Archiwum dla Listopad, 2014

Rynek ropy na dnie kanału

Choć rynki walutowe generalnie wczoraj próżnowały, pozostałe parkiety nadal oferowały inwestorom okazje do handlu. Pod tym względem wybijały się rynki energii. Spadki wróciły też do Moskwy.

Wyjątkami wśród walut były jen japoński oraz funt brytyjski. Ten drugi parł w kierunku wsparcia na 1.57. W tych okolicach można szukać próby odbicia. Jen natomiast tracił na skutek spekulacji dotyczących przyszłości politycznej w Japonii. Mocno oberwało się rynkom ropy, które traciły wczoraj ponad 3.4%(3.7% dla Brent). Na krawędzi stanął ponownie rosyjski indeks giełdowy RTS, zamykając się na wysokości 1012 pkt. W USA tymczasem odnotowano wzrost ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, co nie było oczekiwane.

Skoro mowa o danych to dużą uwagę należy przywiązać do dzisiejszych publikacji na temat PKB w strefie euro(za trzeci kwartał). Dane te pokażą w jakiej kondycji jest gospodarka Europy, co natomiast może wywołać spekulacje, co do przyszłych działań Europejskiego Banku Centralnego. Analogiczne dane opublikowane zostaną też w przypadku rodzimego rynku w Polsce. Z szacunków ekonomistów ankietowanych przez agencję ISBnews wynika, iż polski PKB spadł do poziomu 2.8%.

Po wczorajszej wyprzedaży ropa zbliżyła się do poziomu, o którym pisałem 4 listopada, czyli na wysokość 73. Tutaj biegnie dolna linia kanału spadkowego i jest to dobre miejsce do korekcyjnego odbicia. Do zakończenia trendu spadkowego potrzebne jest jednak co najmniej pokonanie linii spadkowej na RSI. Jeśli jednak rynek nie zatrzyma się na 73$, to dalsze spadki otworzą drogę nawet na wysokość 60$.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

AUD/USD w ważnym miejscu

Powracający na rynek polscy inwestorzy zastali wczoraj marazm na większości parkietów. W przypadku rynku walutowego wyróżniał się funt brytyjski, dynamicznie tracący do dolara. Spadały też ceny ropy.

Rosnące wydobycie ropy w USA oraz brak reakcji Arabii Saudyjskiej na spadające ceny przyczyniły się wczoraj do blisko dwuprocentowego spadku na rynku ropy Brent. Najważniejszym wydarzeniem dnia była jednak chyba kara 4.3 miliarda USD, jaką nałożono na sześć światowych banków(UBS AG, HSBC Holdings Plc, Bank of America Corp, Royal Bank of Scotland, JPMorgan and Citigroup Inc ) za manipulacje na rynku forex. Funt brytyjski tracił natomiast po publikacji raportu Banku Anglii o inflacji i obniżce prognoz PKB dla gospodarki Wielkiej Brytanii.

Czwartek rozpoczynamy danymi z Japonii gdzie zamówienia na sprzęt i maszyny wzrosły o 2.9%. Dzisiejszy dzień to jednak przede wszystkim prawdziwy wysyp publikacji dotyczących inflacji. Dane napłyną z Niemiec, Francji, Hiszpanii oraz Polski. W powyższą publikację wpisuje się wczorajszy komentarz Andrzeja Bratkowskiego z RPP, który uważa, iż stopy procentowe w Polsce mogą spaść nawet do poziomu 1%.

Rynek AUD/USD znalazł się w ważnym miejscu. Jest to szczególnie widoczne na wskaźniku RSI, który znajdując się tuż przy linii trendu spadkowego może się odbić i dalej spadać lub dokonać przełamania. Odbicie w dół i zamknięcie rynku poniżej 0.86 może otworzyć drogę do potencjalnie bardzo dużych spadków(cel nawet przy 0.83). Przełamanie RSI da szansę na odbicie, jednak dopiero pokonanie 0.89 zakończy trend spadkowy.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

GBP/USD wyszukuje dna

Pod nieobecność polskich inwestorów światowe rynki wcale nie próżnowały. Dolar amerykański zyskiwał na sile – szczególnie do jena. Tradycyjnie spadki miały miejsce w Moskwie, a giełdy w USA odnotowały wzrosty.

Jen japoński tracił na sile w rezultacie nadziei na opóźnienie podwyżki podatku konsumpcyjnego. Umocnieniu uległ naturalnie również giełdowy indeks Nikkei, zyskując na zamknięciu 2%. Tymczasem rosyjski indeks RTS stracił we wczorajszym dniu 1.5%, ponownie zbliżając się w okolice psychologicznej bariery na poziomie 1000 punktów. Rubel stracił natomiast do dolara 1.7% i ponownie USD/RUB będzie zapewne próbował wzrostów w kierunku poziomu 50.

Dzisiejszy dzień rozpoczynamy danymi z Australii – indeks zaufania konsumentów wzrósł tam o 1.9%. Sporo miejsca w środowym kalendarzu zajmuje Wielka Brytania. O 10:30 poznaliśmy dane o bezrobociu, które wzrosło do poziomu 6%. Godzinę później będzie miała miejsce publikacja kwartalnego raportu Banku Anglii oraz przemówienie jej prezesa, Marka Carneya).

Funt brytyjski szuka tymczasem swojego dna. Rynek GBP/USD znajduje się ciągle poniżej kluczowego poziomu na 1.60. Jednak dopiero wybicie się ponad 1.62 pozwoli mieć nadzieję na choćby tymczasowe zakończenie trendu spadkowego. Wskaźnik RSI znajduje się w pozycji typowej dla konsolidacji, tworząc być może początki pozytywnej dywergencji. Natomiast kolejne wsparcie mamy dopiero na 1.57.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Realizacja zysków na USD

Całkiem dobre dane z USA nie pomogły w piątek dolarowi, który zakończył dzień na minusie. Zyskiwało euro, ale też i rynki metali, odrabiające wcześniejsze straty. Giełdy amerykańskie kręciły się wokół czwartkowych poziomów zamknięcia.

Bezrobocie w USA spadło do poziomu 5.8%. Jednak ilość nowych miejsc pracy w sektorze pozarolnicznym wzrosła jedynie o 214 000, przy oczekiwaniach rzędu 231 000. To wystarczyło aby posiadacze długich pozycji w USA przystąpili do realizacji zysków. Zdecydowaną poprawę osiągnięto natomiast w Kanadzie, gdzie bezrobocie spadło do poziomu 6.5% i gdzie przybyło 43 100 nowych miejsc pracy(przy oczekiwanym spadku). Dolar kanadyjski przeszedł więc w piątek w wyraźną tendencję spadkową.

Obecny tydzień nie będzie już obfitował w tak znaczące wydarzenia jak poprzedni. Dodatkowo inwestorzy z rodzimego rynku będą mieli mniej okazji do handlu, gdyż we wtorek mamy Dzień Niepodległości i zamknięte rynki. Przez cały tydzień spodziewać się jednak można wystąpień przedstawicieli banków centralnych, szczególnie w środę jak i czwartek.

Tymczasem osłabienie jena widoczne jest również na wykresie EUR/JPY. Pokonany został opór na wysokości 141.30, a wzrosty zatrzymały się na 144.20. Kluczowe dla byków będzie utrzymanie się nad 141. Będzie to trudne, ponieważ wykupiony wskaźnik RSI zdaje się zapowiadać korektę. Jednak zamknięcie ponad 144.20 otworzy szansę na wzrosty nawet w okolice 150.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Po EBC, czekając na NFP

W dniu publikacji decyzji EBC wspólna waluta wyraźnie straciła na sile. Pozostałe pary walutowe czekały jednak na dzisiejszy dzień. Bardzo mocno „oberwało” się rynkowi rosyjskiemu.

Rosyjski RTS zszedł do najniższego poziomu od marca, zbliżając się do psychologicznej bariery 1000 pkt. Natomiast kurs USD/RUB poszybował w górę o ponad 4%. Wydarzeniem dnia było jednak posiedzenie EBC. Prezes banku potwierdził w przemówieniu, iż bank gotowy jest użyć niezbędnych środków do stymulowania gospodarki wspólnoty. Wywołało to wyprzedaż na rynku euro. Na niezmienionym poziomie utrzymał stopy również Bank Anglii – kurs GBP/USD tracił na koniec dnia 0.7%.

Zawirowania na rynku euro nie przeniosły się w takiej samej skali na pozostałe pary walutowe. Widoczne było wyczekiwanie na dzisiejsze dane Nonfarm Payrolls(NFP). Oczekuje się 231 000 nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym – czyli nieznacznie mniej niż miesiąc temu. Stopa bezrobocia w USA powinna utrzymać się na tym samym poziomie, czyli 5.9%. Dane o bezrobociu napłyną o tej samej porze również z Kanady.

Jak widzimy na wykresie EUR/USD rynek nie utrzymał się ponad poziomem 1.28. Zejście na 1.2370 jest jednak pewną szansą na odbicie, gdyż biegnie tu przesunięta, dolna linia kanału spadkowego. Równocześnie wskaźnik RSI znalazł się na linii trendu wzrostowego, tworząc pozytywną dywergencję. Jeśli ta linia ulegnie załamaniu, los eurodolara będzie bardzo nieciekawy. Pierwszy opór mamy tuż nad poziomem 1.26, a następnie przy 1.28.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Przed decyzją BoE i ECB

Pod dyktando dominacji dolara upłynął wczorajszy dzień na rynkach walutowych. Przyczyniły się do tego wydarzenia polityczne. Kolejny dzień spadków odnotował natomiast rynek złota.

Złoto straciło wczoraj na zamknięciu blisko 2.5%, a srebro aż 4.4%. Dolar amerykański mocno natomiast zyskiwał na całym rynku. Zwycięstwo Republikanów i zdobycie przewagi w senacie odebrano na rynkach pozytywnie, licząc na dalszą poprawę sytuacji gospodarczej w USA. Tradycyjnie już na sile tracił rubel rosyjski, który jest na drodze ku poziomowi na wysokości 50 (dla wykresu USD/RUB). Problemy Rosji odbiły się na tamtejszym parkiecie giełdowym, który stracił na zamknięciu 2.2%. Raport ADP z USA wskazał na wzrost ilości miejsc pracy o 230 000, czyli ponad prognozowane 220 000.

Dużym zaskoczeniem – choć już tylko na rynku krajowym – była decyzja RPP. Wbrew chyba większości prognoz, stopy procentowe nie zostały obniżone. To zdaje się zaskoczyło nawet prezesa NBP, Marka Belkę. Dużo ważniejsze posiedzenie kończy się dziś. O 13:45 Europejski Bank Centralny ogłosi decyzję w sprawie stóp. Trzy kwadranse wcześniej uczyni to Bank Anglii. O godzinie 14:30 poznamy natomiast najnowsze dane o ilości wniosków o zasiłki dla bezrobotnych.

Potężne spadki na rynku srebra sprowadziły wykres poniżej dolnej linii kanału spadkowego. Następnym celem jest zatem dolna linia kolejnego, większego kanału, biegnąca obecnie na wysokości 14.75. O zakończeniu trendu spadkowego będzie można spekulować dopiero gdy wskaźnik RSI przebije się ponad widoczną linię spadkową. Pierwszy opór cenowy mamy na 16.25.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Wyprzedaż złota

Umocnieniem euro oraz spadkami na pozostałych rynkach zakończył się wtorkowy handel. Tracił dolar, traciły giełdy jak też ceny ropy. Uwagę rynku najmocniej przykuły plotki.

Jak sugerował artykuł Reutersa, w Europejskim Banku Centralnym rośnie opór wobec obecnej polityki jej prezesa, Mario Draghiego. Uczestnicy rynku spekulują więc, iż dalsze luzowanie polityki monetarnej banku wcale nie musi iść tak gładko. Tym samym zmalała presja na wyprzedaż euro i wspólna waluta nieco zyskała – przynajmniej wczoraj. Kolejnym istotnym wydarzeniem była poniedziałkowa decyzja Arabii Saudyjskiej(właściwie jej echo) o cięciu cen ropy na rynek w USA. Saudyjczycy chcą zachować udział w światowym rynku nawet kosztem zysków.

Choć posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego dopiero w czwartek to jednak i dziś nie zabraknie powodów do handlu. Od godzin porannych napływać będą publikacje indeksów PMI dla głównych gospodarek Europy, a następnie USA. Za oceanem opublikowany zostanie też raport ADP, odsłaniający ostatnie zmiany na amerykańskim rynku pracy. Oczekuje się 220 000 nowych miejsc pracy.

Wszelkie nadzieje na obronę trendu bocznego na rynku złota zostały rozwiane. Dynamiczne zejście poniżej 1185 otworzyło drogę dalszym spadkom. Na obecnym poziomie(1150) mamy środkową linię kanału spadkowego, więc możliwe jest korekcyjne odbicie. Pozwala na to również wyprzedany wskaźnik RSI. W dłuższym horyzoncie możliwe jest jednak zejście nawet w okolice 1080-1070. Najbliższy opór mamy przy 1210.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Ropa – kierunek 73$?

Kolejny dzień z rzędu spadały ceny ropy. W czwartek odnotowano spadek cen tego surowca o ponad 3%. Spadki utrzymywały się też na rynkach giełdowych – indeks SP500 odnotował największe procentowe osłabienie od sześciu miesięcy.

Do pogorszenia sytuacji na giełdach przyczyniły się złe nastroje inwestorów. Te natomiast potęgowane były wczoraj słabymi publikacjami makroekonomicznymi. W Niemczech odnotowano spadek eksportu wyższy niż oczekiwano (-5.8% vs -4%). Bank Anglii pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie. W USA tymczasem ilość nowych zasiłków dla bezrobotnych wyniosła w ostatnim tygodniu 287 000, czyli mniej niż się spodziewano.

Ostatni dzień tygodnia nie będzie obfitował w publikacje makroekonomiczne. Rozpoczęliśmy go raportem z ostatniego posiedzenia BOJ. Następnie warto śledzić przemówienia przedstawicieli EBC oraz FED, którzy będą zabierać dziś głos. Ciekawie przedstawiać się może też rynek rubla. Rosyjski Bank Centralny wydaje od wielu dni duże kwoty na powstrzymanie spadków swej waluty. Czy uda mu się zastopować trend na koniec tygodnia czy też kompletnie polegnie?

Rynek ropy spadł wczoraj na naszym wykresie poniżej poziomu 85, będącego dołkiem z kwietnia 2013. Miejsca do spadków jest jednak dużo. Teoretycznie rynek może zejść co najmniej na wysokość 80, wewnątrz małego kanału spadkowego. W skrajnym przypadku może być to nawet poziom 73(aktualnie). Wskaźnik RSI ma teraz linię spadkową, od której może się odbijać jeszcze kilka miesięcy. Ewentualna korekta znajdzie swój opór w okolicach poziomu 90. Do zakończenia trendu spadkowego potrzebne jest zamknięcie ponad 96.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Koniec wzrostów na USD/PLN?

Poprzedni tydzień zakończył pewną epokę, choć sam piątek potrafił jeszcze zaskoczyć. Dolar ponownie zyskiwał na sile. Do osłabienia doszło na rynkach metali. Za prawdziwego pechowca może się uważać rynek rubla.

W czwartek rynek USD/RUB odnotował potężny spadek o 3.6%… a w piątek zawrócił, umacniając się o 3.3%. Jednak to nie Rosja była w centrum uwagi w ubiegłym tygodniu. Fed ogłosił zakończenie programu skupu obligacji(QE) i wydawało się, że była to najbardziej oczekiwana decyzja od tygodni. Tymczasem już w nocy z czwartku na piątek Bank Japonii ogłosił zwiększenie zakresu skupu dokonywanego przez siebie. To popchnęło jena w dół, umacniając między innymi dolara.

Powodem dla którego Fed zakończył program skupu obligacji jest poprawiająca się sytuacja gospodarcza w USA. Zupełnie inaczej jest w strefie euro, która ponownie stoi przed wyzwaniami. W związku z tym można przypuszczać, iż inwestorzy śledzić będą dane makro i reagować na te, które w znaczący sposób bądź to odbiegają od tego obrazu obu gospodarek, bądź też będą go nad wyraz podkreślać. Już dziś na inwestorów czeka seria danych PMI z głównych gospodarek świata.

Tymczasem rynek USD/PLN zbliża się prawdopodobnie do górnego ograniczenia obecnego trendu. W okolicach poziomu 3.40 znajduje się górna linia kanału wzrostowego. Tutaj można spodziewać się jakiejś presji podażowej. Wsparciem byłyby wtedy okolice poziomu 3.30. Wskaźnik RSI zaczyna tworzyć z wykresem negatywną dywergencję. Utrzymanie się ponad 3.35 byłoby pozytywnym sygnałem dla byków.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy