec dnia już niewielkie. Optymistycznie zareagowały natomiast parkiety giełdowe.

Wczorajszy nadzwyczajny szczyt przywódców strefy euro miał zatrząść rynkami – skończyło się tak jak zawsze ostatnio to wygląda. Grecka tragedia będzie trwała nadal. Zgłoszony przez Grecję pakiet propozycji był i będzie rozpatrywany jeszcze przez kilka dni. Reakcja europejskich i światowych giełd była jednak pozytywna. Główne indeksy zyskiwały niemal 4%, natomiast indeks giełdy greckiej zyskał aż 9%.

Pogorszyły się natomiast nastroje na rynku metali szlachetnych. Złoto straciło wczoraj 1.2%. Dziś oprócz doniesień w sprawie Grecji zwrócić uwagę należy na kalendarz makroekonomiczny. Tu królować będzie indeks PMI, którego odczyty publikowane będą dla większości głównych gospodarek światowych. Oprócz tego opublikowany zostanie indeks Fed z Richmond.

Dziś ma również miejsce posiedzenie banku Turcji. Dolar amerykański tracił w ostatnich dniach do tureckiej liry, oddalając się od szczytu osiągniętego na początku miesiąca. Dolar ma szansę zatrzymać wyprzedaż przy środkowej linii kanału wzrostowego, na 1.60. Pokonanie tej wysokości otworzy drogę spadkom, w kierunku poziomu 2.45. Wskaźnik RSI schodzi poniżej poziomu 50, podważając dominację byków.Oporem będą okolice poziomu 2.75, wyznaczające obszar ostatniej porażki grających na zwyżkę.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Znów Grecja…

W miniony piątek eurodolar oddalał się od szczytu osiągniętego dzień wcześniej. Spadki zagościły też na rynku ropy, która w przypadku surowca Brent straciła na zamknięciu 2.2%. Inwestorzy myślami byli już przy poniedziałku.

To właśnie dziś mają rozstrzygać się losy Grecji. Służyć ma temu nadzwyczajny szczyt przywódców strefy euro. Premier Grecji, Alexis Tsipras , wystąpił wczoraj z nową inicjatywą, którą przedstawił głównym liderom w rozmowie telefonicznej. Na ile jest realna jest ta oferta, a na ile był to tylko chwyt socjotechniczny, dowiemy się niebawem. Jeśli nie uda się uzyskać porozumienia to 30 czerwca rozpocznie się droga Grecji ku bankructwu. W najgorszym scenariuszu może być to pierwszy kraj, który opuści blok Unii Europejskiej.

Dzisiejszy dzień będzie wolny od znaczących publikacji makroekonomicznych. Jednak już od jutra publikowane będą dane, na które inwestorzy powinni zwracać uwagę. We wtorek będzie to seria publikacji PMI, z Europy ale też i USA. W środę natomiast poznamy odczyt PKB zza oceanu. Oprócz tego przez cały tydzień dobiegać będą do nas wypowiedzi przedstawicieli głównych banków centralnych świata.

Tymczasem rynek GBP/CAD atakuje właśnie szczyt z z lutego, na wysokości 1.95. Jeśli nie nastąpi mocna korekta, czego obecnie nie widać, to otworzy się droga na poziom 2.0. Tam tez biegnie górne ograniczenie widocznego kanału wzrostowego. Nawet jednak zbicie obecnych wzrostów nie przekreśla szans byków. Ci znajdą wsparcie przy 1.93, a później przy 1.90. Dopiero pokonanie tej wysokości przekreśli szanse byków na duży impuls wzrostowy.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Genialna prostota

Prawdziwe piękno analizy technicznej bierze się stąd, iż nie ograniczają jej żadne ramy. Inwestorzy często szukają „sekretnych technik” lub „super wskaźników” zapominając, iż piękno kryje się w prostocie – tak samo jak funkcjonalność.  Im mniej kresek na wykresie, tym bardziej jest czytelny.

Wielu inwestorów zapomina też, iż każdą technikę analizy można modyfikować i stosować w wielu wymiarach. Tak więc linie trendu na wykresie cen, można też stosować na wykresie wskaźnika – a niby dlaczego nie? Podobnie jest z poziomami wsparcia i oporu. W klasycznym ujęciu stosuje się je jako poziomie linie, tymczasem z powodzeniem mogą być stosowane jako linie ukośne. Patrząc na wykres czasami wystarczy nieco przechylić głowę(lub monitor 🙂 )  w bok, aby zobaczyć szczegóły których wcześniej nie widzieliśmy. Popatrzmy dziś, jak świetnie potrafią się spisywać linie trendu/ukośne, gdy potraktujemy je jako linie wsparcia/opory pochylone pod kątem. Przykład 1.

linie1

Rysujemy linię trendu wzrostowego. Normalnie po jej przełamaniu zazwyczaj usuwamy ją z wykresu. A co jeśli pozostawić ją tam i poczekać?

  Przeczytaj resztę wpisu »

Brak komentarzy

Niedźwiedzie na Kiwi

Czwartek zakończył się w atmosferze kontynuacji środowych ruchów. Dolar ponownie tracił na sile, a zyskiwało euro. Zmiany nie były jednak duże. Wzrosty zagościły też na rynkach giełdowych.

Wczorajszy dzień przeważył szalę na korzyść uczestników rynku zawiedzionych środowym komentarzem Fed. Zwyciężyła zatem interpretacja mówiąca o tym, iż Fed nie będzie śpieszył się z podwyżkami stóp procentowych. Do tej pory zakładano, iż nastąpi ona we wrześniu. Taki rozwój sytuacji premiuje rynki giełdowe. Index Nasdaq odnotował wczoraj wzrosty, przełamując dotychczasowe szczyty i ustalając nowe rekordowe maksimum na wysokości 5143 pkt.

Żeby było ciekawiej, wczorajsze publikacje makroekonomiczne z USA były dobre, potwierdzając siłę lokalnej gospodarki i stojąc nieco w sprzeczności do wydźwięku środowego komentarza Fed. W ubiegłym tygodniu zarejestrowano mniej wniosków o zasiłki dla bezrobotnych niż tego oczekiwano. Równocześnie wyraźnie poprawił się indeks Fed z Filadelfii, osiągając wartość 15.2 pkt, przy prognozach rzędu 8 pkt.

Dolar nowozelandzki osiągnął prognozowany ostatnio poziom na wysokości poniżej 0.70(niebieska elipsa). Co ciekawe, teoretycznie może zejść jeszcze niżej – w skrajnym przypadku nawet na 0.6630. Ratunkiem dla byków może być jedynie bardzo szybkie pokonanie poziomu 0.72. Do tego czasu sytuacja będzie pod całkowitą kontrolą niedźwiedzi. Wskaźnik RSI jest wyraźnie wyprzedany, jednak nie ma mowy o zmianie obecnego trendu spadkowego na konsolidację.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Dwuznaczność komunikatu Fed

Najbardziej wyczekiwany dzień tygodnia zakończył się osłabieniem dolara i wzrostami na rynku euro. Za zmiany odpowiada oczywiście Fed. Ceny ropy i metali szlachetnych były stabilne.

Od wielu dni rynki żyją tylko dwiema sprawami – Grecją i Fed. Wczorajsze posiedzenie rezerwy federalnej nie przyniosło zmian, jednak komentarze władz wywołały zamieszanie. Z jednej strony Fed wyraził opinię, iż podwyżka stóp nie zaszkodzi gospodarce. Z drugiej jednak strony ton wypowiedzi zdawał się być niewystarczająco stanowczy. Tak też chyba zinterpretowały to rynki, ponieważ dolar zaczął mocno tracić na sile. Na koniec dnia euro zyskiwało 0.8% do swojego amerykańskiego konkurenta.

Co ciekawe również i złe wieści z Europy nie zaszkodziły wspólnej walucie. Bank centralny Grecji ostrzegł wczoraj, iż jego państwu grozi bankructwo. Aby tego uniknąć pieniądze muszą się znaleźć do końca czerwca. Natomiast dziś z rana decyzję podejmuje Szwajcarski Bank Narodowy, po czym przemawiać będzie chyba najbardziej znienawidzony w środowisku FX bankier, prezes SBN – Thomas Jordan. W globalnym kalendarzu makroekonomicznym królować będą publikacje dotyczące inflacji.

Rynek USD/PLN po odbiciu od środkowej linii dużego kanału wraca w okolice jego dolnego ograniczenia. Tak się składa, iż przecina się z nią linia środkowa innego kanału oraz linia trendu wzrostowego. Na wysokości 3.6 mamy więc splot kilku linii, co zazwyczaj sygnalizuje miejsce istotne dla losów rynku. Tutaj może nastąpić większe odbicie. Analogicznie, pewne przebicie tego wsparcia oznaczać będzie pożegnanie inwestorów z dalszymi wzrostami. Warto więc obserwować akcję na wspomnianej wysokości.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy