Archiwum dla Luty, 2015

Poruszenie na rynkach

Po krótkim oczekiwaniu zmienność powróciła na rynki. Czwartek przyniósł znaczące umocnienie wartości dolara, do czego przyczyniły się dane makroekonomiczne. Ropa traciła na sile.

Eurodolar tracił wczoraj na wartości na zamknięciu niemal 1.5%. Jak na rynek walutowy i główne pary to spore zmiany. Przyczyniły się do tego dane z USA. Zamówienia na dobra trwałego użytku wzrosły w ostatnim miesiącu o 2.8%, po ubiegłomiesięcznych spadkach rzędu 3.7%. Dane odczytano jako sygnał przemawiający za szybkim podwyższaniem stóp procentowych w USA. Dobrego nastroju inwestorów nie zmącił nawet wzrost ilości wniosków o zasiłki dla bezrobotnych.

Dziś publikowanych danych będzie już znacznie więcej. Rozpoczynamy danymi z Japonii gdzie wzrosło zarówno bezrobocie(do 3.6% z 3.4%) jak też produkcja przemysłowa(z 0.8% do 4%) Przez cały dzień czekają nas publikacje dotyczące inflacji – w tym dane z Niemiec o 14:00. Zza oceanu dotrą do nas odczyty Indeksu Chicago PMI oraz Uniwersytetu Michigan. W obu przypadkach oczekiwane jest nieznaczne pogorszenie wyników.

Wczorajszymi spadkami eurodolar pozbawił byki szansy na większe odbicie. Celem wydaje się teraz poziom 1.10, gdzie biegnie dolna linia kanału spadkowego. Wskaźnik RSI odbił się od poziomu 50 podkreślając tym samym porażkę byków. Dopóki widoczna na jego wykresie linia nie zostanie pokonana, nie ma co mówić o zakończeniu trendu spadkowego. Pierwszy opór mamy w okolicach 1.15, a następny na 1.20. Należy obserwować zachowanie rynku w okolicach wspomnianego wsparcia na 1.10.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Traci hrywna, zyskała ropa

Środa była kolejnym dniem niewielkich zmian na rynku forex i dalszego wyczekiwania. Jednym z wyjątków była Ukraińska hrywna, tracąca wczoraj mocno na sile. Zyskiwał natomiast rynek ropy.

Do umocnienia wartości ropy przyczynił się minister Arabii Saudyjski stwierdzając, iż popyt na ropę wzrósł i widoczne jest zwiększone produkcji w chińskich fabrykach. Ropa Brent zyskiwała na koniec dnia 5.45%, a WTI 3.78%. Natomiast Ukraińskiej walucie zaszkodziła decyzja banku centralnego Ukrainy, który wstrzymał wymianę walutową na „kilka dni”. Decyzja ta okazała się nie być skonsultowaną z rządem, co przyczyniło się do dalszych perturbacji i jej późniejszego anulowania. Hrywna traciła wczoraj do dolara amerykańskiego 19%.

Ubogi kalendarz makroekonomiczny nie stwarzał wczoraj wielu okazji do spekulacji. Pod tym względem powinno być jednak nieco lepiej dziś. Część danych już za nami. Na inwestorów czeka jeszcze publikacja PKB z Wielkiej Brytanii a w godzinach późniejszych dane z USA – zamówienia na dobra trwałego użytku oraz ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Oczekuje się niewielkiego ich wzrostu do poziomu 285 000.

Wczorajsze wzrosty na rynku ropy z punktu widzenia wykresów dziennych nic nie zmieniają. Ropa WTI musi wznieść się ponad poziom 60$, jeśli mamy mówić o poważnej zmianie. Co prawda wskaźnik RSI znajduje się w okolicy poziomu 50, który wcześniej pokonał, to jednak na mówienie o przejściu w trend boczny jeszcze za wcześnie. Wsparcie mamy gdzieś koło poziomu 45$. Załamanie widocznej na wykresie linii wzrostowej na RSI zakończy aktualne odbicie. Byki natomiast powinny czekać na dojście w okolice 60$.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Zwolnienie obrotów

Po lekkich, poniedziałkowych zawirowaniach wczorajszy dzień wniósł nieco uspokojenia. Główne pary walutowe poruszały się w wąskim przedziale cen. Wyjątkiem był dolar kanadyjski, który mocno zyskiwał.

Do wzrostu wartości kanadyjskiej waluty przyczyniły się wypowiedzi szefa Banku Kanady. Stephen Poloz stwierdził, iż cel inflacyjny może ulec zmianie. Wyjaśnił też, iż styczniowa obniżka oprocentowania miała „kupić czas” bankowi. Odczytano to jako brak zapowiedzi kontynuacji obniżek, więc CAD zyskiwał. Wczoraj przemawiała też przed senatem szefowa Fed, Janet Yellen. Jej zdaniem podwyżki stóp będą odbywały się na zasadzie bieżącej oceny „od posiedzenia do posiedzenia”. Podwyżki rozpoczną się też wtedy, gdy Fed będzie już pewny co do inflacji.

Wczoraj miały również miejsce dwa posiedzenia banków centralnych – Węgier i Turcji. W pierwszym przypadku nie doszło do zmiany polityki monetarnej, tymczasem Bank Turcji obniżył stopy procentowe o 25pb. Zaakceptowanie przez Unię planów przedstawionych przez Grecję nie podziałało na rynki. Te czekają, a dziś może je rozruszać wystąpienie szefa Europejskiego Banku Centralnego oraz kolejne wystąpienie szefowej Fed.

Rynek AUD/USD próbuje wyjść z trendu spadkowego lub przynajmniej osłabić jego dynamikę. Na przeszkodzie ma jednak opór w obszarze 0.78-0.80 oraz linię prowizorycznego kanału spadkowego. Równocześnie wskaźnik RSI zmaga się z poziomem 50. Jeśli obie bariery zostaną pokonane, to wzrosną szanse na przejście w trend boczny. Na nic więcej byki liczyć nie mogą – w obszarze 0.81-0.82 znajduje się kolejny opór i kolejna linia kanału spadkowego.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Grecja zwleka

Osłabieniem euro rozpoczynamy nowy tydzień. Eurodolar oddał niemal całość z piątkowych wzrostów. Spadki ponownie gościły na rynku ropy, tymczasem rynek metali zupełnie się rozjechał.

Podczas gdy złoto traciło na zamknięciu 0.04%, rynek srebra zyskiwał 0.81%. Oba metale zyskiwały jednak wyraźnie w czasie dnia. Zupełnie odwrotnie było na rynku ropy, która cały praktycznie dzień traciła na sile. W centrum zainteresowania była jednak Grecja. Jej rząd przesunął termin prezentacji planu reform na wtorek. Początkowo miano go zaprezentować w poniedziałek. Atmosfera niepewności przeniesiona tym samym została na dzień dzisiejszy.

Agencja Moody’s obniżyła rating Rosji do poziomu Ba1, czyli do perspektywy negatywnej. Rubel stracił wczoraj na zamknięci 2% do dolara, choć straty w ciągu dnia były jeszcze większe. Dziś decyzję o wysokości stóp procentowych podejmują dwa banki centralne – Węgier i Turcji. Oprócz tego będziemy też mieli przemówienie przedstawicieli EBC oraz Banku Kanady.

Rynek funta dotarł w okolice oporu zlokalizowanego na wysokość 1.55. Na tej wysokości biegnie też linia kanału spadkowego. Równocześnie, wskaźnik RSI walczy z linią swojego trendu wzrostowego i możliwe jest jej pokonanie. Jeśli tak by się stało, to niedźwiedzie zdobędą cenne punkty w walce o kierunek trendu. Wskaźnik na razie jest jednak ponad poziomem 50, co oznacza w tej konfiguracji konsolidację boczną. Wsparcie znajdziemy w obszarze 1.50-1.52.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Sądny dzień już dziś?

Dominującymi wydarzeniami w dniu wczorajszym były doniesienia z Niemiec jak też dane z USA. W wyniku tych wydarzeń euro osłabiło się względem dolara – do odbicia doszło na rynku ropy.

Wczorajsze dane o zapasach tego surowca w USA ponownie zaskoczyły. Wynik na poziomie 7,7 mln baryłek zdziwił inwestorów, gdyż spodziewano się spadku o 1,8 mln baryłek. Wzrost nie był jednak aż tak duży, jak sugerowały w środę dane API(14.3 mln) więc dane potraktowano ostatecznie jako impuls do odbicia, wynikający zapewne z zamykania części krótkich pozycji. Kolejnym zaskoczeniem były dobre dane z amerykańskiego rynku pracy, gdzie ilość wniosków o zasiłki spadła w ostatnim tygodniu do poziomu 283 000.

Prawdziwy dreszczowiec zgotowały jednak inwestorom Niemcy. Odrzucenie wniosku Grecji o przedłużenie umowy kredytowej o 6 miesięcy, stawia sprawę dalszych negocjacji na ostrzu noża. Ciężar rozmów przesuwa się tym samym na dziś – ostatni dzień tygodnia może być więc nerwowy. Oprócz tego czeka nas cała seria danych dotyczących indeksów PMI dla państw Europy jak też USA.

W ciekawej sytuacji znajduje się rynek EUR/AUD. Zmiany na wykresie dziennym są gwałtowne, choć w niewielkim zakresie. Dla inwestorów intraday musi to być dobra wiadomość. Aktualnie euro jest w defensywie, spychane zapewne poniżej poziomu 1.44. Spadki potwierdza chyba też wskaźnik RSI, odbijający się od poziomu 50. Jednak już na wysokości 1.42 znajduje się poziom wsparcia, na który ewentualni posiadacze krótkich pozycji powinni uważać.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Ożywienie na rynkach

Za nami pierwszy dzień w tym tygodniu, kiedy to odnotowano prawdziwe wzmożenie na rynkach. Dolar amerykański mocno stracił w drugiej części dnia, podobnie jak i cena ropy.

Ropa potaniała wczoraj o 5%, kończąc okres lepszych humorów. Inwestorów zaskoczyły dane o zapasach tego surowca w USA. Według API było to 14 mln baryłek, podczas gdy spodziewano się raptem 3 mln. Dolarowi tymczasem zaszkodził raport z ostatniego posiedzenia Fed. Wynika z niego, iż członkowie Fed zaniepokojeni byli perspektywą szybkiego podnoszenia stóp procentowych, co w ich zdaniu mogłoby podkopać kruche fundamenty obecnego ożywienia gospodarczego w USA.

Raportem rozpoczynamy też dzisiejszy dzień – tym razem miesięczną publikacją Banku Japonii. O 13:30 protokół z ostatniego swojego posiedzenia zaprezentuje też Europejski Bank Centralny. Dalej czekają nas jeszcze dane o ilości nowych wniosków dla bezrobotnych z USA oraz najnowsza wartość indeksu wskaźników wyprzedzających.

Rynek złota dotarł do ważnego obszaru wsparcia w okolicy poziomu 1200. Teoretycznie może zejść jeszcze na 1180. Jeśli jednak szybko się stąd nie odbije, to spadki mogą przeciągnąć się nawet na 1100. Ewentualne odbicie w górę nie gwarantuje jednak odwrócenia trendu. Do tego potrzebne jest pokonanie poziomu 1300. Wskaźnik RSI zszedł swobodnie poniżej poziomu 50, co sugeruje możliwość wystąpienia bocznej konsolidacji, z tendencją do spadków.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

USA najwyżej w historii

Pierwszy dzień po powrocie amerykańskich inwestorów nie przyniósł ożywienia na rynkach finansowych. Zmiany jakie wczoraj zachodziły nie były więc wielkie. Ponownie zyskiwały amerykańskie indeksy.

Główny indeks parkietów za oceanem, czyli SP500, zakończył wczoraj dzień na najwyższym poziomie w swej historii(2101.30). Bezpośrednim pretekstem do wzrostów były nadzieje na znalezienie kompromisu w Grecji. Zostały rozbudzone pogłoską, iż dziś Grecja poprosi o przedłużenie umowy kredytowej o 6 miesięcy. Nie oznaczana to jednak akceptacji programu ratunkowego. Brak wspólnego stanowiska zostawi Grecję za 10 dni bez kapitału, co może oznaczać konieczność wprowadzenia własnej waluty.

Tymczasem szef Narodowego Banku Szwajcarii, Thomas Jordan, stwierdził wczoraj, iż frank szwajcarski jest przewartościowany. Zaznaczył, iż bank gotowy jest interweniować na rynku gdy zajdzie taka potrzeba. Dziś rozpoczynamy dzień posiedzeniem Banku Japonii, który nie zmienił swojej polityki monetarnej. O 20:00 opublikowany zostanie protokół z ostatniego posiedzenia Fed.

Funt brytyjski mozolnie wspina się w kierunku pierwszego oporu. Wyznaczyć go można w okolicy poziomu 1.55. Tam też biegnie górna linia kanału spadkowego – możliwe więc, iż obszar ten zadziała jako bariera podażowa dla dalszych wzrostów. Wskaźnik RSI wzbił się powyżej poziomu 50, sugerując, iż najgorsze na rynku GBP/USD jest już za nami. W najbliższych miesiącach zanosi się raczej na trend horyzontalny, aniżeli powrót do trendu spadkowego. Główne wsparcie mamy na 1.50.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Święto złagodziło rynki

Poniedziałek był dniem dość lekkim na rynkach finansowych, a to z powodu święta w USA. Zmiany były więc niewielkie, choć obawy spore. Euro traciło na sile, główne parkiety giełdowe zyskiwały.

Wczorajszy dzień miał potencjał do tego, aby zmiany rynkowe były gwałtowniejsze. Mieliśmy bowiem złą sytuację w Europie jak i w Libii, gdzie terroryści zabili 21 chrześcijańskich Egipcjan. Władze Egiptu odpowiedziały nalotami na cele ISIS w Libii. Te wydarzenia były jednak zbalansowane niepowodzeniem rozmów w strefie euro, gdzie nie znaleziono wspólnego języka z przedstawicielami nowych władz Grecji. Euro straciło więc wczoraj 0.4% do dolara, choć gdyby dzień nie był świętem w USA(Dzień Prezydenta), zmiany mogły być większe.

Wtorek rozpoczynamy publikacją raportu z ostatniego posiedzenia Banku Rezerwy Australii. Najważniejsza publikacja czeka nas chyba jednak o godzinie 11:00. Poznamy wtedy najnowszy odczyt indeksu ZEW z Niemiec. Spodziewany jest wzrost do poziomu 55pkt, z 48.4. Natomiast o 14:30 opublikowany zostanie za oceanem indeks NY Empire State.

Rynek USD/CAD przestrzelił obszar oporu, jaki założyliśmy sobie w okolicy poziomu 1.25. Wskaźnik RSI pokonał natomiast linię trendu wzrostowego i zbliża się w kierunku poziomu 50. Jeśli nic się szybko nie zmieni, to spadki mogą jednak mieć miejsce. Poziomem wsparcia byłby wtedy poziom 1.20. Tam też biegnie środkowa linia kanału wzrostowego. Zejście wskaźnika RSI poniżej poziomu 50 przypieczętuje koniec trendu wzrostowego.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Pozorne uspokojenie?

Rozluźnienie zapanowało na rynkach w czwartek. Przyczyniły się do tego zarówno wydarzenia w Grecji jak też osiągnięta „ugoda” między Ukrainą a Rosją. Skorzystały na tym indeksy giełdowe i ropa.

Ceny ropy wzrosły wczoraj znacząco – o 3.8%(WTI) oraz 5.3%(Brent). Pomógł w tym tracący na sile dolar amerykański. Jemu natomiast zaszkodziły głównie słabe dane makroekonomiczne. Sprzedaż detaliczna z wyłączeniem samochodów spadła w styczniu o 0.9%. Dolar zareagował na te dane wyraźną wyprzedażą. Nerwowo na rynku zrobiło się również po decyzji banku centralnego Szwecji. Riksbank sprowadził główną stopę procentową do poziomu -0.1%, stając się kolejnym graczem w coraz szerszej wojnie walutowej.

Skoro jesteśmy przy wojnie to odnotować należy osiągnięty wczoraj w Mińsku rozejm. Trudno powiedzieć jak długo potrwa, ponieważ jeszcze tego samego dnia rosyjski sprzęt wojskowy wjeżdżał na Ukrainę. Pozwoliło to jednak odetchnąć rublowi oraz moskiewskiej giełdzie. Dziś czeka inwestorów seria danych PKB dla europejskich gospodarek. Przed 16:00 poznamy natomiast informacje o aktualnych nastrojach konsumentów w USA.

Złoto tymczasem dryfuje w okolice wsparcia. Najbliższe znajduje się w okolicy poziomu 1200. Tam też krzyżuje się środkowa linia kanału spadkowego oraz poziom wsparcia horyzontalnego. Wskaźnik RSI zszedł poniżej poziomu 50, więc nawet jeśli nastąpi we wspomnianym rejonie odbicie, to bardziej prawdopodobna jest boczna konsolidacja, aniżeli kontynuacja wzrostów. Pierwszy opór mamy przy 1260.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Rynek USD/PLN szuka szczytu

Wczorajsza sesja stanowiła kopię wtorkowego handlu. Ponownie w centrum uwagi mieliśmy więc negocjacje w sprawie Grecji oraz spotkanie w Mińsku, dotyczące przyszłości Ukrainy.

W żadnym z powyższych przypadków nie odnotowano sukcesu, a rozmowy ciągle się przedłużają. Taki stan rzeczy może owocować tym, iż nawet najmniejsze przecieki w obu tych sprawach mogą wywołać gwałtowne ruchy. We wczorajszym dniu te natomiast widziano jedynie w przypadku rynku ropy. Cena tego surowca spadła na koniec dnia o 3%, za sprawą obaw związanych ze zbyt dużą jego podażą. W przypadku ropy WTI ponownie więc znaleźliśmy się poniżej poziomu 50$ za baryłkę.

O ile środa była dniem wolnym od znaczących publikacji makroekonomicznych, dzisiejszy kalendarz będzie już wyraźnie napięty. Zaczynamy danymi z Australii gdzie bezrobocie wzrosło do poziomu 6.4%. O godzinie 11:00 poznamy dane o europejskiej produkcji przemysłowej. Po południu natomiast napłyną dane z amerykańskiego rynku pracy, gdzie spodziewany jest nieznaczny wzrost ilości wniosków o zasiłki dla bezrobotnych.

Rynek USD/PLN próbuje utrzymać dynamikę wzrostów. Jako wsparcie posłużył poziom 3.63. Ważniejsze wsparcie jest jednak dopiero na poziomie 3.55 i rynek może dopiero tam próbować większego odbicia. Wskaźnik RSI zdaje się wchodzić w nieco horyzontalny układ, balansując wokół poziomu 50. Wiele wskazuje na to, że tak dynamicznego wzrostu wartości dolara jak w ostatnich miesiącach już nie zobaczymy, choć o przejściu do trendu spadkowego nie ma co teraz myśleć. Rynek prawdopodobnie będzie szukał swojego szczytu.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy