Archiwum dla Marzec, 2013

Świąteczne spowolnienie

Pierwszy dzień funkcjonowania banków na Cyprze spowodował odwilż na rynkach. Atmosfera uległa nieznacznej poprawie. Euro odbiło się od dna. Zyskiwała też większość światowych indeksów giełdowych.

Otwarcie banków po kilkudniowej przerwie, nie spowodowała zamętu na Cyprze. Wbrew niektórym obawom przed bankami nie stały gigantyczne kolejki. Wszystko odbywało się dość sprawnie, choć ze względu na narzucone limity klienci mieli ograniczone możliwości wypłat. Rynek odetchnął – przynajmniej na chwilę.

Dziś Wielki Piątek. Aktywność inwestorów będzie dziś malała – wiele giełd i rynków jest dzisiaj zamkniętych. W przypadku rynku polskiego można wręcz oczekiwać zamykania pozycji, które rozpoczęło się już wczoraj. W poniedziałek bowiem instytucje finansowe w Polsce będą zamknięte. Na rynku walutowym można spodziewać się dziś większych spreadów, ze względu na mniejszą płynność.

Wyraźne wzrosty miały miejsce w ostatnich dniach na rynku ropy. Na wykresie widzimy, iż rynek zbliżył się do górnego ograniczenia zawężającej się konsolidacji. Są to okolice wysokości 98. Jeśli zostanie pokonana, to nieunikniony będzie test poziomu 100, stanowiącego następną barierę. Naturalne wsparcie dla tego rynku to obszar 92-94. Byki mają tymczasowo przewagę, gdyż dopiero powrót poniżej 90 przechyli szalę na korzyść niedźwiedzi.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Eurodolar na celowniku

Zbliżamy się do końca tygodnia, a nastroje na rynkach wciąż są złe. Wczoraj po raz pierwszy na poważnie zaczęto się obawiać konsekwencji problemów na Cyprze. Traciło na sile euro oraz większość indeksów giełdowych.

Bezpośrednią przyczyną gorszych nastrojów była aukcja włoskich obligacji, zakończona bez większego sukcesu. Rentowność wzrosła do najwyższego poziomu od października 2012. Od razu odżyły spekulacje o możliwym wykorzystaniu rozwiązań cypryjskich w innych państwach południa. Pierwsze na liście zagrożonych są naturalnie Włochy, ale nie wolno zapominać, iż z tyłu czeka jeszcze Portugalia i Hiszpania.

Z wydarzeń dzisiejszego dnia trzeba wymienić fakt otwarcia cypryjskich banków. Ma to się stać około godziny 11:00 polskiego czasu i reakcje Cypryjczyków będą zapewne śledzone przez rynki. Oprócz tego o 14:45 poznamy odczyt indeksu Chicago PMI z USA. Na rynku polskim można tymczasem spodziewać się zamykania pozycji przed świętami.

Eurodolar zbliżył się do oczekiwanego obszaru. Mieści się on właśnie między 1.28 a 1.2675. Krzyżują się tam zarówno poziomy wsparcia jak też linie kanałów wzrostowych. Problem polega na tym, iż jest to miejsce tak oczywiste, iż rynek zamiast odbić się, może chcieć je przełamać. Kolejnym wsparciem byłoby dopiero 1.25. Jesteśmy jednak już we wspomnianym obszarze i trzeba bacznie obserwować rynek, czekając na sygnały – odbicie również jest możliwe i to nawet teraz. Oporem byłyby okolice 1.30.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Rynek EUR/GBP walczy o wsparcie

Wczorajszą sytuację i atmosferę na rynkach walutowych świetnie obrazuje wykres eurodolara. Kompletny marazm i oczekiwanie na wybicie. Nieco lepiej było na rynkach giełdowych, gdzie odnotowano wzrosty.

Po zawirowaniach wokół Cypru, inwestorzy nie mogą się odnaleźć. Na rynku wyraźnie brakuje motywacji do dalszych ruchów. Budująca się konsolidacja będzie musiała jednak zrodzić większy ruch. Słabe dane z amerykańskiego rynku, jakie wczoraj opublikowano, nie zdołały tego uczynić. Odnotowano pogorszenie w sektorze nowych domów i przede wszystkim w nastrojach konsumentów. Indeks Conference Board spadł do poziomu 59.7, co jednak nie przestraszyło inwestorów giełdowych.

W dniu dzisiejszym poznamy również nastroje ze strefy euro. O godzinie 11:00 napłyną na rynek odczyty dotyczące nastrojów w biznesie, w gospodarce i oczywiście wśród konsumentów. W tym ostatnim przypadku oczekuje się minimalnej poprawy, choć sam indeks powinien być ciągle na sporym minusie(-25.5). Pod wieczór można spodziewać się wypowiedzi szefów poszczególnych, lokalnych oddziałów Fed. Te natomiast, często potrafią generować zamieszanie na rynku.

Do niebezpiecznego przesilenia może dojść na rynku EUR/GBP. Na wykresie tej pary widzimy, iż euro spadło już poniżej środkowej linii kanału wzrostowego i walczy o utrzymanie wsparcia na 0.8450. Nawet jeśli uda się je obronić, to struktura trendu wzrostowego została już widocznie zachwiania. Kolejnym wsparciem są okolice pod poziomem 0.84 oraz wysokość 0.83. Oporu należy szukać przy 0.86.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Quo Vadis Unio?

Odpowiedź na moje poniedziałkowe pytanie pojawiła się szybko – z optymizmu niewiele zostało. Na wartości szybko traciło zarówno euro jak też europejskie parkiety. Spadki dotknęły też amerykańskie giełdy. Na rynku powiało grozą.

Skrupulatni czytelnicy zapewne pamiętają, jak kilka dni temu zwracałem uwagę na fakt, iż „pomoc” dla Cypru stwarza niebezpieczny precedens. Mowa oczywiście o zabieraniu części depozytów bankowych, zwaną elegancko „jednorazowym podatkiem”. Otóż holenderski minister finansów, Jeroen Dijsselbloem, stwierdził wczoraj, iż rozwiązania zastosowane na Cyprze mogłyby stanowić ramy, pomocne w rozwiązywaniu problemów innych państw strefy euro. Nie mi oceniać, na ile jest to stanowisko powszechne wśród innych europejskich ministrów, ale rynek nie bez przyczyny zareagował na tego typu pomysły wręcz panicznie, mocną wyprzedażą.

Dziś można już pomału wracać do spraw publikacji makroekonomicznych. Poznamy zarówno dane z amerykańskiego rynku nieruchomości(SP/Case-Schiller) jak też zaufanie tamtejszych konsumentów. Spodziewany jest niewielki spadek, względem danych o nastrojach z poprzedniego miesiąca.

W klasycznym trendzie bocznym znajduje się teraz rynek AUD/USD. Po odbiciu od poziomu 1.0150, dolar australijski nieprzerwanie pnie się w górę. Teoretycznie celem jest teraz poziom 1.06. Jest to jednak tak oczywisty cel, iż nie sposób nie mieć podejrzeń, iż poziomu tego jednak nie osiągniemy lub „przestrzelimy” go. Najbliższe wsparcie mamy na 1.0350.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Ile tego optymizmu?

Ubiegły tydzień miał przebiegać pod dyktando środowego posiedzenia Fed. Uwaga inwestorów skupiona jednak została na problemach Cypru, a właściwie na kontrowersyjnym pomyśle ich rozwiązania.

Sam problem Cypru nie był niczym nowym. O trudnej sytuacji wiedziano wcześniej. Pomysł „zarekwirowania” części depozytów bankowych, aby móc otrzymać „pomoc” kredytową zadziałał jednaj jak terapia szokowa. Tak naprawdę trudno powiedzieć, czego powinniśmy się obawiać bardziej, a z czego cieszyć – z bankructwa Cypru, czy też z usankcjonowania rekwizycji części depozytów bankowych, co stanowi precedens. Porozumienie osiągnięte dziś w nocy zakłada restrukturyzację sektora bankowego i przeniesienie wkładów z Laiki Bank do Banku Cypru. Straty finansowe mają ominąć posiadaczy wkładów poniżej 100 000 EUR.

Porozumienie wywołało zwyżkę na euro, gdzie rynek otworzył się luką cenową. Nie jest wiadomo, na ile wystarczy tego optymizmu. Dziś ważnych publikacji makroekonomicznych nie będzie. Przemawiać będą natomiast członkowie Fed oraz wcześniej EBC. Będą to jedyne momenty w dzisiejszym dniu, kiedy to rynki mogą zachowywać się nad wyraz nerwowo.

W dzisiejszej analizie wracamy do rynku USD/CHF. Dolar zdołał pokonać szczyty z listopada 2012. Aktualnie trwa walka o utrzymanie korekty tych wzrostów na poziomie wokół 0.94. Jeśli się to uda, to możliwy będzie atak na poziom 0.96. Załamanie wsparcia na 0.94 sprowadzić może jednak rynek poniżej wysokości 0.93. Tam czekałaby już wznosząca się linia dolna kanału wzrostowego. Na chwilę obecną mamy jednak tylko korektę wzrostów.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

USD/PLN w drodze

Czwartek nie przyniósł uspokojenia nastrojów związanych z Cyprem. Efekt środowej wypowiedzi Bena Bernanke miał więc ograniczone działanie. Opublikowane wczoraj dane pogrążyły wspólną walutę.

W cieniu wydarzeń na Cyprze wzrósł niepokój wśród europejskich inwestorów. Indeksy PMI – zarówno dla sektora produkcyjnego jak też usług – odnotowały w przypadku gospodarek Niemiec i Francji słabe odczyty. W każdym z tych przypadków, opublikowane wczoraj dane były gorsze od prognoz, co odbiło się na wycenie euro. Wspólna waluta traciła wczoraj na wartości – zyskiwał dolar, ale też jen japoński.

Sytuacja na Cyprze może znaleźć swój finał na początku przyszłego tygodnia. Inwestorzy mogą więc dziś zachowywać się nerwowo, nie chcąc zostawać z dużymi pozycjami na weekend. Najważniejsza z dzisiejszych publikacji, Indeks IFO dla Niemiec, również wypadł poniżej oczekiwań, notując spadek do wartości 106.7.

Tymczasem od naszej ostatniej analizy, rynek USD/PLN systematycznie pnie się na w górę. Droga na 3.30 jest zupełnie otwarta i jeśli nie wystąpią jakieś nadzwyczajne okoliczności, dolar powinien osiągnąć swój cel. Wsparciem na którym opiera się cały ten ruch jest poziom 3.15. Dopiero zamknięcie poniżej tego poziomu zachwieje potencjałem grających na zwyżkę.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Fed uciszył nastroje

Środa przyniosła uspokojenie nastrojów wokół Cypru. Pomocny był w tym również Fed, ogniskując uwagę inwestorów wokół tematów gospodarczych. Eurodolar zyskiwał wczoraj na sile, od spadków oddaliły się też giełdy.

Wygląda na to, iż nastroje wokół Cypru uspokoiły się – przynajmniej tymczasowo. Według najnowszych informacji, tamtejsze banki będą nieczynne do końca tygodnia. Ze względu na poniedziałkowe święto oznacza to, iż banki otwarte zostaną dopiero 26 marca. Do końca tygodnia można więc oczekiwać względnego uspokojenia.

Zamieszanie dotknęło natomiast rynek funta, który po wypowiedziach brytyjskiego ministra finansów nerwowo zmieniał swą wartość rynkową. Nieco nerwowości wprowadziło też przemówienie Bena Bernanke. Nie zmieniono żadnych parametrów polityki, zaznaczając przy tym, iż prowadzona będzie do momentu osiągnięcia wyznaczonych celów. Dziś natomiast będziemy mieć dalsze publikacje makro oraz wystąpienie nowego szefa BoJ, Haruhiko Kurody.

Tymczasem trend spadkowy na jenie nie może znaleźć swego końca. W przypadku rynku EUR/JPY jest on nieco słabszy niż na USD/JPY, jednak wciąż widoczny. Kluczowe w najbliższych dniach będzie utrzymanie się ponad poziomem 122.50. Jeśli się to nie uda, to strona popytowa straci swoją kartę przetargową, jaką było nieudane zejście niedźwiedzi poniżej 120.00. Wskaźnik RSI podpowiada konsolidację boczną. Ograniczeniem od góry będzie poziom 128.00, a od dołu 117.00.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Fed w cieniu Cypru

Sprawa problemów na Cyprze zdominowała wtorkowy handel. Europejskie giełdy zanotowały spadki. Traciło też euro, natomiast zyskiwał na sile rynek złota. Nastroje w USA były mieszane.

Nie mieli chyba racji Ci, którzy wieścili wczoraj rychłe zapomnienie o problemach na Cyprze. Ich rozwiązania nadal nie widać, a banki będą prawdopodobnie zamknięte do 26 marca. Wszyscy zastanawiają się teraz, czy problem może rozlać się na inne państwa. Dziś startują konsultacje polityczne dotyczące formowania nowego rządu we Włoszech. Jest to równocześnie pierwszy kandydat po Cyprze, w kolejce państw zagrożonych podobnymi problemami.

Jakby w cieniu tego co dzieje się na Cyprze odbędzie się dziś posiedzenie Fed. Nie oczekuje się zmian, choć interesujące dla rynków będą zapewne komentarze Bernanke. Po serii dobrych danych z ostatnich tygodni, pojawiły się głosy, iż Fed może wcześniej rozpocząć proces „zwijania” polityki QE3. Każde słowo szefa Fed będzie dziś zapewne ważone i analizowane.

Na wykresie EUR/USD dochodzimy do pierwszego, ważnego wsparcia – zlokalizowane jest w okolicach wysokości 1.2820. Od tej bariery rynek odbijał się dwukrotnie w październiku 2012. Wiele wskazuje jednak na to, iż prawdziwe odbicie powinno rozpocząć się dopiero przy 1.27, gdzie biegnie też dolne ograniczenie aktualnego kanału wzrostowego. Do zanegowania spadków potrzebny jest powrót ponad 1.3150.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Dolar przed szansą na umocnienie

Mocnym akcentem rozpoczynamy nowy tydzień. Poniedziałek zdominowany został przez problemy Cypru, gdzie wprowadzono jednorazowy podatek od depozytów bankowych. Traciły na wartości giełdy oraz euro.

O tym co stało się na Cyprze piszą of wczoraj wszystkie media – więc nie ma co powielać powszechnie znanych faktów. Pojawiło się jednak kilka sugestii w polskich mediach, jakoby o problemach Cypru rynki miały szybko zapomnieć. Wcale nie jestem tego pewien. Poza tym uważam, że to co stało się na Cyprze stwarza niebezpieczny precedens. Joerg Kramer – główny ekonomista Commerzbanku – sugeruje, iż podobnym podatkiem mogłyby zostać obłożone depozyty we Włoszech. Nic jednak nie jest przesądzone – być może nawet parlament Cypru wcale nie nałoży wspomnianych ograniczeń, co sugerował rzecznik rządu Christos Stylianides.

Dziś mamy też kilka wystąpień przedstawicieli banków centralnych – najpierw Mario Draghi, a później Yves Mersch. O godzinie 11:00 dowiemy się, jakie nastroje panują wśród niemieckich analityków i inwestorów(indeks ZEW). Oprócz tego na rynek napłyną dane o inflacji w Wielkiej Brytanii i informacje z amerykańskiego rynku nieruchomości.

Po wczorajszym umocnieniu rynek USD/PLN wyszedł ponad ważny opór, na wysokości 3.20. Jeśli nie nastąpi szybki odwrót, to droga ku 3.30 będzie otwarta. Zagrożeniem dla scenariusza wzrostowego będzie spadek poniżej 3.15 oraz linia trendu spadkowego na wskaźniku RSI, która ogranicza jego pole wzrostów. Sytuacja nie jest więc jednoznaczna – z jednej strony mocne wsparcie na wykresie cen, z drugiej ograniczenia RSI. Wszystko zależeć pewnie będzie od rozwoju sytuacji na eurodolarze.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Oznaki zmiany na EUR/GBP

Ostatni tydzień z pewnością należał do amerykanów. Tamtejsze rynki giełdowe sukcesywnie zyskiwały na sile, bijąc kolejne rekordy lub zbliżając się do nich. Mocny był też dolar. Czy ta passa utrzyma się?

Motorem napędowym ubiegłotygodniowych wydarzeń były dobre wyniki, napływające z amerykańskiej gospodarki. Sprzedaż detaliczna, dane z rynku pracy, produkcja przemysłowa – wszystkie te publikacje okazały się lepsze od prognoz. Indeks DJIA zyskiwał przed dziesięć dni z rzędu, osiągając rekordowe poziomy. Od początku roku DJIA wzrósł już o prawie 11%.

Wydarzeniem tego tygodnia będzie z pewnością środowe posiedzenie FED. Po serii lepszych danych ekonomicznych, spekulowało się na temat możliwej reakcji FED. Ten wątek warto śledzić. W Europie tymczasem opublikowane zostaną dane o nastrojach w niemieckiej gospodarce – pierwsze już we wtorek. Tymczasem jednak, rynki żyją od weekendu problemami Cypru – w nocy traciły giełdy azjatyckie, od otwarcia traci też euro.

Wyprzedaż euro wprowadziła zmiany na wykresie EUR/GBP. Rynek otworzył się luką, dokładnie pod wyznaczonym poziomem wsparcia. O ile luka nie zostanie wykorzystana jako szansa na dodatkowe zakupy, należy ją rozpatrywać jako sygnał negatywny – pierwszy, w tym wyraźnym trendzie wzrostowym. Wskaźnik RSI spadł poniżej linii wzrostowej i zdaje się potwierdzać utratę przez rynek impetu. Istotne wsparcie znajduje się teraz na 0.85. Opór to poziom 0.86, a następnie 0.88. Wiele wskazuje na to, iż możemy być świadkami formowania się końca obecnego trendu wzrostowego.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy