Archiwum dla Listopad, 2013

Skrócona sesja w USA

Podczas nieobecności amerykańskich inwestorów, światowe rynki nie próżnowały w czwartek. Rosły główne indeksy giełdowe oraz złoto. Na sile tracił dolar amerykański oraz warszawski parkiet.

Atmosfera wywołana środowymi wzrostami na giełdach w USA, udzieliła się na czwartkowej sesji. Mocno zyskiwał na sile Nikkei, indeks grupujący japońskie spółki. Nikkei uzyskał najwyższą wartość od maja i jest na dobrej drodze do sięgnięcia w przyszłym roku szczytów z 2007 roku. Wzrosty odnotowano też w Niemczech, gdzie indeks DAX30 ociera się o poziom 9400. Według wczorajszej publikacji, stopa bezrobocia w naszych zachodnich sąsiadów utrzymuje się na poziomie 6.9%.

Piątkowy poranek przyniósł nam natomiast informację, o gorszej od prognoz sprzedaży detalicznej w Niemczech. W dalszej części dnia czeka nas jeszcze publikacja danych o bezrobociu w strefie euro. W USA tymczasem giełdy pracują dziś krócej – od godziny 19:00 nowojorski parkiet nie będzie już funkcjonował. Można spodziewać się więc, iż od godzin popołudniowych aktywność rynków będzie malała.

Ważą się losy dolara nowozelandzkiego. Rynek NZD/USD nie zdołał kontynuować wzrostów, a z ostatniej konsolidacji wyszedł właśnie dołem, trzymając się teraz poziomu 0.81. Jeśli wsparcie to nie utrzyma się i nie nastąpi kontratak byków, droga ku poziomowi 0.78 zostanie otwarta. Pierwszy opór dla wzrostów znajduje się natomiast w obszarze pod poziomem 0.83. Wskaźnik RSI zszedł poniżej wartości 50, sugerując koniec trendu wzrostowego.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Amerykanie świętują

Przy wygasającym obrocie, eurodolar powrócił na koniec wczorajszego dnia w okolice wcześniejszego zamknięcia. W optymistycznym nastroju utrzymywały się natomiast amerykańskie parkiety, pokonując wtorkowe szczyty.

Indeks spółek technologicznych Nasdaq, kolejny dzień zakończył powyżej poziomu 4000. Do odreagowania doszło też na warszawskim parkiecie, gdzie indeks WIG20 leczył rany po spadkach z wtorku. Pomogły w tym zapewne wieści z Niemiec, gdzie osiągnięto porozumienie w sprawie koalicji CDU/CSU i SPD. Cieszyć mogły też lepsze dane o nastrojach w Niemczech. Poprawę nastrojów odnotowano też w USA, gdzie lepsze wyniki odnotował też indeks Chicago PMI(63 vs 60).

Kolejne dane z niemieckiej gospodarki opublikowane zostaną również dzisiaj. Będą to publikacje dotyczące inflacji, jak też bezrobocia. Poznamy też nastroje w strefie euro i wysłuchamy kilku przemówień przedstawicieli banków centralnych. Od godzin popołudniowych można się spodziewać marazmu, ze względu na nieobecność świętujących dziś inwestorów z USA.

Do przełomu może dojść niebawem na rynku EUR/PLN. Nie dość, iż euro nie chce dalej spadać, to jeszcze wskaźnik RSI pokonał linię trendu spadkowego, tworząc szanse na przejście co najmniej w trend boczny. Rynek zmaga się teraz z poziomem 4.20, jednak opór znajduje się też w okolicy 4.25, a następnie 4.30. Gdyby konsolidacja miała okazać się pułapką, wsparcie mamy na 4.12 oraz wcześniej, pomniejsze na 4.15.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Konsolidacja na wyspach

Pomimo, iż do czwartku pozostało jeszcze trochę czasu, rynki już we wtorek cechowała mała zmienność. Dostało się dolarowi, podczas gdy euro zyskiwało na sile. Na uwagę zasługuje amerykański rynek akcji.

Indeks spółek technologicznych NASDAQ zamknął się wczoraj powyżej poziomu 4000 pkt. To pierwsza tego typu sytuacja od 13 lat, czyli od pamiętnego kryzysu giełdowego. Ten pozytywny obraz burzy jedynie fakt, iż mamy skrócony tydzień, więc ruchy na niższych obrotach(spowodowane niedostatkiem inwestorów) mają mniejszą wymowę niż zazwyczaj. Warto też zwrócić uwagę na wczorajsze dane z USA, gdzie odnotowano poprawę na tamtejszym rynku nieruchomości. Wzrosła zarówno ilość pozwoleń na budowy, jak też indeks S&P/Case-Shiller.

W Polsce tymczasem nie odnotowano zmian na rynku pracy, gdzie stopa bezrobocia pozostaje na poziomie 13%. Dziś natomiast czekamy na poranną publikację indeksu GfK z Niemiec oraz dane o brytyjskim PKB(godzina 10:30) – spodziewana jest poprawa. Oprócz tego zza oceanu napłyną dane o nastrojach wśród amerykańskich konsumentów oraz poznamy wartość indeksu Chicago PMI.

W dniu ważnych publikacji z Wielkiej Brytanii, rynek GBP/USD utrzymuje się w obszarze górnego ograniczenia kilkumiesięcznej konsolidacji. Wyznacza ją od dołu poziom 1.59, a od góry 1.63. Powyżej jest jeszcze opór na 1.64. Ciężko jest sobie wyobrazić teraz, co mogłoby wyrwać funta z tej konsolidacji i pozwolić na przebicie oporów. Wskaźnik RSI zakończył trend spadkowy, jednak zapowiada raczej dalszą konsolidację, aniżeli nowy trend.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Odwilż w sprawie Iranu

Nowy tydzień rozpoczynamy wzrostami na rynku metali oraz ropy. Odwilż w relacjach z Iranem została przyjęta przez rynki pozytywnie. Zyskiwały również główne giełdy oraz dolar. Traciło na tym euro.

Nie milkną komentarze wokół osiągniętego zbliżenia między Iranem, a zachodem. Zniecierpliwienie wykazują jedynie politycy Izraela, którzy czują się pozostawieni na lodzie. Paradoksalnie jednak, nawet na giełdzie w Tel Awiwie rozpoczęcie sesji miało charakter pozytywny. Natomiast przy ogólnym braku znaczących danych, inwestorzy zwrócili uwagę na wystąpienie szefa SNB, Thomasa Jordana, który stwierdził, iż frank szwajcarski ciągle jest przewartościowany.

Od wtorku pomału pojawiać się będzie coraz więcej danych makroekonomicznych, choć należy pamiętać, iż w czwartek rynki w USA będą zamknięte, z powodu Święta Dziękczynienia. Dziś rano poznamy dane o bezrobociu w Polsce, a dalszej części dnia istotne będą informacje z amerykańskiego rynku nieruchomości. Spodziewać się też można wystąpień publicznych przedstawiciele EBC.

W ostatnim czasie rzadko zajmujemy się analizą eurodolara, gdyż niewiele dzieje się na wykresie tej pary. W ujęciu dziennym ciągle mamy do czynienia z marazmem, poprzedzonym wzrostem zmienności na przełomie października i listopada. Cena oscyluje wokół poziomu 1.35, choć dla byków najważniejszy jest poziom 1.33. Jego załamanie może zniweczyć plany grających na zwyżkę. Oporem pozostaje cały obszar 1.37-1.38.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Skrócony tydzień

Przedostatni tydzień listopada upłynął pod znakiem spekulacji dotyczących zarówno przyszłości polityki EBC jak i polityki Fed. W piątek wspólna waluta zyskiwała na sile – podobnie jak większość rynków giełdowych.

Przez cały tydzień inwestorzy kuszeni byli kolejnymi komentarzami oficjeli, zarówno ze strony władz europejskich jak też amerykańskich. Tak więc raz oczekiwano wprowadzenia ujemnej stopy procentowej przez Europejski Bank Centralny, raz temu zaprzeczano. Podobnie z polityką Fed, gdzie jedną wypowiedzią zbliżaliśmy się do ograniczania programu QE3, a kolejną odchodziliśmy od takiej perspektywy. Na koniec tygodnia nastroje poprawiły jednak udane rokowania z Iranem.

W tym tygodniu nie rynki nie spodziewają się nadzwyczajnych, planowanych wydarzeń, choć pojawi się wiele publikacji makroekonomicznych, które będą miały swoją wartość. Co prawda jeszcze nie w poniedziałek, ale już we wtorek tak. W tym miejscu warto pamiętać, iż czwartek jest dniem wolnym w USA, z powodu Święta Dziękczynienia. Również i piątkowa sesja za oceanem będzie skrócona, więc końcówka tygodnia może być spokojniejsza niż zazwyczaj.

Od początku listopada systematycznie rośnie rynek USD/JPY. Dolar zbliżył się do obszaru oporu między 101.30 a 102.60. Przed bykami jeszcze poziom 104.00, a potem droga do dalszych wzrostów wydaje się otwarta. Martwi jedynie wskaźnik RSI, który zbliża się do poziomów wykupienia. Wsparcia należy szukać przy poziomie 98.00. Od strony technicznej przewaga znajduje się po stronie byków.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Fed ciągle budzi emocje

Opublikowane wczoraj dane z USA oraz wypowiedzi ze strony EBC nieco wywróciły nastroje rynkowe. Dolar nieznacznie tracił na sile w czwartek. Zyskiwały amerykańskie giełdy oraz rynek ropy.

Nie dalej jak w środę, na fali „nowych informacji”, inwestorzy cieszyli się na myśl wcześniejszego niż przypuszczano zwijania programu QE3. Opublikowane wczoraj dane nie dają jednak powodów do optymizmu. Choć wartość indeksu PMI była wyższa od prognoz, to już indeks Fed z Filadelfii wypadł sporo poniżej oczekiwań. Na dodatek, szef Europejskiego Banku Centralnego ostudził oczekiwania związane z wprowadzeniem przez bank ujemnej stopy procentowej. Opinie i nastrój zmieniają się więc jak w kalejdoskopie.

Dziś będziemy mieć wszystko to, czym emocjonowaliśmy się wczoraj, lecz chyba w większej ilości. Można więc oczekiwać ważnych danych makroekonomicznych(PKB, indeks IFO) z Niemiec, jak też wystąpień publicznych godnych uwagi. Przemawiać będzie zarówno Mario Draghi, jak też przedstawiciele Fed(między 14:00, a 18:30). Końcówka tygodnia podsumuje nam obraz ostatnich dni.

Rynek USD/CAD uporał się wczoraj z linią spadkową, ograniczającą do tej pory wzrosty. OD razu jednak pojawiły się dwa problemy – ulokowane na wysokości 1.0560 oraz 1.06. Jeśli dolar upora się z tymi oporami, potencjał wzrostów będzie naprawdę duży. Wskaźnik RSI stoi po stronie byków, pozwalając na dalsze umocnienie USD. Wsparciem będą poziomy 1.05 oraz 1.04 Na chwilę obecną nie widać oznak słabnięcia grających na zwyżkę.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Raport jednak zaskoczył rynki

Długo wyczekiwany „dzień Fed” nie zawiódł uczestników rynku. Rynki walutowe już od południa cechowała rosnąca zmienność. Dolar wyraźnie zyskiwał wczoraj na sile. Traciły natomiast giełdy oraz euro.

Choć nerwowość opanowywała rynki już od południa, jej ukoronowaniem była wieczorna publikacja raportu Fed z ostatniego posiedzenia. Wynika z niego, że ograniczenia QE3 mogą być wprowadzane już w ciągu kilku miesięcy. Mocno reakcja rynków w postaci umocnienia dolara nie może dziwić, gdyż nie tylko dzień wcześniej, ale i kilkanaście godzin wcześniej oficjele Fed, w tym Bernanke, wykluczali szybkie wprowadzenie ograniczeń programu QE3. Na domiar złego, kilka godzin wcześniej agencja Bloomberg napisała, iż EBC rozważa jednak wprowadzenie ujemnych stóp procentowych. Spadki euro były więc nie do uniknięcia.

Dziś w nocy, Bank Japonii ogłosił, iż nie zmienia głównych parametrów swojej polityki monetarnej. W dalszej części dnia również dominować będą różnego rodzaju wystąpienia i przemówienia przedstawicieli banków centralnych – w tym Fed i EBC. Oprócz tego opublikowana zostanie seria danych PMI z Europy. Z USA napłyną natomiast dane dotyczące ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych.

W środę na sile traciło względem dolara nie tylko euro, ale też i złoto. Rynek szybko zbliża się do obszaru, gdzie przecinają się poziome wsparcia oraz linie kanałów wzrostowego i spadkowego, na wysokości 1230. Kluczowy będzie poziom 1200 i niewykluczone, że zostanie zaatakowany. Dopiero wzrosty powyżej 1360 odsuną od inwestorów widmo dalszych spadków.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Fed i rekonstrukcja

Dolar tracił we wtorek na sile, choć zmiany na koniec dnia nie były bardzo duże. Spadały ceny energii, w tym ceny ropy. Rynki giełdowe – zarówno w Polsce jak i w USA – odnotowały spadki.

Do osłabienia sytuacji na rynkach giełdowych z pewnością przyczyniła się poniedziałkowa wypowiedź Carla Icahna. Amerykański miliarder i inwestor negatywnie wypowiedział się o perspektywach dalszych wzrostów akcji. Tymczasem w Europie odżyły spekulacje na temat przyszłej polityki EBC, po tym jak jego wiceprezes Victor Constancio, powiedział, iż ilościowe luzowanie (QE) jest możliwe w Europie. Zaznaczył jednak, iż takie plany nie były omawiane i nie są przedmiotem analizy.

Z przemówienia Bernanke, jakie miało miejsce w nocy polskiego czasu, dowiedzieliśmy się że QE3 będzie trwało tak długo, jak to jest konieczne. Dziś o 20:00 opublikowany zostanie protokół z ostatniego posiedzenia Fed i tym samym spekulacje powinny ucichnąć – przynajmniej na tydzień. Zanim do tego dojdzie czekają nas dziś jeszcze dwa wystąpienia szefów lokalnych oddziałów Fed. O 10:30 opublikowany zostanie natomiast protokół z posiedzenia Banku Anglii.

W dniu planowanej rekonstrukcji rządu Donalda Tuska, polski złoty nie przejawia żadnych oznak zdenerwowania. Rynek EUR/PLN oscyluje od kilku dni nad poziomem 4.15. Kolejne wsparcie mamy nad 4.10, w postaci linii kanału wzrostowego. Opór zlokalizowany jest przed 4.25. Wskaźnik RSI próbuje pokonać linię trendu spadkowego, jednak przewaga ciągle jest po stronie grających na spadki – przynajmniej do czasu pokonania wspomnianej linii.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Spokojny początek tygodnia

Poniedziałki są zazwyczaj sesjami spokojnymi na rynkach walutowych. Pod względem zmienności wyróżniały się wczoraj jedynie rynki metali, które wyraźnie traciły na wartości. Wzrosty odnotowano natomiast na giełdzie w Polsce.

Spokojnej atmosferze sprzyjał brak istotnych publikacji makroekonomicznych, mogących zachwiać rynkami. Uczestnicy rynku myślami są już przy środowym raporcie z ostatniego posiedzenia Fed. Tymczasem z opublikowanej wczoraj ankiety Reutersa dowiedzieć się mogliśmy, iż według 18 z 21 ankietowanych EBC nie obniży obniży stopy depozytowej, sprowadzając ją do poziomu ujemnego. Można więc zakładać, iż cała uwaga rynku przeniesie się teraz w związku z tym na Fed.

Zanim jednak do tego dojdzie, czeka nas dziś jeszcze istotna publikacja ze strefy euro. O godzinie 11:00 poznamy wartość indeksu ZEW, dla niemieckiej gospodarki. Indeks ZEW obrazuje nastroje, wyrażane przez profesjonalistów rynku finansowego. W Niemczech, we Frankfurcie, odbywa się też konferencja ekonomiczna, gdzie przemawiać będzie kilku przedstawicieli EBC – warto więc uważać na pojawiające się komentarze.

Wspomniane spadki na rynkach metali nie zrobiły większego wrażenia w przypadku srebra. Jak widzimy na wykresie, cena srebra spokojnie spada w kierunku wsparcia zlokalizowanego między poziomami 18.0-19.50. Tutaj można spodziewać się jakiejś reakcji popytowej. Rynek ciągle jest jednak w trendzie spadkowym i walczy jedynie o trwałe ugruntowanie bocznej konsolidacji. Wskaźnik RSI potwierdza przewagę grających na spadki. Opór mamy przy poziomie 23.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Przyszła prezes osłabiła dolara

Zakończenie ubiegłego tygodnia przyniosło nam głównie umocnienie na rynkach giełdowych – był ku temu powód. Rynki walutowe generalnie sprzyjały osłabieniu dolara amerykańskiego.

Gwiazdą ubiegłego tygodnia była niewątpliwie Janet Yellen. Przyszła szefowa Fed dała rynkom do zrozumienia, iż jest za wcześnie na kończenie programu skupu aktywów QE3 i gospodarka amerykańska potrzebuje jeszcze czasu. Była to na tyle wyraźna deklaracja, iż przyćmiła wcześniejsze wypowiedzi członka EBC sugerującego, iż Europejski Bank Centralny również może stymulować inflację zakupami lub wprowadzić ujemną stopę procentową. W środę czeka nas publikacja raportu z ostatniego posiedzenia Fed, więc zawirowania związane z kwestią polityki banków centralnych z pewnością nas nie ominą i w tym tygodniu.

Podobnych raportów będzie więcej – we wtorek będzie to raport z ostatniego posiedzenia RBA w Australii, a w środę również z Anglii. W czwartek natomiast, analogiczna publikacja będzie miała miejsce w Japonii. Dzisiejszy dzień będzie raczej spokojny pod względem danych makroekonomicznych. Czeka nas natomiast kilka przemówień przedstawicieli banków centralnych, więc należy uważać na ich komentarze.

Na wykresie GBP/USD sytuacja zaczyna sprzyjać funtowi. Od naszej ostatniej analizy rynek zdołał obronić wsparcie na 1.59 i wrócić powyżej 1.60. Równocześnie, na wykresie wskaźnika RSI pokonana została linia trendu spadkowego i poziom 50. Wskazuje to na słabość niedźwiedzi. Czy słabość ta zostanie wykorzystana przez grających na zwyżkę? Silny opór mamy w okolicy 1.6250-1.6300. Górna linia kanału wzrostowego sugeruje jednak, iż udany atak mógłby sięgnąć nawet poziomu 1.6450 – o ile atak nastąpi. Wsparcia to okolice poziomów 1.59 oraz dalej 1.57.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy