Archiwum dla Marzec, 2014

Powrót do makroekonomii?

W nastrojach ogólnego uspokojenia pożegnany został przez inwestorów ostatni tydzień marca. Na zielono zakończyły się notowania sesji na giełdach amerykańskich, ale wcześniej i warszawskiej. Eurodolar po początkowych spadkach wyszedł na koniec dnia na plusy.

Cały tydzień przebiegał pod coraz wyraźniejsze dyktando makroekonomii, odsuwając od siebie napięcia geopolityczne. Podobnie było i w piątek, który pełen był publikacji makroekonomicznych. Zaczęło się od poprawy na japońskim rynku pracy(bezrobocie spadło do 3.6%), a zakończyło nieznacznym pogorszenie nastrojów według Uniwersytetu Michigan. Dzień wcześniej pozytywnie zaskoczyła gospodarka Wielkiej Brytanii.

W tym tygodniu inwestorzy ponownie wypatrywać będą sygnałów potwierdzających, iż wcześniejsze wahania były spowodowane jedynie czynnikami pogodowymi. Z tej perspektywy najważniejsze będą piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Oprócz tego będą miały miejsce posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego(czwartek) i Banku Australii(1 kwietnia).

Omawiany równo 10 dni temu rynek USD/CAD nie zdołał utrzymać się po wybiciu ponad poziomem ostatniego szczytu ani oporu. Ruch ten można było więc uznać za klasyczną pułapkę, zwiastującą spadki. Niepokoi jednak fakt, iż dolar ciągle trzyma się na linii trendu(czerwona na wykresie). Dopóki tak jest nie można jeszcze mówić o powrocie do spadków, gdyż następna próba wzrostów może jeszcze mieć miejsce. Wskaźnik RSI znajduje się w klasycznym trendzie bocznym. W przypadku spadków, poziomem docelowym byłaby bariera popytowa przy 1.07. Opór mamy na 1.1150 oraz 1.1280.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Rynek NZD/USD u celu

Czwartek przyniósł kolejny dzień spadków na amerykańskich giełdach. Tym razem do obaw o sytuację na Ukrainie doszły dane makro. Choć było ich wczoraj niewiele, narobiły sporo zamieszania.

W godzinach porannych poznaliśmy wyniki sprzedaży detalicznej dla Wielkiej Brytanii. Wzrost na poziomie 1.7% w skali miesięcznej był wynikiem trzykrotnie lepszym od oczekiwań. Dane te wywołały wzrosty na rynku funta. Tymczasem zza oceanu napłynęły nieco gorsze wyniki – PKB za IV kwartał wzrósł finalnie o 2.6%, co było wynikiem nieznacznie gorszym od prognoz i zupełnie nie zaspokoiło oczekiwań rynku.

Choć jest to ostatni dzień tygodnia, przed nami cała seria publikacji. Zaczęło się od Japonii gdzie według najnowszych danych przyspieszyła inflacja, wzrosła sprzedaż detaliczna i spadło bezrobocie. W dalszej części królować będą dane o inflacji Francji, Niemiec i Włoch. W Wielkiej Brytanii opublikowane zostaną natomiast dane o PKB. Oczekuje się nieznacznego wzrostu w skali 0.7% k/k. Warto też pamiętać o publikowanym później indeksie Uniwersytetu Michigan.

Do swojego celu dociera para NZD/USD. Rynek dotyka już środkowej linii kanału wzrostowego, pokonując szczyt z kwietnia 2013. Przed sobą ma jeszcze tylko górne ograniczenie innego, większego kanału wzrostowego, na wysokości 0.88. Wskaźnik RSI wydaje się być wykupiony, więc okolice wspomnianego poziomu wydają się idealnym miejscem do zakończenia aktualnego impulsu wzrostowego. Trzeba jednak pamiętać, iż cały czas rynek jest w trendzie wzrostowym.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Powracają obawy

Przy braku znaczących publikacji makroekonomicznych inwestorzy skupili się w środę na geopolityce. Nie było to trudne, gdyż miało miejsce spotkanie między USA a Unią Europejską. Głównym tematem była Rosja.

Choć rynki giełdowe Europy, a w tym i Rosyjski, zakończyły środową sesją na plusach, parkiety w USA odnotowały spadki. Zapowiedź zaostrzenia sankcji wobec Rosji zaniepokoiła rynki. Bank Światowy poinformował natomiast, iż w wyniku kryzysu wokół Ukrainy, gospodarka Rosji może skurczyć się w tym roku o 1.8%. Jak więc widać, sytuacja geopolityczna może w każdej chwili ponownie wpłynąć na rynki. Te tymczasem wczoraj okazały się nieczułe na lepsze dane z USA. Indeks PMI dla sektora usług wzrósł do poziomu 55.5 pkt, czyli powyżej oczekiwań.

Czy dziś będzie podobnie? Będzie można przekonać się o tym o 10:30 oraz o 13:30. W pierwszym przypadku będziemy mieli do czynienia z publikacją z Wielkiej Brytanii, na temat sprzedaży detalicznej. Cztery godziny później poznamy dane o amerykańskim PKB oraz o wnioskach o zasiłki dla bezrobotnych.

Rynek USD/TRY ponownie znalazł się na dolnym ograniczeniu mniejszego kanału wzrostowego. Wygląda to dość niebezpiecznie i jeśli nastąpi zejście poniżej 2.18, możliwe będą dalsze spadki, z celem w okolicy 2.10. Tam też mamy dolne ograniczenie większego kanału wzrostowego, które mogłoby zadziałać jako wsparcie. Oporem pozostaje poziom 2.25. Wskaźnik RSI porusza się w wąskim horyzoncie, nie wróżąc nic dobrego bykom.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Bezradny eurodolar

Wtorek przynosi odreagowanie na rynkach giełdowych i zaskakująco dobre dane makroekonomiczne. Na rynkach walutowych mieliśmy natomiast do czynienia z nieudanym rajdem dolara i odreagowaniem na rublu.

Wygląda na to, że brak zdecydowania świata zachodu w sprawie sankcji dla Rosji mocno rynki finansowe zaskoczył. Skutkuje to tym, iż ponownie rosyjskie indeksy giełdowe odnotowywały wzrosty, odrabiając część spadków z początku marca. W USA tymczasem odnotowano mocny wzrost zaufania konsumentów. Indeks Conference Board wzrósł do poziomu 82.3 pkt, co stanowi najlepszy rezultat od 2008 roku. Uczestnicy rynku spodziewali się wzrostu jedynie do wartości 78.6.

Informacje o nastrojach poznaliśmy też dziś – tym razem jednak z Niemiec. Indeks zaufania konsumentów Gfk utrzymał się na poziomie 8.5pkt – zgodnie z prognozami. Przypomnijmy, iż wczoraj indeks Ifo spadł do poziomu 110.7. W dalszej części dnia czekają nas jeszcze dane o dobrach trwałego użytku w USA oraz publikacja indeksu PMI dla tamtejszego sektora usług.

Tymczasem eurodolar ciągle znajduje się w trybie horyzontalnym co najmniej od września ubiegłego roku. Aktualnie euro próbuje wspinać się niezdarnie na północ. Jeśli jednak para EUR/USD spadnie poniżej poziomu 1.37, będziemy mieli pierwsze ostrzeżenie. Przekreśleniem szans na trend wzrostowy byłoby zejście w okolice 1.35. Wskaźnik RSI sugeruje trend boczny. Na razie nic nie wskazuje na to, aby rynek ten był bardziej przyjazny dla inwestorów w najbliższej przyszłości.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

AUD/USD przed szansą

Tydzień rozpoczynał się na wysokim pułapie, korzystając z piątkowego uspokojenia. Na koniec dnia powróciły jednak obawy – głównie o Ukrainę oraz Chiny. W tym ostatnim przypadku zawiniły dane.

Opublikowany w poniedziałek w nocy indeks PMI dla Chińskiego przemysłu spadł do poziomu 48.1 pkt. Był to wynik nieznacznie gorszy od prognoz, jednak kolejny w serii nie najlepszych publikacji z drugiej największej gospodarki świata. Nastroje popsuła też eskalacja napięcia w stosunkach Rosji i Ukrainy. Na wczorajszym szczycie nuklearnym podjęto decyzję, iż w czerwcu odbędzie się w szczyt G7 w Brukseli, zamiast wcześniej planowanego G8 z udziałem Rosji, w Sochi. To kolejny ruch wykonany w stronę władz rosyjskich w reakcji na jej działania na Krymie.

W tle geopolityki nadal publikowane będą dane makroekonomiczne. Już o 10:00 opublikowany zostanie indeks Ifo, badający nastroje w Niemczech. O 14:00 Bank Węgier podejmie decyzję dotyczącą wysokości stóp procentowych. O tej samej godzinie na rynek napłyną dane z amerykańskiego rynku nieruchomości.

Rynek AUD/USD zmaga się aktualnie zarówno z obszarem oporu między 0.9080 i 0.9160, jak też linią kanału spadkowego. Jeśli te bariery zostaną zdecydowanie pokonane, droga na północ zostanie otwarta. Oporem i miejscem docelowym dla wzrostów byłyby wtedy okolice poziomu 0.95, gdzie jest kolejna bariera podażowa oraz dwie krzyżujące się linie kanałów – spadkowego i wzrostowego. Porażka byków może doprowadzić do większej przeceny, choć wsparcie będzie jeszcze przy 0.8900.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Złoto bez sukcesu

Duże obawy o rozwój sytuacji na Krymie ustąpiły miejsca lekkiemu optymizmowi natury makroekonomicznej. Tak w skrócie wyglądał ubiegły tydzień. Na jego zakończenie giełdy odnotowały spadki.

Poprzedni tydzień rozpoczynaliśmy w atmosferze niepokoju, związanego z sytuacją wokół Ukrainy. Największym wydarzeniem było jednak wystąpienie szefowej Fed Janet Yellen, która zapowiedziała możliwość wcześniejszych podwyżek stóp niż sądzono. Choć na koniec jeszcze agencje SP oraz Fitch obniżyły rating Rosji do poziomu negatywnego, to nastroje geopolityczne uległy nieznacznemu uspokojeniu. Przynajmniej na chwilę obecną, gdyż kolejne sankcje lub wydarzenia natury wojskowej mogą szybko przywołać stare demony.

Choć obecny tydzień będzie pełny wydarzeń makroekonomicznych, to żadne nie będzie miało rangi tak dużej, jak wspomniane posiedzenie Fed. Tak więc już dziś można się spodziewać serii publikacji indeksu PMI dla sektora przemysłowego – zarówno z głównych państw europejskich jak też z USA. Jutro natomiast dane z Polskiego rynku pracy, a także decyzja Banku Węgier.

W ostatnich dniach rynek złota wyraźni pikował w dół sprawiając, iż wzrosty z początku marca zostały odrzucone. Rynek ponownie znalazł się tez poniżej oporu w okolicy 1360, a wskaźnik RSI spadł poniżej linii trendu wzrostowego. Jakkolwiek możliwe jest szukanie wsparcie przy 1300, prawdziwe znajduje się dopiero przy 1250. Na chwilę obecną cała sytuacja wygląda na porażkę byków.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Mediana i magiczne linie

Pośród wielu narzędzi dostępnych na platformie VT(czy też MT4) jest takie narzędzie, którego nikt prawie nie używa. Gdy przypomnę sobie swoje początki to wiem, iż zazwyczaj wynika to z braku informacji na jego temat. Dla mnie było to do pewnego czasu wręcz najmniej potrzebne narzędzie – zwykły zestaw nic niemówiących kresek, podobnie jak „linie Ganna” i inne tego typu „wynalazki”.

Kilka lat temu miałem jednak okazję poznać bliżej tę metodę, wprost od osoby znającej kiedyś twórcę tego narzędzia. Dr. Andrews – gdyż o nim mowa – jest zupełnie nieznanym szerszemu gronu człowiekiem. Tymczasem to Dr.Andrews był jednym z największych inwestorów swego okresu. Ludzie pamiętają Jesse Livermore’a, tymczasem jego rywalem był człowiek, który łącznie zarobił jeszcze więcej pieniędzy na giełdzie. Nie tylko nie zbankrutował, ale pomagał też lokalnej społeczności, a nawet pomógł rodzinie Kennedych. Mało kto bowiem wie, iż rodzina Kennedych inwestowała na giełdzie – ich majątkiem zajmował się właśnie Dr.Andrews, przynosząc na przestrzeni lat ogromne zyski słynnej rodzinie.

Przeczytaj resztę wpisu »

Brak komentarzy

Wybicie czy pułapka?

Wspominając wczorajsze słowa prezes Fed i przy akompaniamencie najnowszych publikacji makroekonomicznych, rynki finansowe odżyły w czwartek. Odreagowały głównie parkiety giełdowe ale też i dolar.

Nie dalej jak wczoraj inwestorzy dowiedzieli się, iż podwyżka stóp procentowych w USA może nadejść szybciej, niż oczekiwano. Jakby na potwierdzenie tych nastrojów opublikowano dobre dane z USA. Ilość wniosków o zasiłki była mniejsza, niż się obawiano, a indeks wskaźników wyprzedzających odnotował lepszy wynik niż prognozowano. Podobnie indeks Fed z Filadelfii, który z rezultatem na poziomie 9 pkt, przebił oczekiwania analityków ponad dwukrotnie.

Podobnych publikacji dziś już nie będzie, choć dzień w którym wygasają serie kontraktów jak i opcji na akcje i indeksy może cechować się dużą zmiennością. Inwestorzy mogą również powracać do kwestii geopolitycznych. Agencja S&P obniżyła wczoraj perspektywę ratingu Rosji do poziomu negatywnego, z oceny stabilnej – podobnie zrobiła agencja ratingowa Fitch. W długiej perspektywie może to osłabić rosyjskie rynki, w tym giełdę.

Środowe wzrosty wypchnęły rynek USD/CAD na nowe szczyty. Kolejne sesje będą dla tego rynku kluczowe. Jeśli dolar dość szybko zejdzie poniżej poziomu 1.11, wspomniane wzrosty okażą się pułapką. Rynek mógłby wtedy osunąć się w perspektywie kilku miesięcy nawet na wysokość 1.05. Jeśli natomiast obecny impuls utrzyma się, wzrosty będą mogły sięgnąć poziomu 1.15 lub nawet 1.17. Wskaźnik RSI sygnalizuje trend boczny.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Długoterminowo dolar w defensywie

Środowy handel przebiegał pod dyktando jednego wydarzenia, którego nie przesłonił nawet kryzys na Krymie. Fed dał rynkom impuls do zmian, co szczególnie widoczne było na przykładzie umacniającego się dolara.

Zgodnie z prognozami Fed nie zmienił wysokości stóp procentowych. Obcięto jednak program skupu papierów o kolejne 10 mld$ miesięcznie. Duże wrażenie zrobiła na inwestorach sugestia, iż stopy procentowe mogą zostać podniesione już sześć miesięcy po tym, jak Fed zakończy program skupu obligacji. To mogłoby mieć miejsc już na jesieni tego roku, o ile utrzymane zostanie dotychczasowe tempo jego wygaszania. Nic nie było w stanie przykryć wczoraj tego wydarzenia.

Nic takiego nie stanie się również i dziś, gdyż istotnych publikacji nie będzie wiele. Planowana informacja o ilości nowych wniosków o zasiłki w USA może być ważna, ale tylko w szerszym kontekście. Również i publikacja wartości indeksu Fed z Filadelfii, nie powinna zaskoczyć rynku. Warto natomiast mieć na uwadze rynek franka szwajcarskiego, gdyż dziś rano ogłoszona zostanie decyzja Szwajcarskiego Banku Narodowego(SNB).

Trudno jednak sobie wyobrazić, aby posiedzenie SNB mogło drastycznie wpłynąć na zachowanie rynku USD/CHF. Dolar ciągle dryfuje na południe i nie widać oznak jakiejkolwiek zmiany. Taka mogłaby mieć miejsce, gdyby rynek pokonał poziom 0.92. Tymczasem wcześniej ewentualne wzrosty napotkałyby na barierę przy 0.90. W ujęciu długoterminowym niedźwiedzie ciągle mają przewagę i nie zanosi się na jej szybką utratę.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Po Putinie, czekamy na Fed

Na dzień przed decyzją Fed, dolar amerykański nieznacznie tracił na zamknięciu, po nieudanej próbie wzrostów w ciągu dnia. Zyskiwały natomiast giełdy – również rosyjska, choć z innych powodów.

Wczorajsze wystąpienie Putina uspokoiło rynki. Rosyjskie indeksy giełdowe kolejny dzień z rzędu zyskiwały po 4%, odrabiając sporą część ubiegłotygodniowych strat. Na rynku walutowym spore ruchy na dolarze kanadyjskim. Środowa sugestia szefa Banku Kanady, Poloz’a, o możliwych cięciach stóp wywindowała w górę rynek USD/CAD. Perspektywa obniżki stóp naturalnie osłabia dolara kanadyjskiego. Z innych wydarzeń wczorajszego dnia warto odnotować pogorszenie nastrojów w Niemczech(indeks ZEW), wynikające z napiętej sytuacji na Krymie.

Od danych z Japonii zaczynamy dzisiejszy dzień, a na wystąpieniu Fed zakończymy. Export Japonii wzrósł w lutym o 9.8%, co było jednak wynikiem gorszym od prognoz. O 10:30 spodziewana jest publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia Banku Anglii, a o 19:00 oczekiwana jest decyzja Fed. Pół godziny później będzie miała ważna konferencja prasowa.

Rynek EUR/GBP próbuje zakończyć trwający od sierpnia trend spadkowy. Pierwszy krok już za nami, gdyż euro uciekło bokiem z kanału spadkowego. Potencjał wzrostowy potwierdza wskaźnik RSI, który pokonał poziom 50, zapowiadając co najmniej trend boczny. Poziomem do pokonania dla byków będzie 0.8470, gdzie zatrzymywały się ostatnio próby odbicia. Najlepiej byłoby jednak pokonać i psychologiczną barierę na 0.85. Tam jednak biegnie środkowa linia hipotetycznego kanału wzrostowego, gdzie ewentualne wzrosty mogą się zatrzymać. Wsparcie mamy w okolicy wysokości 0.82.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy