Archiwum dla Wrzesień, 2013

Tydzień kryzysów

Obawy związane z sytuacją budżetową w USA dominowały w ostatnich dniach ubiegłego tygodnia. Nic nie wskazuje na to, aby pod tym względem było lepiej i dziś. Dolar umacniał się względem euro – traciły na sile giełdy.

Weekend nie przyniósł nadziei na pozytywne rozstrzygnięcie sporu w USA. Jeżeli do 1 października Izba Reprezentantów i Senat nie dojdą do porozumienia, nastąpi zablokowanie wydatków państwowych i zamknięcie instytucji federalnych. Biorąc pod uwagę fakt, iż senat zbiera się dopiero w poniedziałek wieczorem(polskiego czasu), ramy czasowe na zawarcie porozumienia będą niewielkie. A to nie wszystko, co czeka nas w tym tygodniu.

Kryzys polityczny ma miejsce również we Włoszech. W sobotę do dymisji podało się pięciu ministrów, związanych z Berlusconim. Upadek obecnego rządu Letty jest więc prawdopodobny, co może się przełożyć na odrodzenie obaw o kryzys wśród państw PIIGS.W nadchodzących dniach poznamy też kilka ważnych publikacji makroekonomicznych, a Europejski Bank Centralny będzie odbywał swe posiedzenie.

W dzisiejszej analizie technicznej wracamy do rynku ropy, gdzie nastąpiło otwarcie luką cenową. Rynek znajduje się poniżej wyznaczonego poziomu oporu, jednak na chwilę obecną nie widać wyprzedaży. Czy rynek powróci ponad wsparcie czy też obrona zupełnie się załamie – powinniśmy dowiedzieć się w ciągu najbliższych kilku, kilkunastu godzin. Kolejne wsparcie mamy w okolicach poziomu 98.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Chwila na oddech w USA

Czwartek wzniósł na rynki walutowe nieco nerwowości, z której ostatecznie nic nie wynikło na koniec dnia. Serię spadków przerwały natomiast amerykańskie indeksy giełdowe. Pomogły w tym lepsze dane z USA.

Wspominałem we wczorajszym komentarzu, iż publikacji mogących poruszyć rynek nie będzie wiele. Tak też było w przypadku rynków walutowych – ale nie tylko. Jednak lepsze dane z amerykańskiego rynku pracy, pozwoliły na chwilę zapomnieć inwestorom akcyjnym o sprawie budżetu USA. Ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych spadła do poziomu 305 000, przy prognozach oczekujących 325 000 wniosków. Natomiast PKB za Q2 wzrósł do 2.5%, przy oczekiwaniach rzędu 2.6%.

Publikacji makroekonomicznych nie będzie brakować również i dziś. Kalendarz można podzielić na dwie tury. W pierwszej kolejności trzeba zwrócić uwagę na dane z godziny 11:00, dotyczące nastrojów w strefie euro. Tuż przed 16:00 poznamy natomiast nastroje panujące w USA, a pomoże nam w tym odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan.

Tymczasem na wykresie USD/CAD trwa walka o utrzymanie trendu wzrostowego. Kilka dni temu rynek zszedł poniżej wznoszącej się linii, jednak szybko ponad nią powrócił. Wsparcie na 1.0250 zostało – przynajmniej tymczasowo – obronione. Teoretycznie pojawiły się więc szanse na kolejny ruch w kierunku 1.05. Na przeszkodzie stanie jednak nowy kanał spadkowy, który w obszarze 1.0350-1.0400 będzie stanowił dla rynku opór. Załamanie się aktualnej próby odbicia może spowodować wyprzedaż, z poziomem docelowym przy 1.01.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Powrót starych problemów

Zawirowania wokół amerykańskiego budżetu osłabiły wczoraj nie tylko dolara, ale też światowe giełdy. Amerykańskie parkiety traciły na wartości już piąty dzień z rzędu. Ponownie spadały też ceny ropy.

W środę powróciły na światowe czołówki dość dawno nieobecne obawy, związane z amerykańskim budżetem. Według sekretarza skarbu USA, Jacoba Lew, ustawowy limit zadłużenia zostanie osiągnięty nie później niż do 17 października. Wezwał on też do wspólnego podwyższenia limitu i tym samym ponownie oczekiwać można przepychanek między Demokratami i Republikanami. Jeśli chodzi o dane makroekonomiczne, to te we wczorajszym dniu nie dawały pretekstu do nerwowych ruchów. Sprzedaż nowych domów w USA wzrosła w sierpniu do 421 000, co było niemal zgodne z oczekiwaniami(420 000).

Choć dzisiejszy dzień pod względem natłoku publikacji makroekonomicznych wygląda obiecująco, to jednak ich waga nie będzie wystarczająca, do poderwania rynków w obliczu wyczekiwania na rozwój sytuacji w USA. Chodzi oczywiście o sprawę budżetu. Niemniej jednak warto śledzić dane o ilości nowych wniosków o zasiłki(14:30) oraz późniejsze komentarze władz Fed, jakie mogą pojawić się między 16:00 a 18:35.

Omawiany dziesięć dni temu rynek GBP/USD pewnym krokiem pokonał poziom 1.60. Teraz na jego drodze do 1.63 znajduje się tylko górne ograniczenie kanału spadkowego. Możliwe, iż próba ataku na szczyty poprzedzona zostanie większą korektą – lecz może to się stać również i wcześniej. Zbyt długie zabawy wokół poziomu 1.60 odbiorą bykom przewagę. Na dziś sytuacja dla nich wygląda jednak obiecująco.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Możliwe spadki cen ropy?

Choć w ciągu dnia próbowano we wtorek rozruszać rynki, większość z nich zakończyła dzień na poziomach oddalonych od otwarcia jedynie o dziesiętne części procenta. Wzrostowi zmienności nie sprzyjały żadne okoliczności.

Wśród wydarzeń wczorajszego dnia, które mogły wpłynąć na kursy walut, były publikacje z USA oraz wystąpienia publiczne przedstawicieli Fed. Na próżno było jednak szukać tam odniesień do przyszłych planów rezerwy federalnej czy nawet bieżącej sytuacji gospodarczej. Natomiast opublikowane dane nie miały jednoznacznego charakteru. Sytuacja na amerykańskim rynku nieruchomości jest zgodna z oczekiwaniami – podobnie zaufanie konsumentów. Słabiej od prognoz wypadł indeks Fed z Richmond.

Dzisiejszy dzień nie będzie dużo lepszy jeśli chodzi o publikacje makroekonomiczne. Co prawda rano dowiedzieliśmy się, iż zaufanie niemieckich konsumentów wzrosło do najwyższego poziomu od 6 lat, ale nie zrobiło to większego wrażenia na eurodolarze. Z dalszych publikacji warto jedynie zwrócić uwagę na dane o sprzedaży nowych domów w USA, publikowane o 16:00.

Odkąd ustały napięcia wokół Syrii, rynek ropy nie może odnaleźć sił do dalszych wzrostów. Świeca z długim górnym cieniem, jaka powstała pod koniec sierpnia, skutecznie będzie odstraszać byków przed atakami na szczyty. Cena ropy znajduje się na dolnym ograniczeniu trendu bocznego wyznaczonego poziomami 102.50-109.00. Tendencję spadkową sugeruje wskaźnik RSI, znajdujący się trendzie spadkowym. Jeśli cena ropy opuści dołem trend boczny, można się jej będzie spodziewać w okolicy poziomu 97, gdzie znajduje się kolejne, wyraźne wsparcie.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Pułapka na EUR/PLN?

Podczas gdy rynki walutowe nadal odpoczywały, amerykańskie giełdy odnotowały trzecią z rzędu spadkową sesję. Od czasu uspokojenia sytuacji w Syrii ceny ropy nadal spadają. Odżyła kwestia Fed.

Inwestorzy nadal przetrawiają porażkę, jakiej doznali w ubiegłym tygodniu z ręki Fed. Tymczasem wczoraj, za sprawą wypowiedzi szefa nowojorskiego oddziału rezerwy federalnej, Williama Dudleya, odżyła wizja wcześniejszego kończenia programu QE3. Komentarz ten wpłynął jednak jedynie na rynek amerykańskich akcji, gdyż rynki walutowe przez cały dzień zachowywały się spokojnie, czekając na powrót większej zmienności. Dużego wpływu na rynki nie miała też wygrana koalicji Merkel w niedzielnych wyborach w Niemczech.

Wypowiedzi i komentarzy ze strony oficjeli Fed będziemy mogli posłuchać również i dzisiaj – mowa o szefach Fed z Cleveland oraz Kansas City. Jakby tego było mało, swoje opinie zaprezentują też w ciągu dnia oficjele Europejskiego Banku Centralnego. O godzinie 15:00 i 16:00 rynki obserwować będą natomiast publikacje z USA – dane z rynku nieruchomości oraz najnowsze nastroje wśród konsumentów i indeks Fed z Richmond.

Na wykresie EUR/PLN odznaczył się w ostatnich dniach interesujący incydent. Otóż spadający w przepaść rynek zawrócił poniżej przebitego obszaru wsparcia i powrócił ponad poziom wyjściowy. Tym samym, grający na spadki zostali złapani w pułapkę. Czy byki wykorzystają teraz szansę do kontrataku? Jeśli tak, to czeka nas wzrost przynajmniej w okolice 4.30. Wsparciem cały czas pozostaje obszar 4.18-4.20, a następnie okolice nad 4.10.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Rynki nadal odpoczywają

Tydzień zakończył się w spokojnej atmosferze, czemu sprzyjał zarówno brak danych, jak i fakt wystąpienia poważnych zawirowań w środowy wieczór. Nieznacznie traciły amerykańskie giełdy – dość wyraźnemu osłabieniu uległy rynki metali.

Spokojna, piątkowa atmosfera była też po części efektem oczekiwania na wyniki wyborów, jakie miały miejsce w niedzielę w Niemczech. Zgodnie z oczekiwaniami wygrała je rządząca koalicja CDU/CSU, zdobywając 41.5% głosów. Wyniki nie zrobiły na rynkach większego wrażenia. Poranny marazm związany jest też z faktem, iż w Japonii mamy dziś dzień wolny i rynki finansowe były zamknięte.

Od godzin porannych poznajemy dziś dane z europejskich rynków – a dokładniej z sektorów usług i przemysłu. Publikowano już indeksy PMI dla Francuskiej gospodarki(wyniki były mieszane), a za chwile opublikowane zostaną odczyty dla gospodarki niemieckiej oraz dla całej strefy euro. Przed 15:00 poznamy analogiczny odczyt dla przemysłu z USA. Później w centrum uwagi będą już tylko przemówienia szefów lokalnych oddziałów Fed.

Omawiany niemal tydzień temu rynek NZD/USD zdołał wybić się na stałe z horyzontu. Po pokonaniu obszaru 0.8100-0.8160 dolar nowozelandzki pewnym ruchem wyszedł na wysokość 0.84. Teraz przed nim jedynie okolice obszaru 0.86, gdzie powinien po pewnym czasie dotrzeć. Wsparcia należy szukać w okolicy między poziomami 0.81-0.82. Wskaźnik RSI znajduje się w obszarach wykupienia, potwierdzając zmianę trendu na wzrostowy.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Eurodolar ciągle w horyzoncie

Czwartek upłynął w atmosferze odpoczywania po zawirowaniach rynkowych z poprzedniego dnia. Euro ciągle było silniejsze od dolara. Mieszane nastroje panowały na amerykańskich parkietach. Tracił rynek ropy.

Po tak dużych ruchach jakie miały miejsce po decyzji Fed, naturalną rzeczą jest spowolnienie handlu. Inwestorzy dochodzili wczoraj do siebie na nowych poziomach równowagi i taka sytuacja może potrwać również dziś. Publikowane w USA wyniki nie mogły tu wiele zrobić, choć ich wydźwięk był pozytywny. Spadła ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, a wzrósł indeks Fed z Filadelfii – 22.3 pkt przy prognozach rzędu 10 pkt.W Wielkiej Brytanii odnotowano natomiast gorsze wyniki sprzedaży detalicznej.

Ostatni dzień tygodnia będzie wolny od publikacji znaczących danych makroekonomicznych. To, jak też fakt, iż na weekend inwestorzy zazwyczaj nie chcą angażować się w nowe pozycje, nie będzie sprzyjało ruchom na rynku. Można się spodziewać dalszej stabilizacji i wyczekiwania na kolejny tydzień. Nie przeszkodzą w tym chyba nawet zaplanowane na dziś wystąpienia lokalnych szefów Fed.

Przez długi okres czasu nie publikowałem wykresów EUR/USD. Powód jest prosty – od strony technicznej niemal nic się tam nie dzieje. Od ubiegłego roku mamy do czynienia z trendem bocznym, wyznaczonym poziomami 1.2750-1.30. Aktualnie po raz kolejny zbliżamy się do jego górnego ograniczenia. Na uwagę zasługuje jedynie wzrostowa świeca z wtorku, która stwarza obszar wsparcia dla potencjalnych ataków na szczyty. Do wykresu wrócimy, jeśli pojawi się na nim jakiś ciekawy sygnał.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

USD/PLN w tarapatach

Znudzony oczekiwaniem na decyzję Fed, rynek dał się zaskoczyć prezesowi Bernanke. Brak zmian w polityce monetarnej uderzył w dolara, wspomagając amerykańskie giełdy. Na sile zyskiwało też euro oraz złoto i srebro.

Czytając komentarze sprzed wczorajszej decyzji Fed można było odnieść wrażenie, iż ograniczenie programu skupu QE3 jest pewne. Nawet tak duzi gracze jak Goldman Sachs dali się oszukać i zapowiadanego ograniczenia o 10mld$ nic nie wyszło. Być może właśnie zbyt duża pewność obecna na rynku sprawiła, iż brak zmian w polityce Fed wywołał nagłe ruchy na wszystkich głównych instrumentach finansowych. Złoto zyskiwało w pewnym momencie 4%, a srebro zakończyło dzień na poziomie o 5.5% wyższym, niż wtorkowa cena zamknięcia. Tak więc wracamy do znanego scenariusza – znowu obserwujemy dane z USA i oczekujemy zakończenia QE3 na jednym z następnych posiedzeń Fed.

Jeśli chodzi o publikacje makroekonomiczne, to już dziś dowiemy się, ile przybyło nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych w USA. Poznamy też wartość indeksu Fed z Filadelfii. Wczorajsze dane z rynku nieruchomości nie były jednak zachęcające. Podobnie było na rodzimym polskim rynku, gdzie odnotowano spadek produkcji przemysłowej i produkcji budowlano-montażowej.

Spadki jakie miały wczoraj miejsce na USD/PLN teoretycznie otworzyły dolarowi drogę ku poziomowi 3.0. Jednocześnie powstała mocna bariera podażowa w przedziale 3.13-3.16, która wcześniej stanowiła wsparcie. Jeśli nie nastąpi szybki powrót nad 3.18, to wczorajsze spadki trzeba będzie uznać za przełomowe, dla określenia kierunku średnioterminowego trendu. Wsparcie mamy w okolicy 3.05 a następnie 3.0. Tam też biegnie dolne ograniczenie kanału spadkowego i byłoby to miejsce idealne do zakończenie fali spadkowej.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Imponujący trend boczny

Po słabym otwarciu, dolar zyskiwał wczoraj do końca dnia. Na sile traciły przez całą sesję rynki metali. Nastroje wśród inwestorów coraz bardziej skupione są na Fed, czego dowodem był przebieg poniedziałkowej sesji.

Ton w jakim odbywał się wczorajszy handel został nadany praktycznie już w weekend. Rezygnacja Lawrence’a Summersa z kandydowania na szefa Fed sprawiła, iż rynki walutowe otworzyły się dużą luką, na niekorzyść dolara. Jak to jednak bywa z lukami, rynek postanowił je przetestować. Do końca dnia dolar zyskiwał więc na sile, zbliżając się do poziomów z piątkowego zamknięcia. Opublikowany indeks NY Empire State uzyskał wartość niższą, od prognozowanych 9.2 pkt.

Z opublikowanego w godzinach nocnych protokołu RBA dowiedzieliśmy się jedynie, iż obniżka stóp procentowych w Australii nie jest ani nieuchronna, ani nie wykluczona. Dziś poznamy wartość indeksu ZEW dla niemieckiej gospodarki. Spodziewany jest wzrost do poziomu 46 puntów. Oprócz tego, cały dzień pojawiać się będą dane dotyczące inflacji. W godzinach porannych będą to dane z Wielkiej Brytanii, a później z USA. Można się też już spodziewać bardziej widocznego pozycjonowania inwestorów przed środowym komunikatem Fed.

Dolar nowozelandzki dokonał w ostatnim czasie rzeczy rzadko spotykanej. Pokonał względem USD poziom oporu którego miał nie pokonywać, a wszystko przy rosnącej zmienności. Patrząc na wykres dzienny NZD/USD widzimy trend boczny o potężnym zakresie ruchu. Czy to był ostatni dołek w tym horyzoncie? Jeśli tak, to NZD powinien teraz zmierzać w kierunku poziomu 0.86. W innym przypadku czeka nas zejście przynajmniej na wysokość 0.78.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Funt w natarciu

Rozpoczynamy najbardziej oczekiwany tydzień, w ostatnich miesiącach. Pomimo tego, piątek nie przyniósł gwałtownych zmian. Można wręcz odnieść wrażenie, iż inwestorzy nie mogą dać się zaskoczyć.

Zapowiedzi „na prawdę” ważnych tygodni przypominam sobie bardzo wiele. Często te najbardziej oczekiwane kończyły się największym rozczarowaniem. Czy w środę Fed może czymkolwiek zaskoczyć rynki? Wszyscy – i to przynajmniej od dwóch miesięcy – oczekują rozpoczęcia procesu ograniczania skupu QE3. Zaskoczyć może więc chyba tylko skala ograniczeń. A jeśli nie zostaną ogłoszone wcale? Wtedy przecież pozostanie nam kolejne posiedzenie w przyszłym miesiącu -będzie ono jeszcze bardziej „ważne” niż obecne i ponownie będziemy mogli delektować się dalszymi spekulacjami.

Ale ten tydzień to nie tylko Fed. Już dziś poznamy dane o produkcji przemysłowej w USA oraz wartość indeksu NY Empire. Wtorek to niemiecki indeks ZEW, a w środę zapoznamy się z protokołem z ostatniego posiedzenia Banku Anglii. Czwartek to również decyzja Narodowego Banku Szwajcarii, a w niedzielę odbędą się wyborcy do niemieckiego parlamentu.

Kilka dni temu rynek GBP/USD pokonał ważny opór zlokalizowany nad 1.57. Tym samym, funt ma teraz otwartą drogę na wysokość 1.63, gdzie znajduje się kolejny obszar oporu. Po drodze jest jeszcze psychologiczna bariera na 1.60, jednak przewaga jest po stronie byków. Wsparciem dla ewentualnej korekty będą okolice poziomu 1.57, a wcześniej będzie nim luka, jaka powstała dziś w nocy na wykresie.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy