Archiwum dla Kwiecień, 2014

Obserwując intencje USD/JPY

Na dzień przed posiedzeniem Fed rynki finansowe nieco przyspieszyły. Dane z Europy przyczyniły się do osłabienia euro. Giełdy tymczasem odnotowały odbicie, w czym pomogły lepsze wyniki amerykańskich spółek.


Za zwiększoną zmienność na eurodolarze odpowiadała wczoraj publikacja danych z Europy – konkretnie z Niemiec. Dane o inflacji pokazują brak presji na wzrost cen. Tym samym odsuwa się widmo szybkiego zakończenia polityki stymulacyjnej EBC, co wpływa na wycenę wspólnej waluty. Pozostałe dane były zgodne lub bliskie swym prognozom. Również i Bank Węgier zgodnie z oczekiwaniami obniżył główną stopę procentową do poziomu 2.5%.


Ostatni dzień miesiąca rozpoczynamy posiedzeniem Banku Japonii-nie podjęto żadnych decyzji o zmianie polityki monetarnej. W godzinach późniejszych poznamy też cały szereg danych z Europy oraz raport ADP z amerykańskiego rynku pracy. Dzień zakończymy decyzją Fed. Jako, że w czwartek niektóre rynki będą zamknięte więc piątek powinien spokojny , dzisiejszy dzień można uznać za ostatnią okazję do handlu w tym tygodniu.



Rynek japońskiego jena pozostaje od stycznia w trendzie bocznym. Wąska konsolidacja między 101 a 103 nie pozwala inwestorom na rozwinięcie skrzydeł. Z widocznych na wykresie USD/JPY elementów ułożyć można jednak kanał spadkowy. W nadchodzących 2 dniach testowana będzie jego górna linia, co da nam ważną informację. Rynek albo zacznie spadać, albo zignoruje spadki zdradzając raczej pro-wzrostowe intencje. RSI potwierdza konsolidację – czekamy zatem na ruch rynku.


Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Ciągle bez ożywienia

Pierwszy dzień nowego tygodnia nie przyniósł ożywienia, jakiego można się spodziewać przed środowym posiedzeniem Fed. Główne pary walutowe odnotowały niewielkie zmiany. Wzrosty odnotowano na giełdzie w Moskwie.

Jednym z wydarzeń wczorajszego dnia miało być nałożenie przez USA kolejnych sankcji na Rosję. W obawie przed nimi rosyjski rynek mocno tracił na sile już w ubiegły piątek. O ocenie przez rynki nałożonych sankcji niech świadczy reakcja moskiewskiego parkietu – indeks RTS wzrósł o 1.7%. Świadczy to o tym, iż sankcje nie zostały odczytane, mówiąc kolokwialnie, jako groźne. Poprawie uległa też sytuacja na amerykańskich giełdach, choć z innego powodu. Przyczyniły się do tego informacje o ofercie Pfizer dla firmy Astra Zeneca – są to dwaj giganci rynku farmaceutycznego. Oprócz tego taniała ropa, dzięki działaniom zmierzającym od uruchomienia jej eksportu z Libii.


Choć najważniejsze wydarzenie tygodnia dopiero w środę, już dziś inwestorów czeka prawdziwy wysyp danych makroekonomicznych. Z Wielkiej Brytanii napłyną dane o PKB, a ze strefy euro o nastrojach na kontynencie. O 14:00 swą decyzję w sprawie stóp ogłosi Bank Węgier. Następnie poznamy dane z amerykańskiego rynku nieruchomości, jak też indeks zaufania konsumentów.



Rynek GBP/USD, podobnie jak eurodolar, staje się trudnym rynkiem, bez dynamicznych ruchów. W przypadku funta mamy jednak do czynienia z wyraźnym trendem wzrostowym. Rozwija się on wbrew wszelkim negatywnym dywergencjom na wskaźniku RSI. Wydaje się, iż poziomem docelowym jest 1.7050 i inwestorzy będą starali się przepchnąć funta w te okolice. Istotne wsparcie mamy na 1.63 i 1.60.


Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Od Ukrainy do Fed

Obawy o sytuację na Ukrainie przybrały w piątek pokaźne rozmiary. Odbiło się to na rynkach finansowych. W tym tygodniu możliwe będzie jednak skupienie uwagi na innych wydarzeniach.


Obniżenie ratingu Rosji do poziomu bliskiego „śmieciowemu” mocno wystraszyło inwestorów. Spadków na tamtejszej giełdzie, jak też przede wszystkim osłabienia rubla, nie zatrzymała nawet decyzja Banku Rosji o podniesieniu stóp procentowych do poziomu 7.5%. Rynki odstraszyła też perspektywa nałożenia przez USA i UE kolejnych sankcji ekonomicznych na Rosję. Decyzja o sankcjach ma być ogłoszona dziś i w zależności od jej surowości moskiewska giełda odpowiednio zareaguje – na chwilę obecną, rano, traci.


Uwaga inwestorów powinna jednak być kierowana również w inne obszary. Mamy bowiem do czynienia z kilkoma posiedzeniami banków centralnych, z których najważniejsze zakończy się w środę. Fed podejmie decyzję w sprawie wysokości stóp oraz wysokości skupu QE3. Tego samego dnia rano decyzję ogłosi też Bank Japonii, a dzień wcześniej Bank Węgier.



Tymczasem złoto próbuje bronić się przed spadkami. Po zejściu w okolice 1270 rynek dokonał dynamicznego odbicia. Jeśli uda się pokonać poziom 1330, możliwy będzie powrót do wzrostów. Celem byłby wtedy poziom 1430. Wskaźnik RSI nie potwierdza jeszcze zmiany klimatu na wzrostowy. Definitywnym wsparciem będzie okolica poziomu 1270 – jej pokonanie mogłoby oznaczać koniec marzeń o szybkim powrocie do wzrostów.


Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Powrót obaw o Ukrainę

Po dłuższym okresie stabilności na rynki ponownie powróciły obawy o sytuację na Ukrainie. Odbiło się to na wycenie dolara oraz europejskich giełd. Publikowane w USA dane pozytywnie zaskoczyły rynek.

Od rana nad europejskimi parkietami wisiały ciemne chmury, wynikające z obaw o eskalację konfliktu na wschodniej Ukrainie. Nie pomogły nawet lepsze od prognoz dane z Niemiec, gdzie według indeksu Ifo poprawie uległ klimat gospodarczy. Dane z USA, nie licząc wzrostu ilości wniosków o zasiłki, były dobre. Zamówienia na dobra trwałego użytku wzrosły o 2%, przy prognozach rzędu 0.6%. Natomiast Bank Turcji pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie.

Mieszane wyniki napłynęły też z Polski – niższej od prognoz sprzedaży detalicznej towarzyszyła minimalna poprawa na rynku pracy, gdzie odsetek bezrobotnych spadł do 13.5%, zamiast 13.6%. Dziś kolejne dane z rodzimego rynku(koniunktura konsumencka) oraz publikacja indeksów PMI i Uniwersytetu Michigan z USA.

Do wzrostów zdaje się przymierzać rynek USD/PLN. Po jednorazowym teście poziomu 3.0, dolar zmaga się z obszarem oporu przy 3.05. Jeśli uda się go pokonać – a najlepiej również poziom 3.08 – rynek otworzy sobie drogę ku oporowi na 3.15. Dla grających na zwyżkę najważniejsze jest, aby dolar nie spadł poniżej poziomu 3.0, gdyż to zniweluje obecny teraz potencjał do odbicia w górę.Wskaźnik RSI potwierdza trend boczny, również próbując się wyrwać z niego w kierunku północnym.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Rozczarowanie w USA

Niewielki wzrost zmienności odnotowano w środę na rynkach walutowych. Parkiety giełdowe traciły natomiast na wartości. Publikacje z Europy zadowoliły inwestorów, czego nie można powiedzieć o danych z USA.

Wczorajszy dzień pełen był publikacji indeksów PMI, dla sektora przemysłowego ale też i usług. O ile publikacje ze strefy euro były pozytywne – szczególnie w przypadku danych z Niemiec – o tyle wyniki z USA nieco rozczarowały(PMI spadł do 55.4). Fatalnie wypadły też dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. Wpłynęło to na wycenę amerykańskich giełd. Wieczorem zakończyło się natomiast posiedzenie RBNZ, na którym główna stopa procentowa została podniesiona do poziomu 3%. Kurs NZD/USD został mocno wywindowany w górę, z porannych obszarów wyprzedaży.

W dniu wczorajszym Turcja obchodziła dzień niepodległości. Dziś natomiast podjęta zostanie w Turcji decyzja o wysokości tamtejszych stóp procentowych. Wcześniej poznamy nastroje w Niemczech według indeksu Ifo oraz wysłuchamy wystąpienia szefa Europejskiego Banku Centralnego. W dalszej części dnia czekają na inwestorów również dane z rynku pracy w USA.

Rynek USD/CAD próbuje powrócić do obszaru konsolidacji, w którym znajdował się od początku roku. Spadki w okolice 1.09 można byłoby uznać za pułapkę i okazję na wzrosty, gdyby nie wskaźnik RSI. Ten zbliża się do linii trendu spadkowego – może odbić się w dół. Kluczowe dla dalszych losów trendu wzrostowego będzie utrzymanie się powyżej poziomu 1.0925 i pokonanie wspomnianej linii na RSI. Kolejne wsparcia są dopiero na 1.08 oraz 1.06.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Rynki jeszcze odpoczywały

Wtorek należał do spokojnych dni. Wbrew oczekiwaniom, prawdziwy handel jeszcze się nie rozpoczął. Zyskiwały parkiety giełdowe – nieznacznemu umocnieniu uległ też eurodolar. Spadki zagościły na rynku ropy.

Wydawało się, iż po lekkiej sesji z poniedziałku, wtorek przyniesie ożywienie na rynkach. Tymczasem pierwszy pełny dzień poświątecznego handlu nieco rozczarował brakiem zmienności. Zadowoleni mogli być natomiast uczestnicy rynków giełdowych – szczególnie w USA, gdzie indeksy zyskiwały szósty dzień z rzędu. Pozytywnie zaskoczył Indeks FED z Richmond, który osiągnął w kwietniu wartość 7 pkt, przy oczekiwaniach rzędu „0”, które przy ujemnym wyniki za marzec(-7) i tak były optymistyczne.

Kalendarium wydarzeń makroekonomicznych naszpikowany dziś będzie publikacjami wartości indeksów PMI – dla przemysłu jak też usług. W porannej części dnia dotyczyć one będą gospodarek europejskich, a później poznamy wartość indeksu PMI dla sektora przemysłowego USA. Na wieczór (23:00) zaplanowana została natomiast decyzja RBNZ w sprawie wysokości stóp procentowych.

Tymczasem rynek NZD/USD po zbliżeniu się do obszaru oporu przy 0.88, wszedł w konsolidację boczną. Jej dolne ograniczenie wyznacza poziom 0.85. Jeśli zostanie pokonany, rynek może wrócić w okolice 0.83. Wskaźnik RSI znajduje się ponownie na wysokości poziomu 50 – stąd może nastąpić albo odbicie w górę albo przełamanie i głębszy ruch na południe. Dzisiejsza decyzja RBNZ może ustawić handel na kolejne dni.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Nieznośna konsolidacja

Choć handel był w poniedziałek możliwy, to jednak większość rynków była zamknięta. W takiej atmosferze ponownie na sile zyskiwały giełdy amerykańskie. Eurodolar odnotował natomiast nieznaczne spadki.

Głównie pary walutowe zmieniały wczoraj swą wartość w zakresie jedynie kilku dziesiątych procenta. Wczorajszy handel można uznać za prowizoryczny i założyć, iż dopiero dziś rozpoczynamy nowy tydzień. Z drugiej strony dziś nie będzie jednak znaczących wydarzeń mogących wpłynąć na wycenę na rynkach. Cały tydzień będzie jednak w takie wydarzenia obfitował. Warto wspomnieć choćby o dwóch posiedzeniach banków centralnych – w środę ogłoszą decyzję o stopach władze monetarne Nowej Zelandii, a dzień później Bank Turcji.

Decyzja z Turcji podjęta zostanie dzień po lokalnym święcie dnia niepodległości. Podczas gdy rynek turecki będzie odpoczywał, w Europie i w USA publikowane będą indeksy PMI – głównie z sektora przemysłowego. W ciągu tygodnia czekają nas też wystąpienia szefów banków centralnych – Mario Draghiego i Thomasa Jordana z SNB.

Tymczasem na najważniejszym rynku, eurodolarze, trwa nieznośny marazm. Co najmniej od października ubiegłego roku para EUR/USD nie może zmienić konsolidacyjnego charakteru handlu. Teoretycznie do zmiany potrzebne jest pokonanie 1.40 lub 1.37 – musiałby to jednak być gwałtowny ruch. Wskaźnik RSI potwierdza boczną konsolidację, nie wróżąc żadnej zmiany.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Obrona na złotówce

Niewielkie zmiany zawitały na rynki walutowe w środę. O ile zmienność miała jeszcze miejsce na giełdach, o tyle w przypadku głównych par walutowych zmiany na koniec dnia były niewielkie.

Wczorajszy dzień rozpoczęliśmy od danych z Chin, które były nieco gorsze od prognoz w przypadku produkcji przemysłowej. Wzrosła natomiast nieco sprzedaż detaliczna. W Europie tymczasem poprawa na brytyjskim rynku pracy – stopa bezrobocia spadła do 6.9%. Bank Kanady pozostawił stopy na niezmienionym poziomie, a szefowa Fed, Janet Yallen, zapowiedziała dalsze utrzymywanie niskich stóp procentowych w USA. Giełdy amerykańskie zareagowały na tę wypowiedź wzrostami.

Dziś wyjątkowo sporo danych otrzymają inwestorzy z Polski. Poznamy więc dane o produkcji przemysłowej, jak też i ceny w produkcji. Opublikowany zostanie też raport z ostatniego posiedzenia RPP. Po południu napłyną natomiast dane z amerykańskiego rynku pracy, gdzie opublikowane zostaną informacje o ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych.

Tymczasem główne pary oparte na złotym próbują bronić kluczowych poziomów. W przypadku EUR/PLN jest to poziom 4.15, będący ostatnią barierą przed psychologicznie istotnym „4.0”. Od października mamy do czynienia z trendem bocznym między poziomami 4.15 a 4.25. Wskaźnik RSI potwierdza sytuację, będąc również w wyraźnym trendzie horyzontalnym. Nie pozostaje nic innego jak czekać na wybicie poza obręb konsolidacji lub ryzykowna gra od jednego ograniczenia, do drugiego.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Spokojny poniedziałek

Rynki walutowe zdawały się odpoczywać w poniedziałek – nie wiadomo czy jeszcze po weekendzie czy już przed świętami. Zmiany na głównych parach walutowych były marginalne, podczas gdy giełdy w USA nieco zyskiwały na sile.

Eurodolar ponownie tracił wczoraj na sile – tym razem spadki sięgnęły 0.46%. Tymczasem podczas gdy europejskie parkiety giełdowe traciły na skutek kolejnych doniesień o zamieszkach organizowanych we wschodniej części Ukrainy, giełdy w USA zakończyły dzień niewielkimi wzrostami. Pomogły w tym dane o wzroście sprzedaży detalicznej za oceanem, który wyniósł 0.7%. W tym samym czasie na Ukrainie władze banku centralnego podniosły główną stopę procentową z 6.5% do 9.5%. Ruch ten ma zatrzymać odpływ kapitału, będący reakcją na konflikt z Rosją.

Wtorkowe kalendarium wydarzeń makroekonomicznych wypełnione jest po brzegi. Czekają nas więc zarówno dane o inflacji z Wielkiej Brytanii, jak też bilans handlu zagranicznego strefy euro. Inwestorzy z pewnością czekać też będą na publikację indeksu ZEW z Niemiec(11:00), jak również indeksu NY Empire State(14:30) oraz na serię przemówień szefów lokalnych oddziałów Fed, poprzedzonych wystąpieniem Janet Yellen.

W ważnym miejscu znalazł się rynek USD/TRY. Po zejściu w okolice oporu na 2.10, dolar próbuje teraz się odbić. Nie widać jednak dużej chęci ku temu. Wskaźnik RSI jest poniżej poziomu 50 i będzie teraz zmagał się z linią trendu spadkowego. Jeśli zostanie pokonana, to szansa na odbicie mocno wzrośnie. Odbicie się od niej w dół może sprowadzić rynek na wysokość poziomu 2.0.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Rynek ropy przed szansą

Koniec ubiegłego tygodnia przebiegał pod dyktando spadków na rynkach giełdowych. Nieznacznie umocnił się rynek dolara amerykańskiego. Większość głównych par walutowych niewiele jednak zmieniła swą wartość na koniec dnia.

Mocno zyskujące wcześniej parkiety giełdowe, szczególnie w USA, kolejny dzień z rzędu traciły na sile. Dalszym wzrostom nie będą sprzyjać wszelkie pozytywne dane, jakie będą teraz publikowane. Pozytywnie w ubiegłym tygodniu zaskoczyły też informacje z Kanady, wywołując umocnienie na dolarze kanadyjskim. Polepszeniu uległa sytuacja na tamtejszym rynku pracy.

Z Kanadą będziemy mieć do czynienia również i w tym tygodniu. W środę ma miejsce posiedzenie tamtejszego banku centralnego. Analitycy nie spodziewają się jednak żadnych zmian w wysokości stóp procentowych. Dziś tymczasem poznamy dane dotyczące produkcji przemysłowej w strefie euro.

Tymczasem do ataku na ostatnie szczyty z lutego szykuje się rynek ropy. Poziom 105.50 bliski jest poddania się. Jeśli nie jest to pułapka i wzrosty będą wyraźne, celem musi być zapewne poziom 113 – czyli okolice szczytów z sierpnia ubiegłego roku. Dla byków kluczowe będzie, aby po ewentualnym wybiciu rynek nie powrócił poniżej poziomu 100, który stanowi psychologiczną barierę. Eskalacja konfliktu na wschodniej Ukrainie będzie pomagać grającym na zwyżkę.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy