Archiwum dla Czerwiec, 2013

Obawy inwestorów zmalały

Podczas gdy na świecie obawy o szybkie zakończenie QE3 nieco zmalały, windując amerykańskie parkiety, polska giełda traciła wczoraj 3% na zamknięciu. Po raz kolejny spadki dotknęły rynki metali. Nieco spokojniej było na rynku walutowym.

Dane jakie napłynęły wczoraj z USA, szczególnie te z rynku nieruchomości, nie odbiegały od prognoz rynkowych. Ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych spadła do poziomu 346 000. Uczestnicy rynku zdają się już nie przejmować tak bardzo tym, czy gospodarka USA da sobie radę bez stymulowania ze strony Fed i programu QE3. W Polsce tymczasem niedługo trwała radość z środowego opanowania spadków, gdyż już wczoraj sięgnęły one 3%.

Dzisiejszy dzień będzie pełen publikacji makroekonomicznych. O godzinie 11:00 i 12:00 poznamy dane o inflacji we Włoszech. Dużo ważniejsze będą jednak informacje z rynku amerykańskiego. Na godzinę 15:45 zaplanowano publikację indeksu Chicago PMI, a dziesięć minut później odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan.

Na wykresach tymczasem nie widać końca spadków na AUD/USD. Od strony technicznej, o zakończeniu trendu spadkowego będzie można mówić dopiero po pokonaniu obszaru widocznego w okolicy 97.50 a 98.50. Próby odbicia podejmowane są choćby i teraz, jednak nie widać na wykresie nawet jednego elementu, mogącego sugerować naruszenie przewagi niedźwiedzi. Najbliższe wsparcie to okolice 0.91-0.9150.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Zmienne oczekiwania i nastroje

Wczorajsze dane z USA odwróciły nastroje, jakie przyniósł na rynkach wtorek. Giełdy amerykańskie ponownie zyskiwały na sile. Osłabieniu uległ dolar. Do spadków powróciły też rynki metali.

Opublikowane wczoraj dane finalne na temat PKB w USA rozczarowały inwestorów. Zamiast oczekiwanych 2.4%, uzyskany wynik to 1.8%. Tym samym, dobra atmosfera wywołana wtorkowymi publikacjami zupełnie wyparowała. Po raz kolejny oczekiwania co do Fed nieco się zmieniły, choć wszystko wskazuje na to, iż jedynie chwilowo. Publikacji makroekonomicznych nie zabraknie bowiem i wahania nastrojów mogą być na porządku dziennym. W Polsce tymczasem po nerwowym rozpoczęciu dnia, sytuacja uległa uspokojeniu na koniec sesji. Obawy związane z OFE nie wywołały długotrwałej paniki i na zakończenie dnia giełda wróciła do poziomów wyjściowych.

Czwartek będzie dniem bogatym w dane makro – zarówno te z USA jak i pozostałych gospodarek. W tym pierwszym przypadku kluczowe będą publikacje dotyczące wydatków amerykanów oraz dane o ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Oprócz tego dziś rozpoczyna się też szczyt Unii Europejskiej, na co zawsze warto uważać.

Tymczasem rynki metali nadal tracą. Cena srebra zeszła już do poziomu 18.50. Dolna linia kanału spadkowego cały czas się oddala i w tej chwili możliwe jest nawet zahaczenie o wysokości poniżej pułapu 18. Dla byków nie widać obecnie szans. O zakończeniu trendu spadkowego, według aktualnego układu na wykresie, będzie można mówić dopiero po powrocie nad 25. Przy czym już obszar 21-22 będzie można uznać za ciekawe miejsce do zajmowania pozycji krótkich.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Lepiej w USA, nerwowo w Polsce

Atmosferę rynkową podgrzały wczoraj lepsze dane z USA. Poprawa wskaźników jest argumentem przemawiającym, za szybszym rozpoczęciem zwijania programu QE3. Dolar nieznacznie umocnił się wczoraj, jednak na giełdach nie było widać wyprzedaży.

Już pierwsza z wczorajszych publikacji makroekonomicznych z USA, okazała się lepsza od prognoz – mowa o indeksie S&P/Case-Schiller. Również i sama sprzedaż domów wzrosła do 476 tys., przewyższając prognozy. Bardzo dobrze wypadły dane dotyczące zaufania konsumentów – indeks Conference Board wzrósł do poziomu 81.4. Natomiast indeks Fed Richmond przewyższył prognozy o 8 punktów.

Wiadomości z Chin, zapowiadające pomoc bankom znajdującym się w trudnościach związanych z płynnością, pomogły dziś nieco rynkom azjatyckim. Tymczasem fatalnie rozpoczęła się sesja na warszawskiej giełdzie. Spadki rzędu 3% są pochodną obaw związanych z przyszłością OFE. O godzinie 14:30 napłyną z USA dane o finalnej wartości PKB.

Na fali ogólnego umocnienia dolara, rynek USD/JPY odbił się tydzień temu od widocznej linii kanału wzrostowego. Odbicie w porównaniu do innych par USD było jednak raczej słabe i rynek nie dosięgnął nawet poziomu szczytów z 11 czerwca. Dla większych wzrostów potrzebne byłoby ponowne przetestowanie linii kanału wzrostowego. Ruch w górę napotka na naturalny opór w okolicy 100. O ile nie nastąpią ponowne zawirowania na rynku dolara, najbardziej prawdopodobny w następnych tygodniach wydaje się scenariusz bocznego ruchu w obszarze 92-100.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Nerwowo na rynku ropy

Poniedziałek przyniósł uspokojenie nastrojów na rynkach. Główne pary walutowe z eurodolarem na czele, odnotowały niewielkie zmiany względem piątkowych zamknięć. Po raz kolejny traciły natomiast amerykańskie giełdy.

Brak znaczących publikacji makroekonomicznych był jedną z przyczyny wczorajszego wyciszenia. Po tak dużych zmianach jakie miały miejsce w ubiegłym tygodniu, uspokojenie wydaje się logiczną konsekwencją. Jak długo potrwa? Według ankiety Reutersa większość ankietowanych jest zdania, iż redukcja QE3 nastąpi w tym roku, przy czym niemal połowa uważa, że stanie się to już przed wrześniem. Równocześnie Kocherlakota, szef Fed z Minneapolis, stwierdził w swym oświadczeniu, iż Fed powinien utrzymywać QE3 dopóki bezrobocie w USA nie spadnie poniżej 7%.

Tak jak wczoraj danych było mało, tak dziś rozpocznie się ich wysyp. O godzinie 10:00 napłyną na rynek dane o sprzedaży i bezrobociu w Polsce. Będą to ważne informacje dla polskich inwestorów. Godzina 14:30, 15:00 i 16:00 to publikacje z USA, a wśród nich dobra trwałego użytku, dane z rynku nieruchomości oraz indeks zaufania konsumentów Conference Board.

Coraz większa nerwowość panuje na rynku ropy. Po ataku na szczyty rynek nie zdołał utrzymać się blisko poziomu 100 i zszedł na wysokość 93-94. Taką sytuację można próbować uważać za formę odrzucenia trendu wzrostowego, choć nie można mieć pewności-znajdujemy się ciągle ponad obszarem wsparcia(92-94). Jeśli nie nastąpi szybki atak na poziom 100, to będzie można się spodziewać zejścia w okolice 91-92, gdzie znajdują się kolejne wsparcia i gdzie biegnie dolna linia kanału wzrostowego.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Mocne odbicie na USD/PLN

Długo wyczekiwane posiedzenie Fed wywróciło rynkami w ostatnich dniach. Ubiegły tydzień zakończył się umocnieniem dolara i spadkami na rynku akcji. Mocno traciły też na wartości rynki metali.

Choć piątek stanowił swego rodzaju odreagowanie, to nie da się ukryć, iż środowe i czwartkowe zawirowania mocno wpłynęły na rynki. Nie jest wykluczone, iż coraz więcej uczestników rynku będzie chciało teraz wprowadzać zmiany do składu swych portfeli. To natomiast może oznaczać kolejne, nerwowe ruchy. Wszelkie dobre dane z amerykańskiej gospodarki, będą tylko utwierdzać inwestorów w przekonaniu, że kurek z pieniędzmi Fed zakręcany będzie już w ciągu kilku najbliższych miesięcy.

Pod względem publikacji makroekonomicznych, dzisiejszy dzień powinien być spokojny. Oprócz wystąpienia szefa Fed z Dallas nic ciekawego wydarzyć się nie powinno. Jednak już jutro opublikowane zostaną dane z amerykańskiego rynku nieruchomości oraz wartość Fed Index z Richmond. Dowiemy się też, jak według indeksu Conference Board kształtują się nastroje konsumentów w USA.

Rynek USD/PLN idealnie wykorzystał okazję o jakiej pisałem 18 czerwca. Odbicie przerosło nawet moje oczekiwania, gdyż pokonany został zarówno poziom 3.25 jak też 3.30. Oporem głównym jest teraz wysokość 3.35. Jeśli trend wzrostowy ma być kontynuowany, to ewentualna korekta nie powinna zejść poniżej 3.25. Wskaźnik RSI sugeruje raczej trend boczny, jednak niczego nie można być pewnym. Pokonanie wspomnianego oporu otworzy drogę ku 3.5.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Rynki metali w dużych opałach

Czwartek przyniósł kontynuację spadków zainicjowanych po środowym posiedzeniu Fed. Nadal traciły giełdy w USA – indeks SP500 zanotował największy spadek od 2011 roku. Mocno traciły rynki metali, a na wszystkim korzystał dolar amerykański.

Najbardziej miarodajny indeks amerykańskiego rynku akcji, SP500, stracił wczoraj na zamknięciu 2.5%. Był to największy dzienny spadek od 2011 roku. Prawdziwy horror miał jednak miejsca na rynku metali, gdzie złoto straciło niemal 5%, a srebro ponad 8%. Akcje polskiego KGHM spadły o niemal 9%. Indeks Fed Filadelfia wzrósł do 12.5 pkt, co tylko utwierdziło inwestorów w przekonaniu, iż QE3 zacznie być zwijane dość szybko. Według ankiety Bloomberg może się to rozpocząć już we wrześniu.

Dzisiejszy dzień będzie niemal wolny od ważnych publikacji makroekonomicznych. Nie można jednak zakładać, iż rynki będą w bezruchu. Wygasają dziś czerwcowe serie wielu instrumentów pochodnych – kontraktów, opcji. Dzień Trzech Wiedźm jak nazywa się taką sesję, często przynosi dużą zmienność na rynku. Tak może być również i dziś. Wielu inwestorów będzie chciało dziś zamknąć swoje pozycje, jeśli nie zrobili tego jeszcze wczoraj.

Wczorajszymi spadkami rynek srebra „wypadł” z obszaru 21-22, stanowiącego wsparcie. O ile szybkim ruchem nie nastąpi teraz powrót w to miejsce, to trend spadkowy powinien być kontynuowany. Jego poziomu docelowego można teraz szukać nie tylko na wysokości 19, ale nawet już na 18., gdzie biegnie dolna linia kanału spadkowego. Powrót ponad 23.50 odwróci charakter rynku na nieco bardziej konsolidacyjny, z czysto spadkowego z jakim mamy do czynienia aktualnie.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Czy rynki dostały to, na co liczyły?

Po ponad tygodniu wahania się, rynki dostały wczoraj swoją odpowiedź. A może nie? Dolar mocno zyskiwał na sile. Spadki zagościły natomiast na amerykańskich giełdach. Traciło też złoto.

Na konferencji Fed padło kilka zdań, które zostały wczoraj uznane za najważniejsze. Powiedziano między innymi, iż jeśli prognozy gospodarcze się sprawdzą, jeszcze w tym roku możliwe będzie ograniczanie QE3. W przyszłym roku natomiast możliwe byłoby zakończenie skupu aktywów. Z drugiej strony padło zdanie „ograniczenie QE3 nie oznacza naciśnięcia na hamulec”. Inwestorzy skupili się jednak na wariancie zakładającym zakończenie programu skupu. Dolar mocno zyskał więc na sile.

W Polsce tymczasem dostaliśmy gorsze od prognoz dane o produkcji przemysłowej. Dziś o godzinie 9:30 będzie podana decyzja SNB oraz będzie miało wystąpienie prezesa banku, Thomasa Jordana. O 16:00 poznamy natomiast wartość indeksu wskaźników wyprzedzających w USA oraz indeksu Fed z Filadelfii.

Eurodolar zareagował na wczorajsze wypowiedzi Bernanke wyprzedażą. Rynek odbił się od linii kanału wzrostowego oraz od obszaru oporu. Naturalnym wsparciem jest teraz rejon 1.31-1.32. Kolejne wsparcie jest dopiero przy 1.30. Wskaźniki RSI i MACD nadal zostawiają szansę na wzrosty, więc w okolicy jednego z wymienionych obszarów inwestorzy będą pewnie szukać szansy na odbicie. Jeśli nie nastąpi ono w tym tygodniu, to będzie problem z pokonaniem 1.34. Pozostaje czekać i obserwować, w jaki sposób rynki „przetrawią” wczorajsze wydarzenia.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Cena ropy przy szczytach

Na dzień przed zakończeniem posiedzenia Fed, wśród inwestorów przeważała opinia, iż ogłoszenie „wygaszania” programu QE3 nie będzie miało miejsca. Amerykańskie giełdy zyskiwały więc, podczas gdy główne pary walutowe pozostały blisko poniedziałkowych zamknięć.

Powszechna opinia była wczoraj taka, iż Fed nie ograniczy programu QE3, a nawet jeśli wspomni o jego ograniczeniu, nie oznacza to przecież jego fizycznego zakończenia. Miejsca do dalszych wzrostów na giełdach jest więc wiele. Tyle wczorajszych głosów – dziś może być już zupełnie inaczej, a słowa Bernanke mogą być różnie rozumiane. Jak zwykle w przypadku ważnych wydarzeń, wskazane jest obserwowanie rynku z boku, do momentu wyłonienia się consensusu.

Indeks ZEW osiągnął wczoraj wynik lepszy od prognoz, wskazując na poprawę nastrojów w Niemczech. Dziś oprócz wieczornych komentarzy ze strony Fed, możemy też liczyć na wystąpienia szefa Banku Anglii oraz Banku Kanady. Z Polski napłyną natomiast istotne dane o produkcji przemysłowej oraz o cenach produkcji.

Małymi kroczkami cena ropy zbliża się do szczytów z września 2012. Rynek pokonał już górną linię kanału spadkowego(zielona linia na wykresie) i ocierając się wzdłuż środkowej linii kanału wzrostowego, zbliża się do psychologicznego poziomu na wysokości 100. Wskaźnik RSI potwierdza wzrosty, choć ma niewiele miejsca do ich kontynuowania. Wsparcie będzie czekać w obszarze 97-96, a następnie 94 i 92. Opór to naturalnie 100, a później okolice 106.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Dolar czeka na rozstrzygnięcie

Lepsze od prognoz dane z USA nie przekonały do końca inwestorów. Zbliżające się posiedzenie Fed wciąż budzi obawy. Amerykańskie giełdy zakończyły dzień na plusach, natomiast na rynku walutowym nie widać było nerwowości.

Indeks NY Empire state, badający aktywność gospodarczą w stanie Nowy Jork, wzrósł do poziomu 7.84. Był to wynik sporo lepszy zarówno od ujemnego wyniku z poprzedniego miesiąca, jak też od prognoz. Indeksy giełdowe w USA od początku sesji były na plusie. Można by wnioskować, iż pomimo lepszych danych, rynek oczekuje, iż do zakończenia QE3 ciągle jest daleko. Od rana natomiast, konsekwentnie zyskiwał na sile jen japoński.

Do jutra nic niestety na rynkach się nie zmieni, gdyż najważniejsze w tym tygodniu jest środowe posiedzenie Fed. Nie mniej jednak dziś o 11:00 opublikowany zostanie odczyt indeksu ZEW z Niemiec. Oczekuje się poprawy nastrojów i wzrostu indeksu do poziomu 38 pkt. Z USA natomiast napłyną dane o tamtejszym rynku nieruchomości.

Nie udał się rynkowi USD/PLN atak na poziom 3.30. Dolar zatrzymał się dokładnie na środkowej linii kanału wzrostowego i wrócił na wysokość 3.17. Tutaj znajduje się natomiast dolna linia wspomnianego kanału wzrostowego, więc teoretycznie jest to idealne miejsce do odbicia. Niepokój budzi jednak fakt, iż na 3.13 i 3.11 znajdują się ważne poziomy wsparcia, które rynek może chcieć wypróbować. Tak czy inaczej odbicie jest możliwe, choć może być tylko pułapką, zakończoną szczytem w okolicy 3.25. Należy obserwować charakter ruchów, jakie będą teraz miały miejsce na tym wykresie. Zdradzi nam to intencje uczestników rynku.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Rozpoczynamy napięty tydzień

Nerwowy, poprzedni tydzień pozostawił inwestorów w oczekiwaniu na nadchodzące posiedzenie Fed. Amerykańskie giełdy w ostatnich dniach traciły na sile, co było wynikiem wzrostu obaw o dalszą politykę Fed. Dolar przez większość dni ulegał osłabieniu.

To właśnie obawy o politykę banków centralnych generowały w ubiegłym tygodniu zmiany na rynku. Inwestorzy nie wiedzą, jak długo będą trwały jeszcze programy stymulujące, jak choćby QE3. W lepszej ocenie przyszłości nie pomogły ani zmieniające się dane z USA – nie dające jednoznacznego obrazu – ani dość bierna polityka BoJ. Swym ostatnim posiedzeniem Bank Japonii nieco rozczarował inwestorów, nie dając im nadziei na dalsze, coraz agresywniejsze luzowanie polityki.

Posiedzenie Fed zakończy się w środę, o 20:00. Nie będzie to jednak jedyne posiedzenie w tym tygodniu. Jutro kończy się spotkanie Banku Turcji, a w czwartek Narodowego Banku Szwajcarskiego. Tymczasem już dziś opublikowany zostanie w USA indeks NY Empire State oraz indeks nieruchomości NAHB. Kolejne dni również zawierać będą interesujące publikacje makroekonomiczne.

Rynek USD/JPY zszedł dokładnie tam, gdzie go oczekiwaliśmy w ostatniej analizie jena. Znajdujemy się na wysokości dolnej linii hipotetycznego kanału wzrostowego. I tu pojawia się kolejny problem – nadal nie widać oznak nerwowego zakończenia się wyprzedaży. Wskaźniki RSI i MACD nie wskazują na odbicie, które musiałoby być raczej nagłe. Czy rynek będzie więc nadal spadał? O ile na wykresie nie pojawi się żaden anormalny układ, to zapewne tak. Wsparcia mamy na 93 i 91. Opór to oczywiście obszar 99-100.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy