Archiwum dla Styczeń, 2014

Indeks SP na rozdrożu

Wzrostami na rynkach giełdowych oraz umocnieniem dolara zakończył się czwartkowy handel. Nadal nie widać jednak ochoty do podejmowania zdecydowanych działań, a całość przypominała raczej odreagowanie.

W ramach odwilży zyskiwały głównie parkiety giełdowe, wyraźnie tracące w ostatnich dniach na sile. Inwestorzy ciepło przyjęli publikację z USA dotyczącą PKB za czwarty kwartał, która pokazała wzrost na poziomie 3.2%. Gorzej od prognoz wypadły natomiast dane z tamtejszego rynku pracy, gdzie w ostatnim tygodniu przybyło 348 000 wniosków o zasiłki – o 18 000 więcej niż prognozowano. Uspokojeniu uległa sytuacja liry tureckiej, podczas gdy kłopoty tym razem przeżywał słabnący rubel.

Znaczących publikacji nie będzie brakowało również i w ostatni dzień tygodnia. Ze strony strefy euro można spodziewać się danych o bezrobociu. Poranne informacje o sprzedaży z Niemiec okazały się bardzo słabe – spadek o 2.5%, przy oczekiwanym wzroście. Zza oceanu natomiast dotrą dane dotyczące Indeksu Chicago PMI oraz nastrojów według Uniwersytetu Michigan.

Dziś popatrzymy na wykres indeksu SP500, ponieważ stoi on przed ważną decyzją. Znajduje się bowiem na linii dolnego ograniczenia kanału wzrostowego. Jest to miejsce potencjalnego odbicia. Równocześnie wskaźnik RSI oscyluje na wysokościach, które poprzednim razem zapowiadały odbicie w górę. Jedynym problemem jest to, iż prawdziwe wsparcie znajduje się dopiero w przedziale 1735-1700, a dalej na 1630. Jak więc zachowa się rynek?

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Po FED bez reakcji

Rynki walutowe oczekiwały na posiedzenie Fed w bezruchu i niewiele zmieniło się w tym względzie również po posiedzeniu. Traciły parkiety giełdowe, a dolar nieznacznie zyskiwał. Ponownie wzrosło zaniepokojenie na tureckim rynku.

Decyzja Fed była zupełnie zgodna z oczekiwaniami rynku, jakie formułowano od kilku dni. Program skupu okrojony został o 10 mld$ miesięcznie, do kwoty 65 mld$. Stopy procentowe pozostały na niezmienionym poziomie. Zachowanie rynków było pozbawione wigoru – nie odnotowano znaczących ruchów. Duże zmiany widoczne były jedynie na wykresie USD/TRY, choć tutaj dolar umacniał się od rana i na koniec dnia zyskiwał ponad 3.7%, odrabiając większą część wtorkowych strat. Premier Turcji, Tayyip Erdogan, zapowiedział wczoraj, iż może niebawem wprowadzić nowy program gospodarczy, który będzie niwelował negatywne skutki wprowadzonej przez bank centralny podwyżki stóp.

Według Fed kluczowe jest zejście stopy bezrobocia w USA poniżej poziomu 6.5%. Dane z rynku pracy będą więc bacznie obserwowane przez następny miesiąc. Dziś zza oceanu napłyną pierwsze informacje z tego segmentu – informacja o ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Oprócz tego poznamy wartość PKB za czwarty kwartał.

Na wykresie USD/TRY dolar nie tylko sięgnął poziomu 2.35 o którym pisaliśmy, ale go przekroczył. Tam jednak zdaje się już być obszar, którego byki tak łatwo nie pokonają. Po wtorkowej podwyżce stóp procentowych w Turcji dolar błyskawicznie spadł do środkowej linii naszego kanału, na 2.20. I choć od wczoraj trwają próby powrotu na szczyt, nie uda się chyba tego dokonać. Jeśli jednak rynek zdołałby pokonać szczyty i poziom 2.40, oznaczałoby to totalną katastrofę dla rynków wschodzących. Oczekiwałbym raczej konsolidacji między 2.2, a 2.35. Kluczowe wsparcie znajduje się jednak wokół poziomu 2.05.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Marazm przed Fed

Na dzień przed posiedzeniem Fed rynkami rządziła Turcja. W oczekiwaniu na posiedzenie lokalnego banku centralnego, rynki walutowe poruszały się w spokojnym rytmie. Na koniec dnia wyprzedawano dolara na korzyść tureckiej liry.

Wbrew i tak wysokim oczekiwaniom, Bank Turcji podwyższył stopę pożyczkową overnight do 12%. To o 2% więcej, niż przypuszczano. Taka decyzja musiała wywołać umocnienie liry, tak więc na koniec dnia para USD/TRY traciła 4.6%. Pozostałe rynki, w tym parkiety giełdowe, odreagowały trendy z poprzednich dni. Giełdy nieznacznie więc umocniły się na dzień przed decyzją Fed, a dolar uległ osłabieniu. Warto odnotować mocny spadek zamówień na dobra trwałego użytku w USA(-4.3%) ale też i wzrost zaufania konsumentów, do poziomu 80.7 pkt mierzonych indeksem Conference Board.

Cały dzisiejszy dzień to okres wyczekiwania na posiedzenie Fed – a dokładniej na jego zakończenie i decyzję. Powszechnie uważa się, iż skup papierów zostanie zmniejszony o kolejne 10 mld miesięcznie. Brak takiej decyzji powinien wywołać spadki na dolarze i wzrosty na giełdach. Rynki może wyrwać z marazmu również i dużo większe od wspomnianego ograniczenie programu skupu. Decyzja spodziewana jest o godzinie 20:00.

Najważniejsza para walutowa, czyli eurodolar, zastygła w marazmie. Od grudnia nic się nie dzieje na tym rynku. Teoretycznie jest w trendzie wzrostowym. Widać jednak cechy konsolidacji, co potwierdza wskaźnik RSI. Do wznowienia trendu wzrostowego potrzebne jest pokonanie 1.39. Natomiast spadki w okolice 1.34 będzie trzeba uznać za mocne naruszenie podstaw tego trendu. Kluczowe wsparcie jest jednak na 1.33.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Rynki wschodzące w opałach

W poniedziałek kolejny raz rynki giełdowe traciły na sile. Nieznacznie umocnił się też dolar amerykański. Oprócz zbliżającego się posiedzenia Fed uwagę inwestorów przykuwają teraz rynki wschodzące.

Od kilku miesięcy obecny jest na rynkach problem Turcji. W wyniku politycznego kryzysu doszło do wyprzedaży miejscowej liry, co też skłoniło bank centralny Turcji do interwencji. Problemy z walutą mają też Argentyńczycy. Prezydent Argentyny Cristina Kirchner oskarżyła wręcz wczoraj zachodnie banki o spekulacyjne ataki na argentyńskie peso, jak też inne waluty gospodarek wschodzących. Coraz większą uwagę zachodniego świata przykuwa też sytuacja na Ukrainie oraz w Tajlandii.

W związku z powyższymi wydarzeniami oczekuje się, iż bank centralny Turcji może podnieść dziś stopę pożyczkową overnight do 10%, co w zamierzeniu miałoby zahamować wyprzedaż rodzimej waluty. Takiemu scenariuszowi sprzeciwia się jednak rząd, obawiający się zahamowania rozwoju gospodarczego przed zbliżającymi się wyborami. Z USA napłyną tymczasem dane dotyczące zaufania konsumentów i indeksu Fed z Richmond.

Próba wzrostu podjęta w ostatnich dwóch dniach na rynku EUR/PLN została mocno spacyfikowana. Na wykresie powstały dwie świece z dużymi, górnymi cieniami. Nie oznacza to jednak, iż szansa na wzrosty została całkowicie pogrzebana. Wskaźnik RSI pewnie porusza się ponad poziomem 50, sugerując co najmniej trend boczny. Poważne wsparcie znajduje się w okolicy 4.15 i dopóki nie zostanie pokonane, będziemy mieli do czynienia z próbą zakończenia trendu spadkowego.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Dolar przed szansą?

Coraz większa nerwowość na rynkach giełdowych i umocnienie dolara – tak wyglądał ostatni tydzień na rynkach finansowych. Nerwowość inwestorów i umocnienie amerykańskiej waluty zbiega się w czasie z nadchodzącym posiedzeniem FED.

Zarówno giełda polska jak i światowe parkiety mocno traciły w piątek na sile – WIG20 spadł o 2.4%. Kolejny dzień tracił też dolar australijski. Natomiast wzrosty zagościły na rynku dolara amerykańskiego. Równocześnie dowiedzieliśmy się, iż liczba długich pozycji na dolarze na rynku terminowym wzrosła w poprzednim tygodniu do najwyższych poziomów od lipca 2013. Zbiega się to wszystko z nadchodzącym posiedzeniem Fed. Powszechnie oczekuje się, iż w środę Fed ogłosi ograniczenie skupu QE3 o kolejne 10 mld USD. Taki rozwój sytuacji oczywiście nie sprzyja giełdom i wzmacnia rozwodnionego dolara.

Środowe posiedzenie Fed to nie jedyne wydarzenie tego typu w tym tygodniu. Dziś w nocy opublikowano raport z ostatniego posiedzenia Banku Japonii. W środę zakończy się też posiedzenie Banku Indii oraz jego odpowiednika w Nowej Zelandii. Dziś natomiast publikacja indeksu instytutu Ifo z Niemiec(godzina 10:00) oraz indeks PMI z USA, przed godziną 15:00.

Na wykresie USD/CHF widać podejmowane przez dolara próby odbicia się od dna. Kluczowa jest tu utworzona pod koniec grudnia świeca z długim, dolnym cieniem. Spadek poniżej jej minimum(0.88) przekreśli szanse na szybkie odbicie. Te natomiast mogą rozpocząć się już z obecnych poziomów, gdyż znajdujemy się zarówno w obszarze wsparcia, jak też na wysokości dolnego ograniczenia kanału wzrostowego. Kluczowy opór znajduje się na 0.9150.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Szaleństwo na tureckim rynku

Przedostatni dzień tygodnia upłynął pod znakiem wyprzedaży na rynku dolara oraz na parkietach giełdowych. Beneficjentem takiego układu było zyskujące na sile euro oraz złoto. Ponownie tracił dolar australijski.

Na pogorszenie nastrojów wśród inwestorów giełdowych wpłynęły gorsze od prognoz dane z Chin, gdzie indeks PMI dla przemysłu spadł poniżej poziomu 50. Poranne nastroje podtrzymały słabsze wyniki spółek giełdowych. Dobrze zaprezentowały się natomiast publikacje Indeksów PMI z Europy, które generalnie były lepsze od prognoz. Eurodolar od godziny 8:00 praktycznie cały dzień zwyżkował. W przypadku rynku walutowego warto też odnotować wczorajszą interwencję Banku Centralnego Turcji, który skupował lirę sprzedając dolara.

Ostatni dzień tygodnia będzie już wolny od znaczących publikacji makroekonomicznych. Poranna część dnia będzie jednak zapewne obserwowana przez inwestorów na polskim rynku. Planowana jest publikacja danych o sprzedaży oraz dane z rynku pracy. Na godzinę 18:00 zaplanowano natomiast publiczne wystąpienie Mario Draghiego, szefa Europejskiego Banku Centralnego.

Jak widzimy na wykresie USD/TRY, od grudnia panuje tam dynamiczny trend wzrostowy, choć w długoterminowym ujęciu wzrosty rozpoczęły się już w lutym, a teraz jedynie przyspieszyły. Bezpośrednią przyczyną był kryzys wywołany aferą korupcyjną w Tureckiej policji. Turecki bank centralny interweniował wczoraj, lecz jak widać czeka go dużo pracy, jeśli chce zatrzymać tak mocny trend. Możliwe są wzrosty nawet na 2.35. Przeszkodą może być mocno wykupiony wskaźnik RSI, sugerujący konieczność wystąpienia korekty. Poważne wsparcie mamy dopiero przy 2.20.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Funt wyczerpuje siły?

Pod nieobecność amerykańskich inwestorów na rynkach doszło do nieznacznej korekty wcześniejszych trendów. Dolar utracił część zysków, kosztem euro oraz dolara australijskiego. Europejskie giełdy notowały straty.

Największym zaskoczeniem wczorajszego dnia były słabe wyniki Deutsche Bank. Przychody największego niemieckiego banku spadły w czwartym kwartale o 16%. Europejskie giełdy miały więc problemy z odnotowaniem wzrostów. Nieobecność inwestorów z USA wykorzystana została natomiast do realizacji zysków na dolarze. Zmiany były jednak niewielkie i dopiero dziś można spodziewać się poważniejszych ruchów.

Komentatorzy upatrują dziś dużych nadziei w publikacji Indeksu ZEW dla Niemiec, z godziny 11:00. Według prognoz indeks obrazujący nastroje ma wzrosnąć do poziomu 64 pkt., z 62 pkt. odnotowanych w poprzednim miesiącu. Dla polskich inwestorów istotne będą z pewnością dane z godziny 14:00, kiedy to dowiemy się jak wyglądała w grudniu produkcja przemysłowa. Na rynek dotrą też dane o cenach produkcji.

Choć rynek GBP/USD ciągle znajduje się w wyraźnym trendzie wzrostowym, na wykresie pojawia się pierwszy znak zapytania. Wskaźnik RSI walczy z linią trendu wzrostowego. Jeśli nie uda się odbić i wskaźnik spadnie poniżej 50, będzie to zapowiedź końca wzrostów – przynajmniej w takim stylu, jaki widzieliśmy dotąd. Pierwsze wsparcie mamy w okolicy 1.63, a kolejne między 1.59-1.60. Stare przysłowie mówi jednak aby nie dzielić skóry na niedźwiedziu – trend nadal jest wzrostowy, więc czekamy na pojawienie się kolejnych sygnałów.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Niepełny poniedziałek

Zakończenie ubiegłego tygodnia upłynęło pod znakiem dalszego umacniania się dolara. Ponownie traciły więc na sile euro oraz dolar australijski. Spadki zagościły też na giełdach amerykańskich oraz na parkiecie polskim.

Bezpośrednią przyczyną spadków na giełdach amerykańskich były gorsze od oczekiwań wyniki spółek. Rozczarowaniem okazały się wyniki Intela oraz General Electric. Wzrosty wartości dolara znalazły natomiast potwierdzenie w danych opublikowanych przez CFTC. Wynika z nich, iż w tygodniu kończącym się 14 stycznia wzrosła wartość długich pozycji w dolarze o 22,66 mld USD.

Poranek rozpoczęliśmy dzisiaj od publikacji danych z Chin. PKB za czwarty kwartał 2013 spadł tam do poziomu 7.7%, z 7.8% osiągniętych kwartał wcześniej. Choć odnotowano spadek, były to dane i tak nieznacznie lepsze od prognoz. Na tych danych praktycznie zakończył się dzisiejszy kalendarz. W USA obchodzone jest święto Martina Luthera Kinga więc nie należy spodziewać się ze strony amerykańskiej ani publikacji, ani aktywności inwestycyjnej na rynku.

Na wykresie złota widzimy, iż rynek ten ciągle próbuje wypracować sobie dno. Odbiliśmy się od poziomu 1200, co jest znakiem pozytywnym. Podobnie pokonanie trendu spadkowego przez RSI. Jednak w krótkim horyzoncie czasowym potrzebne jest jeszcze pokonanie poziomu 1270 – pozwoliłoby to na przejście w trend boczny, z górnym ograniczeniem na 1400. Niemniej jednak światełko w tunelu pojawia się już teraz i byki mogą próbować swych szans.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Analiza na 2013 rok – podsumowanie

Z powodów technicznych utracie uległy oryginalne wykresy jakie posiadałem – aktualne musiały być narysowane ponownie, stąd drobne różnice jakie mogą wystąpić w umiejscowieniu poszczególnych elementów.

Eurodolar: wykres sprzed roku

eurusd2013

wykres aktualny:

eurusd2013b

Przeczytaj resztę wpisu »

Brak komentarzy

Piątek chyba bez fajerwerków

Opinia inwestorów potrafi szybko się zmieniać. Widzieliśmy to wczoraj, przy okazji publikacji wyników spółek i danych makroekonomicznych. Amerykańskie giełdy kręciły się wokół poziomu środowego zamknięcia, podobnie jak eurodolar.

Z głównych walut największe zmiany odnotowano na AUD/USD, gdzie dolar australijski dosłownie stoczył się w przepaść w nocy z wtorku na środę i pozostał na tych poziomach do końca dnia – spadek był reakcją na słabe dane z australijskiego rynku pracy. Niewiele lepiej zaprezentował się amerykański rynek pracy, gdzie ilość nowych wniosków o zasiłki spadła jedynie o 2 000, do poziomu 326 000. Do pogorszenia nastrojów wśród inwestorów przyczyniły się też gorsze wyniki amerykańskich spółek.

Serię danych z USA poznamy również i dzisiaj. Do najważniejszych należeć będą publikacje z rynku nieruchomości oraz produkcja przemysłowa. Na uwagę zasługiwać będzie też publikacja Indeksu Uniwersytetu Michigan, odsłaniająca nam stan aktualnych nastrojów w USA. Oczekiwany jest wzrost wartości indeksu do poziomu 83.5, z 82.5 odnotowanych miesiąc temu.

Euro po raz kolejny próbuje powrotu do trendu spadkowego – mowa o rynku EUR/GBP. Poziom do pokonania znajduje się na wysokości 0.8250. Udane przełamanie mogłoby sprowadzić euro w okolice 0.81, gdzie znajduje się kolejne wsparcie. Równie dobrze może być to jednak pułapka, przed większym odbiciem. Sytuacja nie jest jasna a wskaźnik RSI nie ułatwia rozeznania, poruszając się w bocznej, zawężającej się konsolidacji. Opór znajduje się w obszarze 0.8400-0.8450.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy