Archiwum dla Październik, 2014

Jen japoński w opałach

Po potężnych ruchach na rynku walutowym z środy, wczorajszy dzień przyniósł już nieco mniej wrażeń. Początkowe umocnienie dolara napotkało na problemy. Do odwilży doszło natomiast na rynku rosyjskim.

Niebawem przyjdzie nam się dowiedzieć jak dużej interwencji musiał dokonać bank centralny Rosji w czwartek. Dane podawane są z opóźnieniem, jednak spadek kursu USD/RUB o 2.8% pozwala podejrzewać, iż skala interwencji była duża. Również i indeks RTS zyskał – ponad 3.6%. Dolar tymczasem próbował wzrostów po lepszych danych o PKB z USA. Odnotowano zwiększenie produktu krajowego o 3.5%(przy prognozach rzędu 3.0%). Nagłe umocnienie USD zostało jednak szybko skontrowane i dolara zepchnięto poniżej punktu wyjścia.

Piątek rozpoczynamy decyzją Banku Japonii. Bank będzie dalej luzował swoją politykę monetarną tak, aby baza monetarna rosła o 80 bln JPY rocznie. Wcześniej celem był wzrost o 60-70 bln. Dalej czekają nas dane o bezrobociu w strefie euro, a następnie publikacja indeksów Chicago PMI oraz Uniwersytetu Michigan. W tym drugim przypadku oczekiwany jest znaczący wzrost, do poziomu 86.4.

Decyzja BoJ mocno osłabiła jena. Jest to widoczne nawet na wykresie EUR/JPY, gdzie trend był wyraźnie spadkowy. Wybicie ponad poziom 138 zlikwidowało zapewne dużą część pozycji krótkich. Z związku z tym spodziewałbym się teraz raczej bocznej konsolidacji, o szerokim zakresie. Opór mamy między 140 a 141. Tam można spodziewać się reakcji strony podażowej. Wsparcia dla ewentualnych spadków trzeba teraz szukać w obszarze 137.50-138.00.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Koniec pewnego rozdziału

Długo oczekiwany dzień tym razem nie zawiódł inwestorów. Posiedzenie Fed przyczyniło się do umocnienia dolara i spadków na amerykańskich giełdach. Traciło też euro oraz rynki metali.

Jak można przeczytać dziś w niemal każdym serwisie finansowym, Fed ogłosił wczoraj koniec programu skupu obligacji, znanego jako QE3. Dolar momentalnie wybił się w górę. Trzeba jednak pamiętać, iż właśnie pod to wydarzenie grano przez wiele miesięcy. Czy w obecnej sytuacji dolar nadal będzie tak dynamicznie umacniać się do euro? To już pewnie zależeć będzie teraz głównie od danych z Europy, które bądź to będą ukazywały rosnący rozdźwięk w stosunku do gospodarki USA, bądź też nadrabianie strat, co byłoby dla dolara niekorzystne.

Środa była również ważnym dniem dla Nowej Zelandii, gdzie bank centralny pozostawił główną stopę procentową na niezmienionym poziomie 3.5%. W tym tygodniu czeka nas jeszcze tylko posiedzenie Banku Japonii – decyzję poznamy w nocy z czwartku na piątek. Dziś natomiast czekają na inwestorów dane o PKB z USA oraz wystąpienie szefowej Fed, Janet Yellen.

Przed wspomnianym posiedzeniem BoJ dolar amerykański wyraźnie zyskuje do jena. Rynek USD/JPY jest już blisko oporu na 109.50. Jeśli kontakt z tym poziomem nie wywoła spadków i przejdziemy w konsolidację, to będzie to oznaką siły kupujących. Możliwe byłyby wtedy dalsze wzrosty. Obecna fala wzrostowa może jednak być też typowym podciągnięciem rynku, aby zajmować krótkie pozycje w lepszym miejscu. Wszystkiego dowiemy się w najbliższych dniach po reakcji na wspomniany poziom oporu przy 109.50.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Przed decyzją Fed

Wtorek był na rynkach walutowych kolejnym dniem wyczekiwania. Dolar stracił na koniec dnia, głównie za sprawą danych. Natomiast giełdy amerykański zyskiwały, za sprawą lepszych wyników spółek.

We wczorajszej analizie narzekałem, iż rynki były w poniedziałek nad wyraz spokojne. Podobnie jednak było i we wtorek, choć w ciągu dnia pojawiła się nerwowość (szybko jednak wygaszona). Wywołały ją słabsze dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku w USA, gdzie odnotowano we wrześniu spadek o 1.3%. Wyczekujący na dzisiejszą decyzję Fed nerwowo wyprzedawali dolara w obawie o pogorszenie się sytuacji gospodarczej, choć dało się zauważyć, iż większość rynku pilnowała kluczowych poziomów, nie pozwalając na zbyt wczesne ruchy. Te zapewne pojawią się dopiero dziś.

Kluczowym wydarzeniem wtorku będzie kończące się posiedzenie Fed. Decyzję w sprawie stóp poznamy o godzinie 19:00. Już dwie godziny później decyzję powinien ogłosić odpowiednik Fed z Nowej Zelandii(RBNZ). Przykład wczorajszej decyzji Szwedzkiego Banku Narodowego pokazuje, iż można jeszcze czymś rynki zaskoczyć. Obniżenie stopy procentowej do zerowego poziomu wypchnęło rynek USD/SEK dna najwyższy poziom od 2 lat.

Ponieważ posiedzenie Fed przykuwa tak dużą uwagę, dziś zajmiemy się wykresem EUR/USD. Niewiele się jednak na nim zmieniło od ostatniej analizy z 24 października. Kluczowy ciągle pozostaje poziom wsparcia przy 1.26. Wskaźnik RSI próbuje się wybić górą z trendu spadkowego. Zmaga się też jednak z poziomem 50, co może zakończyć się odbiciem i spadkami. Pierwszy opór mamy na 1.28, a następnie 1.30.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Rynek AUD/USD przed decyzją

Nowy tydzień rozpoczęto w spokojnej atmosferze. Większość głównych rynków nie doświadczyła dużych zmian. Euro rozpoczęło nieco lepiej od dolara i lepiej też zakończyło dzień.

Poniedziałek upłynął pod znakiem wyczekiwania. Przed nami kilka ciekawych wydarzeń, więc na rynku panowała zapewne przysłowiowa cisza przed burzą. Ta natomiast może nadejść w środę, kiedy to będzie miało miejsce posiedzenie Fed. W nocy z czwartku na piątek będzie natomiast miało posiedzenie Banku Japonii. W krótkim odstępie czasu będziemy zatem mieć dwa potencjalnie ważne wydarzenia.

Oprócz tego nie będzie brakować publikacji makroekonomicznych. Wczoraj poznaliśmy wartość indeksu Ifo z Niemiec, który spadł do poziomu 103.2 pkt. Dziś natomiast publikowana jest wartość indeksu mierzącego poziom zaufania konsumentów w USA, a wcześniej indeksu cen domów S&P/Case-Shiller. Decyzję w sprawie stóp ogłosi też Narodowy Bank Węgier.

W ciekawym miejscu znalazł się rynek AUD/USD. Dolar australijski może się stąd odbić, gdyż znajdujemy się na dodatkowej linii kanału wzrostowego i przy ważnym wsparciu. Z drugiej strony wsparcie zostało naruszone, a wskaźnik RSI gotowy jest się odbić w dół od linii trendu spadkowego. Wybicie w górę napotka na opór dopiero przy 0.91. Ewentualne spadki mogłyby sprowadzić rynek nawet na wysokość 0.84. Kluczem będzie chyba zachowanie wskaźnika RSI który powinien być teraz bacznie obserwowany.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Rynki ciągle w zawieszeniu

Tydzień na rynkach finansowych zakończył się umocnieniem na giełdach oraz spadkiem wartości dolara. Wyjątkiem był naturalnie rynek rosyjski, gdzie rubel ponownie tracił do amerykańskiej waluty.

Uczestnicy handlu obawiali się w czwartek, iż agencja S&P może obniżyć rating Rosji. To oznaczałoby mocny cios dla rosyjskiego rynku. Być może właśnie dlatego ratingu nie zmieniono, pozostawiając na dotychczasowym poziomie. Mimo tego dolar ciągle zyskiwał do rubla, co pokazuje determinację rynku. W USA tymczasem giełdy zyskiwały dzięki lepszym wynikom finansowym spółek – szczególnie Microsoft oraz Procter & Gamble. Do osłabienia dolara przyczyniło się natomiast zamykanie krótkich pozycji w euro.

Mowa o pozycjach, jakie otwierano w obawie przed niedzielnymi wynikami stress testów. Te natomiast nie wystraszyły rynków, choć w niekorzystnym świetle stawiają włoski system bankowy. Włochy mogą być więc od teraz mocno obserwowane przez inwestorów. Spośród niewielu dzisiejszych danych warto mieć na uwadze Indeks Ifo z Niemiec, którego wartość poznamy o 10:00.

W niejasnym położeniu znalazł się rynek USD/CHF. Na wykresie tej pary widzimy, iż 7 września powstała świeca sygnalizująca obszar mocnego oporu. Z drugiej strony wskaźnik RSI znajduje się teraz na linii trendu wzrostowego, dając szansę na odbicie w górę. Zejście poniżej 0.9350 przekreśli szanse na szybki powrót do trendu wzrostowego. Bykom natomiast potrzebne jest pokonanie poziomu 0.97. Możliwa jest więc też konsolidacja w obszarze między tymi poziomami. Po tak długim trendzie wzrostowym byłoby to naturalne.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Eurodolar na „półce”

Wczorajszego dnia nie można zaliczyć do interesujących – przynajmniej w odniesieniu do rynków walutowych. Poprawę odnotowano na amerykańskich giełdach, podczas gdy w Rosji znowu panowała smuta.

Indeks RTS odnotował kolejne minima, niewidziane co najmniej od marca. Kolejne szczyty zdobywał rynek USD/RUB. Rynki z rosnącą nerwowością oczekiwały piątku, kiedy to agencja S&P ma ogłosić rating Rosji. Jeśli zostanie obniżony do „śmieciowego” to konsekwencje dla rosyjskiej gospodarki mogą być niemal tragiczne. Dlatego też uważa się, że taka degradacja oceny nie nastąpi. Kolejną walutą względem której wyraźnie umacniał się dolar był jen japoński. Odbicie odnotowano na rynku ropy.

Publikowane wczoraj dane były generalnie zgodne z oczekiwaniami, a często nawet nieznacznie lepsze. Mowa głównie o indeksach PMI, publikowanych w czwartek w Europie i w USA. Dzisiaj już takich danych nie będzie, a te które miały większą wagę opublikowano rano. Indeks Gfk dla Niemiec miał wartość 8.5 pkt, czyli powyżej oczekiwanych 8.0. Nie zrobiło to jednak wrażenia na rynkach.

Tymczasem rynek EUR/USD próbuje zbudować sobie dno. Pomocna ma być w tym formacja odwrócenia, jaka powstała 7 października – utworzono wtedy wsparcie przy 1.26. Ta „półeczka” może być dobrym miejscem do odbicia w górę. Z drugiej strony wskaźnik RSI jest przy poziomie 50, gotowy odbić się od niego w dół. Jeśli jednak RSI pokona ten poziom i swoją linię trendu spadkowego, euro stanie przed szansą na większą korektę. Oporem będzie wtedy poziom 1.28, a później obszar 1.30-1.31. Pozostaje obserwować rynek i czekać na sygnały.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Dolar zyskuje na kłopotach euro

Dolar zyskiwał wczoraj ponownie. Amerykańska waluta wraca do łask na fali danych i obaw o kondycję strefy euro. Do najniższych poziomów od marca spadł indeks RTS. Spadki zagościły też na giełdach w USA.

Początek sesji na WallStreet był optymistyczny. Jednak doniesienia o strzelaninie w Kanadzie sprowadziły główne indeksy pod kreskę. Dolar zyskiwał tymczasem na fali dalszych obaw o strefę euro. Tym razem „zawiniły” doniesienia o tym, iż aż 11 banków europejskich może nie przejść stress testów, których wyniki poznamy w niedzielę. Natomiast nieznacznie wyższa od oczekiwań( i poprzedniego miesiąca) inflacja w USA dopomogła dolarowi w pokonywaniu szczytów.

Zamieszanie powstało na rynku dolara kanadyjskiego, choć utrzymanie przez Bank Kanady głównej stopy na poziomie 1% było oczekiwane przez inwestorów. Dziś w kalendarzu makroekonomicznym królować będą publikacje indeksów PMI – w Europie jak też w USA. Za oceanem opublikowane zostaną też najnowsze dane o ilości wniosków o zasiłki dla bezrobotnych – dane z rynku pracy potrafią wywoływać ostatnio nerwowe reakcje rynku.

Do ataku na szczyty przymierza się para USD/PLN. Dolar będzie próbował dojść na wysokość 3.40. Tam też biegnie górna linia kanału wzrostowego. Tuż poniżej mamy ważny obszar oporu, więc nieudany ataki mógłby być wstępem do pierwszej, poważnej korekty na tym wykresie. Wsparcie mamy w okolicach poziomów 3.28-3.30. Spadek poniżej tego obszaru mógłby otworzyć korekcie drogę na wysokość 3.15-3.20. RSI może wygenerować negatywną dywergencję, jeśli najbliższe wzrosty nie będą wystarczająco zdecydowane.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Powrót obaw o strefę euro

W centrum wczorajszego dnia znalazła się agencja Reuters. Za sprawą jej artykułu euro traciło na sile względem dolara. Zyskiwały też giełdy w USA, w czym pomagały również lepsze wyniki spółek.

Agencja Reutersa powołując się na źródła w banku centralnym poinformowała wczoraj, że Europejski Bank Centralny (ECB) rozważa zakupy obligacji korporacyjnych na rynku wtórnym. To oczywiście przypomniało rynkom o problemach strefy euro, przyczyniając się do osłabienia wspólnej waluty. Natomiast Szwajcaria zapowiedziała wczoraj ustami członka zarządu SNB, iż będzie broniła „z determinacją” kursu EUR/CHF. Przedstawiciel banku powiedział też, iż obecny kurs franka szwajcarskiego jest przewartościowany.

Środa jest pierwszym dniem w tygodniu, kiedy to publikowanych danych makroekonomicznych będzie dość sporo. Do najważniejszych należeć z pewnością będą dane o inflacji w USA. Oprócz tego w godzinach porannych poznamy raport z posiedzenia Banku Anglii, a o godzinie 16:00 decyzję w sprawie wysokości stóp procentowych podejmie Bank Kanady.

Skoro mowa o Kanadzie to zauważyć trzeba, iż wykres USD/CAD zbliżył się do górnego ograniczenia dużego kanału wzrostowego, na wysokości 1.14. Kilka dni temu powstały tam brzydkie świece spadkowe, które będą utrudniać dalsze wzrosty. Wsparcie mamy nad 1.11. Spadek poniżej tej wartości może sprowadzić trend nawet na 1.08. Analogicznie – wzrost powyżej 1.1275 pozwoli na kolejną próbę forsowania górnej linii kanału wzrostowego.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Ciekawie na rynku złota

Wczorajszy poniedziałek można zaliczyć do spokojnych dni. Amerykańskie giełdy nieznacznie zyskiwały na sile, podczas gdy dolar delikatnie zniżkował. Tradycyjnie amerykańska waluta umacniała się do rubla.

Po burzliwych sesjach z ubiegłego tygodnia, inwestorzy nie byli skłonni wczoraj do podejmowania ryzyka. Nie było też wielu publikacji makroekonomicznych, mogących dawać pretekst do handlu. Rynki dryfowały więc w różnych kierunkach, nie pokonując jednak żadnych ważnych poziomów. Indeks rosyjskiej giełdy RTS cofnął się na wysokość czwartkowych dołków i zapewne będzie walczył w najbliższych dniach o przetrwanie i ewentualną ucieczkę na północ. Również i spadki na rynku ropy nie pokonały ubiegłotygodniowych minimów.

Dziś istotnych publikacji makroekonomicznych również będzie jak na lekarstwo. Pod tym względem lepiej będzie dopiero w środę. Opublikowane zostaną wtedy dane o inflacji w USA, co z pewnością zrodzi spekulacje dotyczące dalszej polityki Fed. Tego dnia decyzję o wysokości stóp procentowych podejmie też Bank Kanady.

W dzisiejszej analizie wracamy do wykresu złota. Jak widzimy uporano się z poziomem 50 na wykresie RSI. Rynek ma teraz otwartą drogę na wysokość 1290. Tam można spodziewać się jakiegoś oporu. Bardzo ładne wsparcie zbudowano w okolicach poziomu 1210. Nie można mówić o odwróceniu trendu spadkowego, ale byki mają szansę na co konsolidację boczną, z perspektywą większych wzrostów. Wszystko zależy od sposobu, w jaki rynek zachowa się przy 1290. Możliwy jest wtedy nawet powrót do większych spadków.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Tydzień pełen zwrotów

Piątek zakończył dość burzliwy tydzień. Obfitował on w nagłe zwroty – nie tylko na wykresach ale też w oczekiwaniach uczestników rynku. Dolar ogólnie umocnił się – nielicznym wyjątkiem był zyskujący do niego rubel.

Po wielu tygodniach osłabiania się względem dolara(oraz po miliardach wydanych na jego obronę) rubel rosyjski umocnił się w piątek na zamknięciu o 0.7%. Korekta miała też miejsce na rynku giełdowym, gdzie indeks RTS wzrósł o 2.6%, próbując odbić się od rocznych minimów. W obu przypadkach była to jednak jedynie korekta, a niekorzystne dla Rosji trendy nadal są obecne.

Za niewielkie umocnienie dolara na pozostałych rynkach odpowiedzialne były dane makroekonomiczne. Indeks Uniwersytetu Michigan wzrósł do poziomu 86.4 pkt, co oznacza poprawę nastrojów w USA względem poprzedniego miesiąca. Dziś brak będzie znaczących publikacji. Cały tydzień przedstawiać się będzie pod tym względem podobnie – w przeciwieństwie do poprzedniego.

Tymczasem wykres USD/JPY bardzo szybko znalazł się na prognozowanej przez nas w ostatniej analizie wysokości(zielona elipsa). Rynek uczył to wcześniej, co nie znaczy, iż ponownie nie zawita w tym rojenie na przełomie października i listopada. Jest to równocześnie połowa zasięgu ostatniego ruchu w górę. Biegnie tam linia kanału wzrostowego, od której może nastąpić ewentualne odbicie w górę. Najbliższym oporem będzie luka nad poziomem 107.50.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy